Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 307
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez mirolek

  1. Butelka ze kefiru czy śmietany chyba zbyt szeroka, ja dopasowałem średnice z butelki po lekarstwach ... chyba z wody utlenionej Model super się prezentuje - trzymam kciuki za oblot. ms
  2. W polskim lotnictwie był tylko jeden Sopwitch Camel, znalazłem takie info: "maszyna została rozbita w lipcu 1921 roku podczas lotu zapoznawczego we Lwowie, który wykonywał ppłk Ludomił Rayski. Samolot uległ całkowitemu zniszczeniu i skreślono go ze stanu eskadry." Mam nadzieję, że taka wierność historyczna nie jest Twoim celem, udanego oblotu życzę ms
  3. Nie wiem czy dobrze rozumiem .... stosujesz zasilanie jako balast? ms
  4. Znam to powiedzenie i naprawdę trzymam kciuki za sukces .... ale o gustach się podobno nie dyskutuje 😉 Mam nadzieję, że małe obciążenie pow. nośnej będzie tu kluczowe i Twój model będzie spokojniejszy w locie. ms
  5. Trzymam kciuki za sukces projektu 👍 Po lekturze o której wspomniałeś na początku wątku , Adepcia powstała kilka late temu w Krakowie .... Modeł miał spory problem ze statecznością poprzeczną, co widać nawet na filmie. Moim zdaniem to efekt zbyt malej powierzchnia stateczników. Model ma stosunkowo krotki kadłub w proporcji do skrzydła i mimo wzniosu przy makietowo wykonanym ogonie stwarzał duże problemy w locie. Z tego co pamiętam drugi lot po naprawie (juz niezarejestrowany) okazał się ostatnim :( Mam nadzieję, że Twoja konstrukcja nie powieli tego błędu i będzie cudnie latać .... 11 listopada się zbliża, polskie skrzydła w górę ms
  6. mirolek

    ToTo-8

    Poniżej film dokumentujący oblot modelu ... który nie został do końca zaprojektowany Franek, uczestnik zajęć z modelarstwa w pracowni Aeroklubu Krakowskiego przyszedł w zeszłym roku na zajęcia po wakacjach z rozpoczętą budową kadłuba. Solidny stelaż sklejkowy częściowo był juz pokryty depronem a konstrukcja robiła wrażenie swoją wielkością. Okazało się jednak, że ToTo-8 to porzucony przez autora planów projekt który nie ma kompletu rysunków. Ponieważ Franek nie dawał się namówić na zmianę modelu i żal było już wykonanej pracy, podjęliśmy decyzje o kontynuacji prac i dorysowałem skrzydło. Każdy element modelu został wykonany przez Franka samodzielnie - laminatowa kabina i maska silnika również. Model posiada też chowane podwozie, niestety przednia goleń okazała się zbyt krótka do śmigła na którym Franek zmierzył najlepszy ciąg statyczny i na potrzeby oblotu zostało dorobione na drucie sztywno osadzone kółko. Model wymaga jeszcze poprawek ale bardzo poprawnie lata - gratuluję Frankowi i mam nadzieję, że budowany obecnie dwupłatowy Wicherek będzie równie udanym projektem 👍 ms
      • 6
      • Lubię to
  7. Depronowe żebra klejem Uhu, listwy sosnowe żywicą 5 min a między dźwigarami pojawią się jeszcze sklejkowe (z owocówki) elementy wzmacniające. ms
  8. Dzięki za uspokajające info Z racji wykształcenia zapewne bardziej ufam przekrojowi półki niż środnika ale jeśli dźwigar już sprawdzony to wątpliwości co do znacznego ażurowania półki jak i jej lichego przekroju odkładam na półkę ms
  9. kadłub modelu Kordek 2 ... juz wygląda jak trzeba Kordek 1 w trakcie budowy skrzydeł Na tym etapie można juz zauważyć różnicę względem oryginalnego projektu - natarcie skrzydła pozostało w jednej linii a łuk zakończenia skrzydeł zostanie doszlifowany z kilku warstw depronu 6mm
  10. Rozpoczęte prace przy skrzydłach ... jest ich 4 czyli praca podwójna Skrzydła maja ciekawa konstrukcję z dźwigarem sklejkowym i usztywnieniem międzydźwigarowym składanym w jedna całość w procesie montażu - dobre i sztywne rozwiązanie choć moim zdaniem (intuicyjnie) sam dźwigar powinien być grubszy lub szerszy Listwa natarcia z grubej balsy do późniejszego strugania. ms
  11. Od lipca do października chyba dużo się zmieniło ms
  12. Kadłub drugiego modelu przygotowany do złożenia a Kordek 1 po wzmocnieniu wręgi silnika drugą warstwą sklejki , czeka na swoje skrzydła ms
  13. Prace trwają i powstał kadłub, półka na zbiornik paliwa i serwa została przecięta i zmontowana w trzech częściach co wymagało dodatkowego jej oparcia a styk łączonych kształtek kadłuba został również wzmocniony paskami "owocówki" celem usztywnienia Sklejony kadłub wydaje się dość sztywny na skręcanie i zginanie, duża skrzynka robi swoje ... trzeba jednak uważać aby go zbyt mocno nie złapać za wykrzyżowania. ms
  14. Nie kombinuj ze zmianą, silnik jest ok a model choć relatywnie ciężki na te małe skrzydła, miał ochotę lecieć. Potrzeba mu większego power-a na starcie i mniej nerwowego wachlowania ogonem .... musisz go na drążku utrzymać w locie poziomym aby nie tracił prędkości i abyś zdążył go podtrymować, potem się rozpędzi i będzie OK. ms
  15. Pokaż to w całości ... przy tylu wykonanych elementach to już chyba fajnie sie prezentuje ms
  16. Start ciężkim modelem zawsze na 100% ciągu silnika a stabilizacja zdecydowanie pomoże 👍 ms
  17. Przychylam się do oceny kolegów powyżej , zbyt mała prędkość początkowa i przeciągnięcie po "wachlowaniu" lotkami. Jak masz ustawiony skłon i wykłon .... przy silniku pchającym ? Ciężki model przy małych skrzydłach musi mieć większą prędkość, dlatego wiele obciążonych dronów startuje z prowadnic z gumowym naciągiem. ms
  18. Otrzymam chyba "złota łopatę" za odkopanie tego tematu Wszystko za sprawą przekazania kompletu części do budowy modelu oraz wyposażenia przyszłego Wicherka 25/2P od Tomasza D. który kilka lat temu zajmował się jego budową i kontynuował ten wątek na forum. Nawiązaliśmy kontakt i Tomasz zdecydował się przekazać model do Krakowa, aby młody modelarz zbudował Wicherka w pracowni Aeroklubu. Serdecznie dziękuję w imieniu Franka za ten prezent 👍 Ja zobowiązałem się do opieki nad tym projektem, doposażeniem gotowego modelu w silnik spalinowy i relacjonowaniem prac. Ponieważ na ostatnich zajęciach w pracowni temat ruszył, prezentuje pierwsze zdjęcia. Zestaw precyzyjnie wycięty i materiały dobrej jakości 👍 Przy składaniu na sucho niestety pojawił się błąd przenikania płaszczyzny wręgi i półki na serwa oraz problem zbyt długiej wręgi w4 nie pozwalającej na zamknięcie kratownicy od spodu kadłuba. Dla młodego ale doświadczonego już modelarza, to nie problem. Szybka decyzja o niezbędnych korektach i ewentualnych przyszłych wzmocnieniach węzłów pozwoliła zmontować na stole układ środkowej części kadłuba ...cdn... ms
  19. Po krótkiej przerwie chorobowej, prace na modelem zostały wznowione i wykonano komplet żeber na oba skrzydła. Listwy dźwigarowe 3x3mm, pokrycie depron 3mm przeklejony taśmą w miejscu rolowania na natarciu ms
  20. Wczoraj rozpoczęła się budowa modelu nr 2 a model nr 1 dostał wzmocnienia kadłuba pod skrzydło oraz wręgę silnika Skrzydło modelu powstanie wzorem modelu Zbyszka z depronu , rozpiętość 120cm Żebra z plyty 6mm, konstrukcja na trzech dźwigarach sosnowych jak w oryginale plus pokrycie z depronu 3mm. Uszy zostaną wydłużone kosztem centropłata o jeden moduł co pozwali na wykonanie lotek oraz budowę wszystkich elementów skrzydła o jednakowej długości 30cm. W efekcie ma powstać trzy razy przełamane skrzydło złożone z kompaktowych elementów ... jeden wymiar modułu czyli trudniej o pomyłkę i zajmują w trakcie budowy mało miejsca na blacie ms
  21. Tak, coroplast to nazwa handlowa polipropylenu kanalikowego. Przypomina poliwęglan ale jest znacznie lżejszy i mniej sztywny. Od dawna coro jest wykorzystywany w modelach ESA głównie na usterzenie, jest wytrzymały i odkształcalny ale ma też wadę .... kiepsko się go klei 😕 Robiłem różne próby, łapie klej na ciepło ale połączenie do mocnych nie należy. Koniecznie trzeba zmatowić powierzchnię i wtedy można kleić na ciepło celem szybkiego połączenia. Spoinę zasadniczą lepiej wykonać klejem typu FIX_ALL ale uwaga, tez nie każdy złapie, Patex mi się nie sprawdził W budowie zastosowano Sudal Fix_All_Flexi SMX Hybrid polymer. Zbyszek w swojej budowie używał kleju wypieniającego ale wtedy trzeba przez komorę przejechać kółkiem zębatym ze starego budzika 😅, zrobić liczne otworki aby klej wniknął w komorę i wtedy trzyma. ms
  22. Pół roku temu pojawił sie temat na forum a Zbyszek rozpoczął go tak: "Powstaje moja kolejna "makieta modelu" i znowu pierwowzorem jest gumówka. Pierwszy był Marabut z koroplastu, wzorowany na czeskiej małej gumówce o tej nazwie. Teraz wpadła mi w oko właśnie Korda- wyczynowy model z całej linii wyczynówek konstruktora z USA o tym nazwisku, który jest też wynalazcą determalizatora dla modeli swobodnie latających. Oczywiście oryginały to konstrukcje klasyczne, balsowe listewki, japonka itd. Urzekła mnie strona "estetyczna", smukłość (oczywista w tym napędzie), ale też eliptyczne krągłości stateczników i końców skrzydeł- no dla mnie sama klasyka." Model bardzo mi sie spodobał, śledziłem wątek i pomyślałem, że taki zmyślnie budowany model łączący nieco historię modelarstwa z nowoczesnymi materiałami byłby dobrym projektem dla młodych modelarzy Po wykonaniu rzutków, jaskółki oraz depronowego ToTo-0 nastolatkowie szukają czegoś większego do latania. Wybór tego "trzeciego" modelu nie jest prosty bo juz sa jakieś umiejętności latania RC ale do opanowania większych i cięższych modeli troche brakuje. Dlatego zwykle na ten kolejny model polecałem zestaw z epp aby odporność modelu pozwoliła na doskonalenie sztuki pilotażu. Korda w wykonaniu Zbyszka ma odporny na uszkodzenia kadłub z coroplastu, ma też przewagę wielkości nad modelem ESA i ma jeszcze jedną dużą zaletę .... możliwość taniej budowy na podstawie planów a nie z gotowego zestawu. Zyskuje zatem też przysłowiowy warsztat młodego modelarza który każdy element wykonuje samodzielnie. Plany jakie otrzymałem od Zbyszka nieco uprościłem. Wyprostowałem i przystosowałem do montażu na stole kadłub, przygotowałem też szablony. Pierwszy taki model pod roboczą nazwą łączącą oryginał z ofiarodawcą planów czyli "KORD-ek" już powstaje. Mam nadzieję, że powstanie kilka takich modeli i sprawdzimy je wiosną na łące - zachęcam do komentarzy i oceny postępu prac ms
  23. Warto tez podglądać internet ... Na pękającą krawędź natarcia jest prosty sposób, naklejasz taśmę klejącą od zewnątrz w miejscu gięcia płyty i depron nie pęknie w czasie rolowania Pokazuje to jak również wiele innych rozwiązań problemów o jakich wspominasz, że dopiero przed Tobą na modelarni. Proponuje zatem budowanie modeli pod okiem jakiegoś instruktora. Nie szkoda czasu na błędy gdy uświadamiamy sobie, że je popełniamy i często warto coś poprawić i zrobić lepiej .... ale zbyt duża ilość błędów zniechęca, pochlania czas i odsuwa w przyszłość oczekiwany efekt. Tego nie rozumiem i chętnie zapoznam się z argumentacją ..."utrudniania akrobacji"... w mode 2 czy innym trybie (?) Na pewno jak się nauczysz tak na długo zostanie bo wyćwiczysz pamięć mięśniową czyli automatyzm ruchu w danej sytuacji. Realnie Zanim pomyślisz co należy zrobić .... już to zrobisz. Ale jaki ma wpływ wybranego trybu na preferowaną dyscyplinę latania tego nie rozumiem a gdy jeszcze dołożymy prawo i lewo ręczność poszczególnych zawodników to chyba temat komplikuje sie jeszcze bardziej Najważniejsze abyś ukończył model i ruszył z nim na łąkę. Forumowe dyskusje i rady nie zastąpią Twojego osobistego doświadczenia. ms
  24. Jeśli wyjdziesz na lotnisko raz w roku to faktycznie tyle zejdzie. Z doświadczenia wiem, że po wstępnych doświadczeniach na symulatorze trzy lekcje na kablu uczeń trener wystarczają do opanowania modelu w powietrzu. Polecisz gdzie chcesz zawrócisz i utrzymasz kontrole nad modelem od siebie i do siebie. Na pewno nie wylądujesz tam gdzie chcesz bo to juz trudniejsza sztuka i wymaga więcej czasu ale przygodne lądowanie, start i lot masz opanowany po trzech spotkaniach a nie po trzech latach 👍 ms
  25. W temacie aircombatu na forum mało się dzieje a szkoda bo latanie daje spory ładunek adrenaliny Kolejny raz kilku śmiałków z Polski wybrało się na międzynarodową konfrontacje w Bratysławie. Dogodne dla kilku krajów położenie tej miejscówki sprawia, że na starcie po raz kolejny cała czołówka europy a przyjazna atmosfera tych zawodów zachęca do systematycznych odwiedzin Poniżej filmowa relacja z całego dnia walk w obu kategoriach. ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.