Skocz do zawartości

zbjanik

Modelarz
  • Postów

    1 611
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    49

Ostatnia wygrana zbjanik w dniu 3 Czerwca

Użytkownicy przyznają zbjanik punkty reputacji!

Reputacja

1 109 Excellent

4 obserwujących

O zbjanik

  • Urodziny 26.08.1955

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    opolskie
  • Zainteresowania
    RC, aviation-art
  • Imię
    Zbyszek

Ostatnie wizyty

4 831 wyświetleń profilu
  1. zbjanik

    Zapytanie

    Ja tylko pamiętam tego Bociana. Był model Dzięcioł i tego skleiłem. Bocian mi się jawi jako nieco większy chyba. Dzięcioł fajnie latał, to wiem na pewno. Bociana skleił kolega, ale nie miał on żyłki w rękach, zrobił go byle jak i rozpadł się przy pierwszych próbach.
  2. Pełna zgoda, minęło parę epok i przełomów od jego powstania w początkach lat 60-tych. Ma dużą wartość historyczną i sentymentalną, tego nie można pominąć, i to nie tylko sam model, ale seria książek i planów z ręki Papy Shiera. To było takie "cywilne", prywatne podejście do modelarstwa, alternatywa dla modelarni lokowskich i aeroklubowych, gdzie finałem miał być wyczyn, a nad tym unosiło się lekko militarne zabarwienie. Ale też, jak ktoś woli- można go wcale nie budować, a nawet lubić, ale to nie zmienia tych faktów.
  3. Jak by co, to można zastosować bambus- patyczki do storczyków. Są okrągłe, można dostać nawet takie o długości 70 cm, ale najczęściej to 50 cm. Wygina się je przy użyciu opalarki. Te długości mają jednak fi 5 mm. Są też na fi 4, ale nieco krótsze. Świetny materiał, często go stosuję, vide przykład na zdjęciu- wszystkie listwy, pręty to bambus.
  4. Hubert- ale wiesz: czapka z daszkiem, smartfon itp.- czyli film musi być! Gratulacje!
  5. Pozostaje szukać odpowiednio dużej butelki... Może ta największa z Coli, np. z Biedronki. Jak nie przypasuje, to jeszcze są wody mineralne 5-cio litrowe.
  6. To jest ogłoszenie grzecznościowe w imieniu kolegi z poza forum, ale modelarza z dużym dorobkiem. Zgromadził cały komplet numerów ze Spitfirem, ale uznał, że to jednak nie jego bajka, odłożył więc na półkę. Chce za niego 1500 zł. Jest komplet, ale nadajnik nie działa, albo raczej- częściowo działa, więc trzeba mieć swój. Oprócz tego: odbiornik Zebra 35 mHz + para kwarców- 70 zł serwa cyfrowe Futaba S3150- 6 szt. po 120 zł przedłużacz do serw 190 mm-5 szt. po 3 zł j.w. 180 mm 1 szt. za 3 zł j.w. 620 mm 7 szt. po 6 zł j.w. 300 mm 5 szt. po 4 zł wyłącznik zasilania do modelu 2 szt. po 12 zł snapy metalowe M2 Graupner opakowanie 10 szt. i drugie 14 szt.- razem za 50 zł snapy kulowe z końcówkami 6 szt.- 20 zł Wszystko jest nieużywane, negocjacja możliwa.
  7. Dzisiaj było intensywne latanie, termika można powiedzieć- "żniwna", bo w oddali już kombajny zaczęły mozolnie wzniecać kurz. Turbulentnie, chaotycznie, ale nisko- czyli coś dla Atlatla. W jednym z lotów dołączyła się sąsiadka- kania ruda, fajnie było razem pokrążyć. Niestety wyszedłem z dobrego wtedy komina bo wiało w stronę zabudowań, lot był coraz bardziej pod słońce, no i prędkość pionowa mocno zaczęła wzrastać, a hamulca ten model nie ma...
  8. Po wielu już zaliczonych lotach w różnych warunkach stwierdziłem że Atlatl ma leciutko za małą stateczność spiralną- taką "do drugiego okrążenia". Rozumiem przez to że wchodzę w krążenie, puszczam stery i pierwszy okrąg jest OK, ale już w drugim zaczyna się lekka spirala. Dało się z ty żyć, ale postanowiłem dodać wzniosu, dodając nowe i dość długie końcówki skrzydeł. Rozpiętość wynosi teraz 208 cm, a własności lotne- no palce lizać. Model zyskał na stateczności, w spokojnym noszeniu sam sobie dobrze radzi i o to chodziło. Waga do lotu nieznacznie wzrosła- teraz jest na poziomie 586 gram z aku.
  9. Wiało fest, nie mam żadnego odrzutowca. Lataliście też wolniejszymi modelami? Jak tak, to żałuję że nie byłem...🤥
  10. Jan- latam z powodzeniem i od kilku już lat modelem o podobnym charakterze do twojego Cuba o nazwie VINCI, 2,35 m rozpiętości z bowdenami o średnicy właśnie 1,2 mm. Nie widzę żadnych z tym problemów, działają dobrze.
  11. Miałem w dawnych czasach tą książkę, ale przepadła gdzieś w pomroce dziejów.
  12. Potrzebny mi regler jak w tytule, w standardowych wymiarach do motoszybowca. Dlaczego używany- ostatnio kupione reglery, nowe, nie dają się zaprogramować- nie wchodzą w tryb programowania- ani z nadajnika, ani z karty. Już powoli przestałem wierzyć swojej pamięci, która mi podpowiada- przecież ci się to zawsze udawało...Nie chcę więc ryzykować kolejnego zakupu nowego, który znowu będę musiał przeznaczyć do klasycznego samolotu, bo tam się owszem, nada, a potrzebny mi ustawiony hamulec. Proszę o ofertę z ustawionym hamulcem.
  13. Dwie nowe jak dla mnie przynajmniej panie. Obie świetne- Jackie Venson doprawdy świetnie gra ale i śpiewa. Natomiast druga, Josse Labarre to tak od Beth Hart aż do Piaf! Przeważnie siedzi sobie na kanapie i śpiewa, no pięknie wygląda- ale to mniej ważne... https://www.facebook.com/reel/454478454421405 https://www.facebook.com/reel/1654246025695098 P.S. odnośnie Josse Labarre- częściowo, nawet w dużej części to prawda co napisałem: że siedzi sobie na kanapie. Natomiast z tym śpiewaniem to już nie do końca- do gotowej wcześniej muzyki i czyjegoś wokalu nakłada swoją mimikę i ruchy warg itd. Ale wrażenie jest i tak fajne, lubię ją.
  14. Można, potwierdzam. Robiłem już z 5 kompletów do różnych modeli- niektóre jako same opony nakładane na jakieś wcześniejsze twarde, np drukowane felgi. Można też całe koła,czyli opona z felgą jako całość gdzie tylko dokładana jest rurkowa tuleja obejmująca oś. W tym przypadku trzeba jeszcze nałożyć po bokach krążki- dekle, np. z cienkiej blaszki, czy jakiegoś plastiku. Ta rurkowa oś może być nagwintowana- wtedy nakrętki po obu bokach, lub można ją roznitować na stożkowym kołku na zewnątrz, żeby się wszystko kupy trzymało. Jest to w sumie dobry, leciutki i elastyczny materiał, takie kółka z reguły są lżejsze od kupowanych gotowców. Do makietowych potrzeb trzeba pomalować sprayemi i jakiś czas to trzyma, choć farba się ściera- trzeba więc zabieg powtarzać. Ale jak się nie chce czarnych, to mamy przecież od razu piękny błękicik, czy odlotowy róż, oba fajne!😊 Natomiast sama obróbka- banalnie prosta- toczenie przez szlifowanie papierem ściernym zgrubnie, z nadmiarem wyciętego bloku zamocowanego przez ściśnięcie na podobnej do docelowej rurce-ośce z dwoma krążkami. Da się nawet uzyskać rowkowy bieżnik robiony delikatnie brzeszczotem piły do metalu jeśli jest potrzebny. Do toczenia można nawet zastosować te same elementy, które potem już mają być na stałe na kolach. Na zdjęciu Kruk startujący właśnie na takich kołach.
  15. Najlepiej samemu sobie odpowiedzieć na takie pytanie. Jeśli posiadana aparatura cię jakoś blokuje, czegoś jej brak, to zmieniaj. Jeśli nie, to po co zmieniać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.