Wreszcie się doczekałem .Przyszedł od Marka model JU-87. Mając na uwadze to co napisał mi Sławek / o przepadaniu modeli o "wąskich" końcówkach skrzydeł/ i to co opisał Mirek o budowanym przez siebie JU-87 , zadzwoniłem do Marka , jako experta , mając nadzieję ,że opowie się po mojej stronie. Niestety Marek odradził przeprowadzenie tego zabiegu kosmetycznego skrzydeł . Oczywiście .....nie posłuchałem . Pozwężałem końcówki i ......duża konsternacja. Jedno skrzydło jest szersze od drugiego , a drugie grubsze od pierwszego o 3,5mm. Żebym nie zwężał poprosiłbym Marka o podmianę. Za późno
Zwężyłem skrzydło na całej długości .Wyszło tak ,że jedna lotka ma większą powierzchnie od drugiej. Z tym jakoś sobie poradzę , ale co zrobić z grubością !!! Przecież nie będę szlifował epp na całej powierzchni o 3mm . Nikt z moich znajomych nie wiedział co może spowodować różnica grubości płatów w locie. Jednak wszyscy , jak jeden wyrazili chęć uczestniczenia w próbie oblotu samolociku.
Mając dużo czasu / pogoda przez dwa tygodnie nie jest ok dla modelarzy/ model pomalowałem i czekam na dobre warunki pogodowe. Rzeczywiście Mirek ma racje . Model jest strasznie trudny w wyważeniu długi ogon, ster wysokości też duży . Środek ciężkości 5 cm od natarcia skrzydła będzie może dobry do akrobacji. Proszę Was jeżeli macie jakieś doświadczenie z różną grubością skrzydeł i lotem takiego modelu. Dajcie znać . Może nie rozbiję go przy pierwszej próbie oblotu