Skocz do zawartości

zbjanik

Modelarz
  • Postów

    1 588
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    48

Ostatnia wygrana zbjanik w dniu 14 Stycznia

Użytkownicy przyznają zbjanik punkty reputacji!

Reputacja

1 076 Excellent

3 obserwujących

O zbjanik

  • Urodziny 26.08.1955

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    opolskie
  • Zainteresowania
    RC, aviation-art
  • Imię
    Zbyszek

Ostatnie wizyty

4 487 wyświetleń profilu
  1. zbjanik

    Orlik Kfm 1,6 m

    Śpieszę donieść, że Orlik lata, i to nawet całkiem fajnie! Trzeba było ustąpić z paru zamiarów, pomysłów zbyt ambitnych, ale w sumie chyba warto. Spoilery jako organy sterujące kierunkiem- nie sprawdziły się, nie działały, niezależnie od zastosowanej wielkości i kąta wychylenia, więc pojawił się niechciany statecznik pionowy se sterem kierunku. Wieżyczka składana z napędem- tu może zrezygnowałem przedwcześnie, może do tego kiedyś wrócę. A było tak: żeby jakoś zacząć zrobiłem wieżyczkę stałą, prowizoryczną, mającą przetestować umiejscowienie i kąt osi ciągu. Nawet dało się z tym latać, ale pojawił się problem z silnikiem, albo raczej z regulatorem- tak przynajmniej myślałem. Model dawał sygnały że chce latać, jest dość stateczny i sterowny przynajmniej kierunkowo, ale następowały przerwy w działaniu silnika, nieregularne, trudne, jak to bywa w takich przypadkach do ustalenia co do przyczyny. Nadto ster wysokości zbyt skuteczny, a po sekundowym wyłączeniu silnika trzeba było reagować jednak tą wysokością, silnik się włączał i występowały różne hocki klocki i niekontrolowane akrobacje. Za dużo zmiennych, postanowiłem to więc uprościć: przeniosłem silnik na nos modelu, zmniejszyłem wychylenia steru do ledwo widocznych w położeniu max. Ale przełomem okazało się odkrycie, że to odbiornik szwankuje, chyba coś z anteną, traci zasięg po prostu. Ale mamy to już za sobą, Orlik lata, jest stateczny, wygląda nieźle na niebie- będą z tego orła ludzie😊. W trakcie dochodzenia do właściwych wychyleń wysokości wykonana została spektakularna beczka szybka na parterowym pułapie, widoczna w 48-ej sekundzie filmu. Piszę o tym tak bezosobowo, bo ja nie zamierzałem, ale z drugiej strony kto tu jest pilotem- no weźmy to po połowie z Orlikiem, poleciał bowiem dalej bez uszczerbku...
  2. Przemek- jeśli da się w nich zaprogramować hamulec, to chętnie je przygarnę. Ostatnio miałem w kilku różnych reglach problem z tym, może po prostu nie miewają wszystkie takiej opcji?
  3. Robert- jeśli ten wstęp przed filmem jest twój, to jest tak samo genialny jak sam model. Pisujesz coś jeszcze oprócz tego? bo widzę, że mógłbyś, potencjał jest! No a M-15 po prostu palce lizać, pomalować, wytrymować i super! W tym samym momencie też robiłem próby orzełka- ale nie szło mi tak dobrze jak tobie, ale jest nadzieja- na silniku lata bardzo fajnie, gorzej z przejściem do lotu szybowego. Belfegor jest unikalny, niesamowity i dobrze lata- gratulacje!
  4. W swoim Bleriocie zastosowałem dratwę, taką klasyczną, szewską. Starałem się ją możliwie naciągniętą powiązać w każdym węźle kratownicy, ale to nie do końca da się zrobić- była lekko luźna. Ale pomógł cellon, też taki klasyczny, miałem go wtedy jeszcze. Zadziałał jak na japonkę- sznurek się pięknie naprężył. Podłużnice kadłuba były z balsy 8x8, nie z sosny, ale kadłub był bardzo sztywny i wytrzymały.
  5. A może wtedy robi beczkę szybką, autorotacyjną?
  6. Fajna jest ta "mechanizacja zastrzałów".
  7. Piotr- też mam te plany Papy Shiera i wiem, że obrys statecznika pionowego właśnie taki tam jest. Pytanie, czy rzeczywiście czeska wersja miała, może raczej jeśli już- miewała, taki obrys. Normalnie to jednak było trochę inaczej, prawda?
  8. To jeszcze dla poszerzenia wiedzy w tym temacie: https://www.airplanesandrockets.com/airplanes/flexwings-may-june-1963-american-modeler.htm
  9. zbjanik

    Wspomnienia

    Ja bym to jeszcze uogólnił- na początku prawie wszyscy byli od nas starsi. W miarę upływu czasu to się jakoś uśredniało, byliśmy w coraz bardziej dojrzali, aż teraz mam odczucie, że wszyscy, no większość i to coraz większa, jest młodsza. Czyli my, ja, stoimy w tym samym miejscu, tylko reszta obok nas młodnieje. Tu powinien być jakiś emotikon, ale nie mogę jakoś żadnego wybrać...
  10. Puzzle zdecydowanie lepsze niż poprzedni domek- elementy się same z sobą łączą bez dodatkowych części, które tylko dodają ciężaru. Nie chciałem tego pisać w poprzednim poście, ale z zadowoleniem widzę że myślisz😊! A myślenie ma przyszłość, ale ma też teraźniejszość!
  11. zbjanik

    Orlik Kfm 1,6 m

    Na razie mam na płasko, ale to jest oczywiście do łatwej zamiany jakby co. Zobaczę jak wyjdzie pierwsze parę lotów. Jaskółka numer 1 miała wznios, ugięcie płata i była przestateczniona kierunkowo, lotki mało skuteczne, tu jest dość podobny układ. Pomogło jej dodanie stat. pionowego, ale i tak zakręcać tym modelem było dość trudno. Jeśli okaże się, że pomysł ze spoilerami będzie nietrafiony, to rzeczywiście można najpierw zrobić ogon na V, a jeśli i to zawiedzie, to statecznik pionowy. Ale zachęcam do takich modeli, fajnie jest mieć swojego ptaka, który lata gdzie sam chcesz, no przeważnie😊.
  12. zbjanik

    Orlik Kfm 1,6 m

    Powstaje kolejny model ptakopodobny- coś ala bielik, myszołów. Jakby miał być całkiem bielikiem, musiałby być większy- ok. 2 m rozpiętości. Mój ma 1,6 m bez 2-3 cm, więc bliżej tych mniejszych drapieżników. Skrzydło z koroplastu, profil Kfm-2, czyli jeden "schodek". Dźwigar z okrągłego bambusa fi 5mm naklejonego na pionową ściankę z depronu dla nadania grubości. Depronowe żeberka, krawędź natarcia też depron, zaokrąglony i oklejony papierem na lakier do podłóg. Końce skrzydeł w formie orlich wingletów, oddzielnych piór z koroplastu z kształtującym je drutem pochodzącym z sylwestrowych zimnych ogni- wyżarzonym, więc łatwym do formowania. Kadłub z klocka styroduru wydrążonego gorącym drutem, uzupełniony bambusowymi wzmocnieniami wbitymi wzdłuż ścianek. Oklejony papierem gazetowym, właściwie "tygodnikowym", więc grubszym nieco. Napęd będzie na wieżyczce obrotowej, wstającej po dodaniu gazu. Sterowanie dość eksperymentalne, zobaczymy czy się sprawdzi: brak lotek i steru kierunku- zamiast nich spoilery na górnej powierzchni płata, bliżej końców. Ster wysokości można powiedzieć- klasycznie, jak w moich poprzednich "ptakach" (cudzysłów, bo gdzie im tam do niedościgłej matki natury...), Mewy w dwóch wersjach i Jaskółki- też w dwóch wersjach. Jakby Orlik stwarzał problemy i nie słuchał sterów, dodam lotki i czego najbardziej bym nie chciał- statecznik pionowy ze sterem kierunku. Na teraz, bez wyposażenia model waży lekko ponad 600 gram, wydaje się, że kilogram i oby nie więcej, jest w zasięgu. Jak już będzie latał, to oczywiście dostanie jakiś kamuflaż- teraz jest naturalnych barwach zastosowanych surowców. Dzisiaj dostał dziób, bardzo prototypowy- z żółtej gąbki do mycia naczyń ( z recyklingu). Korzystając z silnego wiatru starałem się dzisiaj zobaczyć czy chciałby pokazać jak dogada się z ruchomym powietrzem- wygląda ze może będą się wzajemnie tolerować.
  13. Nie wiem czy link zadziała- gość zrobił coś podobnego, choć mniejsza i uboższa choćby o podwozie wersja i mu lata. To żeby umilić czekanie na oblot 😊 https://www.facebook.com/reel/1659094488671915
  14. I o to chodzi, że TO JEST BŁĄD popełniony na początku, wynikły z dyletanctwa i nikłej wiedzy stanowiących to prawo.
  15. Ta polakierowana maska może nawrócić nas w tych poszukiwaniach jednak do Zlinów- był Zlin 50 w wersji z silnikiem rzędowym, słabszym od Lycominga. Przynajmniej na wciąż wstępnym etapie Zlina bym nie skreślał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.