Skocz do zawartości

zbjanik

Modelarz
  • Postów

    1 543
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    48

Ostatnia wygrana zbjanik w dniu 14 Stycznia

Użytkownicy przyznają zbjanik punkty reputacji!

Reputacja

1 017 Excellent

3 obserwujących

O zbjanik

  • Urodziny 26.08.1955

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    opolskie
  • Zainteresowania
    RC, aviation-art
  • Imię
    Zbyszek

Ostatnie wizyty

4 292 wyświetleń profilu
  1. Rzeczywiście- Wiener po podwyższeniu kwoty mojej polisy do wymaganego minimum na jesieni, nie domagał się żadnej dopłaty, a zapłaciłem w czerwcu 66 zł. Ale to był taki przełomowy moment, ciekawe jak będzie w kolejnych latach. Choć wiem już, że Wiener nie będzie miał oferty dla takich jak my- przejmuje je Compensa (może oni się nawet połączyli?).
  2. No więc posługuję się przyjętą nomenklaturą przez organizatora, czyli egzamin, bo to jednak ułatwia komunikację i wszyscy bez wątpliwości wiedzą o czym rozmawiamy. Co do logowania, to tak- przez ten stary login nie da rady, bo to wszystko jest wirtualnie gdzieś indziej, ale procedura jest coś w rodzaju: "nie pamiętasz hasła?', czyli niby wiedzą że to ty, ale trzeba poprosić o kod na maila i jeszcze jeden na telefon i już wtedy gra.
  3. Wczoraj, właściwie to dzisiaj, bo późno w nocy odnowiłem swoje papiery. Jest przed samym egzaminem kurs, zasób wiadomości do powtórzenia, albo i nieco nowych, bo trochę jednak się przez te lata zmieniło. To przypomnienie materiału jest podzielone na strony i co kilka z nich jest taki test wstępny tes, z podaniem wyniku od razu, pozwala to nabrać nieco pewności, że coś się tam jednak wie. Dla mnie, absolutnego "niedroniarza" najtrudniejsze są te skróty systemów właśnie dronowych, bo ich przecież nie stosuję. Ale pomaga rozłożenie tego "abrewjejszyn" na polski i to jest w tym kursie przygotowawczym, a dodatkowo można sobie zrobić zdjęcia telefonem tych miejsc mniej ciekawych jako ściągawkę, żeby się potem mniej stresować.
  4. Nie, no ten model robi nam wszystkim krecią robotę- jak jakieś władze to zobaczą, to będą zmuszone wprowadzić dalsze ograniczenia wagi, chyba teraz 25 gram. 😄Przecież nie może tak być, żeby sobie tak latać!
  5. Łyżwy się dzieliły na: hokejówy, figurowe (obie kategorie dość trudno dostępne, elitarne czyli nie dla wszystkich), oraz takie powszechniejsze: "na kieliszki" i "na żabki", inaczej "na gwinty". Te "na kieliszki" też miały żabki, ale tylko z przodu, z tyłu był właśnie kieliszek- zamek wymagający zabudowy odpowiedniej blaszki, na stałe wpuszczonej w podeszwę (obcas). Te na żabki dało się założyć bez tego przygotowania, ale często się odpinały, można było przykręcić mocniej, a był do tego specjalny kluczyk nasadowy na gwint żabki. Tyle, że jak się tak przykręcało mocniej i mocniej, to estetycznie bardzo na tym cierpiał obcas, albo w końcu całkiem odpadał razem z łyżwą. Tak więc jazda to była też walka z techniką, nie sama przyjemność jazdy...
  6. Maciej- i o to chodzi, super! Pomysł z samolotowym napędem- rewelacja. Napisz jeśli możesz, jaki to silnik, KV- wiesz- pod dobór śmigła, opss- tarczy tnącej😄. Mam już zakupiony za 38 zł na Temu taki właśnie blat, z prowadnicą i podziałkami do ustawiania, więc będzie bliżej do celu.
  7. Odnośnie zawiasów maski w RWD 10. Otóż jest pewna nieścisłość w projekcie tegoż modelu- oryginał miał zawiasy taśmowe, czyli takie jak w szafie starszego typu- dwie taśmy blaszane z zagięciami wchodzącymi w siebie i drucianą oś po całej długości. Takie zawiasy działają tylko kiedy ten drut, oś, czyli też cały zawias są proste. W modelu zaś konieczne stało się zastosowanie dwóch krótkich, oddzielnych zawiasów. Powodem jest to, że maska nie ma linii prostej w tym miejscu, tylko jest nieco wypukła. To nie jest duży błąd, praktycznie nic nie znaczący w tym jakże pięknym modelu.
  8. zbjanik

    Wspieracie WOŚP?

    Zawsze wspieram.
  9. VINCI dzisiaj dostał wreszcie swoje pierwsze w życiu narty. Poradził sobie z tym debiutem, mogły by być jak na ten świeży, puszysty śnieg nieco większe- rozbieg w początkowej fazie dość powolny, potem już bez problemu. Pewnie aku też nie bez winy, ma już tez parę lat za sobą, a lotów?- kto by to zliczył.
  10. A nie masz jakiegoś filmiku ze swoich lotów? Jak nie to chociaż zdjęcie jakieś- chętnie zobaczyłbym co to za model.
  11. A nie wystarczy ten co jest adaptować- powycinać jakieś miejsce na wpusty, czy tylko ponawiercać i dokleić mocowanie tego serwa? Szkoda tego domku!
  12. Dawid- jasne że obie strony skrzydła powinny mieć zbliżoną, najlepiej równą wagę. Ale coś mi się wydaje że tu jednak po prostu był korek i tyle. Twój trop jest dobry- odchudzić ile się tylko da. Ta płyta pancerna z przodu chyba może być pominięta, ale trzeba wziąć pod uwagę że jej brak cofnie środek ciężkości. Poskładałbym to wszystko prowizorycznie do kupy i stwierdził gdzie ten SC na teraz jest (chyba że wcześniej to już zrobiłeś). Jeśli byłby problem, to może nawet poszedłbym w wydłużenie przodu, żeby utrzymać właściwe wyważenie. To podwozie z resztą, po zmianie na lżejsze, też może mieć wpływ. W razie co to jeszcze można przenieść serwa z ogona do kabiny. No i powodzenia- będzie latał, włożone weń emocje mu pomogą!
  13. Leszek- no nieee! Modelarz się nie może nudzić! Moim zdaniem trza by iść w takim razie w jakieś komplikacje, złożoność- np. makiety, może wielosilniki itd. Dasz radę!😀 No i jeszcze jedno- jak to za dużo modeli? Nie ma takiej opcji, zawsze można coś dodać.
  14. zbjanik

    Home made RC

    Eee, to jesteś gigant! Dla mnie elektronika była czarna magia, na zbudowaniu najprostszej, jedno-kanałowej (chyba, bo może to były dwa), aparatury z książki Janusza Wojciechowskiego i jej nie uruchomieniu dałem sobie spokój. Co prawda autor od razu uprzedzał, że raczej od pierwszego czy drugiego strzału nie będzie dziać i trzeba próbować do skutku, ale cóż- spasowałem, to nie była i nie jest dalej moja dziedzina. Pamiętam, że była na jednym tylko tranzystorze, jakimś TG chyba. No ale od czego są koledzy! Nieoceniony Rysiek Jurecki (należeliśmy do Aeroklubu Gliwickiego) udostępnił mi na dłuższy czas, zupełnie darmowo, swoją samoróbkę coś jak twoja, ale dwukanałową, już proporcjonalną, więc i tak dużo lepiej niż ta moja nieudana. To było gdzieś w w 1975-6 roku. Była w pięknie żółtej obudowie z plastiku, "napęd" na pastylki NiCad, do tego w szybowcu niezawodne szare serwa Graupnera- PIĘKNE CZASY! Potem miałem już wyroby fabryczne: Webra FMSI, Simpropa itd.
  15. Widać postęp w budowie, już bliżej niż dalej. Mój Bleriot wymagał wykłonu silnika w bok (śmigło prawe, więc w prawo)- inaczej leciał prosto, albo ewentualnie skręcał w lewo, zakręty w prawo były "wojewódzkie". Powoli zbliża się ten etap, że wejdzie zabudowa wyposażenia🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.