Jump to content

RWD-4, model polskiego samolotu w skali 1: 3,54


Recommended Posts

Będąc entuzjastą samolotów spółki RWD postanowiłem zbudować makietę latającą samolotu RWD-4 o znakach SP-ADM, na którym Jerzy Bajan i Gustaw Pokrzywka startowali w zawodach Challange 1930r. Niezwykły kształt kadłuba oraz kilka nowatorskich na ówczesne czasy rozwiązań konstrukcyjnych warte są próby zrealizowania ich w postaci modelu latającego. Podstawowe dane techniczne modelu:

Skala - 1:3,54

Rozpiętość - 2966mm

Długość - 1977mm

Powierzchnia nośna - 122 dm2

Ciężar przewidywany - od 8000G do 9500G

Silnik - 50 ccm

Z uwagi na małą ilość materiałów dokumentalnych, plany konstrukcyjne modelu samolotu RWD-4 narysowałem w oparciu o analizę fotografii wszystkich wyprodukowanych 9 sztuk tego samolotu, rysunki Pana Mularczyka oraz po przeczytaniu opisów tych samolotów a także przez porównanie konstrukcji RWD-4 do innych samolotów tej epoki.. Wiele rozwiązań konstrukcyjnych przyjąłem na zasadzie "tak mogło być" co nie znaczy, że na pewno było...

 

http://img534.images...534/69/sfuk.jpg

 

http://imageshack.us...7/6299/r4c0.jpg

 

njtv.th.jpgjwo0.th.jpgk36u.th.jpgivy5.th.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Widzę, że jesteś/bywasz w Warszawiw. Przyjdź na spotkania z cyklu Polskie Konstrukcje Lotnicze, która odbywa się w każdą trzecią sobotę miesiąca w Muzeum Techniki (PKiN) o godz 10:15. Tam jest wielu entuzjastów starszej daty, w tym p.Andrzej Glass i może ktoś coś będzie w stanie jeszcze rozszerzyć albo po prostu będzie pamiętać.

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że jesteś/bywasz w Warszawiw. Przyjdź na spotkania z cyklu Polskie Konstrukcje Lotnicze, która odbywa się w każdą trzecią sobotę miesiąca w Muzeum Techniki (PKiN) o godz 10:15. Tam jest wielu entuzjastów starszej daty, w tym p.Andrzej Glass i może ktoś coś będzie w stanie jeszcze rozszerzyć albo po prostu będzie pamiętać.

 

Czy to spotkania organizowane przez studentów MEiL-u? Na takich bywałem...Ale dziękuję za zaproszenie - bedę.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawy temat - będę podglądał i trzymał kciuki za doprowadzenie projektu do szczęśliwego oblotu.

Dwa lata temu budowałem RWD-4 w skali 1:6 i prezentowałem relację w tym wątku: http://pfmrc.eu/inde...ic/23353-rwd-4/

 

Ten model o rozpiętości prawie 3m to zupełnie inne wyzwanie - powodzenia.

 

ms

 

Istotnie. RWD-4 na pozór jest samolotem o prostej i nieskomplikowanej konstrukcji, jednak konstrukcja kadłuba (kratownica z wyciętymi odcinkami podłużnic na drzwi załogi oraz specyficzny sposób mocowania płata - brak zastrzałów) a także płatów (gruby profil Bartel u nasady i bardzo, bardzo cienki na końcu) stwarzają wyzwanie do zachowania właściwej wytrzymałości przy utrzymaniu małego ciężaru. Bardzo podobny układ konstrukcyjny miał Messerschmitt M-17 z roku 1925. W tamtym czasie płat niepodparty zastrzałami był rozwiązaniem nowatorskim.

 

Zmontowałem zespół wręg wraz z "domkiem" (mocowanie silnika i posadowienie zbiornika paliwa) oraz przymierzyłem okucia mocowania płata oraz amortyzatora podwozia. Wykonałem też komplet amortyzatorów (wymagają jeszcze dopracowania: zmniejszenie niektórych wymiarów i polerowania). Obecnie prace trwają nad montażem kadłuba przy wykorzystaniu specjalnego stelażu montażowego.

lros.jpg

 

 

ddnd.jpg

Link to comment
Share on other sites

Mocowanie płata jak rozwiązujesz - pozostawiasz wąską część płata na stałe nad kadłubem (jak w oryginale) a skrzydła mocujesz na rury i kręcisz do wspornika czy też dzielisz skrzydło wzdłuż osi i mocujesz całe do wspornika po złożeniu.

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Mocowanie płata jak rozwiązujesz - pozostawiasz wąską część płata na stałe nad kadłubem (jak w oryginale) a skrzydła mocujesz na rury i kręcisz do wspornika czy też dzielisz skrzydło wzdłuż osi i mocujesz całe do wspornika po złożeniu.

 

ms

Mocowanie płata - jak w oryginale (centropat mocowany do kadłuba za pomocą charakterystycznych okuć stalowych) a płaty mocowane na rury (to już nie jak oryginał). Oczywiście z blokadą.

Link to comment
Share on other sites

Kolejny, ładny RWD ocalony od zapomnienia :) . Wielkość modelu słuszna, więc ładnie będzie prezentował się w powietrzu. Czy amortyzatory, które wykonałeś, będą miały krążki gumy jako elementy sprężynujące?

Link to comment
Share on other sites

Kolejny, ładny RWD ocalony od zapomnienia :) . Wielkość modelu słuszna, więc ładnie będzie prezentował się w powietrzu. Czy amortyzatory, które wykonałeś, będą miały krążki gumy jako elementy sprężynujące?

 

Tak właśnie. Te krążki gumowe mają bardzo dobre właściwości pochłaniacza energii. Wstępne próby wypadły bardzo pozytywnie. Jeszce tylko pozostało dopracować grubości poszczególnych odcinków amortyzatora. To jest rozwiązanie takie samo jak w samolotach RWD-2,3,4.

Link to comment
Share on other sites

Mocowanie płata - jak w oryginale (centropat mocowany do kadłuba za pomocą charakterystycznych okuć stalowych) a płaty mocowane na rury (to już nie jak oryginał). Oczywiście z blokadą.

 

Jurek Zwoliński zbudował makietę RWD-1 i mocowanie płata było jak w oryginale - za pomocą okuć i sworzni. Sworzeń był blokowany zawleczką. Widziałem wielokrotnie w akcji ten model i nie dość że mocowanie spełniało swoją rolę ale i wyglądało b. "makietowo" .

 

Tutaj link do zdjęć na forum, Nie widać może tam rozwiązania mocowania płata ale za to duża przyjemność oglądać taki model.

Powodzenia Stanisław.

Przymierzałeś się na pewno do silnika. Czy uda Ci się schować cały silnik ?

Link to comment
Share on other sites

(...)

Przymierzałeś się na pewno do silnika. Czy uda Ci się schować cały silnik ?

 

Silnik już jest i leży w skrzyni czekając na swój czas. Myślę, że problemu z pasowaniem nie będzie... :)

Link to comment
Share on other sites

Mały progress prac. Wykonałem węzły mocowania goleni podwozia. Elementy metalowe zostały wykrępowane na modelarskiej zaginarce wykonanej wg mojego pomysłu, która dobrze służy mi już wiele lat.

 

 

t53w.jpg76c8.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Czas na aktualizację prac:

ot92.jpg

0vg3.jpg

4laj.jpg

esr3.jpg

5btl.jpg

icmt.jpg

70e9.jpg

er6c.JPG

 

Ciężar konstrukcji widocznej na fotografii (kadłub i statecznik pionowy z usterzeniem plus prawie wszystkie okucia stalowe) wynosi 1620G czyli 20 procent zakładanego ciężaru finalnego. Nie jest źle, zwłaszcza, że kadłub wyszedł bardzo sztywno co pozwoli mi okleić go sklejką o grubosci 0,4 mm tak, aby odbijały się wszystkie podłużnice i rozpórki oraz wystąpiły małe zmarszczki sklejki (jak miał prawdziwy RWD-4). Niestety czeka mnie wycięcie w dwóch miejscach (drzwi załogi) głównej podłużnicy kadłuba co znacznie osłabi konstrukcję (to jeden z zasadniczych ale świadomych błędów konstrukcyjnych czwórki) ale, mam nadzieję - nie naruszy geometrii kadłuba. Obecnie prace trwają nad statecznikiem poziomym i usterzeniem, tablicą przyrządów, podwoziem głównym z hamulcami.

Link to comment
Share on other sites

sklejką o grubosci 0,4 mm tak, aby odbijały się wszystkie podłużnice i rozpórki oraz wystąpiły małe zmarszczki sklejki (jak miał prawdziwy RWD-4)

 

Czy nie przesadzasz?

model w skali 1:3,5 a grubość sklejki w skali 1:10 ;)

 

ms

Link to comment
Share on other sites

Czy nie przesadzasz?

model w skali 1:3,5 a grubość sklejki w skali 1:10 ;)

 

ms

 

Tu nie ma proporcjonalnej i liniowej zależności. Konstrukcja szkieletu kadłuba modelu jest bardzo sztywna i nie wymaga grubszej sklejki do pokrycia. Poza tym sklejka nigdy nie da takiej sztywności jak cellonowana tkanina opięta na szkielecie z listew lub cellonowany papier japoński - co może się wydać dziwne (oczywiście oba pokrycia mają mniejszą od sklejki wytrzymałość). Więc zasadne jest, aby zastosować sklejkę cienką, która powinna dać efekt widoczny na prawie każdej istniejącej fotografii RWD-4 : "ślady" podłużnic i rozpórek kratownicy oraz niewielki pofalowania pokrycia sklejkowego.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Prace nad modelem trwają jednak nieco wolniej niż zamierzałem. Przyczyną jest to, że dosyć niespodziewanie uzyskałem wiele zdjęć samolotów RWD-4 i zaszła potrzeba małych przeróbek i uzupełnień. Mogę powiedzieć, że każdy egzemplarz samolotu jest inny (czasami różnice są znaczne). Niemniej jednak materiał fotograficzny dostarczył mi wiele cennych szczegółów. Wykonałem kompletne usterzenie poziome, mechanizm zamontowania statecznika poziomego z regulacją kąta zaklinowania. Za pomocą znanego programu modelarskiego narysowałem żebra płatów (udało mi się odtworzyć oryginalny profil Bartel) - na zdjęciu widoczna jest profil u nasady płata i na jego końcówce. Bardzo ciekawie wygląda konstrukcja płatów przy takim stosunku grubości profili.

vxk8.jpg

p7x4.jpg

voj2.jpg

Link to comment
Share on other sites

pięknie i perfekcyjnie wykonywany model, co do poszycia to faktycznie cienka sklejka da efekt, wycięcie drzwi ? sam nie wiem jak to zachowa się przy twardym lądowaniu.

Trzymam kciuki za powodzenie budowy i oblotu.

Link to comment
Share on other sites

pięknie i perfekcyjnie wykonywany model, co do poszycia to faktycznie cienka sklejka da efekt, wycięcie drzwi ? sam nie wiem jak to zachowa się przy twardym lądowaniu.

Trzymam kciuki za powodzenie budowy i oblotu.

 

Dziękuję za uznanie :)

Link to comment
Share on other sites

Jestem pod wrażeniem dbałości o przywiązywanie uwagi do możliwie jak najwierniejszego odtworzenia szczegółów konstrukcji! Jeśli to możliwe to proszę o kilka bardziej dokładnych fotografii obrazujących umocowanie statecznika poziomego i mechanizmu zmieniającego jego kąt zaklinowania. Sądzę, że takie samo rozwiązanie zastosowano w RWD- 5 a właśnie próbuję rozrysować je w CAD. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Proszę bardzo. Wg opisów stateczniki pionowy i poziomy z samolotu RWD-4 zostały oryginalnie zastosowane w samolocie RWD-5.

(zdjęcie samolotu RWD-4 pochodzi ze zbiorów NAC)

x8se.th.jpg

 

39fq.jpg

 

98sy.jpg

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.