Skocz do zawartości

Bartek Piękoś

Modelarz
  • Postów

    4 705
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Treść opublikowana przez Bartek Piękoś

  1. Dzięki. Tak właśnie mam zamiar zrobić (optycznie powiększyć tęczówkę), tylko nie przez powiększanie tęczówek , ale przez wpuszczenie odrobiny farby pod górną i nad dolną powiekę. To częściowo zakryje tęczówkę.
  2. Fun Cubem zazwyczaj latam "kosząc trawę". Nigdy nie było problemów z sygnałem. "A p k a", papka, fonik, fejsik, procek, dupek, nocnik... Ta sama estetyka. Zalatuje piaskownicą albo trzepakiem. Jak się rejestrowałem na tym forum, to zapędy młodych do takiego spieszczania słowa aparatura były ostro zwalczane. P.S. Widzę, że forumowy skrypt automatycznie zmienia "a p k a" na "nadajnik". Kocham cenzurę!
  3. Dla jednych bije, dla innych nie. Jedno i drugie ma zalety i wady. A jak już tak śmiało porównujesz, to pociągnij i porównaj własności lotne, podatność na uszkodzenia... Eeech, o czym mowa... A teraz możecie rzucać kamienie
  4. Gdzie wyrzucacie takie "za lekkie"?
  5. O cholera Balsa 70kg/m3 to rarytet, jak mawia Król Julian. Taką miękką można pokancerować samym pośladem (jak również mawia Król Julian).
  6. Pierwsze błędy dałyby o sobie znać już nad ranem A pomysł na spotkanie - fajny.
  7. No to nieźle, bo ja z dokładnie tych samych powodów unikam folii i wole laminować
  8. Dzięki Jacek. Nie zazdrość, tylko kończ swojego! Cały czas po cichu liczę, że go ulotnisz.
  9. Jacek, jest o.k. Nie pamiętam teraz czy Paweł już malował aero. Jeśli nie, to jak spróbuje, będzie miał porównanie. Ja i szprajowałem i malowałem aerografem i twierdzę, że i jedno i drugie ma swoje zalety. Do malowania precyzyjnego lub tam, gdzie chcemy położyć cienką warstwę (ciężar!) wybrałbym aero, a do większych powierzchni - pistolet lakierniczy.
  10. To, co napisałeś, świetnie komponuje się z moją rosnącą frustracją. Siedzę nad tym skrzydłem w Fotoszopie i próbuję dojść do ładu ze zbieżnościami, przekrojami i głowa zaczyna mi pękać. Chciałem mieć Fokę wyglądem jak najbardziej zbliżoną do oryginału, ale nie wiem czy z tych planów jestem w stanie to zrobić. Ponieważ nie wyobrażam sobie na tym etapie zmieniać planów na zupełnie inne, podejmuję decyzję, że zostawiam zmiany, przecierpię nieścisłości i zaczynam budowę. Korekty będą w trakcie, jeśli będzie potrzeba. A perfekcjonizm ukierunkuję na docinanie, dopasowywanie i wykończenie. Już mi lżej
  11. Cenię sobie każde zainteresowanie tym wątkiem. Zawsze jest wtedy szansa, że ktoś coś wyłapie. Także dzięki.
  12. Gubię makietowość poszerzając czy pogrubiając skrzydła?. "Odrobinę grubsze", tzn. o jakieś 1-1,5mm. Nie zauważyłbym, nawet jakbym wiedział. A poszerzam końcówki, nie po to, żeby lepiej latał, tylko dlatego, że wg mojego "śledztwa" obrys skrzydła wg planów zakłada zbyt dużą zbieżność i jest właśnie nie-makietowo. Za wąskie o 10-15mm na wysokości ostatniego żebra, w zależności z jakimi planami/rzutami się porówna. Profil mam dwuwypukły. Zwichrzenia nie mam i nie miałem zamiaru robić. Chyba, że masz na myśli, że ono się "samo" zrobi na skutek powiększenia żeber na końcówce?
  13. Jacku, czemu tak obcesowo? :/
  14. Prawie 900PLN za komplet - skorupę modelu 152cm z dwiema owiewkami + wysyłka. Plany Taylora też mają błędy i mają opinię dość trudnych planów w rozczytywaniu, a ja jestem świeżak. Co do kosztów to same plany i owiewki też trzepnęłyby po kieszeni. Przede wszystkim jednak model za mały. Jeszcze się zastanowię
  15. Też tak kiedyś miałem. Na początku wszystko o.k., potem (bez zmiany jakichkolwiek ustawień) - drgania. Zmieniłem silnik, bo ewidentnie coś z nim było nie tak (nie uzyskiwał mocy, drgał przy rozruchu); nowy na początku sprawował się lepiej, ale potem drgania co jakiś czas się zaczęły pojawiać i tak jest do dziś. Poza tym działa doskonale. Przyczyn tego co u Ciebie może być kilka, ja z pamięci przytaczam dwie: 1. ustawienia samego regulatora, zazwyczaj dotyczy to parametru "timing"; jeśli masz możliwość jego ustawiania (zazwyczaj są 3 ustawienia low-medium-high) to pokombinuj; powinny być różnice; jeśli ustawisz na high to silnik będzie bardziej "wyżyłowany", ale to wcale nie musi prowadzić do jego uszkodzenia; jeśli na high będzie ruszał poprawnie to przechodź na wysokie obroty powoli i kontroluj pobierany prąd amperomierzem (i palcem temperaturę silnika ) 2. często jest to efekt uszkodzenia uzwojenia silnika (brak fazy) - należy sprawdzić oporności między uzwojeniami; sprawdź inny silnik na tym regulatorze, jeśli masz, będziesz wiedział o co chodzi.
  16. Jeśli dobrze kojarzę i Paweł maluje sprayami Tamiya, to nie można ich porównywać z pierwszymi lepszymi. Maluje się nimi łatwiej, strumień jest równomiernie rozproszony, dysza tak nie "chlapie" jak to się często zdarza w tanich sprayach, pigment doskonale rozdrobniony, dobre krycie. Malowałem zarówno takimi dobrymi sprayami dla "redukcyjnych" jak i np: akrylami Deco Color z marketu. Przepaść. Te drugie też spełniają swą funkcję, ale przy mniej wymagającym, mniej precyzyjnym malowaniu.
  17. Dzięki za zainteresowanie. Postaram się sprostać
  18. Dwa słowa o tym co się dzieje w projekcie. Modyfikuję plany: 1. Zmiana grubości poszycia kadłuba z 4mm na 2,5mm. 2. Zmiana obrysów wręg. W wersji oryginalnej plany zakładały grube poszycie na wręgach o uproszczonych kształtach, doszlifowane w celu uzyskania odpowiednich przekrojów kadłuba. Obrysy wręg zmieniłem na odpowiadające gotowym przekrojom kadłuba. 3. Zmiana grubości poszycia skrzydeł z 2,5mm na 2mm; tu był błąd w planach; balsa na skrzydła pójdzie na kadłub, niestety balsę 2mm na skrzydła muszę dokupić. 4. Poszerzam końcówki skrzydeł, czyli zmniejszam zbieżność. Zmiana jest o 13mm na wysokości ostatniego żebra. Było 207 - jest 220mm. Mam nadzieję, że to mi da dodatkowe korzyści przy niższych prędkościach. W wyniku zmian skrzydło będzie odrobinę grubsze, bo żebra powiększyłem proporcjonalnie, zachowując ich grubość. Dotarła sklejka 1,5mm z której będę kleił "kanapkowe" żebra. Jak mi dziecko wyzdrowieje i wróci do szkoły, drukuję zmienione plany i zabieram się do roboty.
  19. Najlepiej jest mieć informację z materiałów źródłowych, że kolor był taki a taki wg danego systemu, np: federal standard nr xx xxx. Choć i tak, jak napisał Paweł, farby różniły się w zależności od producenta, a nawet partii produkcyjnej. Niejednokrotnie malowano w warsztatach polowych, mieszając na oko. Farby (te same kolory od różnych dostawców) różnie się starzały. Tak więc, faktycznie, jak się ma już względnie dobrą procedurę doboru kolorów, sprawdzone farby lub gotowe receptury na poszczególne kolory i miejsce, gdzie nam to wymieszają za przystępną cenę - to czegóż chcieć więcej.
  20. Ładnie wyszedł. Sklejka 3mm na dźwignie jest 2x za gruba. Niepotrzebnie. Wykłon 2st. to wcale nie jest mały wykłon. Wyprostuj ten SK, i sprawdź czy nie ma zwichrzeń w geometrii. Przetestuj, dopiero będziesz wiedział, czy zmieniać wykłon. Miejsce do latania - już wiesz. Nie spiesz się. Poczekaj na odpowiednie warunki. Trzymam kciuki.
  21. Saturacja to moim zdaniem nasycenie a nie naświetlenie (jasność). Do poszukiwań kolorów i farb polecam tą stronę, którą już podlinkował Krzysztof, ale tym razem ze wskazaniem na Urban Fredriksson's color reference charts, czyli po ludzku tabele kolorów/farb. http://www.ipmsstockholm.org/colorcharts/colorcharts.asp Możemy, w części I lub II, szukać wg producentów lub kolorów, lub wg kryterium historycznego, wybierając np: lotnictwo danego państwa z danego okresu. Oczywiście dobrze skalibrowany monitor się przydaje, ale nie jest niezbędny, jeśli znamy kolor oryginału. Wówczas tabele podadzą nam tylko dostępny nam odpowiednik danego producenta. Gorzej, jeśli mamy w ręku kawałek poszycia samolotu i nie wiemy, jako kolor "modelarski" dobrać. Wtedy kalibracja monitora robi się ważna. Oczywiście są i inne sposoby dobierania farb, można np: zakupić szerszą paletę farb znanego producenta i szukać odpowiednika do skutku lub mieszać kolory. Warto tez pamiętać, że w sklepach modelarskich istnieją do nabycia wzorniki kolorów w dwóch wersjach: drukowane i malowane (czyli z próbkami farb). Wzorniki kolorów Kapitalnie ułatwiają zadanie. Malowane są niestety dość drogie.
  22. Witajcie, prawdopodobnie dziś Corsair zakończył sezon 2015. Na tą okazję zdjąłem go ze ściany, zmontowałem i pojechaliśmy. Warunki na płycie: wiatr do 6km/h, wilgotno, pochurno i mgliście, ale dość ciepło - 8st.C Nagrałem 20min. filmu, ale wpadłem na pomysł ustawienia zoomu i to spowodowało problemy. Aparat gubił ostrość, obraz nieco ciemniejszy (a i tak było pochmurno, mimo zapowiedzi o przejaśnieniach), no i miałem problemy z utrzymaniem modelu w kadrze. Tak "zgubiłem" kilka niskich szybkich przelotów i dwa ładne lądowania. Jednakowoż film wstawiam, z kronikarskiego obowiązku;) Mam nadzieję, że da się zawiesić oko. Jimmy jak zwykle wygląda na nieco wystraszonego (chyba mu coś zrobię z tymi oczami), ale z lotów był zadowolony. W lataniu pętle, beczki, ale też przewrót, wywrót, zawrót. Najnowsze moje wyzwanie to płynny Immelmann. Na razie wychodzi nieco desperacko
  23. O kurka, faktycznie. Wyszło bardzo ładnie.
  24. Czym/jak docinana, że tak ładnie wyszła na brzegach?
  25. Przerażasz mnie:) Faktycznie to najważniejsza funkcja poszycia. Ale zakończyć na tym to bardzo wygodny ogólnik. Jeśli dla Ciebie oczywistości są takie jak napisałeś powyżej, to powtórzę: przerażasz mnie. Rodzaj poszycia jest niezwykle istotny, zarówno materiał, z jakiego je wykonujemy jak i jego grubość. Poszycie współpracuje z konstrukcją, ale jedno dopełnia drugie, W RÓŻNYCH MOŻLIWYCH PROPORCJACH, które W SUMIE mają dać efekt końcowy w postaci mocnej, lekkiej konstrukcji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.