Jump to content

Ofshore 45"


Recommended Posts

Nie chcąc koledze Wapniakowi zaśmiecać tematu zakładam nowy tutaj. Przedstawiam zabudowę kadłuba pierwotnie przeznaczonego pod napęd spalinowy. Model ma 45 cali długości bez steru, ze sterem jest to 53 cale czyli cirka 135 cm długości. Kadłub przeszedł lekkie modyfikacje, usunąłem otwór po rezonansie , dozbroiłem całe dno tkaniną węglową 160g. W modelu zastosowałem wodoszczelną gródź z deklem inspekcyjnym.  Model ma napędzać elektryczny 6 polowy silnik marki TP-Power o obrotach 1000 na 1V napięcia. Silnik w szczycie jest w stanie wygenerować 12Kw , moc użytkowa to połowa tej wartości. Napęd przeniesiony jest wałem giętkim o średnicy 6,35mm. Przy takim modelu troszkę pracy jest, sporo laminowania, toczenia i frezowania. Silnik został zawieszony na poduszkach gumowych tak popularnych w napędach spalinowych co niespotykanych przy napędach elektrycznych. Z racji swojej masy, masy łoża i regulatora zastosowałem takie rozwiązanie.

 

c1a8519096e25b9fm.jpg

 

a4a1c2719cbb4daem.jpg

 

02b20616a055ecc4m.jpg

 

767174ddac936e05m.jpg

 

a1279ecfc050e56dm.jpg

 

38d9133151ceacbdm.jpg

 

34157f5daf1e7009m.jpg

 

af4a82fce88aa6e1m.jpg

 

51577982ebc20ea4m.jpg

 

b6bb13ec2e562831m.jpg

 

927ce646a6f63e0fm.jpg

 

8dc860af33340009m.jpg

 

 

post-5095-0-61575100-1419933347_thumb.jpg

 

To na razie tyle.

Podrawiam M H

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

No piękną , tą łódkę Michałku budujesz.... Ale wreszcie ją zbuduj i popływaj :)  Przypomnij, kiedy kadłub dostałeś. Bo jak pamiętam, to dosyć dawno to było ;). Ty już nie pokazuj jak budujesz, bo pięknie budujesz... Rasowo. Ale Ty Michałku pokaż wreszcie efekt końcowy, bo w końcu do Twojego Offshorka będziesz musiał łyżwy dokleić i śmigiełko :P. Bo zima idzie... (dla czytających, znamy się z Michałem :) )

A na poważnie, po co dodałeś warstwę węgla na dno? Moim zdaniem to w ogóle nie było potrzebne.

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, troszkę nakładów łódka zjadła, a sezon ścigania też zaliczyłem. Niebawem koniec. Mnie tam się nie pali z tym modelem, wody u nas dostatek w Bydgoszczy i nie wszystko zamarza tak więc popłynie choćby w grudniu. Gratulacje dla Franka za  wielkie sukcesy! 

Link to comment
Share on other sites

Dałem ten węgiel bo dno w mojej ocenie było za wiotkie, szczególnie w tylnej części. Bałem się , że przy laminowaniu  wyposażenia powciąga je. Kadłub macali inni macherzy od  łódek i zgodnie stwierdziliśmy, że coś trzeba podkleić. Może to był błąd, może nie, teraz już po rybach. Xeo, kolejne fotki będą bo chcę troszkę pokazać innego modelarstwa, którego mało u nas widać bo jednak większość lata. 

Link to comment
Share on other sites

Liczę na relacje bo sam zabieram się za budowę Ajaksa.

Co do "innego" modelarstwa to mam podobne spostrzeżenie w tej sprawie bo sam jakoś mocniej w tym temacie ugrzązłem ;-)

 

Wysłane z GT-N7100 przy użyciu Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

No jest zdecydowanie inne, na szczęście praca przy łódkach nie ogranicza się do kupna zestawu i " posklejania". Tu raczej jest wiele wyjść i możliwych kombinacji i 4 takie same łódki mogą radykalnie inaczej zachowywać się na wodzie. Wygrywać może niestety tylko ta najbardziej przemyślana i bezawaryjna. 

Link to comment
Share on other sites

Jak już, zbudujesz wreszcie ten stateczek, to może w końcu poznasz co miodu smak :) Bo te wasze popierdziejka, to troszkę malutkie są :) A jak już dojrzejesz, to się nawrócisz na prawdziwe FSRy.  Koledzy, Michałowi nie kadźcie, bo się na rzeczy zna. Ma tam paru w tych M-kach, co Go nauczyli :). Ale w spaliniakach, jakby co, to od AJAKSA , Michale radzę zacząć :P

Co do tego wyklejenia, to mój stateczek jest identyczny. Lecz ja wzmocniłem tylko miejsce pod silnikiem. Oczywiście obowiązkowo trzeba wzmocnić rufę. Ja to wzmocniłem  laminatem 1,5 mm. Bez klejenia. wystarczy wyciąć laminat na kształt rufy i wszystko skręcić od środka, śrubkami które mocują elementy steru, wału itp. kleić nie trzeba. Nadmienię, że w mojej identycznej łódce jest spalinowy CMB RS91.  Nadmienię także, że jakby któryś z kolegów reflektował na taką łódeczkę, to chętnie służę :)  jakby co to kontakt na priw.

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Ciężko się nie zgodzić, stąd też po głowie mi chodzi zrobienie w przyszłości w pełni laminatowej łódeczki która będzie lżejsza niż z drewna. Ale wszystko po kolei wpierw AJAKS a później jakiś krok na przód :-)

 

Wysłane z GT-N7100 przy użyciu Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

No   jest prawdą, że elektryki małe są dlatego buduje tego. Problemem u nas są akumulatory, ich trwałość , cena i  parę innych rzeczy związanych z aktualnymi przepisami. Wszystko to powoduje że modele mimo iż szybkie to krótko pływają i wiele kosztują. Co do przejścia na babranie się w oleju, rozważałem to parokrotnie, ale chyba już wrosłem w te  ampery na dobre i za wygodny jestem. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja w Sekcji M zimą. Jak będzie jak jest a dobrze nie jest to może będzie to jedyna alternatywa. 

Link to comment
Share on other sites

 Ma tam paru w tych M-kach, co Go nauczyli :). Ale w spaliniakach, jakby co, to od AJAKSA , Michale radzę zacząć :P

 

Chyba źle kojarzysz autora tematu...O ile pamiętam , to w spalinach gonił tak ze 20 lat temu z okładem...

Link to comment
Share on other sites

Średnio siedzę w temacie "łódek " ;)  ale miałem kiedyś taki epizod iż poproszono mnie abym na rozpoczęcie sezonu żeglarskiego w Międzybrodziu (jezioro Żywieckie) dał pokaz jakimś modelem .Na modelarni w Kętach leżała na półce spora łódka z napisem FSR i spalinowym silnikiem 7,5 cm.Oczywiście jako laik w temacie ja tylko pływałem a całości -od zapalania,wodowania dokonywał ś.p pan Czesław Dobija .Było to dla mnie spore przeżycie -co prawda już puszczałem w jakiejś klasie EX model na Oświęcimskich Krukach ale ten FSR chodził masakrycznie szybko i kręcił tak ciasne zakręty że szok.. ;)  a piękny pióropusz wody od śruby ciągnął się na kilka metrów..

Sorki za OT. ale tak mnie naszły  wodne wspomnienia ,teraz tylko latanie ;) .

Link to comment
Share on other sites

Nigdy nie pływałem modelami spalinowymi. Jedyny model jaki miałem to stare V-6,5 na webrze. Bawiłem się nim tylko i nie mam w tym temacie ( silników) wiedzy. Chyba mnie z kimś Wapniak pomyliłeś bo 20 lat temu miałem raptem 13 lat i trafiłem wtedy do modelarni Aeroklubu Bydgoskiego gdzie paru fachowców  w tym niestety jeden  świętej pamięci, nauczyło mnie  bardzo wiele. Fakt, że w sekcji mamy fachowców , którzy potrafią bardzo dobrze łódki robić, niestety tej wiedzy nie potrafią przekazać. 

Link to comment
Share on other sites

Ja szukam takich osób w Warszawie i okolicach i powiem szczerze że nie jest to prosta sprawa

No właśnie... Bo 90% modelarzy dzisiejszych, to składacze zestawów są.. A prawdziwe modelarstwo, (przynajmniej, moim zdaniem) nie na tym polega. Jakbyś we Wrocławiu mieszkał, to coś by się poradziło, a tak d..pa. Musisz sobie radzić sam. Ale próbuj, aby do pierwszych zawodów. Później już będzie łatwo :)

Michał, Ty nie filozuj, bo Sebastiana przeflancuje, i chłopaka na elektryki zmanieruje, a to nie o to chodzi :P

A.C.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.