-
Postów
1 289 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Treść opublikowana przez czarobest
-
Miałem na myśli, że po prostu robić coś z głowy, niekoniecznie skomplikowane . Dwupłatowy Wicherek z napędem odrzutowym albo EDF (prawie jak PZL M-15 ), a tak serio po tym modelu mam już mnóstwo innych planów które muszę zrealizować
-
no cóż całkiem lubię kombinować, bo dla mnie w sumie jest to sporo część frajdy z modelarstwa . Wiem, miałem takie mocowanie w poprzednim Wicherku, a tutaj jakoś tak wynikło . Tak, to że zrobiłem w ten sposób może nie jest najlepsze, teraz raczej zrobiłbym na odwrót mocując przechodzący kołek w kadłubie, a rurki w skrzydle umocował pod odpowiednim kątem i nie musiałbym aż tyle kleić w kadłubie by uzyskać efekt połączenie tych rurek. Jednak chyba i tak dalej powtórzyłbym to że w skrzydle byłyby rurki, moim zdaniem dobre i mocne, w porównaniu do poprzednika tym świetnie się teraz manipuluję nawet bez zastrzałów bo mogę wziąć go nawet za jedną połówkę i wszystko się trzyma. A to że będą zastrzały powinno to tylko umocnić. To jest niemożliwe, bo wszystko jest zamocowane już tak, że musiałbym to chyba wycinać szlifierką kątową . Ja wiem, może to niepoprawne, ale czy naprawdę to jest, aż tak niepoprawne rozwiązanie mocowania skrzydła? Co do poprawiania zgodzę się, ale to też jest moim zdaniem wystarczające, a żywicy do tego rozrobiłem z 5 gramów. Ja chyba i w następnym Wicherku jeśli by powstawał i nie miał być w wersji retro rozwiązałbym to z rurkami i tak czy inaczej wzmocnił żeberka w kadłubie chociaż dwoma kawałkami sklejki w poprzek. Chodzi tylko o te kołki? Bo wydaję mi się że w reszcie modelu robię to poprawnie, może nie aż tak jak u "orzeszków" ale raczej dobrze . I nie chodzi mi tutaj o negowanie tego co napisałeś, bo bardzo dziękuję za wszystkie rady i uwagi, po prostu mam też troszkę swojego zdania i jest ono takie, że takie wzmocnienie (nie licząc tego, że te kołki i rurki powinny być trochę inaczej, jak napisałem wyżej) wyjdzie raczej na dobre, a nie zwiększa wagi drastycznie . Na razie wychodzi mi jakieś 930 gramów z całym wyposażeniem bez pokrycia, paliwa i drobnostek jak orczyki. Zakładałem na początku zmieścić się 1100 gramach i raczej się to uda, a biorąc pod uwagę że mój poprzedni ważył nieco ponad 1000 gramów, a był budowany bardziej klasycznie, skrzydła była mniej wytrzymałe i bez tylnego kesonu, a ich mocowanie prawie jak oryginalne to waga tego jest bardziej niż zadowalająca przy obecnej sztywności i wytrzymałości, przynajmniej według mnie . Teraz czekam na lakier i pewnie w międzyczasie zrobię wtyczki już do odbiornika i Arduino, a po lakierowaniu obklejenie i montaż wyposażenia .
-
Pewnie masz rację , zastrzały oczywiście będą i obecnie żywica zastyga (zdjęcia niżej). Będę to widział zawsze przy składaniu modelu więc przed każdym lataniem . Okej, dzięki za rady, co prawda samo korygowanie sterem kierunku mam w "rękach", ale to już dla wygody mogę dodać, różnicowość ustawię. No i chciałem dzisiaj zabezpieczyć w końcu lakierem bezbarwnym elementy kadłuba oraz parę innych malowanych, ale okazało się że utwardzacz do lakieru mi się utwardził ? i zrobiła się galaretka, tak to pewnie jest jak używa się raz na kilka miesięcy po kilka mililitrów (bo na pewno nie włożyłem tam ani trochę lakieru), ale trudno, będę musiał kupić nowy lakier i dopiero wtedy będę mógł pomalować, co niestety oznacza, że uda się to dopiero za tydzień, bo w inne dni nie mam jak za bardzo zaczadzić kuchni . W takim razie parę fotek, bo obkleiłem pierwsze elementy folią, troszkę pomalowałem (ale jeszcze będzie to dopieszczone i oczywiście pokryte bezbarwnym) i zrobiłem jakieś drobnostki w kadłubie. Jestem bardzo zadowolony z efektu stabilizatora pionowego, to był dobry pomysł zrobić go profilowanego, bo wygląda świetnie, a do tego udało się idealnie wpasować diody i razem z soczewką wygląda to bardzo dobrze (dobra koniec nieskromności ). Owiewki kół też chyba okej, być może zwiększą opór bardziej niż bez, ale może nadadzą ciekawego wyglądu. Jak widać w podwoziu umieściłem też listewki z ledami jako światła lądowania. Zdjęcia: Owiewki ważą po 7.5 grama, statecznik poziomy ze sterem 34 gramy, a statecznik pionowy ze sterem 15.5 grama.
-
Dzięki . Tak są do góry pod kątem właśnie po to by uzyskać wznios. Twój pomysł jest zdecydowanie lepszy, początkowo tego nie przemyślałem i wkleiłem jednak je dość płytko, bo (nie wiem czemu) liczyłem, że da radę, a zawsze łatwiej dostać się do wyposażenia. Jednak musiałem to wzmocnić i zrobiłem w pewnym sensie rzecz podobną do tej o której piszesz, tylko trochę inaczej . Jak widać na zdjęciu w poprzednim poście rurki wklejone są na żywicę w żeberka, dodatkowo w kolejną dokładkę ze sklejki która też jest przyklejona do żeberek. Najpierw wykorzystując sklejkę 2.5mm pomiędzy tymi sklejkowymi pogrubieniami, tuż przy kołkach umocowałem je do siebie właśnie tkaniną szklaną obwiniętą wokoło kołków i sklejki, dodatkowo oczywiście sklejka jest doklejona do żeberek i tam też nachodzi tkanina. I tak jest i z przodu i z tyłu. Do tego w tylnym kołku wzmocniłem sklejką 2.5mm żeberka jak widać od tylnej strony, a z przodu zrobiłem tak i od dołu i góry - wszystko na żywicę. Ogólnie obecnie po stwardnieniu żywicy mogę powiedzieć tak - trzyma się to bardzo dobrze i spokojnie odważyłbym się latać bez zastrzałów. Skrzydła nie uginają się w ogóle, mogę machać kadłubem góra dół i nic . Dla próby nacisnąłem z góry nawet kołki naprzeciw siebie rękoma dużą częścią siły i ani drgnie. Jak już pisałem (ale fakt, dużo piszę to ciężko wyłapać ) będzie to jednak dodatkowo wzmocnione zastrzałami bo to drobnostka, a już zrobiłem wszelkie mocowania - no i nadaje to bardziej Wicherkowego wyglądu . Skopałem tylko nieco kąty, bo planowałem 2 stopnie wzniosu, a wyszło mi troszeczkę ponad 3, optycznie wygląda to i tak dobrze i mam nadzieję będzie dobrze śmigać. Plus taki, że obie połówki mają kąt identyczny więc coś przy wymierzaniu musiałem skopać. Na dowód że wszystko bez zastrzałów jest na swoim miejscu zdjęcie : No i miałem się wstrzymać z pokazywaniem tego (bo jeszcze nie wiem jak to mi wyjdzie), ale skoro już piszę to dobra . Taki sobie eksperyment robię (jeszcze kształt się nieco zmieni) :
-
Dlatego też planowałem stalowe, bo miałem właśnie sytuację o której pisałem z modelem Rafika (zresztą właśnie modelem Mirka ). Tam podwozie również jest zamontowane na stałe śrubami stalowymi, a zrobione jest z płaskownika duralowego o grubości 1.6mm, tutaj w Wicherku mam 1mm, ale chyba to jakaś podróbka duraluminium bo łatwo ją wygiąć (chyba że po prostu jest tak duża różnica pomiędzy tym a 1.6mm). I przy pierwszym (a w sumie drugim) locie skończyło się wygięciem podwozia bez strat w niczym innym, po odgięciu w domu, podwozie lata do dziś . Tutaj na końcu widać jak to wyglądało : Odnośnie Wicherka, właśnie wzmocniłem co nieco kołki i całe żeberka w kadłubie sklejką 2.5mm, taśmą i żywicą, wręga silnikowa również wzmocniona taśmą z żywicą no i coś tam podłubałem w kwestii podwozia. Jak żywica się utwardzi będę mógł przejść do zabezpieczenia kadłuba lakierem. No i okaże się czy te wzmocnienia wystarczą, bo bez nich połówki swoim ciężarem wyginały nieco żeberka tak, że wznios zmieniał się w zerowy, liczę że to (na sucho pomagało) wzmocni to na tyle by skrzydła były sztywne bez zastrzałów, które oczywiście i tak będą. PS: Wiem, że te kołki tak średnio z długością, ale mi się to lekko ruszyło przy wklejaniu na CA i już nie chciałem rwać, mógłbym skrócić te dłuższe ale to i tak jest niewidoczne więc lepiej by zostały dłuższe.
-
Planowałem tak jak na zdjęciu czyli stalowe. Chociaż zmiana to żaden problem i może faktycznie zamontuję na nylonowe, tylko nie wiem czy M3 nie będzie wręcz za słabe. Pamiętam, że pisałeś mi o tym podwoziu kiedy brałem od Ciebie plany do pierwszego Wicherka , jednak samo mocowanie jest pewne, a to podwozie dość wiotkie, aż za bardzo i jeszcze się okaże czy nie jest za miękkie, choć ładnie sprężynuje . A np. w Rafiku przy kraksie, podwozie z grubszego płaskownika się wygięło pozostawiając wszystko inne bez żadnego śladu, tutaj myślę, że gdyby coś to ono się podda . W każdym razie dzięki i posprawdzam z nylonowymi. + taki offtop bo mnie wzięło - zauważyłem, że w tym tygodniu minęło 5 lat od tego jak założyłem tu konto i zaczynałem budować zupełnie zielony ToTo - 0, a potem je ubijać, pomyśleć że chwilę potem marzyłem, że zbuduję sobie kiedyś spalinowy model - ale to jak już będę miał warunki, kasę i zakładałem sobie, że może za jakieś 10 lat się uda , a teraz powstaje kolejny drewniany model, kolejny spalinowy, a motorków mam już (chyba już mogę tak liczyć) kilkadziesiąt . A zmieniło się tylko to, że się udało bo warunki pozostały te same. To teraz może pora rozmyślać o jetach, tu już zakładam kilkadziesiąt lat czekania . EDIT: Tak dodam, że cała konstrukcja ze zdjęć wyżej waży ciut ponad 500 gramów, bez podwozia i silnika.
-
No to lecę dalej z Coxem a właściwie ani nie lecę ani z Coxem bo z OS'em . W każdym razie może bardzo tego nie widać, ale zleciało na to dużo czasu. Porobiłem klapki, mocowania i różne inne rzeczy. Troszkę też poszło na rozmyślanie co gdzie jak poumieszczać żeby było dobrze. Mając doświadczenie z poprzednim Wicherkiem postanowiłem wyeliminować różne problemy i np. zrobiłem dużo lepsze i wygodniejsze zamknięcia klapek czy to na dole od akumulatora czy na górze, jak i również klapki za silnikiem i pod - ich nie będę za często ruszał, ale jednak w poprzednim górna była na stałe i musiałem i tak ją ciąć żeby dostać się do przewodów paliwowych w którymś momencie. Do tego postanowiłem dać włącznik suwakowy, bo to akurat bardzo wygodna opcja, można odłączyć zasilanie na przerwę, bez potrzeby odkręcania spodu i wyciągania wtyczki akumulatora. Jak widać była też już mała przymiarka - skrzydła podparte, bo na razie jeszcze kołki nie do końca zrobione więc nie chciałem tak ich obciążać, a nie mam jeszcze zastrzałów. Przymierzyłem też motorek czyli OS 10LA z poprzedniego Wicherka który jest moim pierwszym motorkiem (no i znowu to napiszę - to ten do którego zrobiłem korbowód i dalej się z tego strasznie cieszę ). Mam jeszcze pewne plany co do podwozia, i jakieś tam parę estetycznych spraw w kadłubie plus wzmocnienie kołków i wręgi silnikowej taśmą i żywicą. Potem zabezpieczę drewno lakierem i chyba będzie można "foliować" . Choć pewnie coś tam jeszcze wyjdzie. No i chyba wygląda nieźle, podoba mi się to, że zdecydowałem się na profilowane stateczniki, szczególnie pionowy fajnie wygląda . Dobra, koniec pisania, bo znowu za dużo , pora na fotki: Dalej tutaj:
-
SP-ABD - bydgoski JAK-12A
czarobest odpowiedział(a) na temat w Konwersje spalin na elektryki i elektryczne "giganty"
Z tego co widzę przy jednym i drugim końcu opiera się to o sosnowe listewki i pewnie gdzieś tam będzie przykręcone? W takim razie pewnie wytrzyma, ale niech może wypowie się ktoś mądrzejszy, bo też nie chcę narażać Cię na dodatkową robotę . -
SP-ABD - bydgoski JAK-12A
czarobest odpowiedział(a) na temat w Konwersje spalin na elektryki i elektryczne "giganty"
No lepiej wolnego czasu nie da się spędzić . Miałbym jednak, jeśli można, małą uwagę odnośnie mocowań serw, sam zrobiłem bardzo podobnie ostatnio w Wicherku, jednak wydaję mi się, że słoje w sklejce powinny iść zgodnie z siłami, aby przeciwdziałać zginaniu. Tak zrobiłem u mnie i wtedy sklejka 1mm + warstwa balsy wydaję się wystarczająca, tylko że Twój model jest też trochę większy, powierzchnie sterowe też ma spore i nie wiem czy nie rozważyłbym troszkę grubszej sklejki + słoje o 90 stopni w stosunku do tego co jest teraz . Może wytrzyma i to, ale to taka mała sugestia . -
Post pod postem, ale relacja to relacja . Dzisiaj miałem mało czasu, ale jak tylko miałem przerwy to próbowałem coś porobić. W związku z tym, kadłub nabrał już kształtów, tam wkleiłem tylko mocowanie tylnego kółka, kołek z gwintami pod zastrzały, jakieś drobne wzmocnienia przy mocowaniu płata i to wszystko. Oczywiście wręga silnikowa będzie wzmacniana pewnie żywicą z tkaniną jak to zazwyczaj robię, do tego jeszcze mnóstwo rzeczy. Ale za to skrzydło za radami Jacka chyba ukończone (poza folią), mi się podoba . Wcześniej dodałem troszkę oplotu i zalutowałem wtyczkę od serwa i ledów, położyłem górny przedni keson no i zrobiłem poszycie żeberek przykadłubowych, z tymi "trójkącikami" wygląda dla mnie całkiem "rasowo" .
-
SP-ABD - bydgoski JAK-12A
czarobest odpowiedział(a) na temat w Konwersje spalin na elektryki i elektryczne "giganty"
Wow, super tempo . Ja siedzę kilka godzin nad modelem i prawie nie widzę efektów u siebie . No i to się raczej nie sprawdza , bo wygląda wszystko ładnie, a model zapowiada się jeszcze ładniejszy . -
Dzięki, jednak już spiłowałem . Więc marudziłem, ale robię . Na razie wkleiłem żeberka, drut o średnicy 3mm do ściągania połówek gumkami, do tego na kawałki taśmy szklanej wkleiłem rurki no i jakieś tam małe poprawki, czy wzmocnienie mocowania zastrzału taśmą szklaną. Pokrycie położę jutro, bo najpierw zaczekam aż żywica złapie i sprawdzę czy wszystko dobrze się trzyma oraz poucinam odstające włókna z tkaniny. Swoją drogą uwielbiam zapach Epidianu 53 kojarzy mi się już nawet z pierwszym modelem . Powycinałem również listewki i skleiłem połówkę kadłuba, jak to z połówkami została mi jeszcze druga, ale to już jutro. Jak powstanie kadłub to pewnie powoli będę robił wszystkie drobnostki, mocowania serw, klapki, wymierzał mocowania zbiornika paliwa, podwozia i tak dalej, więc chwilkę to na pewno zajmie.
-
Wiem, ale początkowo skrzydło miało być takie jak wrzuciłem stronę temu, dopiero po Twoich uwagach poprawiam no i żeberek już nie odkleję . Bo jak pisałem silniki chcę pokazywać po kolei każdy po tym jak go ogarnę (i nie zmienię już zdania ?), tutaj nie lecę tak szybko, bo długo nic się nie działo, ale chcę właśnie przyśpieszyć ze wszystkim i robię kiedy tylko mam wolny czas (to też pozwoli szybciej pokazywać "cukiereczki"). Więc zaraz zabieram się za to pokrycie, słoje rozumiem jak w kesonie, a potem tnę listewki i kleję kadłub.
-
A, ja zrozumiałem "trzech kącikach" . Kesony są właśnie wpuszczone w żeberka tutaj to w miarę widać: I tak, były niższe, ale środkowa część bez kesonu normalna tak by zachować profil. Dlatego teraz pomyślałem o spiłowaniu tej środkowej części z pierwszych dwóch wklejonych żeberek i tych co dorobiłem i nakleić na to jakby przedłużenie kesonu równo z nim.
-
Wszystko było pasowane pod pierwotny zamysł, teraz jak mam dodać pokrycie z balsy 1mm to muszę w środkowej części zmniejszyć je o ten 1mm a we wklejonych - no wyjdzie krzywo . Generalnie trochę tak , ale sam się niecierpliwię, a tu ciągle coś (ale nie w sensie negatywnym), wybacz . Kurczę jakich kącikach (bo o wzniosie, czy kącie zaklinowania to pamiętam doskonale)?
-
Oj ?, może mi się nie udać ładnie zeszlifować tych wklejonych żeberek, aby pokrycie było zgodne z profilem i trochę się boję że bardziej popsuję .
-
No dobra, odpaliłem ręczny laser i wykonałem pierwszą poprawkę skrzydła. O ile o to chodziło . Żeberka dorobione trochę niezgodnie ze sztuką, bo w końcu nie szlifowane w bloku z resztą, ale w tym momencie byłoby to dość trudne , oczywiście jak wkleję to dojdą też przekładki międzydźwigarowe, ale najpierw chce mieć pewność, że wszystko okej, w związku z tym jeśli nie, to proszę o informację . Więc skrzydełko wygląda na razie tak:
-
Nie kojarzę , o piątku pamiętam tylko, że miałem zabrać się za Wicherka co w pewnym stopniu zrobiłem i będę kontynuował. Modelarze powinni być cierpliwi ?, sam chciałbym zrobić to szybko, ale też nie chcę śpieszyć się przy samym motorku, bo to tylko może zaszkodzić. Wszystkie pokażę, tylko proszę daj mi troszkę czasu, bo tak się złożyło że akurat nie mam go najwięcej, a jak mam to kuchnia zajęta ?.
-
Dwusilnikowy motoszybowiec FPV
czarobest odpowiedział(a) na czarobest temat w Konkurs modelarski 2020/2021
Okej no to mój błąd, bo sądziłem, że raczej przy pełnym gazie spada i najlepiej będzie gdzieś po środku. A do tego wolniej kręcące się śmigło, a większe też powinno dać większą sprawność. Oczywiście wiem, że najlepiej byłoby dać jeden silnik w kwestii sprawności, ale chciałem dwusilnikowca . Najwyżej będę mógł robić zawis na śmigle (a nawet śmigłach) i tym modelem . -
Dwusilnikowy motoszybowiec FPV
czarobest odpowiedział(a) na czarobest temat w Konkurs modelarski 2020/2021
Trudno się nie zgodzić, jednak mój zamysł (być może błędny) jest taki, że po pierwsze będę mógł jak mi się zachce wsadzić tam większy pakiet ogniw, a po drugie silniki pracując na niższych obrotach na pół gwizdka będą po prostu sprawniejsze kręcąc wolniej, ale większym śmigłem, chociaż to może niezauważalna różnica - przekonam się . -
Hej, no to i ja coś zacznę . Widzę, że mam troszkę podobną sytuację i do Jerzego i do Piotra którzy rozpoczęli już tematy w tym dziale, a to dlatego, że jak Jerzy troszkę "zakładam sobie sznur na szyję", bo jak może niektórzy wiedzą mam jeszcze Wicherka do skończenia, motorki do odkurzenia, a strasznie się ślimaczę. To ja byłem tym który "pomylił się" w ankiecie, bo początkowo miałem nie startować, jednak widziałem, że jest troszkę mało osób (mam nadzieję że liczba się jeszcze zwiększy ) więc napisałem do Piotra, że jak coś to wezmę udział, aby konkurs się odbył. Poza tym może zmotywuje mnie to jeszcze bardziej do roboty, choć tutaj niestety chodzi o czas. Znowu z modelem Piotra łączy mnie to, że zacząłem go dawno dawno temu i też skończyło się na oczekiwaniu dostawę - tyle, że głównie wyposażenia. Serwa zamówione w lutym przyszły około miesiąc temu po wielu moich kontaktach ze sklepem, a zwrot pieniędzy za odbiornik z którego zrezygnowałem, żeby serwa przyszły szybciej, przyszedł kilka dni temu. W każdym razie, dotychczasowe modele w dziale wyglądają bardzo obiecująco i na prawdę fajnie się zapowiadają, mój będzie pewnie nieco mniej zgrabny, choć skrzydło dzięki ogromnej pomocy paru kolegów, to znaczy Patryka @Patryk Sokol, Jarka @jarek_aviatik, oraz Andrzeja @Andrzej Klos (mam tutaj też na myśli pomoc "aerodynamiczną" w temacie Wicherkowym) będzie dość dobre . Kadłub początkowo planowałem kanciasty złożony z EPP jednak teraz chyba nie wypada i zrobię troszkę ładniej z balsy - choć cały czas nie wiem jak będzie do końca wyglądał, bo mam dużo dylematów odnośnie montażu wyposażenia. Założenia modelu: w miarę długotrwały lot dobre właściwości lotne, tutaj mam na myśli niewielką moc potrzebną do utrzymania lotu jak i dobrą stabilność. użycie kontrolera lotu (używam po raz pierwszy), ogarnięcie stabilizacji i być może funkcji ułatwiających start i powrót do miejsca startu (to raczej w późniejszym czasie) udźwignięcie kamerki GoPro oraz dobre wyważanie bez niej jak i z nią dwa silniki umieszczone w skrzydle (bo jeszcze takiego nie miałem ) napęd elektryczny (czasem trzeba ) Generalnie cały temat odnośnie obliczania skrzydła jest tutaj i myślę będzie to dobre rozdzielenie budowy od kwestii projektowania: Tak jak napisałem jeszcze nie wiem jak wyglądać będzie kadłub, tutaj głównie zastanawiam się gdzie umieścić GoPro - czy zabudowane w przedniej części (wtedy wyjdzie dość kanciasty przód, ale wydaję mi się w miarę bezpiecznie dla kamery), a umieszczenie kamery FPV na górnej części przodu, czy może na odwrót . W związku z brakiem kadłuba i stateczników przede mną jeszcze policzenie dekalażu co mam nadzieję jakoś się uda . Skrzydełko tak jak w powyższym temacie ma wyglądać tak: rozpiętość 1360mm profile od AG34 przy kadłubie poprzez AG35 kończąc na AG36 na końcówce Na razie jednak mam tylko wyposażenie, muszę zakupić jeszcze odbiornik - planuję FrSky R9Mini pod 868MHz. Silniki to Racestar BR2212 1000Kv (tak wiem niska półka ale jestem zadowolony z takiego w Jaku z EPP , a zawsze będzie można zmienić), regulatory 20A, serwa Corona CS-929MG, GPS Ublox M8N oraz kontroler Matek F411-Wing. Matek'a F411 wybrałem ze względu na to, że ma wszystko czego na razie oczekuję, to znaczy: wbudowane BEC'e pod serwa jak i zasilanie samego siebie (no dobra to prawie oczywiste ) wbudowany sensor prądu wbudowane OSD 2 wyjścia na silniki 5 wyjść na serwa (tutaj też myślę nad zastosowaniem jednego do regulacji kąta kamery FPV, nie wiem czy to jednak jest przydatne? współpraca ze SmartPort Chyba mnie poniosło z tym tekstem, ale dobra może komuś się uda przeczytać . Pozostało mi wziąć się do roboty (jednak najpierw szybko trzeba kończyć poprzedni model, bo jak rozłożę dwa to się pogubię) i liczyć, że uda mi się skończyć przed zakończeniem konkursu . Motywacja jest, ale mam też motywację zaliczyć wszystkie przedmioty od razu dlatego muszę dzielić zadania . Aha, model na razie bez konkretnej nazwy, ale może coś w trakcie przyjdzie.
-
No okej, czyli że musiałbym dorobić dwa żebra i wkleić je pomiędzy 1 i 2 oraz 2 i 3 i dopiero w nie rurka? Będzie to nieco utrudnione ze względu na tylny keson no i w zasadzie sklejone skrzydła stąd zastanawiam się czy to aż tak konieczne. Dodatkowo ta rurka szczególnie przednia jest tuż przy dźwigarach dodatkowo wzmocnionych przekładką i tak jak pisałem z mojej wiedzy wynika, że konstrukcje zastrzałowe nie muszą być aż tak mocne, a to skrzydło już naprawdę jest . Oczywiście, żeby nie było, nie neguję tylko biorąc pod uwagę np. oryginalną konstrukcję Wicherka to to skrzydło i tak jest dużo mocniejsze i stąd takie wnioski . Ale w poprzednim płaty się nie złożyły , w zasadzie to trzymały się nawet po kraksie, moja opinia jest taka że puściło coś we wtyczce, lotka ustawiła się w niekomfortowej pozycji, albo nawet przy kolejnych próbach coś zaskoczyło i tak zostało, a drugą lotką nie byłem w stanie tego skompensować - i tu wyszła słaba konstrukcja lotek które działały słabiej w jedną ze stron. No ale na 100% nie wiem, widziałem tylko że do końca skrzydło było na swoim miejscu .
-
Kurczę, robiłem ze standardowych wymiarów, tyle że tylko dwa pierwsze żeberka są sklejkowe. Rurka to rurka laminatowa, taki pomysł na lepsze trzymanie i pozycjonowanie tj. w kadłubie zamierzam zrobić niewielkie kołki wchodzące w tę rurkę (oczywiście z lekkim wzniosem). Na razie wkładając nawet jeden kołek całe skrzydło trzyma się bardzo dobrze, a do tego dojdzie to, że jest to konstrukcja zastrzałowa czyli generalnie siły się dodatkowo rozłożą, plus keson i przekładki to nie da rady?
-
Kurczę, może się prześpię bo nie wiem . Jedyne czego moim zdaniem brakuje w ostatnich fotkach to górny przedni keson i drut do ściągania połówek do siebie, no i konektorów - o tych rzeczach napisałem, że będą . No chyba, że chodzi o pokrycie, ale chyba tak ze mnie nie żartujesz .
-
Proszę krytykować, bo w końcu trochę po to też mamy forum , a jakoś też muszę się uczyć . Hmm, o czym zapomniałem? Ledy są, bo moim zdaniem są fajnym urozmaiceniem , wtyczka w skrzydle i tak musi iść, bo jakoś trzeba podłączyć serwa, a ledy to tylko jeden przewód sterujący. Zasilanie jest wspólne, ale wydaję mi się, że zadbałem w miarę o to żeby nic nie siało, BEC ma jeszcze kondensator 4700uF połączony z ceramicznym. Połączenie tym razem zrobiłem lepiej, a nawet jeśli coś pójdzie przy ledach to najwyżej one przestaną działać jednak na moje oko wszystko trzyma się dobrze, dlatego też nawaliłem troszkę "hot-gluta" na połączenia i do tego "pospinałem" nim przewody. Ale okej, może chodzi o nieprzypięte przewody przy jednym serwie od strony orczyka - to fakt zapomniałem, ale dlatego skrzydło jeszcze niezamknięte . Konektory mam całkiem fajnie i trzymają dobrze ale to następnym razem, oczywiście przewody jeszcze ciut pewnie skrócę i dam jakiś oplot przy wyjściu. Swoją drogą wyszła bardzo fajna konstrukcja szczególnie lotek, niby balsa 1mm na pokryciu (miejsce na dźwignie wzmocnione sklejką), a jest to leciutkie i bardzo sztywne. Całe połówki podobnie są niezłe i pewnie dałyby nawet radę bez zastrzałów gdyby zadbać o dobre mocowanie, ale one i tak będą. O i nie dodałem, wszystkie serwa (te do kadłuba też) nasmarowałem dodatkowo przed montażem smarem teflonowo silikonowym.
