-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
W piwnicy okropnie śmierdzi lakier poliuretanowy jaki nałożyłem na skrzydło, dlatego w zaciszu domowym wystrugałem ze styroduru załogę - pilot+bombardier+strzelec która po malowaniu jest gotowa aby walczyć w moim modelu ms
-
Faktycznie ta mata jest cieniutka i wygląda na mocny splot, ale cena specjalnie nie jest atrakcyjna. Ja za swoją tkaninę 35gm2 płaciłem w sklepie modelarskim ok. 10 zł/m2, natomiast cena żywicy epoksydowej w podanym sklepie wydaje się bardzo atrakcyjna. Dobra cena jest też na żywice poliuretanową - pieniącą .... zastanawiam się czy nie użyć takiej do wykonania figurek pilotów :-) ms
-
Dziś piękna słoneczna pogoda i aż trudno uwierzyć, że tydzień temu w zimowej aurze i latając w temperaturze -10 stopni, Eskadra Kraków zakończyła sezon zdobywając tytuł Najlepszej Eskadary ESA w Polsce w obu kategoriach :-) Na Czyżynach sporo się dziś działo od samego rana ..... najpierw zadebiutował JD-2 Kuby Rafał bawił się swoją mikrozabawką (biedronką) FPV a potem kilka walk ESA a gdy już pakowałem modele do samochodu nad parkingiem przy blokach krążyły kolejne modele ms
-
umknęła mi aktualizacja tematu ... końcówki skrzydeł wykonałeś z jednej warstwy która kryłeś płat a to raczej nigdy nie udaje się wykonać bez zmarszczek. Oklejanie skrzydła zaczyna się właśnie od końcówek na które naciągasz mniejszy kawałek folii aby jak najlepiej przylegał i podgrzewasz. Jak sie naciągnie to dopiero nakładasz proste pasy całego skrzydła i docinasz łączenie folii na ostatnim żeberku. Zmarszczenie możesz spróbować jeszcze wygrzać suszarką do włosów ale pewnie całkiem nie zniknie. Nie ma się jednak co przejmować tym detalem bo w całości model prezentuje się doskonale i szczerze gratuluję uzyskanego efektu. Oznaczenia super - wycinanka ręczna czy ploter? Pogoda teraz na oblot nie bardzo (zwłaszcza z tym białym wykończeniem), więc może zrób detal kabiny .... taka mała makieta zasługuje jeszcze na pieszczoty :-) ms
-
Wycięty kawałek kadłuba został zalaminowany a następnie zalakierowany. Wstawionej łatki nie widać a łatwość takich napraw przypomina naprawę modeli ESA :-) Osadziłem też wyposażenie wewnątrz kadłuba oraz podwójne bowdeny steru wysokości. Niestety nie uwzględniłem długości snapów i bowdeny musiałem przesunąć a pozostawione małe dziurki zaleję żywicą. W kadłub wkleiłem na kleju pęczniejącym dwie półeczki ze sklejki - na serwo ogona oraz serwo silnika i pakiet który mocowany będzie za pomocą gumki recepturki. Po założeniu silnika, wstępne wyważenie pozwoliło na umiejscowienie pakietu a odbiornik umieszczę w środku w miejscu wyprowadzenia kabli ze skrzydła EDIT: 16.12.2012 Dopasowałem osłonę silnika: i nie oparłem się pokusie złożenia w jedną całość elementów modelu: Następnie zająłem się detalem - osadziłem serwa w skrzydle oraz wkleiłem z balsy 2mm odcięte małe listewki celem umocowania kabiny: oraz starłem się sprostać zapisom regulaminu o widocznych miejscach łączenia blach i nitowaniu konstrukcji Oczywiście nie ma mowy o wklęsłościach czy wypukłościach ...... ale "u nas w ESA," robi się to inaczej Po zaprogramowaniu nadajnika, zważyłem też "uzbrojone" elementy modelu Kadłub: Skrzydło: Nie jest zatem najgorzej - do wykonania jeszcze kolor na owiewkach kół, drobne poprawki malarskie oraz wklejenie bukowych kołków mocowania skrzydła i wykańczający lakier poliuretanowy. Jest zatem nadzieja, że nie przekroczę 1,5 kg. Muszę też przygotować 3 figurki pilotów - oryginalne są po 9 zł czyli koszt załogi to koszt balsy na oklejenie całego skrzydła Dlatego zamierzam wystrugać pilotów z epp, tacy mało wygładzeni będą bardziej pasować do mojego mało_wygładzonego modelu ms
-
w komputerze to wszystko pięknie wygląda ale obawiam się o sztywność materiału przy takiej rozpiętości modelu oraz ostateczny efekt oklejanego depronem poliuretanu. Uważam, że próbujesz wyważyć otwarte drzwi. Pianka poliuretanowa ma sporą siłę przy wypienianiu a to wykręci Twój szkielet w bliżej nieokreśloną bryłę, Lepiej wytnij elementy ze styroduru, oklej papierem lub laminatem - będzie mocno i precyzyjnie. O wykonaniu skrzydła w tej technologii nawet nie myśl. ms
-
Aniu - zdjęcia rewelacyjne :-) Te dwie kolizje .... moja 64-65-66 oraz Adama 109-110-111 ..... to absolutnie mistrzowskie ujęcia. ms
-
...... bo jak zamontuje wyposażenie to będzie skończony. ms
-
Na dzisiaj model ostatecznie wymalowany Zrobiłem też przymiarkę łoża i silnika - zakupiony ostatnio na forumowej giełdzie OS Max 25 FP Trafiłem jednak na mały problem i musiałem tłumik wciąć nieco w kadłub. Alternatywą była przedłużka i odsuniecie tłumika bardziej na zewnątrz ale to ponad 20zł i tydzień czekania na przesyłkę - dlatego wybrałem najprostsze choć nieco inwazyjne rozwiązanie. Możliwe było również obrócenie silnika o 45 stopni i wypuszczenie tłumika nieco niżej tj. w miejscu zwężenia kadłuba ale wtedy otwory łoża nie pasowały do przygotowanego wcześniej wzmocnienia wręgi silnika a tłumik i tak opierał się o kadłub, co przy drganiach nie jest dobrym rozwiązaniem. ms
-
Ostatnie zawody sezonu ESA 2012 przeszły do historii .....było jak na zapowiadającym je plakacie. Mikołajowe czapeczki, przepiękne słońce, mroźne powietrze oraz pole lotów pokryte śniegiem zapewniły niesamowitą atmosferę zawodów w Warcie Bolesławickiej Organizacja jak zawsze perfekcyjna. Ciepłe i obszerne pomieszczenie dla zawodników, gorąca herbata i posiłek to wszystko sprawiło, że -10 stopni nie było dokuczliwe a zawody choć śnieżne i zimowe miały równie gorącą atmosferę jak te letnie. Zabrakło tylko finału B ale słońce było juz bardzo nisko a palce przymarzały do drążków :-) Na starcie cała czołówka zawodników toteż wyniki znów niesamowite. Rywalizacja do ostatniej sekundy była bardzo zacięta a walka toczyła sie także o jak najlepszą pozycję w klasyfikacji Pucharu Polski. Zapewne wkrótce pojawią się zdjęcia a Daniel poda ostateczne wyniki. Ja juz dziś dziękuję Wszystkim zawodnikom za wspólna zabawę i bardzo udany sezon ESA 2012 :-) ms
-
Na kadłubie cztery warstwy a na skrzydle dwie - kolor sie pogłębił ale zdecydowanie nie jest "zgniło-wojskowy" Miałem też taki pomysł aby pryskać na raz dwa kolory ale bałem się o zacieki i plamy. Zostanie juz ta zieleń "ławki w parku" a może czarne linie podziałowe jakie zamierzam wykonać foliopisem i małe brudzenia czarnym lakierem nadadzą modelowi bardziej wojskowy charakter. Na koniec lakier chemoutwardzalny. ms
-
Bardzo lekko to wychodzi - skrzydła super, znacznie lżejsze nie moje. Jaki stosowałeś klej? Czemu oklejasz depron na ogonie a nie stosujesz pełnej balsy? Raczkuję dopiero w tym dziale ale na moje wyczucie tak wykonany ogon będzie zbyt "słaby". Zrób prosty test - połóż silnik na SW z jednej strony a trzymaj z drugiej strony i spróbuj wykonać jakiś ruch tak obciążonym ogonem. Ciekaw jestem czy przeniesie obciążenie samym silnikiem bez odkształceń i bez uszkodzeń. ms
-
Rozpoczęło się malowanie. Po przeszlifowaniu położyłem podkład i zielony kolor który niestety daleki jest od kolorów wojskowych a szczególnie daleki od "polskiej oliwki". Drugi natrysk dał ciemną zieleń ale ta wciąż bardziej przypomina butelkę szampana lub ogrodową altanę Z uwagi na koszty wybrałem wariant: tani lakier w spray-u (stosuje do ESA i mam sporo kolorów) + bezbarwny dwuskładnikowy lakier chemoutwardzalny celem zabezpieczenia przed nitrometanem.....efekt tych oszczędności jest średni. Wychodzi gładko i lekko (natrysk) ale niestety wybór dostępnych kolorów jest bardzo ograniczony. ms
-
To prawda i sam miałem się okazję o tym przekonać. Wystrugana ze styroduru owiewka kół miała mały ubytek i dlatego nałożyłem nieco szpachlówki "novol"czyli właśnie tej o jaką pytasz na bazie żywicy poliestrowej. Stosowałem ją już wcześniej do drobnych napraw i wypełnień balsy bo szybko wiąże i dobrze się szlifuje .... tyle, że w godzinę ubytek styroduru powiększył się dwa razy !!Zamiast sobie przyspieszyć pracę sporo jej sobie dołożyłem z wypełnieniem tego co zniknęło. Nigdy nie byłem mocny z chemii i nie bardzo wiem dlaczego jedna żywica rozpuszcza styropian a inna nie, ale na pewno ta żywica (zapewne z Castoramy albo Obi) nie nadaje się do styropianu i styroduru. Na dzisiaj, zalaminowałem krawędzie natarcia skrzydła tkaniną 33g i wykonałem pierwszy laminatowy "bucik" Laminowanie chyba coraz lepiej mi wychodzi a uzyskana waga elementu mnie zaskoczyła..... cienko i lekko a kształt zachowany ms
-
Zrobiło się zimno i wilgotno a to nie sprzyja wiązaniu żywicy w mojej piwnicy ..... nawet mi się zrymowało Zalaminowałem najpierw środkowe łączenie płatów a następnie podkleiłem na kleju pęczniejącym styropianowy brzuszek pod skrzydło. Zalaminowałem także łączenia elementów skrzydeł ale nie schnie i nie schnie. aby się nie nudzić wystrugałem sobie owiewkę podwozia ze styroduru i także pokryłem ją laminatem aby stanowiła twardą formę do wykonania większej ilości odwzorowań .... mam dziwne przeczucie, że ten element będzie wymagał stałych napraw ms
-
jak czytam coś takiego to mam już dreszcze na samą myśl, że ktoś ma takie pomysły. NIGDY - NIGDY - NIGDY nie wolno dziurawić pakietu!!!!! energia samozapłonu lipola zadziwiła już niejednego a jeżeli ktoś radzi, aby przekłuć i spuścić powietrze to ma raczej tylko powietrze pod czaszką. Czy już próbowałeś ten pakiet naładować lub rozładować?Na wszelkie wypadek zrób to na zewnątrz i włóż pakiet do dużej ceramicznej doniczki Wracając do Twojego modelu .... wygląda to mało ciekawie. Na drugim zdjęciu widać, że są nieco skręcone płaty. Może to przekłamanie zdjęcia z uwagi na czarne malowanie ale brak tzw. geometrii modelu samolotu ma podobny efekt jak brak geometrii spawanego z kilku elementów samochodu.....każde koło jedzie w inną stronę :-) Jeżeli ten model latał to może jeszcze coś z niego będzie. 1. Zacznij od sprawdzenia czy wszystkie elementy zestawu są dopasowane oraz czy skrzyło i statecznik są równoległe 2. sprawdź czy spód statecznika poziomego jest równoległy do spodu skrzydła (minimalne różnice mogą być już wprowadzone przez producenta) 3. silnik nie jest osadzony w oryginalnym łożu ... sprawdź pod jakim kątem jest osadzony względem spodu płata 4. załóż pakiet i sprawdź trzymając palce pod skrzydłami w którym momencie (jak daleko od krawędzi natarcia) podniesiesz model i uzyskasz stan równowagi - tzw. wyważenie. Ustaw pakiet w takim miejscu aby model wyważał się w 1/3 szerokości płata od krawędzi natarcia. 5. Spróbuj rzucić model przed siebie lekko w dół i pod wiatr ..... zobacz czy poleci bez silnika ...... i gdzie poleci Uważam jednak, że zaczynanie przygody z modelarstwem od "tego" modelu to nie jest dobry pomysł. ms
-
te linie to ślad po butelce która miała odciśnięty wzorek - "dekorację" i zagniecione miejsce jako uchwyt. Z gładkiej butelki wyjdzie lepiej. Spróbuje z 2l coli bo tworzywo jest nieco grubsze. Są większe niż w modelu P-40 którym latam i który przy ustawieniu wychylenia na 6 stopni kręci szybką beczke - będzie ok ms
-
W trakcie każdej budowy modelu przychodzi moment "przesytu" i wtedy zwykle odkładam na jakiś czas budowę aby znów zatęsknić i wrócić ze kilka dni z nowymi pomysłami i energią do pracy. Czułem, że właśnie doszedłem do takiego momentu gdy nie bardzo wiem co dalej i jakoś się nie chce ..... dlatego postanowiłem odłożyć na bok sam płatowiec i wykonać kabinę z butelki PET. Nigdy tego wcześniej nie robiłem ale ten model jest właściwie poligonem doświadczalnym w różnych modelarskich technologiach i postanowiłem spróbować - kiedyś musi być ten pierwszy raz Najpierw wystrugałem ze styroduru kabinę pasującą do kadłuba a następnie wzmocniłem ją od spodu oraz w miejscu największych załamań balsą. Następnie w foremce do ciasta przy pomocy 2 kg gipsu przygotowałem formę - negatyw Ponieważ styrodur był wypychany z płynnego gipsu wyrównoważyłem nieco "siłę wyporu" za pomocą dolewanej wody i odczekałem aż forma zwiąże. Odciąłem następnie balsę i wydrapałem styrodur a wnętrze formy wyłożyłem cienką folią z woreczka śniadaniowego. Do formy znów wlałem gips, znów poczekałem aż zwiąże a po ostrożnym wyjęciu otrzymałem pozytyw czyli gipsowe odwzorowanie styrodurowej kabiny. Obkurczenie butelki po wodzie mineralnej to dosłownie kilka minut nad kuchnią gazową i otrzymałem kabinkę ..... może nie całkiem gładką i nie taka idealną jak w zestawach uznanych producentów ..... ale za to własną domowokuchenną To prototyp i nie zostanie na długo bo niebieski kolor (na zdjęciach jeszcze bardziej niż w rzeczywistości) nie bardzo mi odpowiada. Muszę tylko kupić inną zgrzewkę wody mineralnej i wykonam kabinkę ponownie - forma jest wielokrotnego użytku. Oczywiście zaraz po uformowaniu i drobnym retuszu, zrobiłem przymiarkę do modelu i jestem bardzo zadowolony z efektu. .... takie "samozadowolenie" to właśnie porcja koniecznej pozytywnej energii, która teraz pozwoli zabrać się za wykończenie modelu ms
-
eeee.....znowu zawody :-( żartowałem jeszcze nie naprawiłem uszkodzeń po walce w Rzeszowie ale już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania. Dzień jest krótki i trzeba naprawdę wcześnie zacząć aby zdążyć z całym tym programem walk i pokazów. Dobrze, że jedzonko jest na zakończenie - inaczej znów się rozleniwimy i nikomu nie będzie się chciało latać ms
-
Kania 3 - skala 1:10
mirolek odpowiedział(a) na Wojtek I temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
cieszę się że wróciłeś do tego pięknego modelu. Obiecywałeś schować kable do serw a stójka z drutu stalowego dużych możliwości nie daje - masz jakiś pomysł? W modelu ESA Ansaldo Balilla kable poprowadziłem właśnie przez stójkę z drutu na którą naciągnąłem "termokurcza" - po lekkim podgrzaniu kabel ułożył się wokół drutu i nic nie było widać, tylko nieco grubsze dwa słupki. Ciekaw jestem jak poprowadzisz kable .... patrząc na zdjęcia podejrzewam, że przez zastrzały ms -
za 60gr to nie wiem czy warto samemu wykonywać zawiasy choć tego pomysłu z paskami z butelki PET jeszcze nie próbowałem. Andrzej_t: uprościłem nieco Twój sposób wykonania lotki bo zamiast listwy kwadratowej wkleiłem w skrzydło płaski pasek z balsy. W samej lotce wygląda to właśnie tak jak u Ciebie tyle, że nie miałem tak grubej listwy kwadratowej i sam strugałem pasek balsy. To chyba najprostszy sposób na trwałe i mocno osadzone lotki. Oczywiście szczeliny są górą i dołem. Nie bardzo lubię lotki o styku na górnej krawędzi: bo w miejscu gdzie powinien być jak najbardziej "laminarny przepływ" powietrza pojawia się szeroka szczelina.Czy to ma jakieś znaczenie tego nie wiem ale wolę lotkę z osią obrotu w środku z zaciętą w trójkąt krawędzią. ms
-
Tak były wykonane zawiasy w P40 i już dwa razy naprawiałem lotki które wyrywało wraz z zawiasem. Za drugim razem wymieniłem całą lotkę na pełną listwę balsową, pogrubiłem do 3mm wklejkę balsową w skrzydle i dopiero teraz trzyma jak należy. ms
-
Masz na myśli walki aircombat czy 21.XII.2012r :D Nie powiększałem ale sprawdziłem powierzchnie SW/płat i stosunek jest podobny jak w zestawach ESA czy innych modelach. Sum ma moim zdaniem w oryginale potężny statecznik poziomy, dlatego zrezygnowałem z korekty. Pionowe stateczniki choć małe są jednak dwa a ostatnio sprawdziłem Me-110 ESA, że latać tylko z jednym też się da. Wykonałem lotki. Nie było to trudne ale też nie takie proste jak się początkowo wydawało. Odciąć, wstawić listewki oraz zawiasy i gotowe..... ale Najgorzej było odpowiednio zeszlifować listewki balsowe aby wkleić je pomiędzy balsową okleinę. W samej lotce ukos listewki ułatwia jej włożenie ale od strony płata jest odwrotnie i trzeba włożyć szerszy element w węższą szczelinę. To mi się nie udało i ostatecznie wkleiłem na kleju pęczniejącym twardą balsę 3mm na styk powiększając wcześniej oczywiście odcięty kawałek płata. Zastosowałem zawiasy plastikowe które osadziłem na żywicy. Wklejane na CA zawiasy z włókniny wytapiają za balsą sytropian co chyba osłabia krawędź płata. ms
-
dzięki za namiar na komponenty do laminatu. i tak i nie .... model jest budowany w skali 1;12 ale skrzydło wydłużyłem ze 122,5 do 126 cm przy nie zmienionej szerokości.Problem jest także z odwzorowaniem łuku skrzydła przy centropłacie ( zostanie widoczne przełamanie) oraz na końcówkach. Nie są tak smukłe jak w oryginale gdyż musiałbym zebrać około 7cm z końca płata aby wyprowadzić odpowiednią krzywą. Koła są mniejsze o 5mm od wymaganych a osłona silnika wymaga jeszcze skrócenia o około 1 cm..... reszta powinna pasować :-) Ma być prosty model kombat i stąd ograniczenia ale staram się jak najbardziej wiernie go odwzorować. Przecież model nie jest śmieszny .... choć może troszkę ma taką sympatyczną mordkę i żal będzie ją popsuć wystającym tłumikiem. ms
-
Gdzie kupujesz tą żywicę L 285 ? Czy to ma jakąś nazwę handlową czy tylko oznaczenie literowo-liczbowe? Wystrugałem i wyszlifowałem końcówki skrzydeł i nie moglem oprzeć się chęci przymiarki wszystkich elementów. A potem stałem i przyglądałem się ze sporą satysfakcją temu co mi wyszło. Nie wiem czy model będzie chciał latać ale wygląda sympatycznie ms
