Jump to content

Laminaty, worek próżniowy, trochę pytań


ZielonyK
 Share

Recommended Posts

Witam szanowne grono

 

Usiłuję laminować kadłub na podciśnieniu.

Problem jaki mam jest następujący:

Po kolei:

Zbrojenie układam na mokro: wszystkie warstwy to w sumie ok 350gr/m2; żywicy tyle ile zalecane do tkaniny, na to delaminaż (podszewka), ręcznik papierowy (1 warstwa) i worek próżniowy.

Efekt jest taki że laminat wychodzi "za suchy"  - i tu pytania: czy na delaminaż w ogóle kłaść  ręcznik papierowy, czy oddzielić te warstwy folią dziurkowaną aby ograniczyć "picie" żywicy

- tu z kolei pojawia się pytanie: jak mocno dziurkowana powinna być ta folia aby zbyt wiele żywicy nie przepuściła do papieru ?

Wreszcie - jakie powinno być podciśnienie ? Próba (nieudana) była na -0,5 - za dużo ?

 

byłbym wdzięczny gdyby ktoś zechciał podzielić się doświadczeniem

 

pozdrawiam

 

Link to comment
Share on other sites

  • The title was changed to Laminaty, worek próżniowy, trochę pytań

Dałeś nadmiar żywicy na delaminaż, czy sączyłeś tylko tym, co zostało w tkaninach?

 

Dziurfolia z rastrem 10mm będzie na początek ok. To w zasadzie standardowa wartość. Podciśnienie -0,5 też ok. Jeśli nie masz dziurfolii i dajesz ręcznik bezpośrednio na delaminaż, to nawet przy -0,1 wszystko wypije. Zmiana podciśnienia nic nie zmieni. Folia, ew. nadmiar żywicy.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

 

Na delaminaż nie dawałem nadmiaru żywicy, zwyczajnie przesączyłem i tyle. Nie podejrzewałem że ręcznik tak chłonie żywicę, ale jeszcze bardziej tego, że tkanina żywicę tak łatwo oddaje.

Dziękuję za rady, wypróbuję folię perforowaną.

 

pozdrawiam

 

Link to comment
Share on other sites

12 godzin temu, ZielonyK napisał:

Nie podejrzewałem że ręcznik tak chłonie żywicę

No to jesteś w dużym błędzie.

12 godzin temu, ZielonyK napisał:

ale jeszcze bardziej tego, że tkanina żywicę tak łatwo oddaje.

Tu też widać brak doświadczenia.

 

Ręczniki papierowe bardzo dobrze odsączają żywicę z tkaniny czy to szklanej czy węglowej. 

Link to comment
Share on other sites

3 minutes ago, Konrad_P said:

 

Tu też widać brak doświadczenia.

 

 

Wcale tego nie ukrywam. To pierwsze próby z workiem próżniowym.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, ZielonyK napisał:

Wcale tego nie ukrywam. To pierwsze próby z workiem próżniowym.

Jasne.

 

Moim zdaniem zdecydowanie lepiej zastosować ręczniki papierowe - minimum dwie warstwy i zwykłą folię. Raz że nie musisz kupować nowej, dwa do odsączania możesz zastosować zwykły kawałek folii, nie musi to być od razu worek. Wystarczą dwa prostokątne kawałki miękkiej (nie takiej ogrodniczej) folii połączone na akryl. Sprawdza się idealnie. No i do tego to co pisał Czarek, wówczas podciśnienie nie musi być duże 0,1 do 0,2.

Folię możesz sobie po wszystkim odłożyć do następnego razu lub wywalić. Sylikon trzeba nakładać za każdym razem.

Metoda sprawdzona, przetestowana i co najważniejsze działająca na elementach nawet 1,5 metrowych. Wówczas tkanina jest prawie sucha i dokładnie taka ma być. Chyba, że lubisz ciężko.;)

Link to comment
Share on other sites

W sensie  - bez dziurkowanej folii na delaminaż, tylko ręcznik papierowy i nieco więcej żywicy ?

Co do folii-worka: użyłem próżniowego worka ubraniowego -  bardzo szybko się zamyka i jest szczelny.

Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, ZielonyK napisał:

W sensie  - bez dziurkowanej folii na delaminaż, tylko ręcznik papierowy

W sensie dowolnego kawałka folii. Jak pisałem nie musi to być worek, mogą to być dwa prostokątne kawałki zwykłej, typowej folii.

 

23 minuty temu, ZielonyK napisał:

i nieco więcej żywicy ?

Przesącz tkaninę tak żeby nie było suchych miejsc. Po to się stosuje właśnie odsączanie przez ręczniki, czy folię dziurkowaną żeby się nie zastanawiać i "pieprzyć" podczas przesączania, jak dasz zbyt dużo. Do odsączania wcale nie musisz dawać więcej żywicy czy mocniej przesączać bo szkoda żywicy. Jak dasz odpowiednio to najwyżej ręczniki co najwyżej będą suche. Odsączanie jest tylko po to żeby wyciągnąć żywicę jeśli przypadkowo nałożyłeś jej więcej i żeby raz materiał był bardziej plastyczny (duża ilość żywicy powoduje nadmierną kruchość - łamliwość) a po drugie żeby nie był element ciężki. 

I na szkle i na węglu czasami nie widać czy już dałeś - przesączyłeś  czy jeszcze nie i dla tego przesącza się kilka razy tkaninę żeby na 100% została wszędzie przesączona. I to właśnie może dać efekt, że gdzieś w jednym czy być może wszędzie jest żywicy za dużo. 

Doczytałem że jest Ci za sucho. Daj ręczniki i podciśnienie i wówczas zobaczysz. Jeśli ręczniki wychodzą absolutnie suche to musisz faktycznie zwiększyć ilość żywicy ale jestem przekonany że po tych 15- min ciśnienie zrobi swoje i wszystkie warstwy się przesączą.

 

Edit.

Poszukaj wątku Czarka i Patryka o F3K. Tam chłopaki, pokazywał krok po kroku jak laminować z worka. 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
W dniu 2.01.2022 o 12:41, ZielonyK napisał:

tylko ręcznik papierowy i nieco więcej żywicy ?

Jako początkujący w laminatach nie będe się wymąrzać więc napiszę tylko to co wiem na pewno:

Każdy kompozyt uzyskuje wytrzymałość po dokładnym przesączeniu wszystkich włókien . Wszystko co "pływa " po wierzchu lub zacieki to tylko zbędna masa a zero wytrzymałości. Tak więc na początku dobrze przesącz wszystko z nadmiarem a resztę odsącz ręcznikiem aby nie było za ciężko.

Także o tym warto pamiętać bo niby to oczywista rzecz ale czasem sie o tym zapomina.

Na Twoje konkretne pytanie nie odpowiem bo mam za małe doświadczenie więc bez sensu abym pisał  co mi się wydaje. Najlepiej słuchać Czarka bo On ma duże doświadczenie w tej kwestii. Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

On 1/11/2022 at 9:22 PM, Ares said:

. Najlepiej słuchać Czarka bo On ma duże doświadczenie w tej kwestii. Powodzenia.

dziurfolia jest w drodze.

Trochę elementów laminatowych już zrobiłem, ale podciśnienie to dla mnie coś nowego. W międzyczasie postanowiłem zrobić próbę bez ręcznika:

cienka warstwa żywicy jako "niby żelkot" - aby wzór tkaniny nie przebijał, a po częściowym zżelowaniu zbrojenie z żywicą "na styk" (w sensie ilości), na to delaminaż i worek.

Efekt zdecydowanie lepszy, ale chyba dopiero folia perforowana to będzie to.

Link to comment
Share on other sites

Dziurfolię można robić samemu ;) Np. Folię ze sklepowej reklamówki jednorazowej poskładać kilkukrotnie i na podkładce z miękkiej pianki podziurawić szpilką. Przy laminowaniu większej ilości, czy powierzchni oczywiście się nie opłaca, ale do pojedynczych sztuk, na modelarski użytek zupełnie wystarcza.

 

Delaminaż też potrzebuje swojej porcji żywicy.  Zobacz choćby na stronach R-G ile zalecają g na dm2 w zależności od jego gramatury.

 

Żeby podciśnienie dobrze działało, musi być zapewniony przepływ powietrza przez cały worek, aż pod ssawkę. Czyli chociażby 1 warstwa ręcznika, firanki czy innego "miśka". Jeżeli po drodze zassie się górna folia z dolną, to na końcu worka próżniowego podciśnienie spada nawet do 0. Oczywiście przy gabarycie 10cm może się udać mimo wszystko, ale już 30 ... 50cm nie będzie działać prawidłowo.

Link to comment
Share on other sites

1 hour ago, Czaro said:

Dziurfolię można robić samemu ;) Np. Folię ze sklepowej reklamówki jednorazowej poskładać kilkukrotnie i na podkładce z miękkiej pianki podziurawić szpilką. Przy laminowaniu większej ilości, czy powierzchni oczywiście się nie opłaca, ale do pojedynczych sztuk, na modelarski użytek zupełnie wystarcza.

 

Delaminaż też potrzebuje swojej porcji żywicy.  Zobacz choćby na stronach R-G ile zalecają g na dm2 w zależności od jego gramatury.

 

Żeby podciśnienie dobrze działało, musi być zapewniony przepływ powietrza przez cały worek, aż pod ssawkę. Czyli chociażby 1 warstwa ręcznika, firanki czy innego "miśka". Jeżeli po drodze zassie się górna folia z dolną, to na końcu worka próżniowego podciśnienie spada nawet do 0. Oczywiście przy gabarycie 10cm może się udać mimo wszystko, ale już 30 ... 50cm nie będzie działać prawidłowo.

Chciałem zrobić dziurfolię samemu, ale przy powierzchni nieco ponad 0,5m2 odpuściłem; zresztą zamawiana była niejako przy okazji;

Owszem, była obawa że bez warstwy oddychającej worek "sklei się" zanim całe powietrze zostanie odessane, ale żywicy było tyle, że delaminaż przesączył się całkowicie dopiero gdy całe powietrze wyszło, a nawet gdyby nie wyszło - to był tylko test, z kawałków tkanin i poliestru, więc strata niewielka, a czegoś się człowiek nauczył.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.