Jump to content

Bellanca Citabria 60cm


jędrek
 Share

Recommended Posts

Witam

Poprzeglądałem sobie trochę tematów i tak mnie wzięło. W tak zw. międzyczasie postanowiłem sobie mały modelik zbudować. Plany z netu, w oryginale rozpiętość 85 cm, model na uwięzi. Po zmniejszeniu "druknąłem" do rozpiętości 60 cm. Jako dawca bebechów do sterowania wykorzystałem uszkodzony mechanicznie śmigłowiec Walkera. Aparaturka na częstotliwość 35 MHz. Wszystko działa.

 

post-270-0-38030300-1487068592_thumb.jpg

 

post-270-0-03602600-1487068673_thumb.jpg

 

post-270-0-66626500-1487068723_thumb.jpg

 

na chwilę obecną waży to 25 g, ale kabelki się skróci i parę gramów odejdzie

post-270-0-98202400-1487068753_thumb.jpg

 

w oryginalnym napędzie było przełożenie 1:6 ( duże koło), po małych przeróbkach jest 1:3,33, wykorzystałem część z łożyskami wału

post-270-0-47637600-1487068789_thumb.jpg

 

post-270-0-26150700-1487068816_thumb.jpg

 

post-270-0-83640100-1487068844_thumb.jpg

 

i budowa właściwa, na początek skrzydełka, szablony do żeberek i parę żeberek

post-270-0-89172600-1487068879_thumb.jpg

 

post-270-0-82616900-1487068902_thumb.jpg

 

post-270-0-06037300-1487068953_thumb.jpg

 

post-270-0-28445700-1487068981_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

"Zakład krawiecki" znowu w natarciu :-). Fajny orzeszek będzie, podoba mi się, ale mam pytanie: gdzie taką mala halę znajdziesz?

Hala niebawem na ukończeniu, w kapciach będę na nią chodził :) 

 

 

Zapraszam do Siemirowic, mamy piękne hangary!!!

 

Pozdrawiam.

Dzięki za zaproszenie, ale trochę daleko jeździć, żeby takim pierdopędem polatać.

Link to comment
Share on other sites

Jendrek, jak często budujesz takie maluchy (?), bo jak widzę, to kumple mają niezłe używanie  ;)  i się nabijają ile wlezie.  :)  Ciekaw jestem bardzo w jaką wagę końcową się wstrzelisz? Obstawiam tak na 75g (bo wiem - na podstawie twoich modeli, że jesteś perfekcjonistą) o ile nie zaczniesz go za mocno impregnować i "przyozdabiać". Rozpiętość 60cm - to nie jest jeszcze mały model, więc spokojnie będzie można latać outdoor! Linki do małych modeli to podałem TUTAJ i TUTAJ, a i tak widać, że nawet tymi mikrusami można latać na zewnątrz (oczywiście w sprzyjających warunkach, a nie podczas tornada).

 

Tak dla porównania model podobnej wielkości (22 cale rozpiętości) w wykonaniu "mistrza  miniskali" Mike'a Stuarta (strona autora TUTAJ):

 

seawing3.jpg

 

seamew_cov_1.jpg

 

seamew_fin3.jpg

 

seamew_fin2.jpg

 

seamew_fly1.jpg

 

... masa startowa modelu z tym wielgachnym śmigiełkiem 8 cali (małe obroty, a spory ciąg -> majestatyczny lot), ale bez gumy napędowej wyniosła 43 g. Ostatecznie model latał outdoor napędzany silniczkiem elektrycznym z wyłącznikiem czasowym jako swobodnie latający (F/F) i można to zobaczyć na TYM filmiku. Widać, że stolarka Mike'a jest bardziej filigranowa (czyli lżejsza) od twojej Citabrii, więc z tą końcową wagą (łącznie z wyposażeniem R/C) może być mniej optymistycznie niż moje powyższe gdybania - noo, ciekaw jestem niesamowicie końcowych wyników! Jak możesz to podawaj wagę na każdym etapie - będą to bardzo cenne wskazówki, pewnie nie tylko dla mnie.

 

PS Ciężkie łapska to faktycznie problem przy budowie maluchów, sam to odczułem niedawno gdy po 40 latach absencji w hobby modelarskim lutowałem i jeszcze będę (czytać: "kleciłem") pod lupą miniodbiorniki wielkości 2-złotówki do moich pierwszych (obecnie) minilatadełek R/C.

Link to comment
Share on other sites

"Chyba waga jest zepsuta" na pewno się literka "k" nie wyświetliła :-)

Ładnie Ci idzie, takie maluszki to w oczach rosną.

A motorek to od napędu głównego, czy ogonek ?

Motorek od głównego.

 

Andrzej a nie szkoda ci papieru na balsie ?

Kilka kropel acetonu i masz odbity wydruk pięknie na balsie , a tak szlifowanie papieru,kleju,niepotrzebna robota.

Tomek, papier naklejony jest tylko na sklejkę, żeby wyciąć szablony.

 

Jurek, jest to pierwszy model tego typu, który kleję. I myślę, że nie ostatni :) , mam już parę pomysłów. Ale plany będę sam rysował. Co do filigranowości tych modeli, przede wszystkim balsa powinna być odpowiednio selekcjonowana i temat wagi jest do ogarnięcia. Ja robię z tego co mam, wybieram w miarę lekką balsę. Ponadto nie ścigam się z nikim, żeby osiągnąć jak najniższą wagę. Chciałem po prostu zobaczyć jak "wychodzi" budowa takiego modelu. Upierdliwa robota, przede wszystkim ze względu na "wielkość" elementów. Co do wagi końcowej Citabrii jestem optymistą :) . Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. Stronę Mike'a znam, oglądałem te modeliki już dawno.

Link to comment
Share on other sites

... Jurek, jest to pierwszy model tego typu, który kleję. I myślę, że nie ostatni :) , mam już parę pomysłów. Ale plany będę sam rysował. Co do filigranowości tych modeli, przede wszystkim balsa powinna być odpowiednio selekcjonowana i temat wagi jest do ogarnięcia. Ja robię z tego co mam, wybieram w miarę lekką balsę. Ponadto nie ścigam się z nikim, żeby osiągnąć jak najniższą wagę. Chciałem po prostu zobaczyć jak "wychodzi" budowa takiego modelu. Upierdliwa robota, przede wszystkim ze względu na "wielkość" elementów. Co do wagi końcowej Citabrii jestem optymistą :) . Mam nadzieję, że nie będzie tak źle. Stronę Mike'a znam, oglądałem te modeliki już dawno.

 

Podobnie jest ze mną, z tym, że teraz, po powrocie do hobby uparłem się i wszystko do minilatania chcę sobie zrobić od zera, łącznie z aparaturkami R/C (w planach mam dwie apki DIY - jedna już prawie skończona) - taki kaprys, wynikający chyba z nostalgii za dawnymi czasami i na przekór temu, że kiedy apki budowałem w młodości samodzielnie (generalnie na podstawie projektów J. Wojciechowskiego), to były tak "cienkie" (z braku stosownej wiedzy i doświadczenia), że w zasadzie nie nadawały się do modeli latających. Zobaczymy co teraz uda mi się wymodzić. B)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.