woj-tech Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 Jest coś takiego że przy normalnym napędzie naciąg linek w pętlach zewnętrznych jest mniejszy. Czyli wpływ momentu obrotowego występuje na zachowanie modelu. W celu zredukowania tego zjawiska stosuję regulowane wychylenie statecznika pionowego ruchami poziomego (podpatrzone u Igora Burgera). Pionowy wychyla się bardziej gdy ster jest oddawany do dołu. W kontrze coś takiego nie występuje. 1 1
Darek Kuras Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 Jak takie coś jak Wojtek, zrobiłem w mały juniorskim modelu, gdzie spadek naciągu był szczególnie uciążliwy, 2 1
Ares Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 5 godzin temu, woj-tech napisał: Jest coś takiego że przy normalnym napędzie naciąg linek w pętlach zewnętrznych jest mniejszy. Czyli wpływ momentu obrotowego występuje na zachowanie modelu. W celu zredukowania tego zjawiska stosuję regulowane wychylenie statecznika pionowego ruchami poziomego (podpatrzone u Igora Burgera). No i temat wyjaśniony , a swoją drogą ciekawy patent z tym sterem kierunku. Uwięź zawsze urzekała mnie prostotą sterowania , muszę w końcu spróbować a przymierzam się kilka lat.......obawiam się tylko zawrotów głowy.
leszek-bart Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 Możecie narysować schemat jak to działa albo podać więcej szczegółów . Do dołu proste . Poziomy ciągnie pionowy ster a do góry ster to jak ?
Darek Kuras Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 Generalnie proste. Ster wysokości jest dźwignią. Cięgno z drutu mocujemy w osi tej dźwigni ( w środku grubości steru wysokości), ramię tej dźwigni to odległość zamocowania cięgna od osi obrotu czyli osi zawiasów ( np 15mm). Ster kierunku przy poziomo ustawionym sterze wysokości powinien być lekko wychylony na zewnątrz tak jak do normalnego lotu poziomego z "normalnym" naciągiem linek. Każda zmiana na sterze wysokości czyli jego obrót wzg. Osi zawiasów powoduje że punkt zamocowania cięgna na zadanym ramieniu przemieszcza się po półkolu w górę lub w dół i zawsze ciągnie cięgno, powodując odchylenie steru kierunku zawsze w prawo. Wartość odchylenia zależy od dźwigni zamocowania na sterze wysokości i kierunku. Inaczej nie umiem wytłumaczyć, a na telefonie trudno mi coś naszkicować. 1 1
symon5 Opublikowano 27 Maja 2025 Opublikowano 27 Maja 2025 Proste rozwiązanie a może nawet w prostocie genialne 1
woj-tech Opublikowano 28 Maja 2025 Opublikowano 28 Maja 2025 Cytat Cięgno z drutu mocujemy w osi tej dźwigni ( w środku grubości steru wysokości) Ja mocuję nie w środku grubości steru wysokości tylko równo z dolną krawędzią i to powoduje że przy wychyleniu steru wysokości do dołu mam większe wychylenie statecznika pionowego niż przy wychyleniu go w górę.
kszczech Opublikowano Sobota o 21:45 Autor Opublikowano Sobota o 21:45 Witajcie, To znowu ja 🙂 Mam nadzieję, że nie macie mnie jeszcze dość. Powstała trzecia i chyba ostateczna wersja Elipsy. Jest ona obecnie składana przez kilku modelarzy. Ta wersja jednak różni się nieco od poprzednich i widzę, że przez wprowadzone zmiany mogą pojawić się pewne kłopoty. Dlatego składam model również dla siebie i postaram się — może już w skrócie, ale jednak — wstawiać trochę zdjęć oraz opisów z budowy. Dodatkowo przygotowałem „na surowo” złożony model 3D. Można go zobaczyć tutaj: https://a360.co/3JffEHG Ale przed otwarciem proszę przeczytać, co następuje. Jeśli otwieracie link na telefonie, niczego nie instalujemy — wystarczy kliknąć „Continue in Browser”. Po otwarciu (zarówno na komputerze, jak i na smartfonie) trzeba kliknąć ikonę trybika (setup) na dole ekranu i zaznaczyć opcję „Wyświetl krawędzie”. I wtedy można już swobodnie oglądać model: przybliżać, oddalać, obracać, rozbijać na części, mierzyć, robić przekroje itd. Można też włączać i wyłączać widoczność poszczególnych elementów, np. stelaży montażowych (te zaznaczone na czerwono). Wystarczy w lewym górnym rogu poklikać ten sześcianik. No to zaczynamy budowę Elipsy 3. Jak w poprzednich wersjach pierwsze co robimy to wyjmujemy z formatek żebra skrzydła po kolei i wklejamy rozpórki. Wszystkie elementy skrzydła prawego są z otworkiem. A lewego bez otworku. To ważne. Szybko poszło. Tu widać, że są dwie "kupki". Jedna z otworkami (prawe skrzydło) a druga bez otworków (lewe skrzydło). Teraz stelaże. W poprzednich wersjach było ich więcej. Ale doszedłem do wniosku z praktyki, że wystarczy trzy na skrzydło i trzy na wysokość. No i oczyszczam z uchwytów pozostałe elementy skrzydła. Sklejamy te elementy do siebie. Te niżej oczywiście. Rozpórki międzydźwigarowe nie sklejamy Można już wkładać żebra na rury. Proponuję ustawić skrzydło natarciem do swojego brzucha. Będzie dużo mniejsza szansa na zaczepienie i wyłamanie końcówek żeber Czas na elementy pomiędzy środkowymi żebrami. Z tyłu widać rurkę 3 mm z założonymi krótkimi żebrami klap. Teraz rozpórki międzydźwigarowe. One mają w sobie otwory, które łatwo identyfikują ich miejsce w szeregu. Nie wiem co chciałem pokazać na poniższym obrazku. Ale skoro zrobiłem to znaczy, że coś miałem na celu No i teraz druga strona. No i teraz coś co może sprawić chwilowe trudności. Te wzmocnienia do zawiasów. I tak, te przykadłubowe wyglądają tak i w takiej kolejności mają wchodzić w skrzydło. Teraz mocujemy tylko te z wpustami po bokach. Pozostałe będą wpychane później. A tak wyglądają te elementy w środku skrzydła. Te środkowe po montażu: Ostatni trzeci zestaw tylko trzech wygląda tak. Też motujemy tylko ten element z wpustami. Teraz aby żebra środkowe były ustawione idealnie prosto montujemy ten wcześniej sklejony element. Tylko na ściski, bez kleju jeszcze. Na zdjęciu widać też metrowy pręt węglowy (może być drut albo aluminiowa rurka). To moja zmiana w celu usztywnienia końcówek klap przy kesonowaniu. Potem to idzie do wywalenia. No i zaczynam montować listwy tak jak poniżej. W pierwszej kolejności te z balsy 3 mm. Na obrazku już jest ładnie włożona. CDN... 1 1
kszczech Opublikowano 7 godzin temu Autor Opublikowano 7 godzin temu CD... Dzisiaj za dużo nie zrobiłem bo miałem "przyjemność" wyjazdu do teściowej. Ale dociąłem jeden element, który nie został wycięty razem z innymi. Powkładałem listwy na spływie. A potem wsunąłem te elementy na zawiasy, które wczoraj zostały i czekały na listwy. No i listwę natarcia też można już było włożyć. Dźwigary włożone tak prowizorycznie bo okazało się, że mam listwy węglowe 5 mm ale zamiast grubości 0,5 to mam tylko 1 mm. Więc czekam na dostawę. Może jutro będzie. To je włożę i będę mógł zamontować dźwigary i wszystko docisnąć dokładnie. No i cóż, będzie można zalewać klejem. CDN... 1 1
Rekomendowane odpowiedzi