-
Postów
1 618 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
49
Ostatnia wygrana zbjanik w dniu 3 Czerwca
Użytkownicy przyznają zbjanik punkty reputacji!
Reputacja
1 113 ExcellentO zbjanik
- Urodziny 26.08.1955
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
opolskie
-
Zainteresowania
RC, aviation-art
-
Imię
Zbyszek
Ostatnie wizyty
4 971 wyświetleń profilu
-
Moto/szybowiec termiczny 1.2-1.8m poniżej 250g - prośba o pomoc
zbjanik odpowiedział(a) na RMa temat w Motoszybowce
No to jeszcze jedna możliwość w temacie- modeli brutalnie prosty, co prawda nieco cięższy, bo wykonawca deklaruje 300 gram, ale pewnie da się go zrobić lżej, nawet gdyby go po prostu zmniejszyć, żeby wyszło zakładane 250. Ale podoba mi się tu właśnie to przyjęte "prostactwo" co do założeń. Estetyką z resztą można łatwo poprawić, coś pozaokrąglać itd. żeby nie był taki kanciasty. https://newtonairlines.blogspot.com/2018/12/3mm-depron-thermal-glider.html?m=1 -
To będzie typowe rozwiązanie jakie się stosuje w RESach- prostokątna klapka leżąca (lepiej jak nieco zagłębiona w profil, żeby z nim jej górna powierzchnia licowała), zawias z taśmy klejącej na długim boku od strony krawędzi natarcia. Napęd serwem leżącym, umieszczonym w obrysie profilu, pod hamulcem. Dźwigienka serwa po prostu unosi klapkę i to wszystko. W Atlatlu o którym wcześniej pisałem, że hamulec zrobię, będzie jedna taka klapka symetrycznie oczywiście umieszczona nad kadłubem- piszę o tym, bo nie mam zdjęcia z hamulcem pojedynczym- dopiero go zrobię. Zamieszczam natomiast zdjęcie z innego modelu o nazwie Kudos, który ma hamulce podwójne, ale tak samo zrobione. To duży model, 3,6 m rozpiętości, dałem więc dwa. Próby pokazały, że są mega skuteczne i jeden by spokojnie wystarczył. Same klapki zrobiłem z blachy aluminiowej o grubości 0,6 mm, a zawias stanowi taśma przezroczysta, taka zwykła biurowa. Na pierwszym zdjęciu hamulce pod wpływem grawitacji "odklapnęły" do przodu, nie mają bowiem stałego połączenia z serwami, tylko sobie na nich leżą. Wiem, że raczej powinny mieć, podobno podciśnienie nad skrzydłem mogłoby je samo podnieść. W takcie latania jednak się to w żadnej sytuacji nie zdarzyło, więc jakoś mi się z tym nie spieszy...
-
Tu mają dobry wybór i jakość: https://serwisdrzewny.pl/olcha
-
Jacku- czyli wszedłeś w kolejny obszar jak chodzi o latanie😀. Podobnie jest z lataniem na termice- są dwa dylematy: pierwszy jak znaleźć noszenie, a drugi, jak już znalazłeś- jak z niego wyjść cało i nie stracić modelu. To pewne uproszczenie, skrót, ale o to właśnie chodzi, po to się to tak na prawdę robi, esencja szybownictwa w naszej, mniejszej skali. Właśnie buduję drugie, nowe skrzydła do Atlatla, lekkiego motoszybowca- pierwsze są połamane. Połamały się po ucieczce z komina, którą wytrzymały pomimo bardzo lekkiej konstrukcji, ale nie wytrzymały pionowego wjechania w ziemię na dużej prędkości. Miękkie, zaorane pole nie uszkodziło nawet łopatek śmigła, tylko ucierpiał płat. Model ten nie miał hamulca, stosowałem więc ucieczki spiralą lub kontrolowanym nurkowaniem. Do tego feralnego lotu, który odbył się 13-ego z resztą, zawsze się udawało. Zawiodła druciana sprężynka wychylająca ster wysokości w kierunku "góra"- okazała się pierwszy raz za słaba (napęd jest żyłką, serwo ciągnie tylko w dół). Więc te nowe skrzydełka będą już miały hamulec. Wszystko zależy jak wysoko będziesz latał nad zboczem, Andrzej post wyżej dobrze to opisał. Jak blisko, nisko- to bez hamulców da radę, byle model był odporny na szybkość, a jak wyżej, to byłyby wskazane.
-
Ogląda się to fajne, ale chyba to jednak fake. Wydaje mi się, że ostatnie ujęcia ukazują prawdę- 3 modele, trzech pilotów- to jeszcze by się dało ogarnąć. Potem wszystko razy 4 albo więcej i wychodzi taka armada jak na początku.
-
Moto/szybowiec termiczny 1.2-1.8m poniżej 250g - prośba o pomoc
zbjanik odpowiedział(a) na RMa temat w Motoszybowce
Mam małą uwagę: może bez lotek? Osobiście jestem zwolennikiem lotek, ale po zbudowania Atlatla, motoszybowca z wątku: muszę stwierdzić, że tu spokojnie można się bez nich obejść. Bardzo intensywnie nim teraz latam, świetnie się steruje, lotki w tej przedniej zabawie myślę nic poza dodatkową wagą by nie wniosły. Kierunek jest bardzo skuteczny, generuje też przechył ile trzeba. Nie mam też hamulca, i ten może bardziej by się przydał, ale też da się bez niego. Limit wagowy 250 jest drastyczny, nie będzie łatwo, jakby nie to, to polecałbym coś w rodzaju Atlatla (niecałe 600 gram niestety, chociaż to w rzeczywistości piórko)- przynajmniej jak chodzi o rozmiar modelu. -
Ja tylko pamiętam tego Bociana. Był model Dzięcioł i tego skleiłem. Bocian mi się jawi jako nieco większy chyba. Dzięcioł fajnie latał, to wiem na pewno. Bociana skleił kolega, ale nie miał on żyłki w rękach, zrobił go byle jak i rozpadł się przy pierwszych próbach.
-
Jaki trenerek na pierwszy model spalinowy?
zbjanik odpowiedział(a) na MarcinWak temat w Modele spalinowe
Pełna zgoda, minęło parę epok i przełomów od jego powstania w początkach lat 60-tych. Ma dużą wartość historyczną i sentymentalną, tego nie można pominąć, i to nie tylko sam model, ale seria książek i planów z ręki Papy Shiera. To było takie "cywilne", prywatne podejście do modelarstwa, alternatywa dla modelarni lokowskich i aeroklubowych, gdzie finałem miał być wyczyn, a nad tym unosiło się lekko militarne zabarwienie. Ale też, jak ktoś woli- można go wcale nie budować, a nawet lubić, ale to nie zmienia tych faktów. -
Sroka Antoniego Kocjana 1:7 (mini scale) - czyli małe jest piękne.
zbjanik odpowiedział(a) na RMa temat w Makiety i półmakiety
Jak by co, to można zastosować bambus- patyczki do storczyków. Są okrągłe, można dostać nawet takie o długości 70 cm, ale najczęściej to 50 cm. Wygina się je przy użyciu opalarki. Te długości mają jednak fi 5 mm. Są też na fi 4, ale nieco krótsze. Świetny materiał, często go stosuję, vide przykład na zdjęciu- wszystkie listwy, pręty to bambus. -
Hubert- ale wiesz: czapka z daszkiem, smartfon itp.- czyli film musi być! Gratulacje!
-
Pozostaje szukać odpowiednio dużej butelki... Może ta największa z Coli, np. z Biedronki. Jak nie przypasuje, to jeszcze są wody mineralne 5-cio litrowe.
-
(S) Spitfire DeAgostini, serwa Futaba i kilka innych rzeczy
zbjanik opublikował(a) temat w Giełda modelarska
To jest ogłoszenie grzecznościowe w imieniu kolegi z poza forum, ale modelarza z dużym dorobkiem. Zgromadził cały komplet numerów ze Spitfirem, ale uznał, że to jednak nie jego bajka, odłożył więc na półkę. Chce za niego 1500 zł. Jest komplet, ale nadajnik nie działa, albo raczej- częściowo działa, więc trzeba mieć swój. Oprócz tego: odbiornik Zebra 35 mHz + para kwarców- 70 zł serwa cyfrowe Futaba S3150- 6 szt. po 120 zł przedłużacz do serw 190 mm-5 szt. po 3 zł j.w. 180 mm 1 szt. za 3 zł j.w. 620 mm 7 szt. po 6 zł j.w. 300 mm 5 szt. po 4 zł wyłącznik zasilania do modelu 2 szt. po 12 zł snapy metalowe M2 Graupner opakowanie 10 szt. i drugie 14 szt.- razem za 50 zł snapy kulowe z końcówkami 6 szt.- 20 zł Wszystko jest nieużywane, negocjacja możliwa. -
Dzisiaj było intensywne latanie, termika można powiedzieć- "żniwna", bo w oddali już kombajny zaczęły mozolnie wzniecać kurz. Turbulentnie, chaotycznie, ale nisko- czyli coś dla Atlatla. W jednym z lotów dołączyła się sąsiadka- kania ruda, fajnie było razem pokrążyć. Niestety wyszedłem z dobrego wtedy komina bo wiało w stronę zabudowań, lot był coraz bardziej pod słońce, no i prędkość pionowa mocno zaczęła wzrastać, a hamulca ten model nie ma...
-
Po wielu już zaliczonych lotach w różnych warunkach stwierdziłem że Atlatl ma leciutko za małą stateczność spiralną- taką "do drugiego okrążenia". Rozumiem przez to że wchodzę w krążenie, puszczam stery i pierwszy okrąg jest OK, ale już w drugim zaczyna się lekka spirala. Dało się z ty żyć, ale postanowiłem dodać wzniosu, dodając nowe i dość długie końcówki skrzydeł. Rozpiętość wynosi teraz 208 cm, a własności lotne- no palce lizać. Model zyskał na stateczności, w spokojnym noszeniu sam sobie dobrze radzi i o to chodziło. Waga do lotu nieznacznie wzrosła- teraz jest na poziomie 586 gram z aku.
