Jump to content

Jaka mała frezarka do metalu?


Grifon
 Share

Recommended Posts

Posiadam małą tokarke, ale teraz poluje na małą frezarke. Chciałem zrobić samemu wykorzystując elektrowrzeciono KRESS, ale jak mówił mi fachowiec to się nie opłaca, że lepiej dorzucić kilka tys. i kupić ploter  frezujący CNC. Projektowanie w komputerze takich rzeczy mnie przeraża nie mam o tym pojęcia. Wiec dla moich potrzeb wystarczy mi zwykła frezarka manualna. Nie chciałem kupować frezarki proxona bo miała tylko 100 watów ale po obejrzeniu tego filmu zastanawiam się nad nią.

Pytanie czy kupno takiej frezarki ma sens a jeśli nie to czy na rynku jest coś lepszego?

http://swiatnarzedzi.pl/pl/p/Precyzyjna-frezarka-Proxxon-MF70-27110-FREZY-i-dostawa-GRATIS%2C-wysylka-w-24h/369

 

Ewentualnie złożyć taki zestaw:

 

Elektrowrzeciono http://swiatnarzedzi.pl/kress_frezarka_silnik_frezarski_800_fme-q

Statyw kompatybilny z elektrowrzecionem powyżej: http://swiatnarzedzi.pl/pl/p/Statyw-frezersko-wiertarski-Proxxon-BFB-2000-20000-wysylka-gratis/1296

Stół koordynacyjny

http://www.narzedzia.pl/stol-krzyzowy-kt-150-proxxon-pr20150,1823.html

Link to comment
Share on other sites

Ani jedno ani drugie. Jak chcesz frezować a nie skrobać to poluj na jakąś małą frezarkę do metalu ,  ja mam chińską frezarko wiertarkę popularną Zosię.

taką jak ta

http://allegro.pl/wiertarka-frezarka-stolowa-16mm-jak-ws15-ws16-nowa-i5761682655.html

 

nie jest to jakaś super maszyna, nie jest może i zbyt sztywna ale u mnie radzi sobie doskonale. Zaletami jest montaż narzędzi na stożek morse'a 2. Ja frezuję na niej frezami od 4mm do głowicy monolitycznej srednicy 40mm. 

bce7607d89ed12d0med.jpg

 

Oczywiście też na niej wiercę do czego jest doskonała. Maszyna ma 12 biegów . Jeśli masz miejsce celuj w najcięższą maszynę na jaka sobie możesz pozwolić a najlepiej w jakąś Jarocińską frezarkę z fabryki Jafo. Na tym proxonie owszem, coś poskrobiesz ale raczej to będzie męczarnia. Frezowanie elektro wrzecionem Kress to już w ogóle utopia bo w gre wchodzą  małe narzędzia i tylko wysokie obroty. Zośka ma obroty od 120 i spokojnie na niej frezuję frezem 4 piórowym fi 22 i na raz sobie skrawam z 5mm alu. Stół jest w miarę przyzwoity na grubych śrubach . Co do CNC to mam swojej roboty  i mnóstwo na nim robię ale do niektórych prac się nie nadaje i wtedy konwencjonalna frezarka ratuje.

Link to comment
Share on other sites

Myślałem o takiej maszynie, ale czytałem na forum CNC, że ma luzy na wrzecionie a i stół też takie posiada, silników nie będę na niej budował. Jaku u Ciebie z luzami? jak się sprawuje podczas frezowania stali? Taka wiertarko-frezarka to dobra opcja dla mnie bo cierpie na brak wiertarki kolumnowej.

Link to comment
Share on other sites

Frezowanie na tym stali wymaga jednak anielskiej cierpliwości i pewnej już wiedzy frezerskiej. Da się ale powierzchnie są  brzydkie. Luzy na stole są na śrubach ale to akurat nie przeszkadza, na jaskółkach najgorzej nie jest. Samo wrzeciono jest ok , pomimo 4 letniej eksploatacji nie wyje jeszcze i nie drga. Wiadomo że to nie maszyna do orania ale  Do. hobby się nadaje. Do łapania małych frezów poniżej 12 potrzeba dokupić uchwyt na tulejki zaciskowe i to koszt od 300zł zależnie od klasy wraz z tulejkami. Do łapania narzędzi na morsie dorobić trzeba śruby M10 odpowiedniej długości do zaciągania przez wrzeciono. To akurat moment. Jak masz miejsce i upolujesz jakąś konwencjonalną frezarkę naszej produkcji, lub Rumuńskiej albo Bułgarskiej to nie zastanawiaj się i bierz ciężką maszynę. Ja mam zośke razem z postumentem - podstawą i jedyne co mnie w niej bardzo drażni to oryginalne pasy napędowe- niektóre przełożenia są nie do realizacji bo brakuje im długości oraz brak podziałek. Ja na niej frezuję zgrubnie i jakoś to olałem. W każdym razie pomocna maszyna, pomogła zbudować moje cnc i wiele innych projektów. Frezami tarczowymi też daję radę, w stali też bez problemu. najmniejsze obroty pozwalają na to.

81a6c5ada9e1f0f2med.jpg

51550d7e18e46958med.jpg


Dopiszę tylko że upierdliwe też jest opuszczanie Zetki. Tam nie ma podziałki, na CNC forum ludzie mieli różne pomysły na to , ja to zlałem i nauczyłem się bazować te Zety na płytki, podkładki i inne wymysły. Bazuję od płaszczyzny imadła w dół i tyle.

Link to comment
Share on other sites

Bartek jak za te pieniądze to nie ma co wybrzydzać. Szczerze na mojej stoi imadło o wartości 1/3 tej maszyny. Imadło to podstawa do drobnych detali, musi być dobre a dobre tanie nie jest. Czy da się zrobić podwozie? Nie wiem jak ono wygląda ale pewnie sporo pracy można by zrobić. Jest obszerny temat o niej, o modyfikacjach, usprawnianiu itp

Pozwolę sobie wkleić link

http://www.cnc.info.pl/topics80/frezarko-wiertarka-zx7016-zosia-vt21199.htm

 w komplecie z nią jest tradycyjny uchwyt wiertarki na morsie 2, od biedy można w  niego na początek łapać mniejsze frezy.

Link to comment
Share on other sites

Skoro da się jakoś frezować stal to aluminium z tego co piszesz rozumiem że bez problemu? powierzchnia frezowania pewnie też lepsza? No właśnie zbytnio nie mam miejsca na czołgi do frezowania, dlatego celuje w coś co da się udźwignąć np. we dwóch Do takiej Zośki taki stół proxxona wytrzyma czy to nie ta liga?    do wypłaty jeszcze daleko wiec będę się zastanawiał :)

Link to comment
Share on other sites

Stół proxona jest za delikatny. Założysz frez 20mm i będziesz chciał zrobić rowek w duralu czy mosiądzu to Ci ten stół proxona wyklepie po godzinie pracy. Stół od Zośki waży połowę jej masy, ma   kasację na listwach i jest naprawdę przyzwoity.


Ta kostka ze zdjęcia była frezowana na niej, frezem 40mm, monolitycznym 8 piórowym HSS-em . Maszyna sobie dała radę, nawet z takim narzędziem choć powierzchnia już jest beznadziejna, ale akurat tu miało to znikome znaczenie. Frezami do 14 powierzchnia jest bardzo ładna przy założeniu oczywiście, że są to frezy ostre a nie z odzysku.

60be2d8f599ad0ffmed.jpg

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy temat. Jako ,że sam sobie wykonuję prawie wszystkie detale do moich modeli, to i małego parku maszyn tez się dorobiłem. Min frezareczki także. Kiedyś kupiłem na aukcji nasz polski OUS 1. Do moich celów w dorabianiu drobnych detali wg mnie jest idealna. Nie ma luzów jak te chińskie... ( miałem taką jak na zdjęciu i szybko sprzedałem). Nawet używany OUS jest o niebo lepszy niż chińszczyzna,choć na ich tokarkę z Leroi Merlin narzekać nie mogę, ale chyba dlatego, że ją po zakupie rozebrałem na części pierwsze i złożyłem od nowa po swojemu :) . Trzy tygodnie nad nią pracowałem ,ale teraz działa idealnie. Jak cierpliwie poszukasz mało wyeksploatowanego OUSa to to moim zdaniem będziesz miał to czego oczkujesz, czyli małą w miarę dobrą obrabiarkę, która dobrze działa. Można używać stołu z maszyny. Ja dokupiłem sobie na promocji  takie coś:  http://www.promapl.pl/produkt,102,Stol_Krzyz0wy   Jak sobie go dobrze wyregulujesz to nawet dokładnie po frezujesz, choć cierpliwość przy tym frezowaniu jest potrzebna :) No i dobre porządne dokładne imadło jest potrzebne. Z tym może być problem. Trzeba szukać, ale też można znaleźć. Ja znalazłem :)  Za flaszkę, ale to był fuks.

I jak na moje potrzeby całość wystarcza. Jak potrzebuję wykonać coś dokładnego, to i tak korzystam z dużej przemysłowej maszyny obsługiwanej przez fachowca, tez modelarza. OUSy czasem nawet w idealnym stanie zdarzają się na aukcjach. Ja właśnie takiego kupiłem w niższej cenie niż ta chińska razem z całym wiadrem narzędzi i w zasadzie, brakuje mi tylko podzielnicy. Maszynka jest uniwersalna. Może robić i za tokarkę i za frezarkę. U mnie jest frezarką.

A.C.

Link to comment
Share on other sites

Koledzy, jedna rada: jak już wybieracie sobie obrabiarkę, obojętnie czy to będzie tokarka, frezarka, szlifierka (wiertarka mniej), to pamiętajcie o starej acz często niedocenianej prawdzie: im większa masa maszyny- tym mniejsza skłonność do wpadania w niepożądane drgania...

A chińskie... cóż, trzeba mieć trochę szczęścia, trochę umiejętności, i sprzęt jest całkiem Ok. ;)

Link to comment
Share on other sites

OUS 1 fajny jest ale dziś kupienie kompletnego egzemplarza i sprawnego graniczy z cudem. To są stare dobre maszyny, osobiście mam tokarkę TSA 16, Polski produkt z ubiegłego wieku, moja dokładnie jest z 1959 roku. Akurat miałem fuksa  i kupiłem maszynę  w bardzo dobrym stanie. Mocno ją doinwestowałem ale praktycznie co miesiąc przeglądam allegro i wykupuję pojawiające się części, których coraz mniej.. Podobnie jest z OUS, trafiają się złomowe egzemplarze, lub niekompletne. Dokupienie czegoś to loteria a że ta obrabiarka była produkowana przez Technika  na warsztatach to praktycznie nic do siebie nie pasuje i trzeba przerabiać. Inną sprawą jest przezbrajanie maszyny z tokarki we frezarkę jest to upierdliwe. 


A z Chińczykami jak to z Chińczykami... jeden się trafi dobry  a drugi odpad z produkcji i w każdym egzemplarzu trzeba porobić po swojemu. Moją Zośkę też musiałem rasować, suporty poskrobać i przede wszystkim wyczyścić z z czegoś czym Chińczyki smarują no i piasek usunąć co im się został z odlewni...

Link to comment
Share on other sites

Chinka nie Chinka ale robotę robi i to szybko i sprawnie. Dziś musiałem liznąć uchwycik z duralu , frez 40mm i zagłębienie 2,5mm. WRC-Warczy, ryczy, czeszczy ale idzie i robi. Panowie ta maszyna jest w cenie dobrego imadła nie ma co wybrzydzać.

58a8ca44544ff035med.jpg

ec74c25da8ab6186med.jpg

2934eb992319fed1med.jpg

Link to comment
Share on other sites

Michał ale ten stół krzyżowy to nie jest z zestawu od frezarki tak?

Skłaniam się ku tej chince, jak na frezarke się nie nada, to wiertarka że hej.

Pozdrawiam Wszystkich biorących udział w dyskusji.

Link to comment
Share on other sites

Co co widzisz pomijając imadło i płyte duralową pod nim to jest cały zestaw. Stół jest oryginalny. Jedyne co dorobiłem to duralowe pokrętła z moletami do zderzaków i blokowania suportu. Były oryginalnie takie niewygodne motylki. W zestawie był jeszcze uchwyt wiertarki pokaźnych rozmiarów i śruba M10 dość długa do zaciągania jego w stożku wrzeciona. Ta śruba nada się do niektórych narzędzi choć ten frez co widać ma nietypowo gwint w trzpieniu 8mm.

Link to comment
Share on other sites

Poczytaj na forum cnc, linka podał Roman. Tam masz całą wiedzę.

Jeśli kupisz Zosię, to będziesz miał kolejne hobby. Tak samo będzie, jeśli kupisz OUS. Po prostu przy tych maszynach zawsze jest coś do zrobienia. Mam chińszczyznę - Zosię i Nutoola - i jestem z niej zadowolony. 

Link to comment
Share on other sites

Paweł budżet nie więcej jak 2 tys, proxxon ma tą  zalete że jest mały, przenośny tani, i mogę go trzymać w mieszkaniu a Zośkę musze wywieść na wieś gdzie jestem raz w miesiącu. Aczkolwiek posłuży też jako wiertarka  której mi brakuje. Czytam relacje i jak pisałem skłaniam się bardziej do Zośki. Ale z decyzją poczekam do wypłaty. Do tokarki zakupiłem stożek Morsea z uchwytem wiertarskim zdaje się od 3mm do 10mm, pytam, nada się do Zośki? czy potrzeba uchwytu zaciskowego na tulejki czy  jak to n się tam nazywa. <_<

Link to comment
Share on other sites

Zośka ma we wrzecionie morse'a nr 2. łapanie frezów w uchwyt wiertarski to prędzej czy później proszenie się o kłopoty choć jakieś małe frezy można złapać. Frezy od 10 w górę masz dostępne na morsie więc pomijasz uchwyty a do mniejszych i innych trzeba dokupić uchwyt na tulejki, wraz z ich kompletem, uchwyt musi być stożkowy morse'a 2. Ceny  takich uchwytów są przeróżne, nasze krajowe choć doskonałe z Bison-biała są koszmarnie drogie. Ja mam chinczyka za 300zł wraz z tulejkami od 4 do 18  i jestem zadowolony. Do frezów tarczowych jeśli zajdzie potrzeba  są uchwyty inne.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.