Jump to content

pilot71

Modelarz
  • Content Count

    306
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pilot71

  1. Uwielbiam te fotostory oddaje cały klimat imprezy, i oczywiście podziękowania Marcinie dla Twojego syna za determinację w mobilizowaniu Cię aby "ostatnie" zawody jednak rozegrać
  2. W przerwach remontowych dalej dłubię przy modelu, ostatnio doszła paczka z kabiną ale jak ją zobaczyłem to mi ręce opadły. Podwójny karton i co...kabina nie nadaje się do użytku, jest pognieciona z obu stron. Zrobiłem więc mały test by sprawdzić czy da się ją jeszcze jakoś reanimować i wygładziłem bruzdy i wgniecenia opalarką, wykorzystam ten kawałek plexy do zrobienia nowej kabiny. Muszę sobie zrobić kopyto ale to dopiero za jakiś czas, teraz skupiam się na dokończeniu kadłuba.
  3. kleimy dalej, wyznaczyłem laserem oś steru wysokości i zrezygnowałem z napędów sterów ukrytych w stożku ogonowym ponieważ się zwyczajnie nie mieszczą. Orczyk steru wysokości by działać poprawnie i aby dźwignia miała odpowiednią długość musiałby wystawać poza obrys kadłuba. Stąd taka decyzja, serwa sterów powinny zmieścić się w burtach w kabinie. Zastanawiam się jeszcze jak to wyjdzie z wagą i czy dokładać do tego modelu oświetlenie ponieważ moduł, diody i okablowanie też ważą swoje.
  4. Podglądam budowę cały czas i widzę, że jestem daleko w tyle . Czy tą żywicę można "zastąpić" dwuskładnikowym klejem distal albo inną 5 minutową żywicą? Nie mam doświadczenia w klejeniu takich elementów stąd pytanie.
  5. Za wolno to wszystko idzie ale nie mam na to wpływu, no trudno. Zanim zacznę cokolwiek oklejać papierem muszę wykonać wszystkie otwory, półki na serwa, podwozie,osłonę silnika itd. "Zdjąłem" dolną tylną część kadłuba (wstawię tam depron 6 mm) ponieważ muszę zamontować bowdeny do sterów (już wiem którędy będą biegły). Dziób wstępnie oszlifowałem i przerobiłem wlot powietrza do "silnika". Wyprofilowałem burty kabiny w tylnej jej części i tak sobie teraz myślę, że z oryginalnej styropianowej skorupy kadłuba to tak na prawdę nie wiele zostanie. Tak czy inaczej pomogła w zrobieniu balsowej "klatki" Na razie mam to:
  6. powoli ale zawsze coś, na którymś zdjęciu widać różnicę w fakturze styropianu tylko przeszlifowanego i tego pokrytego szpachlą balsową. Dodałem również wzmocnienia kadłuba pod skrzydło.
  7. Czekam z niecierpliwością szukałem zdjęć wnętrza kabiny do swojego orlika i zbyt wiele nie znalazłem. Jakaś podpowiedź?
  8. Jak dotąd idzie zgodnie z planem, wstępnie przeszlifowałem większość kadłuba, na przednią sekcję zabrakło dnia. Przetestowałem szpachlę z pyłu balsowego i chyba się nada, jest lekka i super się obrabia. Dla testu czy nie spuchnie w kontakcie z mokrym od kleju i wody papierem przygotowałem sobie fragment styropianu i wygląda to nieźle. Skrzydło też udało się zmniejszyć do wymiarów, o których pisałem wyżej. Statecznik pionowy wykonany będzie z depronu oklejonego po obwodzie balsą ale ster kierunku to już będzie sama balsa. muszę tam zmieścić przewody do oświetlenia więc ster wykonam konstrukcyjnie, poszycie-papier japoński. Całe usterzenie poziome będzie z pełnej balsy, wyszło najlżej. Zrobiłem test i statecznik poziomy (konstrukcja oklejona obustronnie balsą 1 mm) ważył 20 g, natomiast pełne usterzenie 23 g. Płetwa ogonowa pod kadłubem oklejona dookoła fornirem również wyszła lekko bo 2 g.
  9. będzie dobrze kierowniku postaram się nie przeginać z wagą i poszycie wykonam z papieru jak planowałem, w modelu będzie mały pakiet, taki na 7 min lotu (ps: umiem korzystać z drążka mocy ). Sporo tym zaoszczędzę jeśli chodzi o wagę modelu.
  10. Model się klei ale w międzyczasie postanowiłem pomierzyć kilka elementów i wychodzi na to, że proporcje skrzydła są nie do końca takie jak powinny ale to nie jest jakiś duży problem. Nie jest to pełnowymiarowa makieta, a i skala modelu nie jest za duża. Rozrysowałem sobie wszystko i wygląda to tak jak na zdjęciu. Czerwona linia (mniejsza rozpiętość) to kształt jaki chciałbym uzyskać a fioletowa (większa rozpiętość) to kształt jaki mam obecnie. Udało by mi się zgubić 10 cm z rozpiętości i około trzech z cięciwy. Zawsze to bliższe oryginałowi.
  11. Ciąg dalszy, do "zamknięcia" kadłuba już niewiele zostało, muszę zrobić sztywną skrzynkę zanim zacznę cokolwiek szlifować, odchudziłem trochę burty depronem 6mm. Będzie łatwiej zrobić wnętrze kabiny, no i tak się zastanawiam czy nie lepiej ten kadłub pokryć w całości tkaniną szklaną zamiast papierem pakowym. Trochę się obawiam szlifowania piany soudal, jest dość twarda w porównaniu do materiału dookoła. Nie wiem czy nie wyjdzie to na koniec przy oklejaniu modelu papierem, tkaninę zawsze można jeszcze później zaszpachlować i przeszlifować.
  12. Po kolei: Faktycznie jest to wersja MPT Nie liczyłem skali, rozpiętość to około 140 cm, długość kadłuba to 117 cm bez kołpaka. Wagi gotowego modelu nawet nie próbuję przewidywać, postaram się zrobić tak lekko jak się da .elektronikę już skompletowałem ale jako że jest to model ze styropianu więc i rozplanowanie gdzie co będzie łącznie ze wzmocnieniami kadłuba przypomina trochę grę w szachy, więcej myślenia niż pracy. Na pewno stożek ogonowy wykonam całkowicie z balsy by dało się w nim schować mechanizmy sterów i przewody oświetlenia. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy:
  13. Miałem się nie wtrącać ale chyba już za dużo tego wszystkiego. Po kolei: to jest relacja z budowy modelu i pozwólcie autorowi dokończyć i oblatać ten samolot, ma do tego prawo, to jego relacja z budowy, nie musi nim latać na zawodach jak nie chce, nabył model combata do WWI a jak go wykona to jego sprawa, jak zechce tym modelem polecieć na zawodach to moim zdaniem śmiało może przyjechać i próbować sił w walce, nie takie konstrukcje latały i LATAJĄ do tej pory! Wydaje mi się, że autor modelu nie złamał regulaminu wklejając AŻUROWĄ skrzynkę w przód kadłuba otoczoną dookoła szczelnie EPP. Dzisiaj wziąłem do ręki kadłub swojego albatrosa i na podstawie zdjęć starałem się sobie wyobrazić ile w modelu Pana Tomka tej sklejki czy też balsosklejki faktycznie jest i na moje oko nie ma absolutnie o co kopii kruszyć. Ktoś po prostu chce mieć uporządkowane bebechy w modelu i tyle. Nigdzie w regulaminie nie jest napisane ile gramów czy cm sześciennych sklejki można użyć lub gdzie itd. Ps1: Nie bronię stanowiska Kamyczka jakby się ktoś pytał, ma trochę racji jeśli chodzi o budowę modelu, ale strasznie mnie zagotował wpisem: "że regulamin jest formą promowania,nieudaczników,którzy nie potrafią dobrze latać i tak jest do tej pory" chłopie kiedy ty ostatnio byłeś na zawodach, czy ty w ogóle wiesz co się dzieje w rundzie finałowej, ludzie mają po 6 cięć, po 10 ściętych słupków jednocześnie przy kilku kolizjach i ciętych taśmach...! Zdarza mi się stać na pudle nawet dość często i moje modele na zawodach ZAWSZE są "dopieszczone" jeśli chodzi o wygląd i właściwości lotne. Bardzo rzadko mają coś niedomalowanego, zawsze mają "makietowe" detale jak atrapa silnika, pilot strugany z EPP itp. Wszystkie naprawy robię przed zawodami. No i teraz czytam że regulamin w obecnej formie promuje takich nieudaczników jak ja, którzy nie potrafią latać. No coś chyba jest nie tak z Twoją narracji piękny kawalerze. Ps2: Jak ktoś ma jakieś gorzkie żale to proponuję napisać sobie na priv, zadzwońcie do siebie bo macie przecież swoje telefony, dajcie sobie po pysku a potem do baru na piwo itd, znacie się przecież. Nie psujcie tej relacji, bo ja i nie tylko ja jestem ciekaw co finalnie powstanie z tych wycinanek. TO TYLE
  14. Witam, Przedstawiam relację z budowy modelu orlika ze styropianu krytego papierem "pakowym". Ostatni raz budowałem model w tej technice jakieś 15 lat temu więc co nieco mogłem zapomnieć ale może nie będzie tak źle. Założenia mam takie: chowane podwozie, makietowa przeszklona kabina, oświetlenie zewnętrzne. Na moją prośbę firma Napolskimniebie.pl zaopatrzyła mnie w zestaw elementów samolotu wyciętych w styropianie. Zrezygnowałem z takich styropianowych części jak: ster wysokości i kierunku. Te elementy wykonam klasycznie czyli konstrukcja balsowa i papier japoński z cellonem. Klapy i lotki zrobię tak samo. Prace nad modelem i relacja z budowy posuwają się nierównolegle więc dzisiaj zamieszczę kilka zdjęć, resztę dorzucę jutro.
  15. pilot71

    Sopwith Camel

    Model dopiero teraz jest gotowy do oblotu więc poczekam do soboty. Ktoś pomoże sfilmować...mam nadzieję. Postanowiłem zrobić jednak olinowanie, model lepiej wygląda a po pierwszej krasie pewnie te linki zdejmę.
  16. pilot71

    Sopwith Camel

    No i malowanie praktycznie skończone, została imitacja żeber na górnym płacie. Podłączę regiel, serwa do sterów i lotki ze sobą no i gotowe. Oblot w sobotę jak pogoda pozwoli.
  17. pilot71

    Sopwith Camel

    Wracam z budową. Model nabrał kształtów i zastanawiam się czy nie dorobić olinowania...powstrzymuje mnie tylko wizja naprawy po kolizji i plątanina sznurków. Z drugiej strony kupiłem szpulkę fajnej lnianej nici no więc sam nie wiem...robić, nie robić. Sposób na połączenie płatów mam zawsze taki sam. Gorącym prętem wytopić otwór na wylot na stójkę w górnym płacie i przy pomocy ekierek, linijek i itp ustalić w którym miejscu dana stójka powinna wejść w dolny płat. Niby proste ale te płaty póki nie są przyklejone lubią się wyginać w każdą stronę tak że cały proces trzeba kontrolować kilkakrotnie w kazdej płaszczyźnie. Ps: Jak się przyłożę to na zawody z wielbłądem zdążę
  18. pilot71

    Sopwith Camel

    Ciąg dalszy, jutro chyba uda mi się połączyć górny płat z kadłubem.
  19. pilot71

    Sopwith Camel

    Miało być bez makietowania no ale to jakoś nie po mojemu, poza tym już zacząłem więc trudno...poszło. Tą część kadłuba muszę zrobić przed montażem górnego płata bo potem nie będzie do niej takiego wygodnego dostępu. Szyba to kawałek koszulki do segregatora i folia alu (budowlana)z rolki.
  20. pilot71

    Sopwith Camel

    W dzień prezentuje się o wiele lepiej, i te kolory na zdjęciu jakby bardziej podobne do oryginału
  21. pilot71

    Sopwith Camel

    Malowanie rozpoczęte, nie wszystkie zdjęcia z malowania i oklejania wrzucam bo wydaje mi się że nie trzeba, ale dla tych co myślą że malowanie to już końcówka odpowiadam...nie to dopiero początek zabawy Maskowanie zajmuje masę czasu, samo malowanie trwa dosłownie chwilę, no i znów się trochę schodzi z myciem aerografu. Najgorsze malowanie jakie do tej pory przerabiałem to lozenga ale i przy camelu jest co robić. Na pewno podwozie będzie do przerobienia bo krzywo zlutowałem. Została również galanteria w postaci popiersia pilota, karabinów itd. Ps: większe powierzchnie malowałem sprawami "montan" reszta to pędzel lub aerograf.
  22. pilot71

    Sopwith Camel

    Jeszcze przed malowaniem postanowiłem zrobić kompletne podwozie
  23. pilot71

    Sopwith Camel

    Przed malowaniem wkleiłem dolny płat i zrobiłem w nim otwór na odbiornik. Reszta to tylko przymiarki ale i tak wygląda nieźle. Teraz tylko kupię farby i ognia.
  24. pilot71

    Sopwith Camel

    wracam do modelu, jest trochę czasu więc szkoda go marnować. Zabrałem się za skrzydła, wyciąłem i wkleiłem na UHU POR lotki. Dałem im wzmocnienie w postaci płaskownika węglowego 3/0,3mm. Wydaje mi się, że to dobre rozwiązanie biorąc pod uwagę grubość profilu i to, że dźwignia lotki musi być obsadzona w czymś solidniejszym niż bloczek EPP o grubości 6 mm bo tyle tam mniej więcej jest. Dolny płat otrzymał serwa oraz okablowanie i niewielki wznios jak pierwowzór. Otwory na serwa wypaliłem lutownicą. Dodatkowo dostał również 4 pręty węglowe 1,2 mm jako dźwigary. Na górnym płacie są tylko 3. Doszła wręga silnika ze sklejki 2 mm. Wszystko (poza zawiasem lotek) wklejałem na klej CA i to już jest chyba dobry moment na malowanie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.