Jump to content

ATOMIZER


Atomizer
 Share

Recommended Posts

Co się stało?

Pewnie brzoza

To bardziej skomplikowane? Teraz to jest zagadka...

Jak się pozbieram... model już zebrany he he to opiszę co się działo na chwilę przed.

Nie to trwało dwa dni??? Wczoraj i dziś????

Modelarz z doświadczeniem na pewno będzie znał odpowiedz... na to co się wydarzyło.

W zeszłym roku dałem na chwilę pobawić się koledze bo mi głowę zwracał ???? mówię no masz popilotój chwilę... no oczywiście model wyniosłem najpierw ma jakieś 100m nad ziemię. Po chwili miał pelno w gaciach i na sekundę przed rozbiorem się zabrałem mu aparaturę i uratowalem sytuację. Wracając na bezpieczne tereny juz rozluzniony na pełnym gazie zbyt mocno zanurkowalem i nie wyciągnąłem maszyny... Zachaczylem prawym skrzydłem o ziemię.

Model przyniosłem do domu w 8 kawałkach.

Przez zimę zebrałem go do kupy... no i tylko dwa loty. Wczoraj jeden a drugi dziś. Totalna miazga! silnik, pakiet, regulator, kable... ciekawe co da się odzyskać? Serwa????

post-18554-0-68388500-1494703333_thumb.jpg

post-18554-0-15937800-1494703375_thumb.jpg

post-18554-0-73137500-1494703411_thumb.jpg

post-18554-0-79632500-1494703445_thumb.jpg

post-18554-0-76090200-1494703615_thumb.jpg

post-18554-0-46739900-1494703738_thumb.jpg

post-18554-0-77499500-1494703803_thumb.jpg

post-18554-0-60582100-1494704050_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Patrząc na okolice to mi się wydaje, że to OPL z ula go zestrzeliło. He he. A tak na marginesie to musiał mieć dużą szybkość. Rozpadł się konkretnie.

Link to comment
Share on other sites

Ster wysokości zrobił swoje, tylko nie wiem o co chodzi dokładnie. Może zwarcie, albo jakieś zakłócenia, czy też radio już się zepsuło. A może sam regulator jest winny? To samo miałem przedwczoraj jak latałem.

Lot zaczął się OK. Po ok 5min. nagle bez powodu model zaczyna nurkować! Chwila nieuwagi i było by to co wczoraj ale wyciągnąłem i latam dalej... za chwilę to samo i znowu model nurkuje. Znowu udało się wyciągnąć. Ale za chwilę znowu i jeszcze raz. Co chwila zaczyna się tak zachowywać. W ogóle nie da się latać!

Cudem wylądowałem. A wczoraj już nie dało rady zapanować. Przed lotem wszystko sprawdziłem, bylo OK. Zacząłem lot normalnie i na razie wszystko w porządku. Po kilku minutach zaczyna nagle nurkować. I znowu jeszcze raz i znowu i coraz częściej i w końcu zauważyłem jak przelatywalem nad sobą, że samoistnie ster wysokości na chwilę wychowania się maksymalnie do dołu i właśnie to było tą przyczyną nagłego nurkowania modelu. W ostatnich sekundach lotu tak często się to obiawiało , że samolotem nie dało się sterować i z pełnym impetem w locie nurkowym uderzył w ziemię.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dziwne, czegoś takiego nie miałem. Miałem jedynie problemy z odbiornikiem który na ziemi działał a w locie jak przyszły przeciążenia to przestawał odbierać. Efekt - utrata kontaktu z modelem, nurkowanie i kraksa. Przyczyna "Zimny lut" na antenie.

Link to comment
Share on other sites

...

Po kilku minutach zaczyna nagle nurkować. I znowu jeszcze raz i znowu i coraz częściej i w końcu zauważyłem jak przelatywalem nad sobą, że samoistnie ster wysokości na chwilę wychowania się maksymalnie do dołu i właśnie to było tą przyczyną nagłego nurkowania modelu.

...

Nie mogłeś zdjąć gazu i uratować model?

Link to comment
Share on other sites

Nie mogłeś zdjąć gazu i uratować model?

Mogłem ale nie udało się tym razem. Poprzedniego dnia miałem to samo i jak pisałem udało mi się bezpiecznie wylądować.

A po za tym co da zdjęcie gazu jak na chwilę przed przyziemieniem samolot zaczyna gwałtownie nurkować przez wychylenie na max. steru wysokości... a taki model wyciągnąć z lotu nurkowego to potrzeba ok 10m.

Przed kraksą leciałem jakieś 15m nad ziemią i przygotowywałem się już do lądowania za ulami w trawie, kiedy znowu nagle zaczął nurkować... Samego przyziemienia nie widziałem ponieważ tam gdzie spadł był dołek za górką. Podejrzewam, że udało by mi go się wyciągnąć jak bym leciał z 5m wyżej, z tego co widać jak się rozwalił to nie uderzył pionowo tylko już wychodził z lotu nurkowego a ja cały czas trzymałem drążek od steru wysokości do siebie i jak nurkował to wyłączyłem jeszcze silnik.

Ojtam, normalny. Złamany ogon i zmiażdżony ryjek. I zgięta oś silnika.

Oś silnika urwana, a łożyska do wymiany i wtedy jeśli sam rotor nie będzie krzywy to silnik uratowany.

Jaki odbiornik i nadajnik? 

FlySky Fs-t6 odbiornik w zestawie

MX-20 i GR-16. Ale problemem było serwo, które zdechło.

No tak! a ja jak remontowałem model to zauważyłem, że po dotknięciu palcami wtyczek JR od rozdzielaczy i przedłużaczy serw co szły do ogona... serwa nagle ożywały i nawet jak była wyłączona aparatura. Podejrzewam jakieś zwarcie.

Link to comment
Share on other sites

Powiem tak. 4 osoby są światkami i to przetestowały, że flysky bez telemetrii -6kanałowe jak i 3 kanałowe odbiorniki to szajs i to na pewno przez to. Jeśli mi nie wierzysz to mogę dać ci kontakt do kilku osób które bez zastanowienia powiedzą ci to samo. Testowane kilkakrotnie i 2 modele rozbite, wszystko tak samo jak opisujesz. Dlatego zapytałem o odbiornik i nadajnik. 
Nic z tym nie zrobisz, jedyny odbiornik w którym do nie występuje (ale bez telemetrii, bo te z telemetrią są ok) to ten 9 kanałowy. 

Ja wyrzuciłem po tych (badaniach) 8 odbiorników i nie żałuję, chociaż dużo rzeczy wylutowałem jako dawcy części.

Niektórzy mogą mówić ci że nie mieli z tym nigdy problemu, ale nie będę tu już mówił ile ja na tym sprzęcie wylatałem godzin bo by nikt nie uwierzył. 
Jak wymienisz na nowy odbiornik, taki sam to trochę pochodzi i znowu będziesz miał to samo.

Link to comment
Share on other sites

Mogłem ale nie udało się tym razem. Poprzedniego dnia miałem to samo i jak pisałem udało mi się bezpiecznie wylądować.

Pisałeś, że zaczął nurkować, a potem nurkował coraz częściej. Stąd było moje pytanie.

Na pocieszenie zostało Ci całe śmigło.

Link to comment
Share on other sites

Powiem to co niegdyś ...2,4 GHz to kicha,więks\a lub mniejsza ,loteria  .Mam wiele niemiłych doświadczeń takich bez żadnych reguł . Więc powróciłem do systemu FM 35 MHz i jest okey.

Link to comment
Share on other sites

Powiem to co niegdyś ...2,4 GHz to kicha,więks\a lub mniejsza ,loteria  .Mam wiele niemiłych doświadczeń takich bez żadnych reguł . Więc powróciłem do systemu FM 35 MHz i jest okey.

Jeśli w innym temacie pytasz czym zasilić serwa to Twoja powyższa opinia nt. 2,4 ghz  jest tak wiarygodna że wywołuje tylko uśmiech z politowaniem.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ależ nie miałem zamiaru Ci dołożyć tylko uważam Twój post za zbyt radykalny :) .

Znam wiele osób latających (w tym i ja) na 2,4 i nigdy, ale to nigdy nie miały żadnych problemów a nie latają byle popierdółkami .

Nie wyobrażam sobie cofania się w czasie i latania na 35 mhz .

Link to comment
Share on other sites

Proszę tego nie uogólniać bo ja mówię tylko o jednym konkretnym przypadku i danych odbiornikach!!!
Sam teraz latam na 2.4 dokładniej Taranisie (ACCST) i nigdy nic się jeszcze nie stało.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.