Guest pitplane Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Witam wszystkich w swoim pierwszym poście na tym forum. I od razu z pytaniem. Gdzie w swoich nadajnikach włączanie klapy/butterfly'e ? Czy naturalne miejsce dla Was to pstryki? czy może manetka gazu? a jeśli gaz to , czy latacie z drążkiem "od siebie" i włączacie klapy "do siebie" czy odwrotnie?? Ciekawy jestem tych konfiguracji Pozwoliłem sobie dodać ankietę (jeśli udało mi się to zrobić) Pozdrawiam Piotr
Patryk Sokol Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Hamulców nigdy nie powinno się stosować, na przełączniku. Jeśli dasz na przełącznik, to po pierwsze wydłuża się czas reakcji (tzn. czas na pstryknięcie, jest dłuższy, niż wychylenie drążka), a po drugie nie możesz stopniować ich wychylenia, a przez to nie masz precyzyjnej kontroli nad nimi (tak jakbyś w samochodzie nie miał możliwości płynnego hamowania). A to czy drążek od siebie, czy do siebie, to sprawa indywidualna. Ja włączam hamulec wychylając drążek od siebie.
malinn Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Ja mam klapo-lotki na lewym drążku gazu zmiksowane z ogonem.Wtedy regulacja jest płynna i model bardziej przewidywalny wg.mnie. Gdy ciąge na siebie model zwalnia - klapo-lotki idą w dół, Gdy drąg od siebie model przyśpiesza , aż do max - przyciśniecie modelu (na siłę w dół ale nie dziobem w dół). Zależnie jak wieje i gdzie latam i danej chwili płynna regulacja. Uważam że naprawdę takie coś się przydaje. Nie raz mi model uratowało na zboczu jak wiało 8 - 10m/s jak lądowanie było w rotorze. Pisze o modelu 1,2m 360g.
Guest pitplane Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 no własnie, super że wrzucacie przemyślenia i doświadczenia. SToję na rozdrożu, czy dalej brnąć jak się nauczyłem kiedyś (niezbyt poprawnie i niezbyt wygodnie) czy jednak przełamać to drobne przyzwyczajenie i zacząć to robić jak większosć. - w sposób naturalny Pozdrawiam Piotr
Patryk Sokol Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Odpowiem Ci w ten sposób: Takie argumenty: niezbyt poprawnie Zawsze konsekwentnie olewam. Ale za to takie: niezbyt wygodnie Zawsze uznaję Wniosek jest prosty: Rób jak Ci wygodnie
Guest pitplane Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 he he dobre, nie chciałem robić offtopa dlatego też nie pisałałem jak ja latam Ale skoro rozmawiamy tak konkretnie ... , używam pstryka, ale to dlatego że przez lata latałem elektrykami (szybowcami) i gaz zawsze był gazem, a klapy(czy tez ich wszelkie klapo..., spoilero...) na pstryku. Zmieniłem model na zdecydowanie szybszy i ten pstryk troche mi przeszkadza i nie daje komfortu podczas lądowania. Najprościej (bo najmniej zmieniałbym) to butterflye od siebie na gazie, ale skoro mam się do czegoś przyzwyczajać , to wolę to robić tak jak większość Pozdrawiam Piotr
tytan12 Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Witam,ja mam zrobiony prosty patent, w spodniej obudowie nadajnika mam wstawiony taki mini przycisk pod palcem,jest on też sprzężony z przełącznikiem na górze,tak że mogę używać stałego na górze, lub impulsowego na dole . Sprawa jest tylko taka że latam kciukami i bez pulpitu :devil:
Skarwi Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Naturalną rzeczą jest, że w miarę zdobywania umiejętności ląduje sie coraz bliżej"nogi", a potem "na punkt". Tylko precyzyjne manipulowanie hamulcem (butterfly) da Ci możliwość pełnej kontroli prędkości lądowania, a to osiągniesz tylko sterowaniem drążkiem. Wszyscy piloci F3x to stosują.
Guest Kamyczek_RC Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Logicznym jest że wykorzystuje się drążek od "gazu" ponieważ nie zabiera to cennego czasu na włączenie przełącznika . Poza tym masz możliwość regulacji hamulca i jego skuteczności przy silnym wietrze często okazuje się ze model na hamulcu leci "do tyłu" jego predkość jest mniejsza od prędkości wiatru , zatem użycie przełacznika jest nie trafione . Jeśli w twoim radio nie ma odpowiedniej ilości trybów lotu i nie masz wprawy do latania z hamulcem na drążku gazu zmiksuj tak przełącznik aby hamulec działał tylko w jednym położeniu przełacznika i jednocześnie był regulowany gazem. nie będziesz mial problemu z przypadkowym włączeniem hamulca w czsie lotu. W swoich modelach elektrycznych też stosowalem taki zabieg że w jednym połozeniu przełacznika miałem na drążku gazu hamulec a przełaczając przełacznik w położenie przeciwne drązek gazu działał jako regulacja silnika...
kuba r. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 W swoich modelach elektrycznych też stosowalem taki zabieg że w jednym połozeniu przełacznika miałem na drążku gazu hamulec a przełaczając przełacznik w położenie przeciwne drązek gazu działał jako regulacja silnika... właśnie też chciałem tak zrobić, ale w Futabie 9CAP jakoś nie mogłem się tego doszukać, wie ktoś może jak to zrobić ?
Rafal B. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 właśnie też chciałem tak zrobić, ale w Futabie 9CAP jakoś nie mogłem się tego doszukać, wie ktoś może jak to zrobić ? A do instrukcji zaglądałeś?
kuba r. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 mówisz tak bo powinienem czy dlatego że wiesz że to tam jest ? nie zaglądałem, ale program szybowcowy znam dość dobrze (wszystko co było w instrukcji ustawiałem kiedyś) i jakoś nie mogłem tego ustawić... w samolotowym nie grzebałem bo by mi się nie przydał.
Czaro Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Ja w elektroszybowcu silnik mam na pstryku. Nie potrzebuję proporcjonalnego sterowania obrotami. Wystarczają dwa położenia silnik włączony na maksa i wyłączony. Natomiast buterfly, czy hamulce zdecydowanie wygodniej jest mieć ustawione na drążku gazu i sterować wychyleniami płynnie.
Rafal B. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 mówisz tak bo powinienem czy dlatego że wiesz że to tam jest ? Mówię bo powinieneś tam zaglądnąć. 3 znajomych ma tą Futabę i stosują taki myk.
kuba r. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Ja w elektroszybowcu silnik mam na pstryku. Nie potrzebuję proporcjonalnego sterowania obrotami. Wystarczają dwa położenia silnik włączony na maksa i wyłączony.Natomiast buterfly, czy hamulce zdecydowanie wygodniej jest mieć ustawione na drążku gazu i sterować wychyleniami płynnie. najlepiej oba mieć proporcjonalne ale jak już mam wybierać to akurat w tym modelu wole mieć proporcjonalny silnik, hamulców i tak prawie nie używam. Mówię bo powinieneś tam zaglądnąć. 3 znajomych ma tą Futabę i stosują taki myk. a nie wiesz czy to jest w programie szybowcowym czy samolotowym? a jeśli silnik trzeba wpiąć gdzieś indziej niż w kanał gazu to już próbowałem, i potem miksować to na różne sposoby - silnik nie chciał ruszyć, może to oczywiste, ale się na silnikach i regulatorach nie znam więc próbowałem co się da :roll:
Adam B. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Mam Futabę 9CAP - problem który opisujesz mam rozwiązany w programie szybowcowym. Silnik działa normalnie na kanale 3 i pod drążkiem. Po przełączeniu "pstryczka" na drągu mam "motylka" na minimum gazu maksymalne wychylenia klap i lotek.
kuba r. Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 mogę zapytać jak to zrobiłeś ? widać słabo szukałem
MarekJ Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Instrukcja Futaby opisuje jedynie postawowe mixy, które są tak oczywiste i intuicyjne, że opis jest zbędny. Nie ma tam natomiast nic, na temat bardziej zaawansowanego wykorzystania miikserów. Musisz wejść na stronę Futaby i poczytać FAQ. Tam jest prawie wszystko opisane. Wystarczy jedynie zastosować to do właśnych potrzeb.
Guest pitplane Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 No... to chyba już wszystko się wyjaśniło jak lata większość Dziękuję za ankietę i sugestie. To przemawia do mnie. Pozdrawiam Piotr
Recommended Posts
Archived
This topic is now archived and is closed to further replies.