kszczech
Modelarz-
Postów
578 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Treść opublikowana przez kszczech
-
To ja dodam jeszcze coś ze swojego i kolegów doświadczenia. Kieszenie z papieru robimy do rur węglowych a laminatowe do rur aluminiowych. W moim MX zrobiłem ten błąd że mam kieszenie laminatowe a rurę węglową. No i kiedyś rura błyszczała pięknie a teraz niestety widać otarcie powierzchni. Te kieszenie nie pracują w modelu. Są to tylko prowadnice rur. Dlatego robimy je jak najlżej. Wytrzymałość duralu i węgla przemawia za węglem. Już mi się zdarzyło zgiąć kilka rur aluminiowych PA6 w modelach 2,6 m. Po zmianie na węglową już 2 lata samolot śmiga bez problemu. Marcin, jak porównujesz te rury to podaj jeszcze grubości ścianek w tych rurach
-
Z tego co pamiętam to około 20 desek balsy 2mm. Mocowanie dźwigni steru kierunku raczej standardowe. Wklejasz balsę między dwa żeberka steru kierunku w miejscu mocowania dźwigni. Jeżeli nie wiesz dokładnie gdzie, to narysuj sobie przedłużenie tych wycięć w kadłubie pod linki pull-pull aż to steru i tam wklej balsę.
-
Oklejasz balsą 2mm. Projekt przewiduje wszędzie grubość 1,8 mm, tak aby można spokojnie doszlifować aby ładnie wszystko wyglądało. Stery wysokości polecałbym jednak pokryć w całości. Jeżeli chcesz jednak odchudzić i zrobić środek pusty to sugeruję pomiędzy końcami przedniej części pasków balsy którą pokryjesz ster wkleić rozpórki balsowe. Takie coś jak rozpórki pomiędzy dźwigarami w skrzydle. Krawędź spływu czym grubsza Ci wyjdzie tym lepiej. Powodzonka
-
Z doświadczenia mogę doradzić, że używając tego Soudala 66a najlepiej używać rękawiczek gumowych. Bo jeżeli pobrudzicie palce tym klejem to ręce wyglądają niezbyt estetycznie. Pozostaje dwa rozwiązania. Czekać parę/parenaście dni aż organizm się tego pozbędzie albo można użyć pumeksu. Jednak używanie pumeksu przez 3 dni powoduje, że zanikają linie papilarne
-
Montaż statecznika na kadłubie tylko Ci utrudni sprawę. Postaw go na Twojej betonowej desce, powkładaj żebra pod kontem prostym i sprawa załatwiona. Po wklejeniu basowych kołków pod zawiasy, obklejeniu balsą i wyszlifowaniu natarcia wklejasz do kadłuba. W kadłubie na górze masz taki mały otwór. Ten otworek pozwoli Ci na ustawienie dolnej części listwy natarcia steru kierunku. I taka praktyczna rada. Jeżeli nie chcesz aby elementy przyklejały się do deski, ścisków itp to spróbuj zastosować taki papier co pewnie żona wykłada garnki do pieczenia ciasta. Nie pamiętam jak się to nazywa. Nie chcę pytać żony bo znowu będzie opierdziel że następna paczka papieru zniknęła
-
Niech Cię Wszyscy Święci bronią przed wzmacnianiem czegokolwiek!!! To jest przemyślana konstrukcja i każde wzmocnienie, dokładanie rurek, wzmacnianie podwozia i domku znacznie pogorszy konstrukcję. Miejsca newralgiczne już są tak zaprojektowane aby nie trzeba było nic wzmacniać. Tak jak napisałem, te otwory zaprojektowałem tylko dla ułatwienia montażu. Potem to wyciągasz i zapominasz o tych rurkach. Rób jak Ci piszę a będziesz usatysfakcjonowany z możliwości tego samolotu. Hej
-
Zaaaaawiasy, oczywiście. Macie przygotowane wycięcia aby nie kombinować potem i szukać precyzyjnego środka mocowania zawiasów. Tam należałoby podkleić trochę balsy około 8 mm grubości. Nie więcej. Z tego co pamiętam to ta większa rurka to 10 mm średnicy. Do kupienia w pierwszym lepszym markecie. Potem tę rurkę możesz wykorzystać jako stabilizatory mocowania skrzydeł do kadłuba.
-
Żeberek nie pomylicie, nie ma takiej możliwości. Problem może być z rozpórkami pomiędzy żeberkami, te co łączą dźwigary. Z tego co pamiętam na górze tych rozpórek zaprojektowałem otworek, który pomoże w prawidłowym montażu. No i uważajcie, bo jeden z moich kolegów złożył skrzydła bardzo poprawnie, ładnie i lekko ale DWA LEWE I jeszcze jedno. Przed składaniem kadłuba posklejajcie te dwie części każdego z boków i dwie części góry. Musiałem zaprojektować to z dwóch elementów bo nie zdobyliśmy sklejki dłuższej niż 1 metr. Hej
-
Paweł, wczoraj wpadłem na lotnisko w Perth. Marzę o takim gdzieś u nas w okolicy. Bajka. Wczoraj mały ruch bo wiało. Kilku modelarzy i kilkadziesiąt kangurów. W przyszłym tygodniu jeszcze raz tam wstąpię może coś się bedzie dziać. Poniżej kilka wczorajszych zdjęć Powitanie Australijscy modelarze Mimo wiatru Śmigłowiec nad kangurami Polska w Perth Jeden z technicznych budynków Kibice na pasie startowym Tor dla samochodów Wieczorny trening Jeden z torów uwięziowych Goście mile widziani Modelarskie toalety Pozdrowienia za AU Krzycho
-
oko, czy mógłbyś wyjaśnić o co chodzi z rokiem 1944 ?
-
Tym bardziej, że tego nie da się nauczyć na symulatorach
-
Te błędy o których piszecie są używane od dawna i już można się było przyzwyczaić. Chociaż mimo wszystko czasami ciarki przechodzą jak można kaleczyć język. Ale od kilkunastu lat pojawił się następny błąd, który często popełniają nawet dziennikarze. Mam na myśli np. rok 2012. Powinno się mówić dwa tysiące dwunasty a większość mówi dwutysięczny dwunasty. Za moich czasów o takich rzeczach uczyli w podstawówce. To jest tak popularny błąd, że się boję zaakceptowania tego jako normę.
-
Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby nie było pikniku w Nwym Targu. Przecież już mam na ten piknik zaplanowany urlop No i pamiętajcie o Kraśniku. Mam nadzieję, że Kraśnik nie zawiedzie i w tym roku zrobią jak zawsze wspaniały piknik.
-
MX-2 Gold Wing, 2.2m czyli coś innego...
kszczech odpowiedział(a) na kogutos temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
By się przydało maskę pomalować skoro twierdzisz, że nie latasz i nie masz co robić Nowa maska pasowała bez problemów? Hej "Pierwszy właściciel"
