Skocz do zawartości

TommyTom

Modelarz
  • Postów

    1 169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez TommyTom

  1. TommyTom

    Przykra wiadomość

    No to bardzo smutna informacja. Osobiście poznałem Krzyśka w modelarni na Popowicach, prowadzonej przez Wacława Mazura. To był wspaniały czas i wiele lat wspólnej modelarskiej przygody w lataniu na uwięzi. Wiele przyjaźni przetrwało do dziś. Krzysztof był zapalonym modelarzem i jednym z liderów modelarstwa slnikowego na Popowicach. Finalnie mocno rozwinął się w combatach. Świetny kolega. Szkoda, że już Go nie ma...
  2. Dołożę jeszcze na gorąco słowo podsumowania z perspektywy debiutanta na ME. Zgodnie z założeniem przyjechaliśmy na pre-conest Tisza Cup organizowany przed ME, żeby zapoznać się z lotniskiem, odległościami na różnych kierunkach i przeszkodami terenowymi, które mogły wspierać nasze latanie lub je ograniczać. Pogoda usmażyła nas w jeden dzień, a w drugi zalała deszczem i burzą. W sumie nie polataliśmy tyle ile planowaliśmy. Na Tisza Cup nie latają wszyscy zawodnicy ME, ale to jest kwestia indywidualna (modele na ME są zwykle oszczędzane). Także z czasem nie zawsze jest go tyle ile trzeba – ludzie mają też swoje życie. Dla mnie to było konieczne, bo jeszcze w Szeged nie latałem. Na starcie wspierał nas Wojtek, który nie latał zawodniczo na Tisza Cup i mógł się zrelaksować w roli helpera i przetestować na spokojnie modele. ME zapowiadały się pogodowo bardzo zmiennie po przejściu frontu. Było wiadomo, że warunek nie będzie lekki (bardzo zmienny i niestabilny), dopóki prognozy z różnych portali nie będą się istotnie różnić. Między Windy i Yr.no były spore odchyłki nawet w ciągu dnia. Konrad już opisał część naszej strategii na te zawody. W detalach niech to już pozostanie naszą słodką tajemnicą ? Faktycznie, pracowaliśmy nad planowaniem i dostosowaniem do bieżących warunków z poprzedniego lotu. To był niezwykle istotny element naszego latania. Niestety bywały też „przerwy” w termice, co powodowało spore zamieszanie, gdy po dobrej rundzie i 5 min czasu przygotowawczego kolejna runda było do bani, bo modele w różnych kierunkach spadały. Z kolei kolejna runda wracała z niskimi startami, jakby nic się nie stało. Szczególnie trudne warunki były po 16.00. Dużo loterii i to głównie tam decydowały się losy niektórych zawodników. Taktycznie zagraliśmy bardzo dobrze i wieczorem robiliśmy podsumowanie i plan na dzień kolejny. Planowane 15 lotów w trakcie 5 dni to jest bardzo dużo. I rzeczywiście, po chwilowej euforii niektórych graczy zaczęły wkradać się błędy. Wiedzieliśmy z doświadczenia Wojtka i Tomka, że tylko spokój i konsekwencja da oczekiwane rezultaty. W niektórych ekipach silne osobowości dawały znać o sobie, co dla pozycji teamów było czasami katastrofalne. Co ciekawe, z reguły nie ustawialiśmy się pod konkretnych graczy, tylko robiliśmy swoje. Osobiście nie miało dla mnie znaczenie latanie w dwóch rundach z Arianem. Tomek i Wojtek nawet nie chcieli w pierwszej fazie rund wiedzieć z kim lecą. Ważniejszy był spokój i „swoje”. Końcowe rundy były już mocniej dokręcone i przeliczone, w tym pod kluczowych graczy z tabeli. Osobną kwestią było obserwowanie latania Ariana. Ten zawodnik jest absolutnym fenomenem. W pozytywnym sensie jest niezwykle utalentowany oraz potrafi wykorzystać atuty modelu na bardzo tylnym (tak to wygląda) C.G. Model w zasadzie cały czas lata na ogonie zwieszonym, a w zakręcie pod wiatr dostaję pompkę, jakby miał w stateczniku wspomaganie (słynny mercedes). Niesamowite ustawienie modelu i jego egzekucja. Loty finałowe obserwowane linii startu (jako helper Tomka) i śledzenie jego wysokości startu to za każdym razem wyzwanie i ciekawe doświadczenie. Dodam, że pierwszy lot finałowy Tomka i Wojtka przejdą do historii mówionej F5J. Z linii startu mogę jeszcze powiedzieć, że emocje były także wyjątkowe po szczęścliwym lądowaniu. Do zawału było blisko. Notabene, w jednym z lotów finałowych Arian niemal wypluł płuca i żołądek kiedy model spadał z 300m bez kontroli. Działo się Moje loty starałem się bardzo realizować zgodnie z założeniami teamu. Tomek konsekwentnie helpował mi na starcie, co z czasem dawało poczucie dwójki murarskiej. Trzymaliśmy się tej zasady, żeby latać na podobnych założeniach. Dzięki Tomasz za cierpliwość i trafne podpowiedzi. Egzekucja było już po mojej stronie. W połowie imprezy pogoda się poprawiła i zaczęła się zabawa na niskich lotach, zwłaszcza do lunchu. Lataliśmy na przemienne z juniorami w jednym ciągu trzy rudny rano lub po południu. Mocno to różnicowało warunek do latania i bywały sytuacje z dreszczykiem. Ogólnie wiatrowo pogoda nas nie nadwyrężyła (poza zderzeniami), więc ciężki model nie doczekał się premiery w powietrzu. W zasadzie całe zawody oblatałem jednym modelem. Trudne momenty też były, gdy po słabszym locie zaliczyłem dodatkowe zerko. Model wylądował 76,5 m od punktu, co można uznać na dość pechowe. No ale zmierzone przez Laszlo osobiście. Dla mnie to był kluczowy moment, żeby się postawić z powrotem do strategii. Jak to mówią team work jest kluczem do sukcesu w tak długodystansowych zawodach. Na koniec z 50 miejsca po zerku wygrzebałem się finalnie na 35 miejsce. Więc po drodzie u innych zawodników też się dużo działo Psychologiczne wróciliśmy ostro do gry, a przed ostatnim moim lotem 14.6, kiedy dowiedzieliśmy że awansowaliśmy na „czwórkę” grupowo łapy mi się "trzęsły" ? Po ostatnim moim lądowaniu w rundzie zasadniczej za 50 pkt wszyscy mieliśmy uśmiechy jak banany i wyściskaliśmy się bardzo. Finały były dla mnie daleko, ale jak pisał Konrad, miałem swoje zadania do realizacji oraz frycowe do zapłacenia za debiut. Doświadczenia zebrane ogromne, te z latania, strategii, taktyki i opanowania głowy i głów całego teamu. Konrad był naszym „czwartym pilotem”, czujnym obserwatorem oraz dzielnie nas wspierał na linii startowej i w campie. Bardzo dziękuję na gorąco Konradowi, Wojtkowi i Tomkowi za te świetne zawody, a w szczególności za doskonałą atmosferę. Byliśmy zgranym zespołem, co w zebranym doświadczeniu zaprocentuje w organizacji następnych podobnych wyjazdów.
  3. Tak to wyglada na koniec zawodow brawo Tomek
  4. Juniorzy kończą właśnie 6 rundę. Na prowadzeniu Jarosłav Vostrel jn. Obóz seniorów czeka na swoje dzisiejsze rundy.
  5. Dopalacze nie dozwolone dopiero od jutra mamy to na piśmie. Fakt, ze nie było łatwo przekonać niektórych do podpisania tej deklaracji Dzisiaj nam pada, ale to czas zarezerwowany na processing techniczny modeli O godzinie 18.00 planowane oficjalne otwarcie ME
  6. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Tisza Cup zakończył się ostatecznie na 4 rundzie, wylatanej w sobotę od 16.00 do 18.00. W sumie wcześniej cały dzień uciekł przez burze i silne opady deszczu. Jak przejaśniło się ok 14.30 to wróciliśmy na lotnisko i organizator podjął decyzje ze latamy. Na początku z wiaterkiem i termiką dość żwawą. Z każdą kolejką powietrze się uspokajało i trudniej było się podnieść z niska. Ok 18.30 zaczęły się dwa finały. Obie rundy finałowe poleciały przy całkowitym zerku, co oznaczało przypuszczalnie wysoki start i wożenie się po niebie. Faktycznie, starty pow 200 m dawały szanse dolatania. Niżej spadali lub na byli styk. Wtabeli spora sieczka w punktacji, przez nierówne warunki w trakcie rund i nagrzane powietrze oraz lotnisko w piątek. Lotnisko mamy przelatane przed ME w kilku kierunkach, chociaż szkoda ze pogoda pozwoliła zrobić tylko wymagane 4 rundy eliminacyjne na Tiszy Wojtek i Tomek wspierali nas bardzo na starcie
  7. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Dzisiaj rundy Tisza Cup oblatane pełne 3.8. Z rundy 4.1 zdmuchnął cały camp biały szkwał. Wszystko latało samo było ciekawie … Pogoda nas nie rozpieszcza - dzisiaj cały dzień 39 st. Jutro po przejściu frontu duża niewiadoma. jesteśmy już w komplecie. planowane łącznie 7.8 rund + 3 finały x 14 stanowisk.
  8. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Faktycznie, przy północnym wietrze z odchyłkami w Kravi jest bardzo ciężko. Lotnisko leży wtedy na zawietrznej szeregu drzew/ogromengo sadu morelowego. Mało było lotów z niska, a i z wysoka nie było gwarancji na dolot. Ci zawodnicy, którzy latali na FW5.7 szukali modeli po polach i w kukurydzy (już wyrośnięta na ponad 2m). Tym razem sad morelowy dawał nam silne turbulencje i lądowania było czasami dramatyczne. Pierwszy raz zdarzył się taki masowy problem z zakłóceniem transmisji. Wielkie szczęście, że przy modelach lądująch z impetem korkociągu na terenie wioski i okolic nikt nie ucierpiał. Bardzo się staraliśmy. Tomek F. wywalczył finał, choć w ostatnim locie z bardzo dobrej pozycji wyjściowej nad kościołem nie wyszedł niestety powrót. W zwykłych warunkach bez żadnych problemów to by poszło, a tam trzeba było na końcówce użyć termiki motora, bo model wpadłby w kukurydzę. U mnie pierwsz lot niedzielę wyglądał identycznie, ale mi się udało na rzęsach przejść nad krawędzią kukurydzy i wylądować. I był mój nalepszy lot na powrocie ever Notabene, okolica przepiękna, bo to typowo winiarski region i można się poczuć jak na południu Francji. Rowerowy i degustacyjny raj. Warto się tam wybrać, tylko na południowy kierunek wiatru. Wtedy jest lepsza zabawa. Zdjęcie naszego polskiego teamu oraz wyniki z rundy zasadniczej. Moje znalezisko modelu ze Słowenii. ostatecznie właściciel pozwolił wejść i odebrać model.
  9. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Widzisz Jurek, towarzystwo już zaczyna się mieszać w F-ach a zainteresowanie adrenalinowców delikatną formą relaksowania wzrasta Jurek K. latał w weekend jantarem z nami i super to wychodziło. Jeszcze we Wrocławiu lub okolicy będzie się działo w tym roku, więc bierz Maxe i wpadaj
  10. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Dołożę także moje 2c do relacji. W pierwszej kolejności chcę bardzo podziękować moim startowym helperom: Damianowi, Jackowi, Tomkowi i finałowemu Krzyśkowi. Wasza pomoc i porady były dla mnie na wagę medalu. Było też sporo szczęścia w kilku lotach, gdzie wyciągnąłem się z przysłowiowego g… i dolatałem dobre loty. Ale najbardziej jestem zadowolony z lądowań, które weszły u mnie już w końcu na dobrą stronę mocy Ostatecznie w finale zagrała „chłodna głowa” i pewna termika, która dała przewagę jednego 1000 pkt w finale. Kolegom zabrakło niewiele, żeby tabela wyglądała na odwrót Bardzo udane zawody przy świetnej atmosferze zdrowego współzawodnictwa i wzajemnej pomocy. Jeszcze raz dzięki Konrad za organizacje imprezy. Słowa podziękowania mam nadzieję wybrzmiały donośnie na zakończeniu Jak dla mnie, po tych zawodach mega inspiracją był lot Wojtka, gdzie w beznadziejnej sytuacji i odległości od miejsca startu, podjął jeszcze bardziej odważną decyzję o próbie odbicia się w nowym miejscu – i była to b. dobra decyzja :), bo model odbiło, tylko niestety zabrakło 2-3 minut na zdobycie odpowiedniej wysokości i powrót. A było już baaaardzo daleko. W locie finałowym na 15 minut już by to wyszło. Wola walki do końca i zachowanie zimnej krwi na poziomie mistrzowskim!
  11. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Zaglądnij tutaj: www.f5j.pl
  12. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Taaak, tym razem u mnie na tarczy, choć udało się nalatać Radka M. który wyjątkowo latał po dachach i przekonałem się definitywnie i ostatecznie do FW5.9 w Altisie, dzięki czemu model cały wrócił do domu z jednym zerkiem. Warunki niezwykle ciekawe, wietrzne, mega trudno, co widać po dużej ilości zerków i niskich punktów. Samba to za każdym razem świetne zawody i co poniektórzy zainwestowali sporo ojro w tombolę i coś im się zwróciło. Prestige został w czeskiej rodzinie. Świetna międzynarodowa atmosfera. A jak nie padał deszcz to świeciło słońce
  13. TommyTom

    F5J zaczynamy

    to ja dorzucę jeszcze wyniki końcowe po 7/7 kolejkach.
  14. Sprawnie i dość szybko idzie do PL. Trzeba się liczyć z cłem przy zamówieniach. Sklep nie ma magazynu na terenie UE, ale przyjmuje płatności w EUR do banku w DE. obsługa sklepu przez Neila bardzo dobra i profesjonalna. Paczki świetnie zabezpieczone. customs service w PL może trwać do 2 tygodni.
  15. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Jeszcze zostało trochę miejsc dla chętnych https://f3j.com/pages/samba-cup-2022-registration-form
  16. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Tak, Holic, SK jest w dwóch różnych terminach...
  17. TommyTom

    F5J zaczynamy

    strona działa, ale kalendarza F5J brak ... czekamy. Jak na razie, można tylko trochę treminów podglądać na stronie FAI, to co wkleił w linku #Czyno
  18. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Jako element podsumowania 2021, chciałbym zadać kłam opiniom niektórych z krajowych zawodników którzy twierdzili, że w ubegłym roku nie odbywały się imprezy F5J o istotnym znaczeniu dla rywalizacji zawodniczej. Jak było wiadomo, kilka eventów z cyklu World Cup F5J zostało rozegranych mimio ograniczeń sanitarnych i w najbliższej odległości od polskich granic, a co najciekawsze w czołówce, w pierwszej dziesiątce, ponownie dwóch Polaków. Gratulacje, Tomek i Damian F5JWCup2021Resultsv4.pdf
  19. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Wiesław, czy wiesz kiedy ruszy strona http://www.contest-modellsport.de/? Jeżeli nie szybko lub będzie to inna strona, to czy dysponujesz już teraz bardziej aktualnym kalendarzem ET'22? Wkleisz tutaj?
  20. potencjał: Wądroże Wielkie 51°04'41.0"N 16°24'35.6"E, - 1 godzina od Wro, wg widoczności z drogi Wrocław - Jawor obiecujące. Może Władek zna lepiej warunek. Jeżeli nie trafiony, to sorry za offtop.
  21. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Konrad, gwoli ścisłości opuściłem wczoraj 4 koleki na 12, więc jestem 2/3 pilotem tych zawodów. Czwarty w kolejności lot zakończyłem regulaminowym zerkiem (za lekki model nie wrócił, a na starcie był dylemat ws balastu i jednak go nie dałem... ehhh) oraz spacerkiem, w właściwie biegiem, bo się spieszyłem. Szkoda mi bardzo tej soboty, ale faktycznie rodzina droższa sukcesów. Niedziela była też dobra taktycznie i w egzekucji (z wyjątkiem kilku lądowań po rozpiep...niu klapy przed sobotnim lataniem), więc tylko będę teraz dumał jak to mogło być, gdyby było Pogoda dopisała, głównie na lekkie modele z umiarkowanymi balatastami, choć kiedy się rozwiewało to musiałem się zbierać. Szkoda, bo ostatnio polubiłem latanie z wiatrem, chyba od Mielca. Świetnie, że dopisali koledzy z Czech. Bardzo nam to poniosło pozytywnie ciśnienie na rywalizację. I dobrze. Szkoda, że nie mogli pojawić się nasi kadrowi liderzy Tomek F, Wojtek B i Krzysiek M. Ten szron nie miałby szans Dzięki Konrad za organizację tej imprezy i pozostałych w tym sezonie. Co ciekawe, to Ludek N. oraz Tomas M z Czech bardzo polubili nasze wrocławskie lotnisko i strasznie nas namawiali na organizację Eurotouru w tej miejscówce. Są zdania, że sami i kilkudziesięciiu Czechów mogłoby przyjechać na luzie, a decydująca w ich przypadku jest odległość od granicy. Może to się kiedyś uda, oby wkrótce. Osprzętowienie i chętni do pomocy już są. Aeroklub dolnośląski także bardzo się zaangażował, jesteśmy bardzo wdzięczni Pani Dyrektor za wsparcie. Wklejam zdjęcie zwycięzców z pucharami Dyrektora AD. Po raz kolejny Damian na pudle - gratulacje i dzięki także za helpa na starcie
  22. TommyTom

    F5J zaczynamy

    dla pasjonatów F5J jeszcze jedna szansa na zawody dwudniowe w Niemczech Informacje o konkursie – Europejskie Konkursy Modelowania Lotniczego / Europejskie Konkursy Modeli Samolotów (am-contest.eu) Ausschreibung-F5J-Braunschweig-30.-31.10.2021-b-1.pdf
  23. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Swego czasu w modelu F5J Ultima było zastosowane rozwiązanie z obsługa SW i SK linkami. W modelu Ultima 2 już tego rozwiązania nie ma. trzeba się zastanowić jaki jest cel i wartość dodana dla takiego rozwiązania W modelu F5J przygotowanym wagowo na wiatr osobiście nie widzę sensu, chociaż np w modelach F3K to już standard. statecznik pływający był powszechnie stosowany w modelach np. Jantar i Maxa. Ale także tego rozwiązania już tam nie stosuje się. prościej tym lepiej
  24. TommyTom

    F5J zaczynamy

    no ale zawody są zwykle w weekend. Kwestia organizacji, jak weekendy nie pracujesz. A w takim kadłubie, np mojego Vertigo, to silnik z regulatorem schowany w dzobie, odbiornik z Altisem pod skrzydłem i serwa sterów zamknięte w ogonie. Więc, faktycznie nie ma co pokazywać po otwarciu kabinki. tylko miejsce na pakiet Zwyczajnie niewiele widać. Jak interesuje Ciebie konkretne wyposażenie to daj znać.
  25. TommyTom

    F5J zaczynamy

    Krzychu, na Sambie, skrzydełko było do odebrania Szkoda, że nie mogłeś wpaść. Blisko 111 zawodników i 17 linii startowych to już poważna impreza i modelarze bodaj z 9 krajów. Warto było, choć mi osobiście nie pykło jak chciałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.