-
Postów
6 092 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
37
Treść opublikowana przez Konrad_P
-
Obiecane wyniki. Co do wyników to muszę zaznaczyć że było kilka awarii sprzętu i cztery osoby nie mogły dokończyć zawodów. CD. Jeszcze raz chciałbym bardzo podziękować wszystkim zawodnikom za przyjazd i zaciętą rywalizację. Jak jechałem we czwartek oraz już w piątek w Mielcu pogoda była tak zła, że bałem się, że frekwencja może być bardzo słaba. Ale jak widać duch zawodniczy w narodzie jest i stawili się wszyscy zapisani. Miałem przyjemność poznać kliku nowych adeptów wolnego latania w termice. Koniec końców jak widać u góry Mariusz zajął rewelacyjne miejsce na pierwszych swoich zawodach F5J. Teraz kilka słów o ostatnim na liście czyli Andrzeju. Chłop przyjechał na zawody F5J pierwszy raz w życiu. Przyjechał z modelem jak ja to nazwałem klasy dziecięcego rowerka którym postanowił ścigać się z bolidami formuły pierwszej takimi jak Magic, Vertigo czy Explorer. Startował w każdej kolejce nawet wówczas jak wiało ponad 5m/s. W jednej z kolejek w czasie wichury przy lądowaniu urwał się ogon w modelu Andrzeja. Myślicie że go to zniechęciło, nawet przez sekundę. Model poszedł na warsztat, ogon został przybity dwoma gwoździami które teraz porządnie zagiął co by znów nie wypadły i po 10 min znów stał na starcie z modelem. Tak jak mówiłem na zakończeniu. To jest kwintesencja zawodnika. Tak właśnie od kilku lat z autorem tego wątku czyli Tomkiem próbujemy wytłumaczyć wszystkim że zawody tego typu to świetna zabawa bez znaczenia na model jakim się startuje. Andrzej biorąc udział w zawodach wykazał się ogromną odwagą, humorem oraz jak to powiedziałem cojones wielkości arbuzów. Takich ludzi nam potrzeba. W tym roku latał popierdułką ale już zapowiedział że buduje na przyszły sezon coś nowego i większego. I tak właśnie krok po kroku będziemy mieli nowego fajnego zawodnika. Co do pozostałych zawodników to ta dwójka z 100% i 99% to tak jak zawsze piszę, ludzie z innej planety. Ale bez nich nasze latanie nie miałoby sensu. Może nie tyle sensu ale nie mielibyśmy na kogo patrzeć i kogo ścigać. Bez nich zawody były by nudne i mało emocjonujące. Jarek niestety zaliczył dwa słabsze loty i z drugiej pozycji po 4 lotach spadł niżej. No jeden lot Jarka chyba ten za 300 pkt. to rozpacz. Poleciał wysoko ale nic nie znalazł no może znalazł ale takie duszenie że model non stop leciał jakby mu pustaka przywiesili do kadłuba. Wszyscy w tej kolejce dolatywali do 10min tu skończyło się 3min. Jarek to topowy zawodnik więc nie można winy zrzucić na to że nie umiał lub nie wiedział jak. Pech. A teraz o tych dwóch z topu. Wykłócili się ze mną w sobotę żeby nie latać dalej niż 8 kolejek. Ja i część chłopaków chcieliśmy dalej latać bo pogoda była późnym popołudniem świetna, słoneczna i praktycznie bezwietrzna. No ale Tomek się zaparł bo jutro też jest dzień. Mówię mu, że ma ostro pizgać tak powyżej 7m/s z prognozy. A Tomek, no i co z tego, ba niech pizga jeszcze mocniej. Potem wyszło szydło z worka. Tomek przywiózł ze sobą rakietę na 6s którą może zrobić 2km i 400m w te 20 sekund. Wojtek miał lżejszy model i tylko jeden. A że Tomkowi brakowało trochę punktów do Wojtka więc się zapierał żeby nie latać bo chciał dołożyć Wojtkowi w niedzielę. No ale w nocy Wojtek wyciągnął kukiełkę voodoo, odmówił parę zdrowasiek żeby Tomkowi sprzęt odmówił posłuszeństwa. I co? Rano pierwszy lot rakiety Tomkowej i rakieta się popsuła (poszła prawdopodobnie przekładnia). Wojtek kurde musisz mnie nauczyć tego voodoo i to szybko bo pilnie potrzebuję. Koniec końców decyzja o nielataniu w sobotę 9 kolejki była bardzo dobra bo niedziela okazała się równie fajna, choć z deszczykiem, jak sobota. Naprawdę pogoda dopisała genialnie. Mieliśmy trochę gości którzy przyjechali pooglądać nasze zmagania. Odwiedził nas Czarek któremu jeszcze raz dziękuję za pomoc we wpisywaniu wyników. Praktycznie w niedzielę odciążył mnie całkowicie z tego obowiązku i mogłem w końcu skupić się na latani co poskutkowało w jednej kolejce przyzwoitym wynikiem. Z Wojtkiem Frąkiem bardzo serdecznie sobie pogadaliśmy. Atmosfera i w sobotę i w niedzielę była rewelacyjna. Nasza społeczność jest naprawdę kapitalna. A teraz anegdota moja o mnie. Jak organizowałem nagrody na te zawody postanowiłem, że oprócz tych oczywistych i już standardowych tym razem zorganizuję coś z przysłowiowym jajem żeby było do śmiechu. Zakupiłem więc wielki czytaj wysoki 5kg słój czerwonej marnowanej papryki. Jak przywiozłem ten słoiczek we wtorek do domu i pokazałem żonie to ta stwierdziła jedno. Wiesz, że to jest ilość gastronomiczna i gdybyś wygrał taką nagrodę to po otwarci słoika musiałbyś zjeść ta paprykę na raz bo słoiczek do żadnej lodówki się nie zmieści. Przy wyczytywaniu zwycięzców i kolejnych miejsc się jakoś zakręciłem, poszedłem coś wywalić i po powrocie nagle słyszę wyczytuje mnie Wojtek jako tego ostatniego 11 do odbioru nagrody. Patrzę co stoi na stoliku jako ostatnia do wyboru nagroda, kurde łatwo zgadnąć, tenże 5kg słoiczek czerwonej papryki. Przyjechałem, pokazałem żonie to ta przez 15 minut leżała na łóżku i płakała ze śmiechu. Jak się już uspokoiła to przyszła i wspomniała delikatnie żebym tylko uważał jakby co, bo porcelana w ubikacji jest już stara i wysłużona i może tego nie wytrzymać.
- 5 142 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie do końca jest to prawda bo lot skończyło dwóch pilotów. Opisze to dokładnie bo jest to dość dobry przykład. A to powinien każdy zawodnik sobie wydrukować wielkimi literami i przykleić na ścianie nad łóżkiem. No dobra to teraz ja coś napiszę o zawodach które dziś się zakończyły. Z mojej perspektywy były to jedne z najlepszych zawodów krajowych w jakich brałem udział oraz jakie organizowałem. Jedynie MP z 2018 roku może delikatnie przebijają te zawody ale to ze względu na tą chmurę burzową co ponoć miała pójść bokiem a następnie zawody wielorybów i absolutną gwiazdę tamtych zawodów czyli Michała. To przeszło już do legendy tamtych zawodów. Te zawody też mają swojego bohatera ale o tym później. Organizacja zawodów w Tuszowie to poziom ET albo i nawet lepiej niż w ET. Wojtek Wojdyło bo to za jego sprawą te zawody właśnie tak wspaniale wypadły przeszedł samego siebie. Powiem Wam, że marzeniem każdego organizatora zawodów jest posiadanie takiego Wojtka w swoim zespole. Ja się osobiście kłaniam w pas przed Wojtkiem za to co uczynił dla tych zawodów. Moja skromna osoba to tylko wklepywanie wyników i dyscyplinowanie co poniektórych. Zwłaszcza taki dwóch ale o tym też trochę później. Lotnisko w Tuszowie Narodowym jest świetne i idealne do organizacji tego typu zawodów. Siedem stanowisk startowych weszło bez problemu więc w przyszłości spokojnie można organizować na tym lotnisku większe zawody. Co do murawy to jest idealna. Co do samych zawodów to jak już Wojtek wyżej napisał mieliśmy przez dwa dni przekrój praktycznie wszystkich możliwych warunków jakie można trafić na zawodach. Od flauty przez delikatną bryzę tak 2-3m/s przez solidny wiatr powyżej 6m/s a w porywach na pewno powyżej 8m/s przez deszcz i na zakończenie palące słońce. W ciągu tych dwóch dni mogliśmy przećwiczyć tak wiele różnego rodzaju lotów że będzie to na pewno procentowało w przyszłości. Tego typu pogoda to marzenie każdego i zawodnika i organizatora. A teraz trochę prywaty. Organizacja tych zawodów w Tuszowie to był mój skromny ukłon w stronę Pawła, Wojtków i Emilii za to, że przyjechali z drugiego końca Polski do Jawora na moje zawody. Paweł był w zeszłym roku a Wojtki i Emilia w tym. DZIŚ NIE BĘDZIE WYNIKÓW. BĘDĄ JUTRO bo nie chce mi się odpalić laptopa, bo jestem zje..ny i wściekły. Stałem na bramkach przed Wrockiem 1,5h. Ten system jest chory i poroniony. CD jutro.
- 5 142 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Formalnie to ja jestem organizatorem. Wojtek jest tylko gospodarzem. Tak więc ponawiam pytanie co potrzeba? Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A co potrzebujesz. Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ryszardzie będziemy w kontakcie telefonicznym. Postaram się do tego czasu ustalić z Wojtkiem gdzie będzie można się rozbić. Ja postaram się przyjechać od razu na lotnisko żeby zobaczyć jak tam jest i dopiero pojadę do hotelu. EDIT Ryszardzie wszystko już dogadane z Wojtkiem. Poczekaj na nas chwilę. Wojtek będzie około 18.30 na lotnisku a ja nie później niż o 19.
-
Ostatnia sprawa. Na lotnisku jest grill. Będziemy mogli z niego korzystać. Ponieważ na piątek nie przewidziano posiłków oraz w sobotę nie będzie kolacji to proszę się odpowiednio przygotować. Będę miał paczkę węgla ale nie wiem czy wystarczy. W Jaworze poszły dwie duże paczki. I na koniec bardzo proszę o posiadanie drobnych pieniędzy na opłacenie startowego i obiadów.
-
Aaaaa już jestem zajarzyłem. Jeśli był blisko siebie to zdecydowanie za wysoko. 20-25m byłoby dobrą druga próbą.
-
OSTATECZNA LISTA STARTOWA MIELEC 2021 Lp. Nazwisko 1. Bajer, Damian 2. Byrski, Wojciech 3. Drzymała, Wojciech 4. Frąk, Tomasz 5. Grzesica, Jarosław 6. Jaroszak, Mariusz 7. Jasiński, Krzysztof 8. Kieliszek, Marcin 9. Koszelski, Wojtek 10. Kozak, Piotr 11. Maślanka, Roman 12. Mickiewicz, Tomasz 13. Pikosz, Andrzej 14. Piwowarski, Konrad 15. Rawski, Maciej 16. Salamon, Stanisław 17. Iweruk, Ryszard 18. Urbanek, Krzysztof 19. Wojdyło, Emilia 20. Wojdyło, Wojciech 21. Żak, Paweł LISTA STARTOWA ZAMKNIETA. Nie będą już przyjmowane nowe zgłoszenia. PS. Czarek mnóstwo osób będzie nocować na lotnisku.
-
Tu nie chodzi o lot od siebie w pizd... tylko lot 500-800 po jakimś tam okręgu w poszukiwaniu termiki. Lot może być 50-100m od nas. Chodziło tylko o spokojny lot i obserwację modelu co pokaże. Jasne że lecąc 800-1000m od siebie guzik widać zwłaszcza na 20-50m. A tego akurat nie rozumiem. Wojtek na 30 lotów to może 5 góra 10 lotów może się skończyć bez złapania termiki. Zawsze jakaś się trafi, kwestia czy będzie na tyle stabilna żeby się z tego wykręcić czy gdzieś nagle się rozpłynie no i czy samem uda się coś takiego wykorzystać. Skoro ani razu nie udało Ci się nic złapać to zacząłbym gmerać w modelu. Na początek SG. Sprawdził bym skrajne ustawienia a potem powoli dochodził do swojego optymalnego. Magic genialnie pokazuje termikę więc nie ma bata Wojtek żebyś czegoś po drodze nie zauważył. Druga rada to bym się skonsultował z Wojtkiem może on cos podpowie, no nikt nie zna tego modelu przecież lepiej. Może ma jakiś pomysł z ustawieniami żeby pomóc modelowi zobaczyć termikę. Wojtek na 30 lotów to ze 3-4 razy możesz przelecieć całe niebo, te jak pisałem 500-800m i na nic nie trafić, chyba że latasz w jakimś specyficznym miejscu.
-
Racja. Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka EDIT Ja bym nie wywalał Altisa bo fajnie jest wiidzieć ile było tej wysokości. Wgrać lepiej wersję 5.8 i włączyć opcję emergency
-
Wojtek za wysoko latasz. Próbuj chłopie niżej. Na 20 prób 18-19 skończy się pewnie po 1-3 min. To nic nie szkodzi. Musisz zacząć się przyzwyczajać do takich wysokości. Problem tylko taki czy starty co 2-3 min Ci odpowiadają czy chcesz se tylko polatać. Jak trenujesz to nie ma co się zżymać tylko latać do bólu, w końcu kiedyś zaskoczy. Jak będziesz tylko latał z tych 150m to nigdy nie zaskoczy. Trzeba obserwować i powietrze i model. Wiem, że to się fajnie gada, bo sam nadal mam z tym problemy ale powolutku, malutkimi kroczkami coraz bardziej jestem zadowolony ze swojego latania. Oczywiście porównując do Wojtka czy Tomka F. to różnica między nimi a mną to tak z rok świetlny jeśli chodzi o wysokości. Ja sobie radze jako tako z tych 50m ale nie koniecznie poniżej 30m choć nie powiem czasami daję radę. W tym pierwszym logu gdybym trafił od razu to można było się pewnie wykręcić z 15m bo tak na dobrą sprawę od tej wysokości zacząłem się wznosić. W tym drugim była przez 2min. walka bo latałem gdzieś koło komina i nie mogłem wycentrować. Dopiero po dłuższej chwili trafiłem i poszło. Wojtek lataj nisko masz tam u siebie ogromny teren najwyżej se pójdziesz 500-800m po model. Próbuj bo jak bierze ze 100 to pewnie bierze też z tych 80m jak bierze z 80 to pewnie z 50m też się da. Lataj 5min nie ma sensu latać w treningach 10min chyba że się przygotowujesz do zawodów. Jak już widzisz że cię wyciągnęło to olej dalsze wznoszenie i albo ląduj i od nowa albo obniż lot i szukaj nowej termiki z tych 50m. Jak poszła jedna to na bank pójdzie następna. Chyba, że się zmieniają warunki. Wynieś model na te 50m i po tych 30s puść go niech leci. Patrz co model robi, jak nic nie pokazuje to lecisz tak długo i szukasz dopóki się da. Naj wyżej wylądujesz daleko od siebie. Spacer dobrze Ci zrobi. Jak coś pokazał to próbujesz kręcić. Przy ziemi czasami trzeba ostrzej pokręcić na dużych kątach a jak już wyżej pójdzie model to wówczas spokojniej i bardziej płasko. To zresztą i tak bardzo zależy od warunków jakie są aktualnie na lotnisku. Chłopie trenuj i w końcu przyjedź na jakieś zawody bo tak sobie latasz sam a to trochę słabo przy nauce.
-
Opady jak nawet będą to będą przejściowe. 20-30 min opadów i wychodzi słońce. Od piątku pogoda się poprawia a na sobotę obiecują już upały. Nie ma co panikować.. PS W deszczu na zawodach już się nam niektórym zdążało latać.
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja się chyba nie wyrobię na 18 bo jeszcze we czwartek na chwile musze pójść do pracy. Planuję wyjazd około 14-15.
-
Nie jestem Wojtek ale może podpowiem 50.372540, 21.484303
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to wychodzi na to, że te moje próby zoomingu to było latanie w kółko a nie zooming.
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że się jakoś dogadamy. Skoro od piątku pozwolili to poprosimy żeby można było biwakować też od czwartku. Ryszardzie o której planujesz zawitać we czwartek na lotnisku?
-
Próbowałem tej techniki w ostatnich dwóch miesiącach. Arian już w MŚ tak latał, więc to nie jest taka nowinka. To w cale nie jest takie łatwe jakby się mogło wydawać. I co z tego, że wzniesie się model o te 10-15m. Jak jest w niczym to niewiele to pomoże, choć niewątpliwie jest z czego próbować. Tego sposobu startu trzeba się nauczyć, a jak zaczną wszyscy tak latać faktycznie może być mnóstwo stłuczek.
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pewnie że można. Ja będę już w piątek od samego rana czyli od 9.00-9.30. Przywieź ze sobą sprzęt to wspólnie polatamy. Planuję w piątek latanie na czas ale bez pisania. Będziemy latali tzw. 5iątki czyli maksymalnie 5mni i lądowanie. To są treningi uczące raz, łapania termiki na niskich wysokościach a dwa, lądowania na czas co nie jest takie proste w brew pozorom. Lotnisko będzie pewnie od południa już przygotowane czyli taśmy i tam taki no i mam taka nadzieję też nagłośnienie.
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
PZL P1 Protoplasta wszystkich PZL-ek
Konrad_P odpowiedział(a) na Bojan temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
To wszystko zależy co chcesz. Do malowanie to oczywiście w rozpuszczalniku ale do wcierania razem z proponowanym wyżej ołówkiem ręcznie to niczym. Oczywiście samo wcieranie może okazać się mało trwałe więc po wierzchu trzeba byłoby prysnąć cienką warstwę bezbarwnego lakieru. -
PZL P1 Protoplasta wszystkich PZL-ek
Konrad_P odpowiedział(a) na Bojan temat w Makiety samolotów polskiej konstrukcji
Srebrna farba w proszku. -
Czarek ostatnio kilka osób nocowało na lotnisku. Teraz nie wiem jak będzie ale można się spodziewać że ktoś na pewno będzie nocował. Jak nie to ktoś Cię przygarnie do pokoju kto mieszka w pojedynkę. ________________________________________________________________________________________________________________________ Dodano Poproszono mnie o umieszczenie listy startowe. Na dziś przedstawia się następująco. Jeśli ktoś jeszcze planuje to bardzo proszę sie pośpieszyć ponieważ listę zamykam o dzień wcześniej czyli we wtorek 03.08.2021 Jest to spowodowane wcześniejszym moim wyjazdem do Mielca. DOKONANO AKTUALIZACJI LISTY STARTOWEJ Lista startowa Mielec 06-08.08.2021 Lp. Nazwisko 1. Bajer, Damian 2. Byrski, Wojciech 3. Drzymała, Wojciech 4. Frąk, Tomasz 5. Grzesica, Jarosław 6. Jaroszak, Mariusz 7. Jasiński, Krzysztof 8. Kieliszek, Marcin 9. Koszelski, Wojtek 10. Kozak, Piotr 11. Maślanka, Roman 12. Mickiewicz, Tomasz 13. Piwowarski, Konrad 14. Rawski, Maciej 15. Iweruk, Ryszard 16. Urbanek, Krzysztof 17. Wojdyło, Emilia 18. Wojdyło, Wojciech 19. Żak, Paweł
-
Chłopaki wielkie gratulacje. Tomek M. tak jak pisałem prywatnie gdyby były finały to załapał byś się bez problemu. Świetne loty naprawdę gratuluje. Damian też świetnie latał ale jak widać żeby móc konkurować niestety ale trzeba mieć minimum dwa modele. Ale jak mawia porzekadło co się odwlecze to nie.... coś tam coś tam. Szykuj model na Mielec bo będzie na pewno potrzebny. Jak na pierwsze zawody to Ryszard zaliczył świetny wynik w mocnej stawce pilotów. Gratulacje. Tomek F. i Wojtek to już inna bajka. Wyniki 99,55% i 99,32% mówią same za siebie. Absolutna czołówka Europejska. A jak dodamy do tego, że chłopaki nie latali w zeszłym roku i pewnie w tym zaledwie klika razy to ten wynik jeszcze bardziej wskazuje na ich absolutny talent. Jeszcze raz dla wszystkich ogromne gratulacje z wyników.
- 5 142 odpowiedzi
-
- motoszybowce
- f5j
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam i odrazu mam pytanie (Breguet XIX)
Konrad_P odpowiedział(a) na MorV temat w REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
No niestety ale w tym dziale nie dyskutujemy. To jest tylko powitalnia. Pytania będziesz mógł zadawać jak zostanie dokonana aktywacja twojego konta. -
Było z 6-8 lat temu ale nadal się uśmiecham jak to widzę.
