-
Postów
5 149 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
61
Treść opublikowana przez jarek996
-
Silniki zakrecone na "zicher" , serwo lotek i lotki gotowe , przewody zarzenia poprzeciagane , polutowane i podlaczone , pozostaje zrobic jakas madra konsole na centroplacie ( na czesci ktora bedzie "przykryta" kadlubem ) i pomontowac tam odbiornik , modul zarzenia i uporzadkowac przewody tak , aby centroplat ( po podlaczeniu zasilania odbiornika i pakietu zarzenia ) mozna bylo odpalic bez reszty modelu w celu wyregulowania obrotow . Taki mam plan .Pozniej tylko podlaczyc serwa kierunku i wysokosci zakrecic na to kadlub , podlaczyc pakiet , wywazyc i LATAC !!!
-
Probuje jezdzic dla przyjemnosci , ale wyczynowe ( czy moje polwyczynowe ) kolarstwo zadna przyjemnoscia nie jest ! To jest ciagly bol i potworne zmeczenie .Mimo to uparcie jezdze te swoje setki kilometrow , poce sie , musze po kazdym treningu prac ciuchy , wymyc i nasmarowac rower , czasami zmienic opony , linki czy jakis inny detal . Odpukac od WIELU lat upadki mnie omijaja ( na szosowym przynajmniej , bo na MTB czesto leze , ale to mniej bolesne ; miekki grunt do ladowania ) , ale ciagle jestem na nie przygotowany ! Gdybym byl kurierem to bym chociaz troche na tym zarabial , a ja tylko wkladam ........ Benzyna czy droga ? Drozsza jak w Polsce , ale w porownaniu do tego co tutaj ludzie zarabiaja , to jest ona kilka razy tansza
-
Kazdy orze jak moze , byle bylo to uczciwe . Ale chyba pierdziawke , czy czterosuwa ???
-
Eeee ... Do najlepszego to mu daleko , (choc nie tak bardzo ). Zreszta o "najlepszosci" roweru ciezko dyskutowac. Tutaj bardziej o gust chodzi ( jesli mowimy o topowych markach ) . Sam naped , mimo ze robi kilka firm ( Shimano, Campagnolo, SRAM , FSA ) jest na podobnym poziomie i zawodowcy uzywaja wszystkich. Ramy natomiast to klasyczny marketing ( jakosc , wytrzymalosc , sztywnosc bardzo zblizona) . Wiadomo , ze mlody adept kolarstwa chce bardziej jezdzic rowerem SPECIALIZED ( na ktorym smiga SAGAN ) niz marketowka B-TWIN z Decathlona. Druga sprawa , to na co stac ( w Polsce ) mlodego chlopaka z TZW normalnej rodziny . Jak nie ma bogatego taty ( lub mamy ) , to kupi B-TWINa marzac ciagle o SPECIALIZED. Chyba latwiej dyskutowac o "lepszosci" serw
-
To jest akrobacik ! Jak dozyjemy , to bedzie to chyba oklo 2027 ( choc na 100% zaczne wczesniej ) Zaraz , zaraz ; to UGLY Ci sie nie podoba ????
-
Trzykrotna kara smierci dla CZESTERA : przez sciecie , powieszenie i uduszenie . Tak powaznie to nie Czester decyduje czy sruba kontrujaca ma byc , czy nie ( to akurat groszowa sprawa ) . Zadnych pekniec silnika byc nie powinno ( jesli o nich nie wspominal ) , bo to juz jest duzo grubsz sprawa , no a to ze nie odpaliles w tydzien to Twoja wina. Jak piszesz minelo KILKA LAT , wiec raczej trudno dochodzic teraz czegokolwiek . Nalezy cie tylko cieszyc , ze po ciezkiej walce , pomocy kolegow silnik chodzi i ma sie dobrze. Posluzy Ci pewnie wiele lat .
-
Jak sie ma piekna kobiete w domu , to aby wiedziec co znaczy brzydota , jestem zmuszony kupowac i budowac same "paskudy " Zreszta fajnie byc forumowiczem ktory ma cos NAJ. Nie jestem najlepszym pilotem ( a nawet marnym ) , nie buduje najlepszych modeli ( raczej marne ) , ale mam NAJBRZYDSZY hangar na forum !!! Tym bardziej , ze mi czesto laduja "inaczej"
-
Do drogiej ramy , drogie kola , do drogich kol drogie szytki ITD Przed chwila kupilem PIEKNY model ! Nie wiem gdzie sie pochwalic , zeby Jurka nie urazic ( bo w sumie to PO CO mi taki model ? ) OK ; pochwale sie TUTAJ : https://www.google.com/search?q=Bullet+Cb+modelisme&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiswYKH0ofhAhVFw8QBHaFUC2gQ_AUIDigB&biw=1280&bih=646 Czailem sie na niego od kilku lat , bo spodobal mi sie kiedys NIESAMOWICIE i wczoraj sobie o nim przypomnialem. Chcialem sprawdzic ile kosztuje ( choc moze nie kupic ) , ale ich strona nie otwiera sie , wiec chyba producenta juz nie ma. Po godzinie zadzwonil kolega z Berlina , zebym mu sprawdzil jacht na norweskiej stronie z ogloszeniami : Jach sprawdzilem , przetlumaczylem mu i pomyslalem ze wejde na modele RC . Wchodze , a tam BULLET z osprzetem ( nowy , jeszcze nie rozpoczety ) !!! Takie farty zdarzaja mi sie dosyc czesto . Drugie szczescie , to ze moj "tesc" pracuje 40 km od Norwega , wiec mi model wezmie ( a wraca na Slowacje na swieta ) Tutaj piekny opis budowy : http://www.jivaro-models.org/bullet_cb_modelisme/page_bullet_cbmodelisme.htm
-
Gratulacje ! Mimo malych "tarc" na poczatku , wszystko sie pomyslnie zakonczylo ! Wspolpraca z nami , to jak widzisz sama przyjemnosc
-
Faktycznie ciasno Jaki masz piekny porzadek ( mimo tej ciasnoty ) !!!
-
Widocznie obrales ZLY kierunek
-
Adam ; tutaj sie nawet nie ma co zgadzac lub nie zgadzac. Tak po prostu JEST !!! I nie mam tutaj nic do katolikow ( bo mnie zupelnie nie interesuje kto komu sie klania i przed kim kleka ; sam jestem ateista choc nie do konca ; wierze w moj portfel , bo on zapewnia mi godne zycie , poprzez ciezka prace . Mam kolege ktory sie duzo modli , ale nikt mu rachunkow jeszcze nie zaplacil ) . Wystarczy byc obserwatorem i sobie to wszystko poskladac do kupy .......
-
To byl koniec 40 km czasowki i juz prawie mdlalem , bo chcialem byc drugi , a kolesie krzyczeli ze jest na styk . Na czas wali sie caly dystans na 90-95% maxa serca ( moje bije maxa 185 , dzisiaj mi na podjazdach na treningu kilka razy zabilo ) . Normalnie , prosto liczac puls MAX czlowieka to 220 - wiek. Powinienem miec okolo 168 . Wiadomo ze sa odstepstwa , ale wiekszosc miesci sie w tych granicach . Trenujacy dyscypliny wytrzymalosciowe ( rower , maratony , plywanie ) maja duzo wyzszy . Wazne jest tez szybko "spasc" z duzych obrotow serca na nizsze . Jeden z najlepszych czasowcow w historii Miguel Indurain ( pieciokrotny zwyciezca TdF ) mial tetno spoczynkowe 36 uderzen na minute !!! Tak to jest niestety. W Polsce ludzie uwielbiaja interesowac sie cudzymi pieniedzmi ( i sposobem ich wydawania ) . Na TZW zachodzie ludzie maja to w dupie , a w USA wrecz podziwiaja zaradnych i bogatych ! U nas zawsze wersja ; moge zyc skromnie , byle sasiadowi krowa zdechla. Moim zdaniem ( ale TYLKO moim ) , to "katolickosc" Polski sprawia , ze zawsze nalezalo wstydzic sie bogacenia ( najlepiej bylo oddawac IM ) , zyc skromnie i sie nie wychylac. Protestanci przeciwnie ; BOGAC SIE i dawaj przyklad innym , ze praca ( ciezka i uczciwa ) daje i zadowolenie i efekty ........ To samo jest z ogolnie pojetym porzadkiem . Tam gdzie katolicy to niestety cwaniactwo , syf , wywalanie smieci do lasu i gdzie popadnie ( Wlochy , Hiszpania , Polska ) , prawoslawni jeszcze gorzej , a protestatnci ; czysto i schludnie . Wylamuje sie tutaj tylko katolicka Austria i Bawaria . Ale zawsze sa jakies wyjatki od reguly ...
-
Bo to troszke kosmiczna konkurencja . Pelna aeorydynamika + ogolone nozki ( ale to akurat wsrod kolarzy normalka )
-
No to jak juz temat przeniesiony , to pokaze Jurkowi moje sprzety , zeby przynajmniej widzial CO go tak boli Rower "codzienny" ( Jurek ; kola kosztowaly 1600 EUR ! ) , czasowka ( nie podam ceny , bo Jurkowi szybowiec spadnie . Korby 480 EUR , a bidon 45 EUR , ale pewnie zyskam przez to 0.010 sek , a to to tu chodzi ) , zimowy ( normalnie ma blotniki ) goral ( Jurek : elektrycznie sterowany amortyzytar z tylu !!! ) i antyk z 1948 z oryginalnym kluczykiem ( mam jeszce kilka innych ; A KTO MI K....A ZABRONI !!! ) Dodaje jeszcze zdjecie z czasowki w stroju klubowym na zawodach
-
Typowo sobotni Tylko o czym tu dyskutowac ? Ja nie wiem nic o szybowcach ( i lataniu nimi ) , a Jurek o rowerach ( i jezdzeniu nimi ) . Pisze o PRAWDZIWYM lataniu i PRAWDZIWYM jezdzeniu
-
Ty stoisz i Ci brzuch rosnie . Model przelatuje .......... OK ; KONIEC SMIECIOWISKA !!!!
-
To beda niestety dwie rozne zabawy , bo ja jak sie bawie to TEZ na bogato Nie zyje na pokaz , tylko zyje tak jak chce zyc ! Zycie jest jedno i nie bede pedalowal na zadnym aluminiaku Zreszta jak trafie pozniej do piekla , to carbonowi nic sie nie stanie , a aluminium poplynie ......
-
A co mam z ta kasa robic ? Na tace pasibrzuchom ? Zycie powoli zbliza sie ku koncowi wiec trza zyc !!! Nie chcialbym byc TWOIM kregoslupem po 10 000 rocznie na aluminiaku ( no ale Ty myslisz , ze ja ja mam zeby nie zardzewiala ) Zreszta rama to pikus ; kola sa najwazniejsze ! Jurek ; nie "rozpychaj " sie w tematach o ktorych nie masz pojecia , bo wdepniesz i Ci bedzie but smierdzial . Jak ja chce cos o szybowcach , to sie grzecznie do Ciebie zglaszam , bo o nich prawie NIC nie wiem . Rob tak samo, a dalej zajdziesz ( zajedziesz )
-
Tego amatorzy nie musza wiedziec Rower wg przepisow unii kolarskiej ( taki na zawody i to KAZDE zawody ; i w Pcimiu i w Paryzu ) nie moze wazyc mniej jak 6,80 kG . Konczymy watki "poboczne" , bo za chwile bedzie kopniak od MODa ......
-
Z jednym bidonem daleko nie zajedziesz . No i dlaczego mam nie kupic ? Moja kasa , moje hobby i jak juz k....a nie jestem mistrzem swiata , to chce miec chociaz rower jak on Poza tym przejezdzam ponad 10 000 rocznie ( tylko na szosowym , a jezdze jeszcze MTB ) , wiec chce podrozowac GODNIE !!!
-
Tutaj i tak jest spoko . Bylem kiedys ( dawno temu ) na polskim forum rowerowym ( dla szosowcow ) . Tam to byli napinacze !! Pokazywalismy m.in. swoje rowery i opisywalismy jak wszystko dziala ITP , no i oczywiscie o samej jezdzie , srednich , ITD. Jak pokazalem swoj rower ( wtedy , 8 lat temu kosztowal 6 000 EUR i to zlozony przeze mnie na duzo lepszych komponentach jak fabryka sprzedawala za 8 000 EUR , to chlopcy zaczeli pisac , ze widelec i rama nie jest sztywny ITP pierdoly . Oni po pierwsze w zyciu takiego roweru nie widzieli , a na 100% tez na takim nie siedzieli ( nie mowiac o jezdzie ) . No i glowne pytanie PO CO taki rower kupilem . Odpisalem brutalnie : BO MNIE STAC !!! I JAK z takimi palantami rzeczowo dyskutowac ??? A jakie srednie krecili na treningach ! Dlaczego oni w TDF i Giro nie jezdzili , to do dzisiaj sie dziwie .... P.S Zeby nie bylo , ze kupilem rower tylko dlatego , ze mnie stac , to dzisiaj przy wichurze , zrobilem 140 km ze srednia powyzej 32 km/h
-
Wiem Jurek , dlatego o tym pisze. Tak nim rzucalo w powietrzu ( nasze lotnisko jest za walem autostrady i przy bardzo silnych zachodnich wiatrach do 15 m wys. jest cacy , ale wyzej to ku.... wa to jakies orkany !!! I wez w takich warunkach trymuj !
-
Ja bym latal codziennie , ale od 2 tyg. wieje minimum 10m/s .... Raz poszedlem z NIEWYTRYMOWANYM motoszybowcem i ledwo wyladowalem !
-
http://pfmrc.eu/index.php/topic/24077-rwd-22-polski-wodnosamolot/ Jedz od poczatku , bo tam sie CALY CZAS cos dzieje
