kszczech Opublikowano 31 Stycznia Opublikowano 31 Stycznia Witajcie, Czy jest tu ktoś z okolic Gubina, kto pomógłby wprowadzić do naszego dziwnego hobby obiecującego modelarza?
Ares Opublikowano 2 Lutego Opublikowano 2 Lutego Dlaczego twierdzisz ,że modelarstwo to dziwnego hobby?
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. kszczech Opublikowano 2 Lutego Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 2 Lutego Bo czasem patrzę na siebie i się śmieję — wydawanie kasy, poświęcanie każdej wolnej chwili, kupowanie „w promocji”, a potem sprzedawanie modelu z „zyskiem”, licencje sportowe, opłaty startowe, wyjazdy na lotnisko żeby spotkać takich samych wariatów jak ja… 🤣 A tak serio — to tylko taki modelarski sarkazm. Wiadomo, że kochamy to hobby 😉 5
Ares Opublikowano 2 Lutego Opublikowano 2 Lutego He he wiem wiem, podpuszczałem Ciebie bo byłem ciekawy co napiszesz😉, każdy hobbysta jest troszkę zwariowany ale dzięki temu świat jest bardziej wyrazisty.
MASK Opublikowano Niedziela o 02:33 Opublikowano Niedziela o 02:33 W dniu 2.02.2026 o 06:21, kszczech napisał: (...) kupowanie „w promocji”, a potem sprzedawanie modelu z „zyskiem”, (...) 🙃Przypomniał mi się słynny fragment z Paragrafu 22, jak Milo Mindrerbinder kupował w Egipcie jajka po 7 centów za sztukę, i z zyskiem sprzedawał w kantynie po 5 centów 🙃 2
kszczech Opublikowano Poniedziałek o 10:32 Autor Opublikowano Poniedziałek o 10:32 W dniu 1.03.2026 o 03:33, MASK napisał: 🙃Przypomniał mi się słynny fragment z Paragrafu 22, jak Milo Mindrerbinder kupował w Egipcie jajka po 7 centów za sztukę, i z zyskiem sprzedawał w kantynie po 5 centów 🙃 Zacna książka. Cały czas chodzi za mną myśl aby przeczytać ją jeszcze raz. Po latach. 😉 1
RomanJ4 Opublikowano Poniedziałek o 11:42 Opublikowano Poniedziałek o 11:42 W dniu 2.02.2026 o 12:21, kszczech napisał: wydawanie kasy, poświęcanie każdej wolnej chwili, kupowanie „w promocji”, a potem sprzedawanie modelu z „zyskiem” Ale co się przed tym nalatasz, to Twoje...
RobRoy Opublikowano 15 godzin temu Opublikowano 15 godzin temu "Dziwne hobby..." może i tak , ale czasem coś z tych umiejętności można wykorzystać w Realu.... i można je uprawiać w wersji "lekkiej" . U nas za każdym wyjściem na lotnisko - coś się dzieje , lepiej lub gorzej, ale jest akcja. Macie może w śród swoich znajomych "karpiarzy" ....ci to dopiero są walnięci .... Nie dość że trzeba wyłożyć mnóstwo kasy , to jeszcze stoisz całymi dniami i ... czekasz. Jak już coś złowisz ....ryba z powrotem do jeziora-stawu... 😉 .... I kto tu jest walnięty bardziej ... ????
kszczech Opublikowano 14 godzin temu Autor Opublikowano 14 godzin temu 43 minuty temu, RobRoy napisał: "Dziwne hobby..." może i tak , ale czasem coś z tych umiejętności można wykorzystać w Realu.... i można je uprawiać w wersji "lekkiej" . U nas za każdym wyjściem na lotnisko - coś się dzieje , lepiej lub gorzej, ale jest akcja. Macie może w śród swoich znajomych "karpiarzy" ....ci to dopiero są walnięci .... Nie dość że trzeba wyłożyć mnóstwo kasy , to jeszcze stoisz całymi dniami i ... czekasz. Jak już coś złowisz ....ryba z powrotem do jeziora-stawu... 😉 .... I kto tu jest walnięty bardziej ... ???? Mam takich znajomych. Jak rozmawiamy o naszych hobby i sobie wbijamy szpileczki to im mówię: Połknij haczyk a potem sobie poszarp za żyłkę i pociągnij parę razy to zobaczysz jak czuje się ryba. Oczywiście oni twierdzą, że ryba nie czuje tego. Ale coś mi się nie chce w to wierzyć.
Rekomendowane odpowiedzi