to kup lakier ( emalię) do zacisków hamulcowych, dobrze kryje, jest odporna na kazdy rodzaj paliwa, jedyny mankament to dośc długo schnie, ewentualnie idz tam gdzie mieszaja lakiery samochodowe, poproś zmieszaja Ci 50g + utwardzacz+ rozcieńczalnik ( jak powiesz że to do modelu samolotu to napewno zmieszają) trysniesz tym i bedzie super
te wszystkie tzw " clarlacki" w sprayu to sa lakiery do zabezpieczania akryli samochodowych, też w spraju ale może się zdarzyć a zdarza się to dość często ,że ten "klar " zeżre Ci kolor i będziesz to musiał od nowa robić. doradziłbym tak......mały spraj "MOTIP" -a a' 18 zeta, kolor sobie dobierzesz a na to też "MOTIP"-a ale klar .Malujesz " mokro na mokro" tzn klar kładziesz wtedy kiedy powierzchnia koloru juz się nie klei ale całkowicie sie nie utwardziła. Inaczej musisz ja przed położeniem klaru zmatowić na mokro np.gąbka scierną 2000
Krzysztofie , jak zawsze za wszystkim stoi kasa no i możliwości,
jak sam doskonale wiesz nie jest to tanie hobby
ps .minie tez razi ale tylko trochę......bo realizm lotu to rekompensuje
ja jestem "konserwa" , więc nie
te stare" ptaszki " maja swój niezaprzeczalny urok, no i wiesz ten zapach palonej rycyny..............ech nostalgia
ps
sprzątnięto mi z przed nosa Bell-a 47 G.....wina mojej TZ
Grzesiek pytał sie o lakiery nitro i na swoje pytanie dostał odpowiedz,
A niby dlaczego NIE ?Widzisz jakieś przeciwskazania ???!!
Ten Wicherek ma być napędzany MVVS-em 1,5 ccm Diesel, więc paliwo do samozapłonu nie rozpusci lakieru
korba była do kupienia w ModelMaxie....
gaznik jest z Chinki , ale to nie problem
nie widzę przeciwtłoka -brak ???
mogę Ci wysłać kawałek odlewu alu( wałek), dorobisz z tego ten obcięty wydech a jak to Ci na priva napiszę
moim zdaniem silnik będzie hulać
czy warto się w to bawić ???
moim zdaniem tak, bo nie ma nic fajniejszego niz doprowadzenie "złomu " do stanu uzywalności....no ale to moje zdanie
bo to jest "Gazelle" Schlutera ...........nie, jest oryginalny ST61..
heli jest w absolutnie topowym , oryginalnym stanie i takim będzie
tylko elektronika będzie współczesna a nie z epoki
postaraj się zdjąć głowicę i już będziesz wiedział więcej, jeśli sruby głowicy będą zapieczone to nie odkręcaj ich na siłe !!
Najlepsza i najskuteczniejsz metoda to mały palnik z igłowym płomieniem- grzejesz gniazdo sruby w głowicy i ten centymetr nadlewu w karterze-ten gdzie jest nacięty gwint pod śrubę
oj tam, oj tam..... nie takie cuda my po pijaku robili ...............a widziałes panewkę z folii alu ? bo ja widziałem i miałem taki "motorek " w ręku
albo Super Sokoła z wyciętym denkiem tłoka a w to miejsce półkolista wstawka z duralu ?
coś się poradzi, mam takie głowice i jak pojmę do końca co i jak wklejać na Forum do zrobię zdjęcie z wymiarowaniem, to samo z gaznikiem , -- były dwa rodzaje, ale jeśli to D7 to takim go odbudować. A z tym wydechem to też można dac sobie radę bez jakiś wiekszych problemów
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.