-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
Mam wrażenie, że sam sobie komplikujesz życie. Modelarstwo ma być przyjemnością a kombat dodatkowo daje frajdę z bezpośredniej rywalizacji ... czy warto zatem tracic czas i energię na szukanie rzutu najbliższego oryginałowi? To nie dział o budowie makiet gdzie można "doktoryzować się" czy szycie tkaniny jest dobrze odwzorowanie a nity dobrze zagładzone. Jest prosty regulamin i odchyłka a najważniejsze założenie to, że model ma być prosty w budowie Budując Sum-a podzieliłem skrzydła bo chciałem umocowac podwozie i odwzorować lepiej poszerzenie płata w części środkowej - większośc kombatów ma jednak skrzydła w jednym kawałku bo tak łatwiej i szybciej się buduje. Traci na tym wizerunek modelu ale uproszczenia są cechą tej kategorii. Dlateo wybierz rzut który najbardziej Ci odpowiada i zabieraj się do pracy. ms
-
Citabria 20, 1365 mm- relacja z budowy
mirolek odpowiedział(a) na Michał_S temat w Modele średniej wielkości
Kadłub zmontowany na rurce więc nie powinno byc problemu - wygląda całkiem dobrze. Nie każdy ma warsztat albo na tyle miejsca aby zmontować na płasko cały model. Oczywiście skrzydła muszą powstać na desce albo większym stole ale pierwszy etap dobrze rokuje - trzymam kciuki i podglądam temat. ms -
To prawda, przygotowałem sobie już miesiąc temu zgrabne nowe narty do Rafika i jutro może uda sie je przetestować na marchewkach. Zimą lotnisko jest wszędzie i wcale nie trzeba długo szukać aby znaleźć łączkę do startu. ms
-
Ja też liczyłem skrzydło bez końcówek . Reasumując obciążenie powierzchni nośnej kombatów to optymalnie ok. 45 g/dm2 Gratuluję zatem jeszcze raz dobrego wyniku bo mój parametr jest porażający :-( ms
-
Zmierz powierzchnię skrzydła w decymetrach - ciekaw jestem proporcji wagi do powierzchni z uwagi na moją znacznie cięższą rybę Twoje skrzydło jest bardziej smukłe, takie zbieżne do trójkąta. Mimo lżejszego modelu obciążenie powierzchni nosnej może być zatem porównywalne - mnie wychodzi około 64g/dm2 Oblot prawdopodobnie dopiero w weekend. ms
-
Myślę, że modelach wwI większe róznice w lataniu powoduje ustawienie płatów niż rodzaje modeli proponowane przez poszczególnych producentów. Wykonałem 3 modele wwI - Albatros i Fokker dVII z Cyber-Fly oraz Anasaldo Balilla Marka Rokowskiego. Najgorzej latał Albatros ale tez był wykonany jako pierwszy i ze wszystkich był najcięższy. Jeżeli utrzymasz wagę modelu poniże 500g, zapewnisz prawidłową geometrię płatów oraz katy natarcia oraz nauczysz się używać ogona ..... to każdy model wwI będzie dobrze latał Balillą zajmowałem dobre miejsca (również na podium) choć model latał wolniej niż Fokker którym latałem w drugiej części sezonu 2012 i który również pozwolił na bardzo dobre wyniki. Chowanie wyposażenia jakie doskonale rozwiązał Marek w Balilli ma duży plus i model prezentuje się znakomicie. Model ma też nieco grubsze przekroje płatów co zapewne przekłada się na jego mniejsza prędkość ale też uważam ten model za niebywale zwrotny. Fokker-a buduje się szybciej, model jest szybszy w powietrzu i moim zdaniem jest też nieco mniej wrażliwy na geometrię płatów. Różnice długości płata góra-dół oraz przesunięcie górnego płata do przodu sprawiają, że model (podobnie jak Berg) przypomina charakterystyką lotu modele ww II i ogon ma w nim mniejsze znaczenie niż w lotach Balillą. Balilla lata doskonale tylko przy precyzyjnym wykonaniu skrzydeł w czym pomaga dołączony do zestawu wykrój z depronu pozwalający na ich wzajemne ustawienie. Płaty są jeden nad drugim i tworzą sztywną klatkę mocno osadzoną na kadłubie za pomoca prostych słupków. W Fokerze masz do wykonania słupki ukośne i również ukośną klatkę nad kadłubem. Zatem co wybrać ? Reasumując, wybierz nie model który lata najlepiej zdaniem innych zawodników a model który najbardziej się Tobie podoba i który dla Ciebie bedzie ważny, który ma ciekawą historię, wybitnego pilota którego barwy odwzorujesz .... każdy jest inny a decyzja któremu poświęcisz swój czas tj. kilka dni na budowę i wiele godzin na szcześliwe loty należy do Ciebie. ms
-
Najlepiej będzie latał harik ..... Gosi a dla mnie jako potencjalnego sparing-partnetra najlepszy będzie ten najgorszy tak na serio, to bardzo interesujace to porównanie i ciekaw jestem ostatecznego werdyktu. ms
-
Pięknie to wyszło :-) Gratuluję udanej budowy i szczęśliwego oblotu - model prezentuje sie rewelacyjnie. Jaka wyszła waga do lotu? Jakie masz obciażenie powierzchni nośnej? ms
-
Oryginalny pomysł na model .... skoro nie miał okazji powstać prawdziwy to chociaż w skali mikro bedzie można zobaczyć go w locie Zwraca moją uwagę mała powierzchnia SW w stosunku do tych ujemnie ustawionych płatów, bardzo jestem ciekaw czy i jak to bedzie latać. Czy obliczałeś już SC modelu dla tego nietypowego układu skrzydła? ms
-
Bez śniegu za to +8 stopni, bezwietrznie i słonecznie - Nowy Rok a trawa przy lotnisku zielona i pogoda jak w Wielkanoc albo majowy długi weekend :-) To spotkanie bardziej przypominało wiosenne rozpoczęcie sezonu modelarskiego a jedynym symbolem przełomu roku została butelka gazowanego napoju bezalkoholowego i życzenia ms
-
Kania 3 - skala 1:10
mirolek odpowiedział(a) na Wojtek I temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Czy nie boisz się, że ta sklejka osadzona na klej pomiędzy drutami podwozia odpadnie po pierwszym przyziemieniu? Może lepiej zalaminować ją razem z drutami cienką tkaniną. Fotelik ..... dla pilota o krótkich nogach ms -
Chrzęst to chyba przytarcie śmigła o asfalt bo model nie ruszony Obroty zbyt małe, paliwo gęstniało a silnik jeszcze nie całkiem dotarty. Załozyłem smigło 10/4 a chyba lepiej się wkręci na obroty z 9/5. Os Max FP jest na łożyskach podobnie jak obecnie dostępne AX. Pochodzi jeszcze z godzine na małych obrotach w ogrodzie a potem powinien się rozkręcać z każdym wypalonym zbornikiem. ms
-
Sum doczekał się wyjazdu na lotnisko Niestety w mroźny sobotni poranek (-8 stopni) nie udało sie go ulotnić gdyż model ostro zakręcał i nie był możliwy prawidłowy rozbieg. Na rzut z ręki się nie zdecydowałem bo silnik kręcił niewiele ponad 10 tys obrotów a regulacja koła ogonowego nie pomogła i nie udało się uzyskać prostoliniowego rozbiegu. Konieczna będzie korekta podwozia głównego oraz pogłębienie wykłonu silnika. ms
-
Jesienią moja "eskadra kombatów" wzbogaciła się o kolejny model ESA - Me-110. Tym razem wersja kształtek epp wyciętych przez Marka Rokowskiego. Bardzo lekki i zwinny dwusilnikowiec, zasilony pakietem tylko 1300mAh o wadze do lotu ok.530g. Zastosowałem w nim lekkie silniki Power HD i regle 10A Model swoje możliwości potwierdził w trakcie jesiennej bitwy o Rzeszów, umożliwiając mi zdobycie I miejsca W ciągu ostatnich dwóch miesięcy, wykonałem też pierwszego kombata spalinowego wg. regulaminu ACES, - model PZL-46 SUM napędzany silnikiem 4 cm Os Max 25 FP Relacja z budowy również była prowadzona na forum a komplet zdjęć z budowy znajduje znajduje się w prezentacji filmowej: ms
-
Zrobiłem linie foliopisem od środka kabiny i szczelnie ją wkleiłem. Mocowanie na śrubki jakoś do mnie nie przemawia bo wewnątrz i tak pojawią się spaliny co rozpuści foliiopis i wszystko co w kabinie. ms
-
Spotkanie noworoczne to już praktycznie tradycja. Ja też się wybieram, choć zapewne bez samochodu to jednak coś zabiorę ..... do latania i do spożycia ms
-
Z nieukrywaną zazdrością podglądam temat - kadłub klejony na styrodurze wyszedł znacznie bardziej gładko niż u mnie a owiewka silnika z PET-a wygląda doskonale. Ile waży model w takim stanie jak na ostatnim zdjęciu? Jak mocowane jest łoże silnika do wręgi? ms
-
Wygląda super - gratuluję udanej budowy. Czy po malowaniu był juz kolejny lot i udało się skorygować wcześniejsze zadzieranie modelu? To bardzo zwrotny i bardzo niebezpieczny w walce model .... sezon 2013 będzie znacznie ciekawszy jak pojawi się więcej dwusilnikowców. ms
-
Mimo świątecznych przygotowań znalazłem troszkę czasu na dokończenie modelu. Ponowne malowanie kadłuba przebiegło bez niespodzianek (zatem przyczyną musiał być użyty rozcieńczalnik) i po utwardzeniu lakieru, osadziłem w kabinie załogę, osadziłem kołki do zaczepienia gumy oraz nakleiłem drukowane na folii oznaczenia. Model nabrał wreszcie wyglądu :-) Lakier wykańczający jest mocno błyszczący ale w świetle dnia nie razi to tak bardzo jak na zdjęciach. Efekt jest wzmocniony przez sztuczne oświetlenie. Kabinę wkleiłem na kleju kontaktowym (podobnym do butaprenu) i mam nadzieję, że połączenie będzie na tyle szczelne, że nitrometan nie rozpuści moich pilotów :-) Do uzupełnienia jeszcze owiewka strzelca oraz kółko ogonowe .... i można jechać na lotnisko :-) Mogę zatem pokusić się o małe podsumowanie - czas budowy to około 2 miesiące, dość intensywnej pracy choć pewnie następny taki model mógłbym zbudować w znacznie krótszym czasie. Dużo sie nauczyłem bo laminowanie i oklejanie rdzeni to dla mnie zupełna nowość. Czy jestem zadowolony z efektu okaże się po oblocie ale wizualnie model sprawia dobre wrażenie .... z odległości 2m Drażni szklistość wykończenia i pofalowanie powierzchni czego chyba nie da sie uniknąć oklejając styropian, syrodur to lepszy materiał na następny model. Drażni też sporo uproszczeń ale podobnie jak w ESA tłumacze sobie, że to kombat i nie warto komplikować budowy przesadnym detalem. ms
-
Skrzydło ma ten sam kolor i jest już zamalowane poliuretanem ...... niezbyt stosownym, byłoby połączenie w jedną całość dwóch elementów w różnych kolorach. Lakier o którym pisze Capriman jest dostępny wszędzie i oferują go różni producenci ale bałem się przyczepności do laminatu lakieru na rozcieńczalniku wodnym. Jeżeli faktycznie można malować model takimi lakierami, to wybór kolorów jest znacznie większy niż tych dostępnych w spray-u ms
-
dorobić zwykły lakier akrylowy to nie problem ale lakier chemoutwardzalny w puszcze do którego wbija się przed lakierowaniem nabój z utwardzaczem i można lakierować natryskiem uzyskując jednocześnie kolor bez konieczności dodatkowego zabezpieczenia, to koszt jaki podałem. Nie wiedziałem ile potrzebuje lakieru na cały model a poprawki nie są możliwe, to co zostanie niewykorzystane i tak jest do wyrzucenia. ms
-
Odwiedziłem dwa sklepy z lakierami samochodowymi i z polecanej szerokiej palety barw dostępne jest nieco więcej kolorów niż w przypadku Forda T .... czyli jest czarny oraz srebrny :-/ Faktycznie można zamówić sobie dowolny kolor i nabić w spra-y ale koszt jest kosmiczny - puszka 150 ml kosztuje ok. 50 - 60 zł w zależności od kodu koloru Zeszlifowałem cały zielony kolor bo pęcherzyki były dosłownie wszędzie, tam gdzie zlazło były większe i spłynęło od razu a tam gdzie były mniejsze zostało i zaschło ale kadłub pod światło wyglądał jak posypany piaskiem. Trzy gradacje papieru i kadłub zrobił się bardziej gładki niż przed malowaniem a kolejny zielony natrysk pokrył wszystko za pierwszym razem. Spróbuję ponownie pokryć kadłub poliuretanem ale bez rozcieńczania, tak jak malowałem wcześniej i nie było problemów. Podejrzewam, że to właśnie rozcieńczalnik wszedł w reakcję z kolorem. ms
-
"Już byłem w ogródku i witałem się gąską" planując z kolegą oblot modelu a tu zaskoczył mnie mały problem - ostatnie lakierowanie poliuretanem tj. część kadłuba i owiewka wyglądają jak niżej Sam nie wiem co sie stało ale wraz z lakierem spłynął kolor. Chciałem mieć idealnie gładkie malowanie i dodałem do żywicy z utwardzaczem odrobinę rozcieńczalnika poliuretanowego. Malowało się super, szybko i gładko, tyle że po kilku minutach lakier zaczął spływać wraz z wcześniejszym zielonym kolorem. Z owiewki spłynęło to dość gładko (na stole pojawił sie zielony okrąg z bardzo ciekłego lakieru) a na kadłubie najpierw zrobiły sie pęcherzyki które następnie pękały i wszystko spływało. Na dzisiaj wyschło i zauważyłem, że taka reakcja pojawiła sie w tylko w miejscach gdzie nic nie było szpachlowane czyli zielony lakier nałożyłem bezpośrednio na laminat. Wcześniej lakierowałem skrzydło doł i górę, dół kadłuba, narty do Rafika i zaciągnąłem też kadłub i skrzydło P-40 na której były juz poprawki lakiernicze - nigdzie taka reakcja nie miała miejsca - co sie mogło wydarzyć? czy to reakcja na rozcieńczalnik? ms
-
To poczekaj jak zobaczysz elementy po nałożeniu lakieru na bazie żywicy poliuretanowej .... model jest świetlistoodblaskowy. Nie mam jak tego zmatowić :-( nie ale może ścinać słupki ms
-
Waga 1,5 kg jest chyba akceptowalna przy silniku 4 cm. Pewnie nie będzie to szybki model ale nie o taki parametr mi chodziło gdy podejmowałem się budowy Sum-a. Chciałem spróbować laminowania kadłuba i wykonać samodzielnie płat a gdy budowa na ukończeniu coraz więcej przykładam wagi do detalu którego w walce przecież nie widać. Nie będzie groźny to niech będzie chociaż ładny :-) Dlatego tez powstała specjalna załoga: pilot (pierwszy z prawej) ma skupione oblicze, obserwator - bombardier młodszy i lekko wystraszony rozgląda się na boki a strzelec (ten z lewej) będzie siedział do nich plecami - ma zawadiacki wygląd który sugeruje, że lubi sobie postrzelać do wszystkiego co się rusza :-) Muszę mu jeszcze zrobić km aby czuł się spełniony na swoim stanowisku Chłodzenie silnika moim zdaniem będzie doskonałe - wlot od przodu szeroki a bokami kadłuba osłona silnika odstaje po centymetrze czyli przepływ powietrza przez komorę silnika zapewniony. Na poniższym zdjęciu lepiej widać, że mimo noska śmigła o szerokości 60mm bokami zostaje sporo miejsca na wlot powietrza. ms
