Jump to content

Chińszczyzna , czyli wyższość tandety za dobre pieniądze.


pilot

Recommended Posts

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Tomku, tu raczej nie chodzi o doświadczenie a filozofię podejścia do modelarstwa. Mnie np. budowa 226-tego modelu po prostu nudzi i nie mam na to czasu. Dzięki wiekszej dostępności modeli i niższej cenie, zawsze znajdę jakiegoś gotowca i z przyjemnością nim polatam. Są tacy, którzy nigdy sami nic nie budowali a lataja znakomicie i sprawia im to ogromną frajdę. To też są MODELARZE.

Link to comment
Share on other sites

A mi się zdaje (mogę się mylić), że to są piloci modeli latających.

Uprawiają sobie taki sport.

Myślę Marku, że postami powyżej, na siłę łechtasz swoją dumę modelarską, która już dawno wyparowała gdy budowa 226-tego modelu cię znudziła.

Przykra sprawa, ale niestaety każda miłość przemija.

Mi też kiedyś przejdzie lub się znudzi, i pewnie zostanę pilotem modelu (tylko pilotem).

Link to comment
Share on other sites

A mi się zdaje (mogę się mylić), że to są piloci modeli latających.

Uprawiają sobie taki sport.

Myślę Marku, że postami powyżej, na siłę łechtasz swoją dumę modelarską, która już dawno wyparowała gdy budowa 226-tego modelu cię znudziła.

Przykra sprawa, ale niestaety każda miłość przemija.

Mi też kiedyś przejdzie lub się znudzi, i pewnie zostanę pilotem modelu (tylko pilotem).

 

Robercie - po czesci sie z Toba zgadzam. Niemniej dzielenie modelarzy na lepszych i gorszych nie jest dobrym pomyslem. Kiedys tez myslalem ze sa Ci prawdziwi modelarze co tna balse i samodzielnie kleca miesiacami modele, a z drugiej strony tylko piloci ktorzy ida do sklepu w garniaku i lataja zlozonymi (a nie zbudowanymi samodzielnie) modelami.

 

Tak bylo i juz mi przeszlo. W pewnym momencie czlowiek (facet, bo kobiet modelarek to chyba nie ma za duzo) zdaje sobie sprawe, ze tu chodzi tylko o zabawe - taka jak za dawnych dziecinnych lat. I rozgraniczanie na budowniczych i pilotow nie ma sensu. Obecnie sam juz za bardzo nie mam czasu na budowanie, a samodzielnie zaprojektowanych i zbudowanych modeli mam kilkanascie i powoli zaczynam rozgladac sie za dobrymi gotowcami...

Link to comment
Share on other sites

To przedstawie swoje za i przeciw :D

 

Mam jak wieci emodel EXTRY rodzimej produkcji. Dłubie ją już i dłubie, aktualnie jest w trakcie malowania a raczej zdobienia. Model pochłonoł ogrom kasy i czasu. za te pieniądze i przez ten czas miałbym 4 chińskei modele którymi bym się nalatał, nacieszył a przedewszystkim 4 modele to nie jeden. Osobiście doszedłem do wniosku że przy trybie życia jaki aktualnie prowadz emam zbyt mało czasu na dłubanie modeli z desek:(

 

Chińczyki chodx krótko żyją również dobrze bawią jak full laminaty :D

Link to comment
Share on other sites

Witam

Tomek , oczywiście żartowałem z tym wywaleniem chińszczyzny :P. Jak ktoś ma ochotę, bądź niema czasu na budowanie to niech lata chińszczyzną, niemam nic przeciwko temu. Mnie osobiscie rajcuje projektowanie , rysowanie i później budowa tych modeli, no i oczywiście latanie nimi. Z zestawów zbudowałem tylko Jaskółkę i Sowę wiele lat temu, wszystkie inne budowałem od podstaw i niech tak zostanie :D .

Link to comment
Share on other sites

MarekJ, japim

...rzecz dyskusyjna. Było już o tym na niejednym forum.

Modelarz to ten, który zaprojektuje/zbuduje/oblata.

To, że teraz kupujesz gotowca nie znaczy, że nie uważam Cię za modelarza - kilka/kilkadziesiąt modeli zbudowałeś, nieobce Ci problemy konstrukcyjne, aerodynamika i parę innych, zupełnie niepotrzebnych wiadomości, które lataczy absolutnie nie interesują.

Link to comment
Share on other sites

Japim --> ja nie dzielę modelarzy na lepszych i gorszych.

Takich podziałów niema, a ja nie mam prawa tego czynić.

Jeśli jednak swoimi wypowiedziami kogoś obraziłem to przepraszam.

Napisałem nawet że może się mylę.

Powiem więcej chcę się mylić i chcę aby ktoś mi podał mocne kontrargumenty moich dywagacji.

 

Mam mało doświadczenia a jedyny modelarz (RC) jakiego znam, od ponad 30-tu lat buduje te swoje modele. Gdy go odwiedzam w jego modelarni, to zawsze jest jakiś samolot w budowie.

Oczywiście też pilotuje swe modele i to wyśmienicie.

 

 

Marku --> Mam mieszane uczucia.

Kiedy zabawka zaczyna być modelem?

Moja córka lata takim czymś z dwoma silnikami, które odpowiadają też za kierunek lotu.

Plastikowa zabawka o nieznanej mi nazwie. No ale to coś lata, a ona to coś pilotuje.

Czy córa moja jest już modelarzem?

Link to comment
Share on other sites

Moze z dyskusji "jestem za a nawet przeciw" przejdziemy na powrot do tematu.

 

Tak jak mowili Qbix i Hubert - masz to za co placisz.

Nie jest problemem wynegocjowac z Chinczykiem 10% upustu. W takim wypadku jakosc odbiega o 10% od proby, na ktora podano cene.

 

Proponuje zamiast rzucania tendencyjnych tematow zrobic test porwnawczy np. serwomechanizmow. Moge podrzucic np. goldy 3,5mm (1,5pln 3 pary), serwa 5-56g (5-17$), silniki (kopie AXI).

Link to comment
Share on other sites

Dostępność gotowców -> wzrost liczby ludzi zajmujących się tym.

To jasne tylko jak mam wytłumaczyć komuś kto zaczyna, że model przy "ciut" mocniejszym lądowaniu rozleci bo "kleik ryżowy" słabo trzyma.

Za każdym razem jak ląduję za niego trenerkiem to mam pietra, że nie wytrzyma konstrukcja. Co mu powiem, że kupił samolot który nie nadaję się do lądowania.

Czy, że ja nie umiem latać, zakłucenia były albo inne wytłumaczenie błędów przy lądowaniu. Że musi dopisac zer do ceny i będzie miła coś dobrego.

A i tak jak "upadnie" zamiast wylądować to dobry model tego nie wytrzyma.

 

Uczyliśmy latać pracowników, sprzęt finansowała firma. Oczywiście "chinskie" trenerki.

Postępy w nauce niewyobrażalnie szybkie - brak stresu rozbije model który "piłowałem" prawie cały rok. Rozpad się przy lądowaniu, następny, bo tanie i można mieć ich na szkolenie dużo.

 

To wszystko nie jest takie oczywiste. Wszystko kwestja celu.

 

Moja wypowiedź nie dotycz oczywiście modeli tzw. dużych.

Link to comment
Share on other sites

Witam przyglądam sie tematowi już chwilę ,myślę że część kolegów przesadza z tą chińska tandetą wprawdzie nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z modelami gotowymi bo moje dotychczasowe modelarstwo opierało sie na budowaniu modeli na uwięzi i to dawno temu jednak uważam ze nie każdy musi jeździć mercedesem . Wystarczy rozglądnąć sie wokół siebie i stwierdzić ze ma sie w domu ful rzeczy które są produkcji chińskiej począwszy od ubrań skoczywszy na elektronice nie wspomnę o tym że wielkie korporacje elektroniczne przenoszą tam produkcje. Tak ze coś mi sie wydaje że trochę koledzy demonizują :)

Link to comment
Share on other sites

Armand ...nie strasz ...czy moja Cessna tez sie rozleci ? -mysle ze jest na pewno wyprodukowana w kraju wschodzacego slonca ! ... no teraz boje sie tym startnac !

Dobrze ze nie mam czasu latac ..,to przedluza moja nieswiadomosc ... :? Janek

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś czytałem na innym forum recenzję ze złożenia modelu oczywiście produkcji chińskiej. Co tam ludzie nie wypisywali :crazy: Oczywiście żaden z nich nie widział modelu na oczy ale teksty typu wzmocnij to, dodaj to, tu daj mate i żywice itp. pojawiały się nagminnie. Jeden nawet sugerował wymianę całego dziobu maszyny ponieważ na zdjęciu dojrzał balsowe łoże silnika!! Łapałem się za głowę nie dowierzając co czytam a sam latałem już pewien czas identycznym modelem. Sorry ale jak czyta się takie coś a potem z tego wyciąga się wnioski? Dodam iż żaden nawet nie zbliżył się na minimetr do realnej rzeczywistości.

 

Fakt natomiast jest taki iż pewne konstrukcje dopracowane są lepiej drugie gorzej - w niektórych już na starcie trzeba dokonać pewnych modyfikacji. To bolączka nie tylko tych najtańszych zestawów. Moim zdaniem - nie co wyolbrzymiacie problem.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 3 weeks later...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.