Jump to content

Było ... nie minęło


Pioterek
 Share

Recommended Posts

"Było nie minęło"


 


Myślałem że mój SE 5A będzie miał cały sezon odpoczynku, ale zostaliśmy zaproszeni jako Sekcja Modelarska Aeroklubu Lubelskiego do udziału w jesiennej odsłonie imprezy "Było nie minęło". Tym z Kolegów którzy znają ten program z telewizji nie muszę wyjaśniać. Była to wystawa-spotkanie hobbystów rekonstruktorów militarnej przeszłości. Rodzynkami wystawy były oczywiście egzemplarze polskich konstrukcji przedwojennych często odbudowywane w oparciu o szczątki znalezione w ziemi. Historie swoich wyrobów zaprezentowało  też towarzystwo historyczne PZL Świdnik.


 


np.  http://www.tvp.pl/hi...bylo-nie-minelo


 



Link to comment
Share on other sites

Bardzo fajny program, jeden z niewielu które oglądam.

Impreza też wygląda na fajną, piękne eksponaty zebrane w jednym miejscu  ;)

 

To jest  forma zdrowego patriotyzmu dla ludzi którzy potrafią tworzyć, choć nie tak spektakularna  jak krzyczące marsze z flagami.

Link to comment
Share on other sites

A co złego jest w marszu z flagami?

O ile nie jest toi parada gejowska/LBG ?

Między rozkrzyczanym patriotyzmem a nacjonalizmem jest bardzo cienka granica. Jeden naród przećwiczył to na sobie w zeszłym wieku robiąc przy okazji morze krzywdy innym. Przed wojną ONR po trzech miesiącach działalności został zdelegalizowany jako organizacja profaszystowska przez sanację, dzisiaj ma poparcie rządzących.

 

post-5634-0-04571100-1478707120.jpg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Tomek, popieram Twoje stwierdzenie. WSZYSTKO. Jeżeli w naszych czasach ma być inaczej, to tylko źle świadczy o tym kiedy przyszło nam żyć.

 

Czym te "nasze" czasy różnią się od tych nie naszych ? Już w starożytności homoseksualizm był bardzo silnie rozpowszechniony.

Myślę, że żaden z Nas nie powinien definiować dobra i zła. Możemy mieć różne poglądy, możemy coś akceptować lub nie, ale uważam że żadnemu z Nas nie wolno decydować czym jest dobro a czym zło.

jest to tak samo względne jak dyskusja czy coś jest ładne czy brzydkie :)

 

Wszystkich zniesmaczonych pozdrawiam tęczowo ;) 

Link to comment
Share on other sites

Najzabawniejsze (a zarazem tragiczne) jest to, że ludzi obchodzą rzeczy, które ich nie dotyczą. A to czyjaś orientacja seksualna, a to jak kto się ubiera, a to czy jest chudy czy gruby itd. Dopóki to nie szkodzi innym niech każdy robi co chce i jak chce. A we wszelkich paradach niech chodzi kto chce i ile tylko chce dopóki nie utrudnia to życia innym (np. zamknięte ulice).

 

Proponuje patrzenie na rzeczy które nas nie dotyczą z pozycji biernego obserwatora, bez emocji i bez oceny. A wtedy żyje się lepiej, łatwiej i przyjemniej.

Link to comment
Share on other sites

Czym te "nasze" czasy różnią się od tych nie naszych ? Już w starożytności homoseksualizm był bardzo silnie rozpowszechniony.

Myślę, że żaden z Nas nie powinien definiować dobra i zła. Możemy mieć różne poglądy, możemy coś akceptować lub nie, ale uważam że żadnemu z Nas nie wolno decydować czym jest dobro a czym zło.

jest to tak samo względne jak dyskusja czy coś jest ładne czy brzydkie :)

 

Wszystkich zniesmaczonych pozdrawiam tęczowo ;)

 

Moim zdaniem różnią się i to znacznie. Tym, że jeszcze do niedawna ludzie mający inną niż normalna (nie bójmy się tego słowa używać) orientację seksualną nie byli tak powszechnie promowani w środkach masowego przekazu (polecam ostatnią audycję Pana Wojewódzkiego w TVN w ostatni wtorek - jeżeli ktoś chciał wywołać u siebie odruch wymiotny to po wynurzeniach zaproszonego gościa miał to zapewnione) jak i nie promowali samych siebie w publiczny wynaturzony sposób - vide marsze ulicami dużych miast. Nie chcę opisywać jak to faktycznie wygląda. Czy na takich wzorcach chcemy wychować przyszłe pokolenia. Skazywać ich na oglądanie takich "występów"? Moim zdaniem jest naszym obowiązkiem definiować wartości. Co jest złem, a co dobrem. Jeżeli to zatracimy, a już się to powoli zaczyna od odchodzenia od definiowania płci naturalnej/fizycznej, to współczesne społeczeństwa brną w ślepą uliczkę bez żadnego światełka w tunelu. Do tego dochodzi też to, że coraz większa część młodego, ale i dojrzałego pokolenia zaczyna funkcjonować w wirtualnej rzeczywistości...

 

 

Dopóki to nie szkodzi innym niech każdy robi co chce i jak chce. A we wszelkich paradach niech chodzi kto chce i ile tylko chce dopóki nie utrudnia to życia innym (np. zamknięte ulice).

 

Proponuje patrzenie na rzeczy które nas nie dotyczą z pozycji biernego obserwatora, bez emocji i bez oceny. A wtedy żyje się lepiej, łatwiej i przyjemniej.

 

W paradach, o których rozmawiamy właśnie chodzi o to by swój wybór (tutaj orientacja seksualna) w sposób wulgarny, głośny i wynaturzony narzucać innym. Dlaczego na szczęście jeszcze mniejszość ma to robić pozostałej części. Ja sobie nie życzę być narażonym na takie widoki, a myślę że wszyscy inni którzy kształtują jeszcze swoją osobowość też nie powinni być na to narażeni. I najmniejszym problemem jest tutaj to, że jakaś ulica jest zamknięta i nie można nią przejechać. Czy życie ma być tylko lepsze, łatwe i przyjemne? Mamy być tylko obserwatorami i przyjmować za dobrą monetę wszystko co zrobią inni? Pytania retoryczne.

Link to comment
Share on other sites

Piotrze

różnica jest ogromna.

Mniej więcej taka , jak między lekarzem a seryjnym mordercą, obaj zabijają swoich pacjentów , z tym że lekarz z bezradności lub ostatecznie pomyłki, ale robi wszystko , co może żeby uratować życie pacjenta.

To że kiedyś powstał faszyzm, nie zmienia faktu , że patriotyzm jest czymś złym, choć Ty kojarzysz że to coś podobnego. Dla mnie to taka sama różnica jak na przykładzie powyżej.

 

 

Andrzej

Moja poprawność polityczna jest bliska ZERU :)

 

Dariusz

To nie chodzi o pedałów ,lesbijki czy nawet transwestytów, różne są choroby nieuleczalne, ale dlaczego chorzy na raka  nie paradują na ulicach ?

Może powinni wywalić połowę swoich flaków z organizmu które tak naprawdę nie są ich i tacy śmierdzący i zalani krwią paradowali by po ulicach?

W sumie to ich jeszcze bym prędzej zaakceptował.

 

Krótko ,

jestem przeciwnikiem manifestowania swojej odmienności , a nie samej odmienności.

 

Za to pokazywanie patriotyzmu w każdej formie jestem na tak.

Dla mnie tak na krótko, to promowanie na tym forum i wśród modelarzy modeli polskich samolotów.

I robię to tu już od kilku lat.

A patrząc ,że temat podchwyciło też kilku innych naszych kolegów, to zrobiła się moda na polskie samoloty :)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.