-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
nie prawda .... względem poprzedniego posta, powiększyłem do 1m rzecz nie w średnicy pętli i szybkości beczki a szerokim widzeniu sytuacji w powietrzu i takiej znajomości swojego modelu aby znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Zbudowałem juz 14 kombatów i miałem też okres fascynacji prędkością i szybkością ewolucji. To jednak ślepa uliczka. Duża szybkość modelu nie idzie w parze ze jego zwrotnością wręcz przeciwnie wymusza większe promienie lotu. Odwrotnie ciasne ewolucje wychodzą przy mniejszej prędkości a przy większej najczęściej model albo przekręci beczkę albo nierówno wychodzi z petli i z mysliwego staje się zwierzyną. Jeżeli wolisz ciasne ewolucje to polecam ustawić na SW duże EXPO - wtedy na dużej prędkości możesz latać na pół drążka a na całym wolniej. ms
-
nie chodzi o realizm ale o fizykę właśnie o to chodzi - jak za szybko i za ciasno to zrywasz strugi a model wyczynia co chce. W realu kąty są precyzyjnie określone i nie wolno przekraczać krytycznych. Materiał pozwala na więcej ale fizyka lotu już nie. Model niewiele się różni w tym zakresie od oryginału - nie chodzi o makietowe latanie a wytrzymałość konstrukcji i fizykę lotu Modele z epp maja jeszcze tą przypadłość, że się odkształcają. Widziałem już wielokrotnie jak płaty odginały sie w dół, jak wykręcają się ogony i stateczniki. Możesz dowalić kolejne pręty węglowe a jeżeli przesadzisz z wychyleniami to albo zerwiesz strugi na płacie i stracisz kontrolę nad modelem albo nie wytrzyma materiał i się odkształci co również skutkuje odejściem od spodziewanego toru lotu. Dlatego zdejmij nieco z gazu, zmniejsz wychylania i przestań udawać, że ciasna i szybka ewolucja jest podstawą latania w kombacie. Sprawdź swój model przy 3/4 gazu a potem przy 1/2 gazu i wtedy zobaczysz różnicę w torze lotu modelu. Jeżeli myślisz, że petla o średnicy 1 metra to podstawa sukcesu to jesteś w sporym błędzie - cięcie taśmy to kompromis szybkości i zwrotności modelu z Twoim refleksem i zdolnością przewidywania przeciwnika. Jeżeli latasz szybko to zarazem promienie Twoich ewolucji będą większe a czy trafisz w taśmę to tylko kwestia wyczucia możliwości modelu, treningu ...... i szczęścia ms
-
Czekałem z komentarzem gdyż spodziewałem się, że oczekujesz od modeli ESA pętli o średnicy naparstka ..... Przedłuż orczyk i zastosuj wychylenie SW do pionu to może wyjdzie ta Twoja oczekiwana pętla o średnicy 2m Poczytaj w literaturze jakie promienie skrętu miały samoloty w pierwszej wojnie, drugiej wojnie i jakie wykonują obecnie a potem zastanów się czym różni się model od oryginału ........ znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. ms
-
Odświeżyłem swoją galerię modeli i uzupełniam o nowe konstrukcje które niedawno wykonałem: Wiosną dołączył do mojej kolekcji kolejny model spalinowy. Zakończyłem budowę modelu RWD-4 jaką przez ponad rok prezentowałem na forum - wątek półmakiety: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/23353-rwd-4/ Model o rozpiętości 1,72m, wadze około 2,5 kg z silnikiem czterosuwowym 10 cm3 został szczęśliwie oblatany. Model opracowałem cyfrowo na podstawie miesięcznika Modelarz z 1972r a części szkieletu kadłuba i żebra płata wycięte zostały na ploterze laserowym. To moja największa dotychczas wykonana samodzielnie konstrukcja czyli największa "improwizacja" - lata doskonale z budowy i lotów powstał krótki film: Rafik - na sezon letni doczekał się pływaków a wersję hydro oblatałem tuż przed urlopem. Prezentacja budowy i lotów tego modelu w różnych wersjach w wersji filmowej: Przygotowałem także nowy model w klasie kombat ESA na jesienny sezon zawodów w cyklu Pucharu Polski Fokker DVII ( zestaw Cyber-Fly) w malowaniu lozenge. Bardzo lekka konstrukcja ok. 450g z wyposażeniem przeniesionym z wycofanego z eksploatacji Albatrosa ms
-
I Bitwa o Podbeskidzie - 25.08.2012 - Zaproszenie
mirolek odpowiedział(a) na Pasikonik454 temat w Zawody i imprezy
Czy można prosić o więcej szczegółów na temat ewentualnego biwaku? Latałem w zeszłym roku w kamieniołomie i nie mogę odmówić sobie tej frajdy, jestem zdecydowany zostać z własnym namiotem - gdzie? Jeżeli biwak w tym miejscu w którym urządziliśmy grila w zeszłym roku to juz jadę do sklepu po 24 załączniki w zgrzewce :-) ms -
To łączka z której Eskadra korzystała alternatywnie już nie raz :-) W tym miejscu było juz wiele treningów ESA w czasie gdy pas był zajęty. To miejsce tylko do startu z reki lub z kawałka gruntowej drogi dla mniejszych modeli...... nazywamy to "miejscem przy transformatorze" Tam raczej namiotów nie należy się spodziewać bo to daleko od sceny. Latałem tam wielokrotnie i jeszcze mnie nikt nie przegonił. Czyj teren, nie mam zielonego pojęcia a inicjatywie wykoszenia trawy można tylko przyklasnąć. Ktokolwiek jest właścicielem górki nigdy się trawą i jej wysokością nie przejmuje.Tere do latanie świetny zwłaszcza dla szybowców (często tam zawiewa) ale i kombaty ESA czują sie tam doskonale ms
-
Ja po powrocie z wakacji wybieram się w niedzielę na Czyżyny - możemy sprawdzić Twojego Fun Cub-a na moim odbiorniku ms
-
Nie bardzo podzielam chęć zbytniego dekorowania kombatów ESA - mają raczej krótki żywot i trochę szkoda czasu na makietowy detal. W modelach konstrukcyjnych to wręcz konieczność w modelarskim rzemiośle a epp niech "pozostanie tworzywem" dla modeli budowanych w kilka godzin z przeznaczeniem do ekscytującej zabawy jaką są walki ESA. Pięknych modeli po prostu szkoda ..... Korsarz wygląda wspaniale tylko potem czuje w sobie wyrzuty sumienia jeżeli taśmę zabiorę wraz z kawałkiem ogona ms
-
szkoda modelu :-( Potwierdzam fakt coraz większych problemów z lataniem na 35 MHz .... tuz przed urlopem rozbiłem swojego Albatrosa w bardzo podobnej sytuacji. Wcześniej latałem na 2,4 GHz i było ok ale mam tylko 3 takie odbiorniki a modeli więcej i coś mnie podkusiło aby założyć odbiornik na FM. Model którym mogłem latać z zamkniętymi oczami w odległości ok 100m od nadajnika zaczął wywijać przedziwne figury a na koniec wyłączył się na chwilę silnik. Rok budowy, odbudowa po kraksie a teraz wygląda podobnie do Twojego. Takie wypadki się zdarzają choć nie powinny. Mam nadzieję, że pierwsze negatywne wrażenie przejdzie, odbudujesz model i zamieścisz tu relację z jego wspaniałych lotów. ms
-
REWELACJA Mam bardzo ograniczony transfer i dopiero dziś mogłem oglądnąć Twoją relację z budowy - wspaniała robota. Tym bardziej cieszy, że tym razem to już maszyna Eskadry Kraków :-) Zaraz po urlopie mam ochotę na trening - latanie Easy Cub-em jest tak nudne, że aż mnie skręca na myśl o walce ESA. ms
-
Serdeczne pozdrowienia z Chorwacji dla wszystkich latających w Krakowie Jak widzę problem gdzie latać w okolicach Krakowa jest wciąż omawiany a ja mam wodę dookoła czyli wszędzie lotnisko dla hydroplanu z czego chętnie korzystam. Niestety w ciągu dnia jest 36-38 stopni i mocno wieje, dlatego loty sa możliwe albo wcześnie rano albo po 20. Przed 7 nie bardzo mam ochotę wstawać ale wieczorami ...... Do zobaczenia na Czyżynach w przyszłą niedzielę.... ms
-
jestem jeszcze na wakacjach ale wreszcie "włamałem" się do jakiejś wi-fi :-) Pierwszy temat jaki odwiedzam to kombat a tu od razu niespodzianka. Marku - to jest PIĘKNY makietowy model a nie esa. Chyba pomyliłeś dział z tą prezentacją. Gratuluję kolejnego udanego projektu ..... nie wierzę jednak, że zdecydujesz się na walkę tym modelem. ms
-
dzis taka lampa ze mialem ochote przymocowac plywaki do Easy Cub-a i startowac z Weltawy ms
-
strasznie malutki bedzie :-? ms
-
II Kielecki Wyścig Wodnosamolotów 21-22 lipiec 2012
mirolek odpowiedział(a) na DarekRG temat w Imprezy modelarskie
super zdjecia :-) jak widze sporo modeli na piankowych plywakach multiplex-a co nie wszystkim modelom chyba pasowalo :-) ms -
Tyle że ja już na urlopie ..... pozdrowienia z Pragi :-) ms
-
Pogoda ostatnio nie rozpieszcza - wieje i tyle :-/ Zdjęcia będą, Rafał właśnie wraca z zawodów ESA w Jeleniej Górze z pierwszym miejscem w WWI. Eskadra Kraków znów górą ...... a Ania pewnie to wszystko ładnie uwieczniła. ms
-
To chyba największe uproszczenie w tym modelu ale uzasadnione praktycznie, wymiana silnika na zawodach możliwa nawet w trakcie walki :-) W tak umieszczony silnik rzadko też wkręca się taśma po cięciu co jest zmorą mojego poprzedniego modelu Ansaldo Balilla. ESA służy do walki a nie dekorowania pomieszczeń ms
-
Skończyłem malowanie :-) Moim zdaniem model ładnie się prezentuje ale po postawieniu na wadze nieco się zdziwiłem - do lotu 436 g czyli w trakcie malowania przybyło ponad 35 g albo moja waga coś zle pokazuje. Malowałem farbami humbrol aby kamuflaż się nie ścierał i przy wilgotnej pogodzie nie zostawał na palcach co jest cechą farb akrylowych. Miejscami jest nałożone podwójnie aby kolor był głeboki i wyraźny. Jakiś czas temu wykonałem Ił-a w wersji zimowej i chyba od tego czasu nastała moda na "oszczędne" malowanie ... czyli pozostawianie białych modeli. takich Fokkerów widziałem już kilka na zawodach i może dlatego wybrałem to malowanie nieco pod prąd obecnej modzie. Zapas wagi względem limitu określonego regulaminem spory - reszta okaże się w trakcie oblotu :-) ms
-
P-11 z Cyber-fly to model EPA czyli przestrzenny - powierzchniowy kadłub Na stronie producenta masz precyzyjną instrukcje montażu "krok po kroku". Nic więcej oprócz własnego zaangażowania nie potrzebujesz do budowy tego modelu ms
-
Mentor-hydro Multiplex
mirolek odpowiedział(a) na ahaweto temat w Modele wielosilnikowe i łodzie latające
gratuluję udanej próby - czasem "drobiazg" ma duże znaczenie Najważniejsze, że bez stresów możesz teraz poderwać model ms -
Ładna robota i świetny (makietowy) wygląd modelu. Modele Marka sa faktycznie inspirujace i wiernie oddają kształty oryginału. Ciekaw jestem wersji malowania - czyżby młodego zawodnika ogarniał sentyment i szykuje się kopia pierwszego modelu? Jeżeli szukasz inspiracji, to mogę podesłać kilka ciekawych wersji malowania jakie były opublikowane w miesięczniku "Lotnictwo". ms
-
Nie szukam modelu tylko ląduje pod nogi Dobrze, że zostały do "wykropkowania" tylko skrzydła bo powoli tracę zapał, w tym czasie wymalowałbym tradycyjna metodą ze trzy kombaty ESA. Mam nadzieję, że ostateczny efekt wynagrodzi nakład pracy. ms Poniżej model po nałożeniu kolejnego koloru na skrzydła, kadłub wykończony ostatecznie wraz z oznaczeniami ms
-
Kolejny wieczór malowania i coś co ma przypominać kamuflaż "lozenge" coraz bardziej widoczne - na kadłubie skończone a na skrzydłach w połowie
-
Mniej czasu ostatnio poświęcałem budowaniu modeli ESA gdyż od jesieni zeszłego roku, wciąż utrzymuję w gotowości bojowej 3 modele WWII oraz Balilę do WWI. Postęp w technice jaki zauważam na zawodach zmusił mnie jednak do kolejnej budowy a że "wpadł mi w ręce" zestaw Fokker-a z Cyber-fly, postanowiłem przygotować go na jesienny sezon zawodów. Nie będę tu pokazywał zdjęć z budowy, wkrótce szczegółowy opis pojawi się na mojej stronie www. Skupie się jednak na pokazaniu co zrobiłem inaczej niż w poprzednich modelach oraz (co może wywołać małą dyskusję) jak próbuje wykonać rzadko spotykany z racji pracochłonności wzór kamuflażu "lozenge" regulator - pozostawiłem na zewnątrz w miejscu silnika oryginału i zostanie pomalowany na czarno, kable tuż pod wierzchem kadłuba w małym nacięciu epp sprowadzam do kabiny pilota gdzie pod figurką będzie odbiornik serwa - od spodu w krawędziach bocznych kadłuba tuż za płatem dolnym. Świetny dostęp i łatwość wymiany na zawodach wraz z minimalnym naruszaniem sztywności kadłuba (rozwiązanie jakie zauważyłem u konkurencji na ostatnich zawodach) Podwozie - próba wykonania wersji amortyzowanej czyli przednia część zaczepiona na gumach a tył obrotowy w rurce aluminiowej. Czy się sprawdzi - zobaczymy :-) Węgle też zamieniłem eksperymentalnie na szaszłykowe bambusy :-) Na koniec pierwsze kroki w malowaniu - próba sporządzenia siatki celem nałożenia kolejnych warstw spełzła na niczym, Przygotowałem zatem 4 "pieczatki" wycięte z epp i odbijam teraz ręcznie każdy kolor w charakterystyczny wzór Na koniec ciemny granat ale niestety dwie puszeczki humbroli jakie miałem wyschły :-( a w sobotni wieczór czy niedzielę zakup nowych jest raczej niemożliwy. Pieczątki wycięte w sześciokąty niestety nie sprawdzają się do końca, bo odbicia bardziej przypominają "placki - paćki" niż geometryczny wzór. Po nałożeniu ostatniej warstwy czekać mnie będzie jeszcze sporo poprawek pędzlem ms
