Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 303
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Treść opublikowana przez mirolek

  1. Znam to powiedzenie i naprawdę trzymam kciuki za sukces .... ale o gustach się podobno nie dyskutuje 😉 Mam nadzieję, że małe obciążenie pow. nośnej będzie tu kluczowe i Twój model będzie spokojniejszy w locie. ms
  2. Trzymam kciuki za sukces projektu 👍 Po lekturze o której wspomniałeś na początku wątku , Adepcia powstała kilka late temu w Krakowie .... Modeł miał spory problem ze statecznością poprzeczną, co widać nawet na filmie. Moim zdaniem to efekt zbyt malej powierzchnia stateczników. Model ma stosunkowo krotki kadłub w proporcji do skrzydła i mimo wzniosu przy makietowo wykonanym ogonie stwarzał duże problemy w locie. Z tego co pamiętam drugi lot po naprawie (juz niezarejestrowany) okazał się ostatnim :( Mam nadzieję, że Twoja konstrukcja nie powieli tego błędu i będzie cudnie latać .... 11 listopada się zbliża, polskie skrzydła w górę ms
  3. mirolek

    ToTo-8

    Poniżej film dokumentujący oblot modelu ... który nie został do końca zaprojektowany Franek, uczestnik zajęć z modelarstwa w pracowni Aeroklubu Krakowskiego przyszedł w zeszłym roku na zajęcia po wakacjach z rozpoczętą budową kadłuba. Solidny stelaż sklejkowy częściowo był juz pokryty depronem a konstrukcja robiła wrażenie swoją wielkością. Okazało się jednak, że ToTo-8 to porzucony przez autora planów projekt który nie ma kompletu rysunków. Ponieważ Franek nie dawał się namówić na zmianę modelu i żal było już wykonanej pracy, podjęliśmy decyzje o kontynuacji prac i dorysowałem skrzydło. Każdy element modelu został wykonany przez Franka samodzielnie - laminatowa kabina i maska silnika również. Model posiada też chowane podwozie, niestety przednia goleń okazała się zbyt krótka do śmigła na którym Franek zmierzył najlepszy ciąg statyczny i na potrzeby oblotu zostało dorobione na drucie sztywno osadzone kółko. Model wymaga jeszcze poprawek ale bardzo poprawnie lata - gratuluję Frankowi i mam nadzieję, że budowany obecnie dwupłatowy Wicherek będzie równie udanym projektem 👍 ms
      • 5
      • Lubię to
  4. Depronowe żebra klejem Uhu, listwy sosnowe żywicą 5 min a między dźwigarami pojawią się jeszcze sklejkowe (z owocówki) elementy wzmacniające. ms
  5. Dzięki za uspokajające info Z racji wykształcenia zapewne bardziej ufam przekrojowi półki niż środnika ale jeśli dźwigar już sprawdzony to wątpliwości co do znacznego ażurowania półki jak i jej lichego przekroju odkładam na półkę ms
  6. kadłub modelu Kordek 2 ... juz wygląda jak trzeba Kordek 1 w trakcie budowy skrzydeł Na tym etapie można juz zauważyć różnicę względem oryginalnego projektu - natarcie skrzydła pozostało w jednej linii a łuk zakończenia skrzydeł zostanie doszlifowany z kilku warstw depronu 6mm
  7. Rozpoczęte prace przy skrzydłach ... jest ich 4 czyli praca podwójna Skrzydła maja ciekawa konstrukcję z dźwigarem sklejkowym i usztywnieniem międzydźwigarowym składanym w jedna całość w procesie montażu - dobre i sztywne rozwiązanie choć moim zdaniem (intuicyjnie) sam dźwigar powinien być grubszy lub szerszy Listwa natarcia z grubej balsy do późniejszego strugania. ms
  8. Od lipca do października chyba dużo się zmieniło ms
  9. Kadłub drugiego modelu przygotowany do złożenia a Kordek 1 po wzmocnieniu wręgi silnika drugą warstwą sklejki , czeka na swoje skrzydła ms
  10. Prace trwają i powstał kadłub, półka na zbiornik paliwa i serwa została przecięta i zmontowana w trzech częściach co wymagało dodatkowego jej oparcia a styk łączonych kształtek kadłuba został również wzmocniony paskami "owocówki" celem usztywnienia Sklejony kadłub wydaje się dość sztywny na skręcanie i zginanie, duża skrzynka robi swoje ... trzeba jednak uważać aby go zbyt mocno nie złapać za wykrzyżowania. ms
  11. Nie kombinuj ze zmianą, silnik jest ok a model choć relatywnie ciężki na te małe skrzydła, miał ochotę lecieć. Potrzeba mu większego power-a na starcie i mniej nerwowego wachlowania ogonem .... musisz go na drążku utrzymać w locie poziomym aby nie tracił prędkości i abyś zdążył go podtrymować, potem się rozpędzi i będzie OK. ms
  12. Pokaż to w całości ... przy tylu wykonanych elementach to już chyba fajnie sie prezentuje ms
  13. Start ciężkim modelem zawsze na 100% ciągu silnika a stabilizacja zdecydowanie pomoże 👍 ms
  14. Przychylam się do oceny kolegów powyżej , zbyt mała prędkość początkowa i przeciągnięcie po "wachlowaniu" lotkami. Jak masz ustawiony skłon i wykłon .... przy silniku pchającym ? Ciężki model przy małych skrzydłach musi mieć większą prędkość, dlatego wiele obciążonych dronów startuje z prowadnic z gumowym naciągiem. ms
  15. Otrzymam chyba "złota łopatę" za odkopanie tego tematu Wszystko za sprawą przekazania kompletu części do budowy modelu oraz wyposażenia przyszłego Wicherka 25/2P od Tomasza D. który kilka lat temu zajmował się jego budową i kontynuował ten wątek na forum. Nawiązaliśmy kontakt i Tomasz zdecydował się przekazać model do Krakowa, aby młody modelarz zbudował Wicherka w pracowni Aeroklubu. Serdecznie dziękuję w imieniu Franka za ten prezent 👍 Ja zobowiązałem się do opieki nad tym projektem, doposażeniem gotowego modelu w silnik spalinowy i relacjonowaniem prac. Ponieważ na ostatnich zajęciach w pracowni temat ruszył, prezentuje pierwsze zdjęcia. Zestaw precyzyjnie wycięty i materiały dobrej jakości 👍 Przy składaniu na sucho niestety pojawił się błąd przenikania płaszczyzny wręgi i półki na serwa oraz problem zbyt długiej wręgi w4 nie pozwalającej na zamknięcie kratownicy od spodu kadłuba. Dla młodego ale doświadczonego już modelarza, to nie problem. Szybka decyzja o niezbędnych korektach i ewentualnych przyszłych wzmocnieniach węzłów pozwoliła zmontować na stole układ środkowej części kadłuba ...cdn... ms
  16. Po krótkiej przerwie chorobowej, prace na modelem zostały wznowione i wykonano komplet żeber na oba skrzydła. Listwy dźwigarowe 3x3mm, pokrycie depron 3mm przeklejony taśmą w miejscu rolowania na natarciu ms
  17. Wczoraj rozpoczęła się budowa modelu nr 2 a model nr 1 dostał wzmocnienia kadłuba pod skrzydło oraz wręgę silnika Skrzydło modelu powstanie wzorem modelu Zbyszka z depronu , rozpiętość 120cm Żebra z plyty 6mm, konstrukcja na trzech dźwigarach sosnowych jak w oryginale plus pokrycie z depronu 3mm. Uszy zostaną wydłużone kosztem centropłata o jeden moduł co pozwali na wykonanie lotek oraz budowę wszystkich elementów skrzydła o jednakowej długości 30cm. W efekcie ma powstać trzy razy przełamane skrzydło złożone z kompaktowych elementów ... jeden wymiar modułu czyli trudniej o pomyłkę i zajmują w trakcie budowy mało miejsca na blacie ms
  18. Tak, coroplast to nazwa handlowa polipropylenu kanalikowego. Przypomina poliwęglan ale jest znacznie lżejszy i mniej sztywny. Od dawna coro jest wykorzystywany w modelach ESA głównie na usterzenie, jest wytrzymały i odkształcalny ale ma też wadę .... kiepsko się go klei 😕 Robiłem różne próby, łapie klej na ciepło ale połączenie do mocnych nie należy. Koniecznie trzeba zmatowić powierzchnię i wtedy można kleić na ciepło celem szybkiego połączenia. Spoinę zasadniczą lepiej wykonać klejem typu FIX_ALL ale uwaga, tez nie każdy złapie, Patex mi się nie sprawdził W budowie zastosowano Sudal Fix_All_Flexi SMX Hybrid polymer. Zbyszek w swojej budowie używał kleju wypieniającego ale wtedy trzeba przez komorę przejechać kółkiem zębatym ze starego budzika 😅, zrobić liczne otworki aby klej wniknął w komorę i wtedy trzyma. ms
  19. Pół roku temu pojawił sie temat na forum a Zbyszek rozpoczął go tak: "Powstaje moja kolejna "makieta modelu" i znowu pierwowzorem jest gumówka. Pierwszy był Marabut z koroplastu, wzorowany na czeskiej małej gumówce o tej nazwie. Teraz wpadła mi w oko właśnie Korda- wyczynowy model z całej linii wyczynówek konstruktora z USA o tym nazwisku, który jest też wynalazcą determalizatora dla modeli swobodnie latających. Oczywiście oryginały to konstrukcje klasyczne, balsowe listewki, japonka itd. Urzekła mnie strona "estetyczna", smukłość (oczywista w tym napędzie), ale też eliptyczne krągłości stateczników i końców skrzydeł- no dla mnie sama klasyka." Model bardzo mi sie spodobał, śledziłem wątek i pomyślałem, że taki zmyślnie budowany model łączący nieco historię modelarstwa z nowoczesnymi materiałami byłby dobrym projektem dla młodych modelarzy Po wykonaniu rzutków, jaskółki oraz depronowego ToTo-0 nastolatkowie szukają czegoś większego do latania. Wybór tego "trzeciego" modelu nie jest prosty bo juz sa jakieś umiejętności latania RC ale do opanowania większych i cięższych modeli troche brakuje. Dlatego zwykle na ten kolejny model polecałem zestaw z epp aby odporność modelu pozwoliła na doskonalenie sztuki pilotażu. Korda w wykonaniu Zbyszka ma odporny na uszkodzenia kadłub z coroplastu, ma też przewagę wielkości nad modelem ESA i ma jeszcze jedną dużą zaletę .... możliwość taniej budowy na podstawie planów a nie z gotowego zestawu. Zyskuje zatem też przysłowiowy warsztat młodego modelarza który każdy element wykonuje samodzielnie. Plany jakie otrzymałem od Zbyszka nieco uprościłem. Wyprostowałem i przystosowałem do montażu na stole kadłub, przygotowałem też szablony. Pierwszy taki model pod roboczą nazwą łączącą oryginał z ofiarodawcą planów czyli "KORD-ek" już powstaje. Mam nadzieję, że powstanie kilka takich modeli i sprawdzimy je wiosną na łące - zachęcam do komentarzy i oceny postępu prac ms
  20. Warto tez podglądać internet ... Na pękającą krawędź natarcia jest prosty sposób, naklejasz taśmę klejącą od zewnątrz w miejscu gięcia płyty i depron nie pęknie w czasie rolowania Pokazuje to jak również wiele innych rozwiązań problemów o jakich wspominasz, że dopiero przed Tobą na modelarni. Proponuje zatem budowanie modeli pod okiem jakiegoś instruktora. Nie szkoda czasu na błędy gdy uświadamiamy sobie, że je popełniamy i często warto coś poprawić i zrobić lepiej .... ale zbyt duża ilość błędów zniechęca, pochlania czas i odsuwa w przyszłość oczekiwany efekt. Tego nie rozumiem i chętnie zapoznam się z argumentacją ..."utrudniania akrobacji"... w mode 2 czy innym trybie (?) Na pewno jak się nauczysz tak na długo zostanie bo wyćwiczysz pamięć mięśniową czyli automatyzm ruchu w danej sytuacji. Realnie Zanim pomyślisz co należy zrobić .... już to zrobisz. Ale jaki ma wpływ wybranego trybu na preferowaną dyscyplinę latania tego nie rozumiem a gdy jeszcze dołożymy prawo i lewo ręczność poszczególnych zawodników to chyba temat komplikuje sie jeszcze bardziej Najważniejsze abyś ukończył model i ruszył z nim na łąkę. Forumowe dyskusje i rady nie zastąpią Twojego osobistego doświadczenia. ms
  21. Jeśli wyjdziesz na lotnisko raz w roku to faktycznie tyle zejdzie. Z doświadczenia wiem, że po wstępnych doświadczeniach na symulatorze trzy lekcje na kablu uczeń trener wystarczają do opanowania modelu w powietrzu. Polecisz gdzie chcesz zawrócisz i utrzymasz kontrole nad modelem od siebie i do siebie. Na pewno nie wylądujesz tam gdzie chcesz bo to juz trudniejsza sztuka i wymaga więcej czasu ale przygodne lądowanie, start i lot masz opanowany po trzech spotkaniach a nie po trzech latach 👍 ms
  22. W temacie aircombatu na forum mało się dzieje a szkoda bo latanie daje spory ładunek adrenaliny Kolejny raz kilku śmiałków z Polski wybrało się na międzynarodową konfrontacje w Bratysławie. Dogodne dla kilku krajów położenie tej miejscówki sprawia, że na starcie po raz kolejny cała czołówka europy a przyjazna atmosfera tych zawodów zachęca do systematycznych odwiedzin Poniżej filmowa relacja z całego dnia walk w obu kategoriach. ms
  23. Zdjęcia super, przeglądając wyniki ubawiłem się gdy zobaczyłem, że "Spacewalker" stał się na zawodem "kosmicznym pracownikiem" ms
  24. drodzy koledzy, nie ma sensu dyskutować o różnicowaniu lotek na obecnym etapie budowy modelu 😉 Sporo pracy jeszcze do wykonania i kilka tematów konstrukcyjnie niejasnych. Mnie niepokoi montaż skrzydła na jakiejś rurce węglowej (tak wynika z opisu) której na zdjęciu modelu z góry nie widać. Widać natomiast dwa kołki ustalające i centropłat na kadłubie usztywniony jedynie trzema patyczkami. W montażu skrzydeł Wicherka kluczowe znaczenie mają zastrzały i ciesze się, że oparcie w skrzydle jest na listwie sosnowej ale możliwy przegub na styku z kadłubem wyrwie te skrzydła razem z zastrzałami. Trzeba zapewnić solidne połączenie skrzydła z kadłubem.... gumki jak w oryginalne się nie sprawdzą w przy takiej wadze modelu. ms
  25. Nie ma takiej możliwości, moim zdaniem wyjdzie raczej koło 3kg Nie ma to jednak większego znaczenia, przy 3 kg model i tak poleci i nie będzie miał żadnych problemów jeśli będzie na taką wagę przygotowany. Podwozie musi być solidne i koła też. Wyposażenie musi być zabezpieczone przed przemieszczeniem a konstrukcja płatowca sztywno zmontowana i nieodkształcalna. ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.