Andrzej Albatros Opublikowano 15 godzin temu Opublikowano 15 godzin temu Kto z kolegów pamięta w latach60 tych jak chodziło się do modelarni to przechodziło sie pewien etap powiedzmy szkolenia i tak po zbudowaniu jaskółki u nas instruktor dawał do zbudowania zestaw żeberkowy szybowca Bocian produkowany w Krośnie kto pamięta ten model był taki model na pewno bo sam go budowałem. Może ktoś ma plan albo wie gdzie można by go odnalezć bardzo był bym wdzięczny POZDAWIAM
zbjanik Opublikowano 14 godzin temu Opublikowano 14 godzin temu Ja tylko pamiętam tego Bociana. Był model Dzięcioł i tego skleiłem. Bocian mi się jawi jako nieco większy chyba. Dzięcioł fajnie latał, to wiem na pewno. Bociana skleił kolega, ale nie miał on żyłki w rękach, zrobił go byle jak i rozpadł się przy pierwszych próbach.
pepcio Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu Tutaj masz plany Dzięcioła. Bardzo podobny do Bociana. dzięcioł 1.pdf dzięcioł 2.pdf
ahaweto Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Miałem Dzięcioła. Niestety nie poradziłem sobie z tą belką ogonową. To był taki "ceownik" drewniany wykonany z beleczki i trzeba go było podleić od spodu długim paskiem ze sklejki lotniczej. Wtedy było to dla mnie za trudne, miałem trzynaście lat 🙂
Patryk Sokol Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Ja to miałem Tukana z ModelMaking, a później Kowalika, też od nich. Kowalik to był twardy zawodnik, co ja się za nim nabiegałem to moje Pamiętam też moją walkę ze szlifowaniem krawędzi natarcie. Ze trzy razy ją obcinałem i kleiłem kolejną, aż w końcu wyszła mi ładnie A tak swoją drogą - wciąż regularnie potrzebuję w życiu wolnolotki. Z reguły są to gumówki, ale ostatnio mam fazę rakietową
rosik Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu A ja swoją modelarską przygodę zaczynałem od ,,Młodzika,, - początek lat 70-tych😊. Kolejnym był ,,Czyżyk,, - latał bardzo ładnie (do dzisiaj ma swoje miejsce w wspomnieniach🤗). Kolejne były ,,Jaskółki,, (te moje coś nie za bardzo chciały latać🤔). Ale wszystkie te modele miały jedną wspólną cechę - dawały mi niesamowicie wiele radości.
Rekomendowane odpowiedzi