Jump to content

Szybek kładzie się na skrzydło


Olsen
 Share

Recommended Posts

Witam szanownych kolegów, mam pytanko. Złożyłem sobie motoszybowiec z tartaku, który ładnie szybuje na wyłączonym silniku i nagle bez powodu zwala się na skrzydło, spada w dół i w korkociąg. Co może być tego powodem? Model ma rozpiętość 135cm, waży z pakietem około 700g, statecznik w układzie V. Jest wyważony i wytrymowany tak przynajmniej wygląda bo ładnie się ślizga, nie ucieka na boki do czasu, aż zdecyduje, się położy się na skrzydło i spadnie zwłaszcza przy nawet delikatnym zakręcie, żeby tego uniknąć zakręcam tyko na dużej prędkości. Macie koledzy jakieś pomysł gdzie szukać przyczyny?

Link to comment
Share on other sites

Jaki to szybowiec ? Jaki profil ? Są niektóre wredne, że za nic nie sygnalizują przeciągnięcia. A walenie się na skrzydło to po prostu zbyt mała prędkość.

Link to comment
Share on other sites

Model nazywa się mikrus typu profilu nie mogę odszukać w opisie, z tematów na forum model powinien ładnie latać więc szukam błędów z mojej strony w montażu lub regulacji. Zastanawiam się czy powodem może być odrywanie strug powietrza i zaradzić temu może wklejenie na górnym kesonie w okolicy dźwigara turbulatora ( nitki w kształcie zygzaka) coś takiego widziałem kiedyś na zawodach szybowców wolnolatających krytych folią.

Link to comment
Share on other sites

Witam szanownych kolegów, mam pytanko. Złożyłem sobie motoszybowiec z tartaku, który ładnie szybuje na wyłączonym silniku i nagle bez powodu zwala się na skrzydło, spada w dół i w korkociąg. Co może być tego powodem? Model ma rozpiętość 135cm, waży z pakietem około 700g, statecznik w układzie V. Jest wyważony i wytrymowany tak przynajmniej wygląda bo ładnie się ślizga, nie ucieka na boki do czasu, aż zdecyduje, się położy się na skrzydło i spadnie zwłaszcza przy nawet delikatnym zakręcie, żeby tego uniknąć zakręcam tyko na dużej prędkości. Macie koledzy jakieś pomysł gdzie szukać przyczyny?

Szybowcowe, wąskie skrzydła tak mają - jak pisze Adam (bluuu). Niedawno oblatywałem tartako-laminata 1,9m i przyglebiłem na podejściu, bo go po prostu przeciągnąłem gdy wszedł w obszar niewielkiego duszenia 3 metry nad ziemią. Nic wielkiego, poleciał znowu badać z ciekawości co to za podstęp konstrukcji czy Natury. Wyszło, że jedno i drugie : przeciąga bez ostrzeżenia a że czuły na prądy powietrza (jak to szybowiec ma mieć), to przy niebezpiecznie niskiej prędkości każde duszenie go zwala na skrzydło - i koreczek aż miło...

Tak, jak napisał Rafał - pilnuj prędkości, nie daj się uśpić tym powolnym pięknym szybowaniem. 

Poleć dość wysoko i sam zbadaj sprawę. Wąskie skrzydła - coś za coś  ;).

A generalnie walenie się w zakręcie może być wzmożone zbyt ciężkim nosem. Szybowce są bardziej wymagające dokładnego wyważenia, czasem 1mm to sporo. W przeciętnym trenerku to zwykle prawie żadna różnica. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dziękuje za wasze odpowiedzi, od dzisiaj będę poganiał mikrusa po niebie i spróbuję odciążyć mu nos.

 

Wrzuć plan lub zdjęcie modelu, bo przyczyn takiej niestateczności może być wiele m.in. wznios skrzydła, środek ciężkości, kąt zaklinowania...

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Zalecałbym zrobić próby z turbulatorem- przykleić "nieinwazyjnie" grubą nić, czy wręcz dratwę i zobaczyć co się zmieni. Ale nie jak Andrzeju napisałeś- w okolicy dźwigara, ale zaraz za krawędzią natarcia, powiedzmy 5-10 mm. Powinno pomóc.

Link to comment
Share on other sites

 

Wrzuć plan lub zdjęcie modelu, bo przyczyn takiej niestateczności może być wiele m.in. wznios skrzydła, środek ciężkości, kąt zaklinowania...

 

Poniżej fotki z budowy, w zestawie nie było planu.

Sprawdzałeś, czy skrzydło nie jest zwichrowane?

 Nie ma zwichrowań.

post-8876-0-26388200-1495644224.jpg

post-8876-0-14897500-1495644238.jpg

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.