Skocz do zawartości

d9Jacek

Modelarz
  • Postów

    4 796
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Treść opublikowana przez d9Jacek

  1. ponawiam pytanie skierowane do forumowych specjalistów od systemu kaucyjnego..smialo Panowie.....
  2. mam pytanie , i nie jest to żart. Jak rozliczane kaucyjnie sa, i czy są, puszki po piwie warzonym i puszkowanym w innym kraju niż Polska ? A sprzedawane w Polsce
  3. Rafał, może nie tylko w tematach pol-społ, bo czasami pisze tez w innych- głownie motoryzacyjnych ale prawdę powiedziawszy to nie chce mi sie juz pisac bo zainteresowanie słabe. Ale miło mi ,że doceniasz........ Kuba , daj podtytuł do HP..."Lasciate ogni speranza voi ch'entrate, et huc tua propria rogatione venis"....i bedzie wszystko jasne
  4. i to jest kluczowe, co nie znaczy ,że nalezy chowac głowe w piasek i udawac ,że nic się nie dzieje - milcząc..Azyl z definicji nie jest żadnym wyjsciem ani rozwiązaniem.
  5. zejdz na ziemię...bo zaczynasz walic ad putinum
  6. no jak to co mamy ? mamy "nasze dobro", bo przeciez to w trosce o nas, o obywateli, o całe $połeczenstwo ten system i inne podobne jest tworzony. Mnie w tym momencie zapala sie czerwona lampka i prostuje się środkowy palec mojej prawej dłoni
  7. Pieniądze płyną z plastikiem na zachód? Przekręt kaucyjny wyprowadza pieniądze z Polski! Zyski z butelkomatów transferowane są na Zachód. Na kaucjach dorabiają się takie firmy jak Lidl, Kaufland, Heineken, PepsiCo czy Coca-Cola! T*****y przekręt kaucyjny umożliwił dużym korporacjom o zagranicznym kapitale wejście w nową branżę – operatorów kaucyjnych. Kluczową rolę odgrywa tu tzw. „float finansowy”, czyli środki z niezwróconych kaucji oraz pieniądze pozostające w systemie zanim wrócą do konsumentów. Każda kupiona butelka lub puszka oznacza dopłatę w formie kaucji. Jeśli opakowanie nie zostanie zwrócone, pieniądze pozostają w systemie. Nawet gdy opakowania są oddawane, przez pewien czas ogromne środki krążą w obiegu pomiędzy sklepami, operatorami systemu i firmami logistycznymi. W wielu krajach pieniądze z takich mechanizmów trafiają do krajowych funduszy środowiskowych lub są reinwestowane w rozwój systemu recyklingu. W Polsce struktura systemu wygląda inaczej. Operatorami są spółki działające formalnie w Polsce, ale bardzo często należące do dużych międzynarodowych grup kapitałowych. W praktyce oznacza to, że zyski generowane przez system mogą być transferowane do zagranicznych właścicieli. Mechanizm jest prosty. Spółka funkcjonująca w Polsce pobiera opłaty operacyjne, zarabia na logistyce oraz na sprzedaży surowców wtórnych. Następnie część tych pieniędzy może być wyprowadzana za granicę w formie dywidend, opłat licencyjnych, usług zarządczych lub innych transferów wewnątrz międzynarodowej grupy kapitałowej. Efekt jest łatwy do przewidzenia. Polscy konsumenci płacą kaucję przy każdej butelce i puszce, ale część pieniędzy generowanych w systemie może ostatecznie zasilać zagraniczne centra finansowe. Tak wygląda mechanizm, który pod hasłem ekologii tworzy nowy rynek wart miliardy złotych rocznie. Jeśli operatorzy systemu są wybierani w sposób budzący wątpliwości, a struktura własnościowa pozwala na swobodny transfer zysków za granicę, trudno mówić o projekcie w pełni służącym interesowi publicznemu. Coraz więcej wskazuje na to, że system kaucyjny staje się kolejnym przykładem polityczno biznesowego układu budowanego ponad podziałami, w którym rachunek ostatecznie zapłacą zwykli obywatele.⁩ Czego nie rozumiecie ? Ktos powie...10 czy 50 groszy nie liczą się. trzydzieci pięc lat temu pewien życzliwy Niemiec wytłumaczył mi jak to działa a spór szedł o 1-go feniga. Kontrakt na dostawy 20 ton raz w tygodniu, dostawy przez 10 miesięcy. 20.000 kg x 1 fenig = 200DM . 2oo DM x 4 = 800 DM/ miesiąc. 8oo DM x 10 miesięcy = 8000DM. Po 10-ciu miesiącach nowego Golfa sobie kupisz. Prosciej już nie mozna. Pazdrawiam myslących
  8. a co ma być ? nic
  9. Błazej, sorry ale to nie dla kolegi... Dla kolegi może byc Mini Cooper " Checkmate" limitowana seria
  10. V4 ~~~2k€...pierwszy własciciel
  11. Czarku, a SAAB 96 z 1974 roku interesuje Cię ?
  12. Wojciech Komarzyński - Radny Sejmiku Województwa Opolskiego Tego się nie da obronić... Stworzenie systemu kaucyjnego w Polsce zostało powierzone wielkim, prywatnym i przede wszystkim zagranicznym korporacjom. Szacuje się, że stworzenie całego systemu kosztowało już kilkadziesiąt miliardów złotych. Te koszty, jak łatwo się domyślić będą przerzucone na konsumenta, bo niby na kogo? Polacy po wprowadzeniu systemu nie dość, że segregują przecież śmieci wciąż w swoich domach, wrzucając wszystko do osobnych kubłów, muszą dodatkowo wyselekcjonować butelki oraz puszki i dostarczyć je następnie, tracąc swój czas, nerwy i ponosząc koszty do punktów odbioru w sklepach, lub do tzw. kaucjomatów. Kaucjomaty, jak to rzeczy martwe lubią być złośliwe, ale nawet, gdy nie dojdzie do ich częstych awarii i tak tworzą się tam długie kolejki ludzi stojących z całymi workami odpadów. Maszyna wydaje niepodlegające recyklingowi kilometry paragonów termicznych. Ludzie mogą udać się z nimi następnie do kasy, by odzyskać swoje środki. Gdy kaucjomat jest nieczynny ludzie często odjeżdżają, spalając przy tym oczywiście w imię ekologii dodatkowe litry paliwa w poszukiwaniu kolejnych, lub zachowują te śmieci do następnej wizyty w kaucjomacie. Tam gdzie natomiast kaucjomatów nie ma butelki i puszki przyjmują pracownicy sklepu. I tu także, jak można łatwo się domyślić właściciele sklepów przerzucą koszty ich pracy na konsumentów, bo na kogo niby? No i w końcu zakłady obsługujące gospodarkę odpadami. One też istotnie podniosą wkrótce opłaty, bo stracili przecież podlegającą recyklingowi, cenną i wyselekcjonowaną frakcję odpadów, na której bilansowali sobie dotąd koszty tej gospodarki. Gminy te koszty oczywiście przerzucą na mieszkańców, bo niby na kogo? Kiedy jednak nie oddamy butelki, czy puszki stracimy kaucję, a środki te zyskają operatorzy systemu, czyli wspomniane wyżej prywatne, wielkie, zagraniczne koncerny. Co ciekawe do systemu mają trafić tylko plastikowe butelki i metalowe puszki po napojach. Wszelkie pozostałe plastiki po mleku, po kremie do rąk, po płynie do płukania, czy metale po konserwach, czy dezedorantach już nie zagrażają światu i można wrzucić je, jak dotąd do kubła i zaśmiecać, jak twierdzili w sposób niekontrolowany środowisko. Ale okazuje się że środowisko zaśmiecane jest i to realnie także tym wszystkim, co z tak wielkim trudem i tak wielkim kosztem odprowadzimy jednak do systemu, co najlepiej obrazuje zdjęcie, jak ten system funkcjonuje w praktyce. Wszystkie reakcje
  13. i to jest kluczowe... no więc PT "ekonomisci" jak nazwiecie po imieniu proceder pobierania kasy za ten sam produkt - raz od producenta jako "opłata produktowa " a drugi raz od konsumenta jako "opłata kaucyjna " raz do roku zamawiam kontener na smieci taki +- 7 m3, przywozi mi go miejscowa firma nazwijmy ją "Bolexpolex".Do kontenera moge załadowac wszystko, bez oglądania sie na PSZOKI, Sroki itd. Miły pan z tejże firmy wyjasnił mi ,że tak naprawdę to firma smieciarska powinna nam mieszkańcom płacic .Czemu ? Ano dlatego ,że z segregacji smieci sa gigantycznie niewyobralne duże pieniądze.Wiec ad rem, ekologia bardzo wazna sprawa ale tak naprawdę chodzi o gruba kasę i patrząc na te wczesniejsze wyliczanki robione przez Kolegów, panstwo postanowiło połozyc łapke na tej kasie.Proste ? Proste jak butelka po "Zywiec Zdrój"
  14. Michał, daj spokój...o gustach kulinarnych i preferencjach sexualnych nie dyskutuje się. Część populacji lubi po prostu byc wyonacaną
  15. Kuba, nie wskazywałem winnego i nie mam takiego zamiaru, kto go forował i Ty wiesz i ja wiem....Jezeli nie wiadomo o co chodzi to na 1oo% chodzi o pieniądze. O gigantycznie duże pieniądze, Rafał napisał,że macha ręka na te 5o groszy , ja też - bo nie będe robił z domu magazynu smieci, Nie będę woził powietrza w workach aby je zawiezć do sklepu. I na tym to sie wszystko zasadza. Bo nie o ekologię w tym wszystkim chodzi
  16. ....sPOKOjnie, nie obejdzie...bo pan Czesio wie ,że o 6 tej rano będa już czekać na wejscie do jego "przedsiębiorstwa" i znajda niezaksięgowaną fakturę za gumke myszkę.. Pan Czesio wie, że nie wolno naruszac i byc konkurencja dla systemu
  17. bo to ku****a nie o to chodzi...gdyby chodziło o e-KOlogie to nie ma znaczenia czy opaKOwanie zgniecione, czy nadmuchane.Przeciez na miły Bóg nikt tych opakowan nie używa po raz kolejny. To wszystko idzie na przemiał.moja znajoma majatek zbiła na balotowanych PeT-ach i wysyłaniu tych śmieci do Chin skąd wracały jako np tzw polar. Kasa Misiu, kasa
  18. Najdobitniej widać te działania w szkolnictwie,od podstawowego , przez zawodowe po srednie . Po 1989 roku rozp******no wszystko co się dało roz*****ć.. i tak trwa to do dzisiaj.
  19. Badanie zrobione na zlecenie dziennika "Rzeczpospolita " i wyniki... " Funkcjonowanie uruchomionego na początku października ub. r. systemu kaucyjnego 30,3 proc. badanych oceniło „źle”, a 20,2 proc. „bardzo źle”. Z kolei 22,8 proc. badanych oceniło go „dobrze” i zaledwie 4,8 proc. „bardzo dobrze”. Respondentów pytano także o to, jak często zwracają plastikowe opakowania w ramach systemu kaucyjnego. 21,9 proc. odparło że robi to „często, 24,4 proc., że „rzadko” i aż 48,1 proc. – że „nigdy”... i to by było na tyle jak mawiał prof Jan T. Stanisławski a dla tych wszystkich ktorzy tak sie "sadzą"- ten złodziejski system jest tak skonstruowany, ze panstwo z dykty pobiera oplatę x2 .Pierwszy raz płaci producent tzw opłatę produktową ( obowiązkowa) a drugi raz płaci klient kupując towar w sklepie. Więc kto tu kogo dyma czy chodzi tu naprawdę o "ekologie" ? przybliże Ci o co chodzi Autorowi....i może ogarniesz...po prostu nie lubi być dymany i okradany w tzw majestacie prawa
  20. Rafał....i o to w tym całym g*****ie chodzi....jezeli ma być recykling to nie powinno mieć znaczenia czy butla jest cała czy zgnieciona. Brzed wrzuceniem do butelkomatu powinienes ja nadmuchać😷
  21. pewien progres...auto decyzja Mazowieckiego Konserwatora Zabytków zostało wpisane do ewidencji pojazdów zabytkowych
  22. Kuba, ja tez...dla zainteresowanego....jest taka sztuka w DE za niewielkie pieniadze...nawet kolor identyczny..nie ma tylko szyberdachu...56.ooo przebiegu- 1975 rok produkcji
  23. proszę w uzupełnieniu...to jest ostatnia wersja tego auta, po wprowadzeniu pewnych istotnych zmian.Zmian zdecydowanie wpływających na trwałośc silnika- wg. info jakie uzyskałem w niemieckim klubie NSU RO, silniki egzemplarzy z ostatnich serii uzyskuja przebiegi na pozomie 2oo.ooo km.. czyli nie jest zle. Z racji tego ,że silnik Wankla bardzo łatwo wkręca się na obroty, zainstalowano fabryczny buzzer informujący o niebezpieczenstwie "przekręcenia" silnika. Auto ze zdjęc na elektryczny szyberdach, układ recyrkulacji spalin ( pompa widoczna na zdjęciu), wspomaganie kierownicy, hamulców...automatyczne pasy bezpieczenstwa przód i tył..Auto z pazdziernika 1975 roku, nigdy nie było przelakierowywane, jest w oryginalnym stanie...a przebieg 13 tys z groszami...grunt to kupowac auto od emeryta
  24. cztery lata pózniej.... oba NSU RO 80 uruchomione... w tzw miedzyczasie zostały zakupione w Niemczech elementy blacharskie bo po prostu nie opłacoło sie ich naprawiać. to wszystko do zielonego RO tego z 1969 roku. Drugie , z 1975 jezdzi, przeprowadzana jest procedura rejestracji na zabytek...jazda tym autem daje niesamowite wrażenia. Jeżeli będzie zaiteresowanie to wkleję zdjęcia
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.