Jump to content

XII OGÓLNOPOLSKI PIKNIK MODELARSKI


Piotrek Pindral
 Share

Recommended Posts

Szanowni Koledzy modelarze

 

Pragnę poinformować, iż XII OGÓLNOPOLSKI PIKIK MODELARSKI ODBĘDZIE SIĘ W ROKU 2014.

Nie ukrywałem, że chcę rok odpocząć, więcej czasu przeznaczyć rodzinie. Oczywiście przyczyn tej decyzji było więcej, nie o każdej wypada się tu rozpisywać, ale każda była ważna. Niestety, moja decyzja i prośba o jej uszanowanie nie u wszystkich spotkała się ze zrozumieniem... Przepraszam, ze tak późno piszę te słowa ale dowodzi to że do końca się wahałem, bardzo przeżywałem. Niedawno opracowałem pomysł tegorocznej imprezy w nieco zmienionej formule co miało być „inwestycją” w przyszłe PIKNIKI. Kto mnie zna ten wie, że nie zaakceptuję kroku wstecz i spadku jakości... Rozmawiałem następnie telefonicznie z panem, który za wszelka cenę chce uszczęśliwić brać modelarską i organizować na siłę PIKNIK zdalnie z odległości kilkuset kilometrów. O absurdzie takiego pomysłu mógłbym napisać tu kilka tomów, naprawdę! Pierwszy z brzegu przykład – śmieci masa śmieci. W ubiegłym roku ich wywózka była uzgodniona oficjalnie z pewna bardzo ważną osobą. Po Pikniku w poniedziałek byłem na lotnisku „doglądając gospodarstwa”. Śmieci jeszcze były ale mały zostać wywiezione. Kilka dni potem telefonuje do mnie organizator imprezy która odbywała się tydzień po naszej z pretensjami że na lotnisku leży góra śmieci w workach po modelarzach. Oczywiście błyskawiczna reakcja z mojej strony i sytuacja została uratowana, a nie było to łatwe. Panowie, PRZYCZEPA Śmieci. To tylko jeden pierwszy z brzegu przykład a takich sytuacji wymagających szybkiego działania tu i teraz, nie dających się przewidzieć jest masa uwierzcie masa. Niech wymienię jeszcze kilka: przygotowanie lotniska (to ze przyjeżdżacie i jest porządek to samo się nie zrobiło), promowanie imprezy w lokalnych mediach (trzy gazety, dwie telewizje, radio i portale internetowe), opracowanie, wydrukowanie , rozwieszenie plakatów w Szczecinku i okolicznych wioskach (żywot plakatu na słupie czy płocie to czasami kilka godzin i trzeba akcje ponowić) – wszak organizacja takiej imprezy przy udziale i pomocy (nie da się inaczej i dobrze!) lokalnych władz, urzędów to także zobowiązanie pokazania czegoś ciekawego mieszkańcom! Jak pisalem, mógłbym tu długo się rozpisywać...Jak sobie z nimi poradzić z odległości kilkuset kilometrów dysponując tylko internetem i komórką? Sami sobie odpowiedzcie...

Tak więc wracając do wcześniejszego wątku wstępnie ustaliliśmy przez telefon, „że jednak zrobię/ zrobimy imprezę jak pisałem. Szybko jednak okazało się, że w sprawie imprezy, która stworzyłem, jedenaście lat promowałem niewiele mam do powiedzenia, wszystko już zostało „opracowane”. Na takie dictum nie mogę pozwolić! Oczywiście tegoroczna impreza w jakiekolwiek postaci się nie odbędzie. Wprowadzanie bałaganu, dezinformacji, załatwianie sprawy za plecami przez osoby które cynicznie wykorzystują markę OGÓLNOPOLSKIEGO PIKNIKU MODELARSKIEGO oby nie poskutkowało tym, ze impreza zniknie na zawsze...

Gdyby tegoroczni „organizatorzy” szli w zaparte i zrobili „protezę” PIKNIKU ( a już w założeniach przyjmują, ze będzie skromniejsza) to zapewniam że tak się stanie i to nie wynika tylko z mojej urażonej dumy tylko z pragmatyzmu. Zła marka pójdzie na czyje konto? Jedenaście lat byłem utożsamiany z PIKNIKIEM MODELARSKIM wśród Was modelarzy ale i przez lokalne władze, firmy, instytucje. Tak pozostanie... Wyobraźmy sobie sytuację: młody modelarz przyjeżdża w roku bieżącym na „Protezę” PIKNIKU, mimo szczerych chęci (braku tego „organizatorowi” nie zarzucam) impreza wypada co najwyżej średnio a na pewno gorzej od poprzednich edycji o których tyle dobrego czytał. Wraca do domu zawiedziony i złą markę przekazuje w Polskę... Oczywiście markę PIKNIKU i mojego nazwiska! Nie życzę sobie... Jeśli jakimś cudem impreza by się wszystkim podobała ( J ) nawet tym którzy do tej pory się nie nalatali mimo czterech stref lotów i braku klimy w TOY-TOYkach czy innym marudom to będzie to żerowanie na mojej naprawdę ciężkiej harówce przez jedenaście lat!

Organizowanie imprezy „zdalnie” uwłacza mi. No bo skoro tak można to ten Pindral przesadza, to bułka z masłem... Zapewniam to nie bułka z masłem. Chciałbym pozostać gwarantem solidności... Póki co „organizator” załatwił oprócz chaosu to, ze zamiast dostać pieniążki na imprezę to my musimy zapłacić za korzystanie z lotniska... Każde takie działanie może mieć skutek nieodwracalny i procentujący w przyszłości!

Po ubiegłorocznej edycji PIKNIKU dwie osoby sugerowały konieczność doprecyzowania, wprowadzenia zmian w regulaminie zawodów „Wicherków” i „Oldków”. W tej materii nie wykazali żadnego działania. Panowie to jest Wasz czas. Mama nadzieję, że za rok regulaminy zadowolą każdego. Do dzieła!

Corocznie całkiem sporo uczestników lekceważąco podchodzi do sprawy regulaminu lotów. Teraz czasu na zapoznanie z nim nikomu nie powinno zabraknąć, oto on:

 

REGULAMIN LOTÓW MODELAMI NA PIKNIKU MODELARSKIM

 

 

1) Kategorycznie zabrania się włączania nadajników bez pobrania klamerki z odpowiednim numerem kanału (dotyczy aparatur innych niż 2,4 GHz).

 

2) Przed startem należy skontrolować działanie wszystkich sterów, upewnić się czy w strefie startów nie przebywają ludzie oraz

czy inny model nie startuje lub podchodzi do lądowania.

 

3) Piloci przebywają w zwartej grupie w wyznaczonych miejscach (w namalowanym polu startowym i oznaczonym polu na trawie), każdy ma założoną żółtą kamizelkę z napisem „PILOT”.

 

4) Przed lądowaniem pilot jest zobowiązany do poinformowania

o tym fakcie pozostałych pilotów komendą głosową „LĄDUJĘ!”

a w czasie wejścia po model na pas „PILOT W STREFIE!”.

 

5) Kategorycznie zabrania się wykonywania lotów nad samochodami

i ludźmi.

 

6) Po wylądowaniu należy niezwłocznie zabrać model i opuścić strefę startów, po wyłączeniu nadajnika zwrócić klamerkę

(nie dotyczy aparatur 2,4 GHz.).

 

7) Należy zwrócić szczególną uwagę, aby do modeli z pracującymi silnikami nie podchodziły dzieci.

 

8) Zabrania się wykonywania lotów pod wpływem alkoholu

lub innych środków odurzających.

 

9) Pilotowi w polu startowym winien towarzyszyć pomocnik informujący o sytuacji w powietrzu, modelach podchodzących do lądowania itp.

 

10) Każdy uczestnik będzie proszony o dwudziestominutowe dyżury

w roli kierownika lotów i egzekwowania regulaminu lotów.

 

11) Modelarz ponosi pełną odpowiedzialność za swoje czyny

i ich ewentualne skutki.

 

Wskazane jest posiadanie przez modelarzy „OC Życia Prywatnego”

 

 

 

 

Powoli kończąc pozwolę sobie wyczulić na kwestie zostawiania po sobie porządku, nieliczni ale jednak zdążają się przypadki pozostawiania bałaganu.

Koledzy modelarze! Swoją decyzją chciałbym też zmobilizować inne miasta do podjęcia trudu organizacji imprez. Wysiłek jest duży ale nagroda jaka jest widok tylu szczęśliwych twarzy rekompensuje go z nawiązką. Tylko na litość Boską, organizujcie imprezy na swoim terenie, inaczej się NIE DA!

 

Wilcze Laski zapraszają Was cały rok! Świetnym miejscem do nocowania są Wilcze Laski 6 – genialne mega sympatyczne miejsce niedaleko pasa. Naprawdę polecam. Latając musicie bardzo uważać na osoby które uczą się jeździć lub już to potrafią i zarzynają silniki. Niezbędne jest aby pilot miał pomocnika który obserwuje otoczenie.

 

Liczę na Wasze zrozumienie, odwdzięczę się kolejna edycją OGÓLNOPOLSKIEGO PIKNIKU MODELARSKIEGO W WILCZYCH LASKACH jeśli tylko pozwolicie. Proszę pozwolić mi odpocząć, nacieszyć się wakacjami z rodziną i czekam na pozytywne, poważne inicjatywy.

 

Pozdrawiam serdecznie! Piotr Pindral

 

Ps. Jeśli ktoś chce mnie zlinczować to pierwsza okazja 2 maja w Złotowie zapraszam!

Link to comment
Share on other sites

Guest awiatik sosno

O rany... , na lincz się nie zgadzam. /......./ Może to nie Wilcze Laski ale jest okazja do spotkania się.

Zgadzam się z Adamem, o decyzji Piotra wiedziałem już jakiś czas temu. Niech odpocznie, sam wiem jak taki reset pomaga.

To do miłego w Złotowie.

Link to comment
Share on other sites

Ja ze swojej strony szanuję i rozumiem każde zdanie wypowiedziane przez Piotrka. Pomysły na organizację "protezy" pikniku na terenie Wilczych o których w dalszym ciągu można przeczytać, wg mnie są już naprawdę bezczelne. Nalegam, aby uszanować każde ze zdań do Nas napisanych, a nie tylko fragmenty.

Link to comment
Share on other sites

Na pewno zostanę zlinczowany za swoją wypowiedz,

Nie rozumiem w czym problem skoro Piotr nie organizuje pikniku chce sobie odpocząć,to czemu nie pozwolić innej osobie poprowadzić ten piknik.

Tłumaczenie że to będzie proteza czy co tam jeszcze to woła o pomstę do nieba,bo to jaki jest klimat pikniku to w 90% ach zasługa modelarzy a nie Piotra,owszem on zaczął tą imprezę i pilnował porządku na pikniku,chwała mu za to.

Ale dlaczego jest tak przeciwny piknikowi,przecież on dalej może być organizatorem,podpowiedzieć co nieco osobie która się podjęła organizacji,a samemu przyjechać na piknik i dobrze się bawić.

O co tu chodzi :ph34r: .

Link to comment
Share on other sites

A ja rozumiem go doskonale. Sam byłem przez jakiś czas współorganizatorem ogólnopolskich zawodów modelarskich (nie lotniczych). Mamy wyrobioną już pewna markę, która jest rozpoznawalna w naszych kręgach. Od tego roku rezygnuję z organizacji tychże zawodów i sam martwię się ogromnie o to jak będą one wyglądały. Ja jestem w o tyle lepszej sytuacji, że drugi współorganizator zajmuje się tym nadal, lecz już ma nowych współpracowników. Gdyby nie to, to też miałbym podobne stanowisko co Piotr. Marka to marka, nie należy jej "od tak" odstępować, szczególnie jeśli nosi się z zamiarem powrotu do sprawy.

 

Jeśli natomiast piknik odbędzie się pod inną nazwą nie nawiązującą to tej nadanej przez Piotra to ja jestem jak najbardziej za.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście mogę podzielić się doświadczeniem ale z kimś kto tego oczekuje a nie robi za plecami i spija śmietankę z jedenastoletniego dorobku nie tylko mojego!!! Zadajcie sobie pytanie dlaczego chłopaki upierają się robić imprezę akurat w Wilczych a nie w innym miejscu? Bo "ktoś" im je wskazał, wypromował i fajnie jest się pod coś podpiąć zamiast stworzyć własnego! Gdzie ci "kreatywni" byli przez tyle lat? Załatwianie czegokolwiek pójdzie im łatwiej niż np. mi przed laty bo każdy np. sponsor zna nazwę "Wilcze Laski" i z "czymś ją utożsamia...

Póki co załatwili, że modelarze muszą bulić za dzierżawę lotniska. Będę liczył kolejne ich "sukcesy" poza oczywiście totalnym bałaganem i chaosem jaki wprowadzają...

Koledzy izolują się od mediów, nie życzą sobie telewizji, gazet na imprezie (czyżby mieli coś do ukrycia?). Gdzie tu promocja modelarstwa?!

Tragedią jest tez to, że zaistniała sytuacja skutkuje chorymi kłótniami, insynuacjami, doszukiwaniem się drugiego dna, skłóceniem nas.

Ktoś nawet zasugerował że chodzi o pieniądze... Gdyby tak było to "raczej" bym organizował bez przerwy prawda? Ale cóż każdy myśli swoimi kategoriami... Tu widać jak koledzy wirtualni z Rc Clubu słabo mnie znają... Zresztą osoba która to napisała nigdy nie była na PIKNIKU...

Link to comment
Share on other sites

Piotrek, Byłem tylko raz na pikniku bo jestem szkutnikiem ale bardzo mi się podobało. Moja dobra rada, napisz krótkie pismo , mówiące o tym, że w tym roku Twoja osoba nie ma i nie będzie miała nic wspólnego z organizacją i ewentualnymi szkodami z niej wynikającymi. Roześlij to do instytucji , które Ciebie wspierały czy pomagały. W tym wszystkim Twoje nazwisko najbardziej ucierpi, bo zostanie syf którego nikt na odległość nie posprząta. Sam jestem też organizatorem Pucharu Polski modeli pływających i wiem jaka to orka to wszystko ogarnąć.

 

Pozdrawiam M.H

Link to comment
Share on other sites

Moim skromnym zdaniem Ogólnopolski Piknik Modelarski Wilcze Laski to coroczna tradycja i powinien się odbywać każdego roku bez wyjątku. Jeśli z jakiś powodów Piotrze nie możesz być organizatorem, co oczywiście może być zrozumiałe, powinieneś znaleźć godziwego TYMCZASOWEGO zastępcę. Takie postawienie sprawy NIE BO NIE, bo mi w tym roku nie pasuje jest trochę nie fair, skoro już taką tradycję WYPRACOWAŁEŚ to tradycji powinno stać się za dość.

Rozumiem Twoje rozgoryczenie, że ktoś za plecami robi TWOJĄ imprezę, to tak jakby ukradł prawa autorskie, musisz jednak wziąć po uwagę, że wieści w sprawie pilniku z Twojej strony były niepomyślne a ludzie potrzebują kontynuacji.

Nie ma się z czego cieszyć, że opłaty lotniskowe doszły, koszty pójdą w górę i efekt może być taki, że piknik będzie świecił pustkami, między czasie ktoś pojedzie w inne miejsce i OPMWL14 również może okazać się niewypałem, po prostu ludzie się rozejdą.

Tfu tfu obym nie zapeszył tylko.

PS, Doradzanie by ostrzec potencjalnych sponsorów czy instytucje, też mi się nie podoba, w końcu to nie jest impreza komercyjna, wszystko niby dla pasjonatów modelarstwa, młodych ludzi, dla czego nie mają prawa dostać nagród czy innych fantów tylko dla tego, że zmienił się organizator? To jest już bardzo nie nieładnie, jeśli coś się robi dla idei a sytuacja nie pozwala chwilowo na to, to przynajmniej nie powinno się przeszkadzać. W końcu mam nadzieję, że każdy kto się podejmuje takiej akcji, robi to charytatywnie, bez chęci zysku.

Robiłem i dalej robię, co prawda dużo mniejsze imprezy i w innej branży, bardziej kameralne ale nikomu nie wypominam, że mam później sporo do sprzątania, jeśli to będzie już ponad moje siły, to po prostu nie będę tego robił i tyle. Użalanie się, że uczestnicy nie mają do mnie szacunku po wszystkim jest jak obgadywanie kogoś za plecami, albo stawia się sprawę jasno, że płacimy za sprzątanie (gdzie są ludzie tam są śmieci nie ma innej opcji ) albo bierzemy to na swoje barki. Im większa impreza tym większa pewność, że ludzie zapominają o REGULAMINACH i zasadach, bo zawsze jest na kogo zwalić.

Link to comment
Share on other sites

I tu Tomku masz absolutną rację.

Kiedyś dawno temu organizowałem zabawy w wioskowej remizie,początkowo nieraz musiałem dołożyć do imprezy a nie raz zarobiłem parę groszy.

Ale jak już wieść się rozeszła po całej okolicy to nie powiem ,ludzi tłum a zyski były i to spore i tak sielanka trwała jakiś czas a zachciało mi się wyjechać na zachód za chlebem,imprezy nie chciałem nikomu przekazać bo strach był że dowiedzą się ile ja mam z tego i później już mnie nie dopuszczą.

Po powrocie gdy na nowo otworzyłem klub to już nikt praktycznie tam nie zaglądał a nawet jak zajechał to po paru minutach jechał dalej bo jak to twierdzili pustki i nędza.Ludzie po prostu przez ten czas co klub był zamknięty znaleźli sobie inne miejsca takie co są co tydzień otwarte a nie przyjadą całują klamkę i dalej szukać jakiejś imprezki.

Takim sposobem stałem się psem ogrodnika i sam nie miałem i nikomu nie dałem.

Masz absolutną racje Piotrze,nigdy nie byłem na tym pikniku,nie wiem jakie zasady tam panują,i napisałem że może chodzi o kasę którą na tym pikniku zarabiasz lub nie zarabiasz tego nie wiem ale zachowujesz się właśnie jak byś za wszelką cenę coś ukryć.

Na koniec życzę ci tylko żeby ten piknik nie skończył tak jak moja wiejska potupajka.

Link to comment
Share on other sites

Masz absolutną racje Piotrze,nigdy nie byłem na tym pikniku,nie wiem jakie zasady tam panują,i napisałem że może chodzi o kasę którą na tym pikniku zarabiasz lub nie zarabiasz tego nie wiem ale zachowujesz się właśnie jak byś za wszelką cenę coś ukryć.

 

Tomasz

Z całym szacunkiem , nie mam zamiaru się z Tobą kłócić ale twoja powyżej zacytowana uwaga jest poniżej pasa :wacko: . Jeśli nie myślisz co mówisz to nie mów co myślisz. Ten tekst sugerujący , że Piotr coś próbuje ukryć, zwłaszcza jeśli przed chwilą piszesz, że nie wiesz jak tam jest, i czy zarabia czy nie, to zwykła, podła insynuacja, za którą , jak uważam, powinieneś publicznie Piotra przeprosić na tym forum. Sam od kilku lat współorganizuję z kolegami nieco mniejszy piknik i jak dotąd tylko dokładamy do całej imprezy - co roku. I też mam już dość, nie zdajesz sobie sprawy Tomaszu, ile czasu i pracy trzeba włożyć w organizację imprezy tak aby było super i w dodatku bezpiecznie. I zawsze jest tak, że kilku ludzi robi fajną imprezę, a pozostali tylko nażłopią się darmowego piwska i nawet nie zostaną na zakończenie aby złożyć sprzęt i wywieźć np. te nieszczęsne śmieci. Nikt nie pamięta o swoich poprzednich zobowiązaniach, najlepiej zmyć się po angielsku i już. Kiedyś zdarzyło mi się składać z 2 kolegami całe wyposażenie (namioty, grille, audio, śmieci, siatki itp) w ulewnym kilkugodzinnym deszczu, nie wyobrażasz sobie jak się wtedy człek podle czuje. Nawet jeśli impreza była świetna. Jeśli nie bierzesz osobiście udziału w tym co ktoś inny robi to nie pozwalaj sobie na sugestie, że ktoś coś z tego ma. A swoją drogą, to chętnie bym nawet Piotrowi zapłacił za zorganizowanie takiej imprezy w profesjonalny sposób , za dobrą pracę należą się choćby wyrazy uznania a nie insynuacje, że coś na lewo zarabia. Ciekawe w jaki sposób?!

Nie obrażaj się tylko zastanów co napisałeś, proszę.

 

Do Piotra: Popieram i pozdrawiam. Do zobaczenia w 2014.

Link to comment
Share on other sites

PRZEPRASZAM Piotrze za powyższy tekst,źle się wyraziłem.

Chodzi mi głównie o to żebyś zaczął morze w końcu zarabiać na tej imprezie,myślę że 10-20 zł za wejściówkę to nie są wielkie pieniądze dla przeciętnego Kowalskiego a i na pewno tobie by się coś zostało za trud i stracony czas na przygotowanie tej imprezy.

Wtedy my mamy piknik i ty większą motywację do jego prowadzenia.Wilk syty i owca cała.

Link to comment
Share on other sites

Panowie ponieważ to ja jestem poniekąd autorem tego zamieszania chciałbym bardzo prosić o powstrzymanie się od jakichkolwiek kategorycznych wypowiedzi.

Zostałem już tu tak bardzo obrażony, że praktycznie nie powinienem się w ogóle odzywać.

Ale jestem człowiekiem z natury bardzo ugodowy i skłonny do negocjacji i dogadania się. Nie lubię się kłócić i jak dochodzi do tego to zawsze się wycofuję (moja żona zaraza jedna wyczaiła to i nieszczęście moje wykorzystuje :) bez umiaru).

 

Nie będę się wdawał w polemikę z Piotrem ale wypowiedzi delikatnie mówiąc są dyskredytujące moją osobę i uważam, że to nie ferr.

 

Przyznaje się, że popełniłem błąd nazywając spotkanie XII Piknikiem. Zrobiłem to bezmyślnie. Za co już Piotra przeprosiłem na innym forach i robię to tu jeszcze raz oficjalnie PRZEPRASZAM, że w bezmyślny sposób chciałem nazwać swoją inicjatywę w Wilczych Laskach TWOIM znakiem towarowym. P R Z E P R A S Z A M.

Ponadto doceniam to co Piotr zrobił do tej pory, szanuję go za determinację w organizacji 11 edycji. Rozumiem chęć odpoczynku i naładowania akumulatorów po to aby w 2014 roku zaskoczyć nas Wszystkich na pikniku.

Myśląc o organizacji spotkania w tym roku miałem to wszystko na uwadze i jest mi niezmiernie przykro, że nie możemy się z Piotrem zrozumieć.

Oświadczam że nie miałe takiego zamiaru aby swoją inicjatywą zdyskredytować osiągnięcia Piotra.

Ta inicjatywa powstała w głowie kilku wariatów, którzy chcieli się spotkać pogadać a jak czas i ochota pozwoli to też wspólnie polatać. Po prostu umówiliśmy się już w zeszłym roku a że został wakat to ten wolny termin postanowiłem wykorzystać aby się z nimi i Wami spotkać.

 

Na innym forum Piotr pozwolił sobie na niecodzienne stwierdzenie i w związku z tym zadałem u jedno kluczowe pytanie, które i tu zadaję publicznie.

Piotrze czy Ty zabraniasz mi spotkania z przyjaciółmi i znajomymi na pasie startowym w Wilczych Laskach. Oczekuje jasnej i krótkiej, bez wywodów i wycieczek osobistych odpowiedzi, TAK lub NIE

 

Od tego stwierdzenia będzie zależało moje dalsze działanie.

 

 

Jestem pełen nadziei że uda nam się z Piotrem dogadać tak aby cały dotychczasowy dorobek Piotra nie został przez zemnie przywłaszczony a impreza w tym roku się odbędzie z błogosławieństwem Piotra.

 

A teraz trochę napisze jak ja to widziałem i co chciałem osiągnąć.

 

Spotkanie ma się odbyć 15-18.08.2013.

Wszystkie formalności zostały już prze ze mnie załatwione. Wynajęcie i opłacenie za własne pieniądze pasa startowego, załatwione oczyszczanie po imprezie i wiele innych spraw organizacyjnych zostało już dopięte.

 

Spotkanie ma być nastawione przede wszystkim na dzieci i młodzież. Zaplanowałem kilka konkursów oraz zabaw dla naszych pociech. Nie będzie żadnego przywłaszczania zawodów autorskich Wicherkowych.

 

Od kilku dni moja skrzynka mailowa grzeje się od propozycji nagród dla najmłodszych i tej starszej młodzieży. Normalnie nie nadążam z odpowiedziami oraz z podziękowaniami za chęć pomocy i przeznaczenia ze swoich zasobów fantów na prezenty i nagrody. Właściwie ta spontaniczna i bezinteresowna chęć pomocy takiej ogromnej ilości osób utwierdziła mnie, że takie spotkanie nastawione na dzieci i młodzież jest potrzebne i ma sens. Obecnie szukam busa do wynajęcia bo w osobówkę tego wszystkiego co wspaniali modelarze zaoferowali nie jestem w stanie zabrać. :D

 

Sam chcę zasponsorować kilkanaście prostych modeli, które to dzieci i młodzież na miejscu będą mogli poskładać, pomalować i wziąć udział nimi w konkursach i zabawach.

Każde dziecko, które umie chodzić a będzie chciało wejść na pas i wziąć udział w zabawie zostanie uhonorowane w ten czy inny sposób ale bez nagrody nie odejdzie.

W tym czasie jak pisałem wcześnie wszelkie loty tej dojrzałej młodzieży będą zabronione no bo trzeba będzie kibicować młodym.

 

A to tylko taka mała zajawka tego co się będzie działo na spotkaniu.

No chyba że Piotr za wszelką cenę będzie torpedował każdą moją inicjatywę i tak bardzo zniechęci do przyjazdu ludzi, że zostanę z tymi wszystkimi fantami sam.

 

Fanty fantami ale zapłaciłem już za 15 kg karkówki na grilla a to już poważniejsza sprawa bo grozi mi rozerwanie i śmierć w męczarniach po wchłonięciu tylu kilogramów karkówki. :)

 

Cóż mogę powiedzieć jeszcze. Kto będzie chciał przyjechać to się na pewno nie zawiedzie a kto posłucha jednak Piotra i nie przyjedzie to trudno szkoda ale wiem na pewno, że będzie żałował. Bo atmosferę na Pikniku tworzą sami modelarze i miejsce.

 

PS1

Na koniec jeszcze powiem, że gdyby Piotr w porę (a miał taką możliwość) powiadomił mnie, że nie podoba mu się moja inicjatywa to zapewniam, że z pewnością nie brnął bym w nią. Niestety swój tak stanowczy protest Piotr wyraził już w momencie kiedy wprawiłem całą machinę organizacją w ruch i zatrzymanie jej jest teraz trudne i dla mnie osobiście bardzo kosztowne dlatego że pokrywam wszystkie koszty z własnych pieniędzy.

 

Nie umiem powiedzieć co teraz zrobić bo tak straszne rzeczy tu ludzie wypisują na mój temat nie znając nawet 10% prawdy, że jestem obecnie w kropce. Czy stracić sporo kasy i zostawić to bo Piotr sobie tego życzy, czy brnąć dalej. O przeniesieniu imprezy w inne miejsce, co byłoby najrozsądniejsze, w tym roku już nie ma mowy bo wiąże się to z jeszcze większymi kosztami. Przepraszam Wszystkich ale mnie po prostu nie stać na takie koszty.

 

PS2

Panowie może macie jakąś radę i pomysł jak wybrnąć z tej sytuacji?

Mi osobiście marzy się coś takiego:

 

Za zgodą i przyzwoleniem Piotra P. zapraszam Wszystkich na nieformalne spotkanie miłośników modelarstwa pod nazwą:

"LATAĆ KAŻDY MOŻE a lądowanie to inna bajka"

czyli I spotkanie modelarzy w Wilczych Laskach

odbędzie się w tym roku dniach 16-18.08.2013

Link to comment
Share on other sites

Panowie chciałby abyście się powstrzymali z komentarzami do czasu aż napiszę jakie poczyniliśmy ustalenia z Piotrem.

Piotr zadzwonił do mnie dziś i w ciągu 45 minutowej rozmowy wyjaśniliśmy sobie wszystkie sprawy.

 

Dziś około 21-22.00 napiszę o czym rozmawialiśmy i co z tego wynikło.

Sorry ale teraz jeszcze pracuję a po południu idę latać bo pogoda zajefajna. Jak przyjdę z lotów to skrobnę parę zdań.

Link to comment
Share on other sites

Post pod postem ale po to aby się wyświetlił jako nieczytany.

 

 

Panowie.

Ponieważ mam bardzo dużo do powiedzenie więc pozwolę sobie podzielić swoją wypowiedź na dwie części co by dało radę przeczytać na raz i zrozumieć. :)

 

Część 1

Jak już pisałem dziś zadzwonił do mnie Piotr i w szczerej rozmowie wyjaśniliśmy sobie nasze nieporozumienie. Uznaliśmy wspólnie, że wina leży po połowie. Piotr trochę zaspał a ja się wyrwałem jak filip z konopi za wcześnie.

 

Ale zanim napiszę o czy rozmawialiśmy to muszę wspomnieć o przykrych słowach jakie padły w stronę Piotra no i też moją.

Naprawdę niepotrzebnie padło na farach trochę przykrych i dyskredytujących Piotra zdań. Myślę, że osoby które to pisały też poniosły emocje. Chciałbym wszystkich zapewnić że Piotr nigdy nie czerpał ani nie będzie czerpał z organizacji Pikniku żadnych profitów. Panowie takie imprezy nie robi się dla zarabiania pieniędzy takie imprezy robi się z powołania i czystej pasji. To też i mnie się tyczy. Wszystkie rachunki i faktury będą do wglądu. Piotr również posiada wszystkie dokumenty i rachunki do wglądu, gdyby koś był niedowiarkiem. Panowie którzy pisali aby Piotr coś zarabiał na organizacji tej imprezy i żeby to go bardziej motywowało pojechali trochę po bandzie. To nie o to chodzi. Za pieniądze takiej imprezy nie da się zrobić. To tylko z czystej pasji można zorganizować 11 takich edycji.

 

Piotr bardzo mocno przeżywa właśnie tą kwestię i posądzenie, że czerpie jakieś korzyści materialne na organizacji tych imprez. Myślę, że wszystkim emocje odebrały jasność patrzenia na tą sprawę. Jestem przekonany, ba wiem to na pewno, że Piotr dokłada do tej imprezy a nie czerpie z niej korzyści. I nie mówmy tu o zwracaniu pieniędzy ani o tym aby sobie zarobił bo tak wypada i nikt nic by nie powiedział gdyby nawet tak było. Niestety ludzie pokroju Piotra po prostu tak mają, wolą dołożyć niż wziąć choćby grosz.

 

Bardzo proszę nie doszukujmy się drugiego ani trzeciego dna. Wiecie co - tak jak sobie siadłem i na spokojnie pomyślałem jak mógł się poczuć Piotr gdy się dowiedział, że jakiś gość z Wrocławia chce mu odebrać lub przejąć imprezę. Mnie osobiście krew by nagła zalała i pewnie pojechał bym do człowieka i w mordę mu przywalił. Więc nie dziwcie się takiej a nie innej reakcji Piotra. To wszystko kurde z czystego nieporozumienia. Cholera jasna trzeba gadać ze sobą bo inaczej teraz wychodzi, że Piotr to zło wcielone a przecież to świetny kolega modelarz.

 

Część 2

 

Muszę powiedzieć, że z Piotrem rozmawiało mi się bardzo przyjemnie i w zasadzie zrozumieliśmy się od razu. Niestety obecnej sytuacji za bardzo się już nie da cofnąć ani przełożyć spotkania w inne miejsce.

Za bardzo delikatnym przyzwoleniem Piotra w tym roku spotkanie modelarzy zupełnie inne, nie mające żadnego odniesienia do 11-stu edycji Pikniku Piotra, poprowadzę ja.

 

Ten zlot będzie miał na celu sprawdzenie – przetestowanie kilku nowych pomysłów, które jeśli wypalą zostaną włączone do następnego XII Pikniku organizowanego przez Piotra z moją pomocą. Ustaliliśmy że przyszły Piknik spróbujemy razem zorganizować. Jeśli te nowe elementy się sprawdzą i doprowadzimy do finalizacji pomysły Piotra o których dziś rozmawialiśmy to muszę Wam powiedzieć, że przyszły XII Piknik będzie bardzo długo wspominany.

 

W tym roku będziemy chcieli przetestować trochę inną formułę zawodów Oldtimerów. Jeśli się sprawdzi to w przyszłym roku będę chciał zorganizować

I Ogólnopolskie Zawody Oldtimerów w dwóch edycjach. Jedna będzie przy Pikniku Piotra w Wilczych Laska a druga edycja w innym miejscu (niekoniecznie w tej kolejności). Obecnie trwają rozmowy nad wyborem terenu. Na dniach (w Maju) zostanie opublikowany regulamin zawodów. Każdy będzie mógł się wcześniej z nim zapoznać. Jeśli wyjdą w tym roku te zawody to już od września zaczniemy akcję propagandową do I edycji na sezon 2014. Jednym z punktów będzie to, że zawodnik nie będzie mógł brać udział w zawodach tym samy modelem więcej niż X raz(y). Ten zapis będzie miał na celu pobudzenie młodzieży i tej dorosłej młodzieży do wysiłku i budowy coraz to nowych pięknych modeli. Kurde mol dlaczego te żabojady mogą mieć takie zajefajne zawody Oldtimerów a my nie. :D

 

Następną nowością, którą już zasygnalizowałem będą warsztaty modelarskie dla dzieci i młodzieży. Po tych warsztatach zostaną zorganizowane zawody dla uczestników warsztatów (i nie tylko). Konkurencji będzie kilka i myślę, że przy tym będzie wiele zabawy i uciechy nie tylko dla najmłodszych.

 

Niewątpliwą nowością, którą nie wiem czy uda mi się zorganizować to pokazy lotów FPV. Mam nadzieję, że koledzy z forum FPV-RC przyjmą zaproszenie i przyjadą na zlot w tym roku i zaprezentują nam i publiczności ten nowy trend w modelarstwie. Dla zachęty powiem, że będzie wydzielone specjalne miejsce właśnie dla chłopaków z FPV tak aby byli razem w kupie. Ich zlot w Skoczowie jest na przełomie maja i czerwca więc myślę, że w sierpniu mogli by nas odwiedzić. Jakiś agregat też się dla Was załatwi. :)

 

Co do chłopaków z Aircombat RC to już w zeszłym roku cieszyły się ich pokazy ogromnym powodzeniem. Jeśli się zdecydują przyjechać również w tym roku to będzie świetnie jeśli nie to na przyszły rok już będą zmuszeni pojawić się obowiązkowo.

 

Na tą chwilę to wszystko. Pewnie przed samym zlotem będę Was informował na bieżąco o wymogach regulaminowych jakie w tym roku będą obowiązywały.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.