-
Postów
325 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez rosik
-
Też troszkę wiem o obróbce skrawaniem, ale w tym zawodzie nigdy nie pracowałem. Czy skończę frezareczkę w tym roku - trudno powiedzieć (nie mam aż takiego parcia na tempo). Chciałoby się ele czas poświęcany na hobby nijak nie chce się rozciągać i przez to ciągle jest go za mało😉. Ploter frezujący też kiedyś popeniłem - chyba był to 2002r. O dziwo działa do dziś. Ma pole robocze 780x380mm. Może nie jest to szczyt techniki, ale jak na moje potrzeby wystarcza.
-
Witam po przerwie. Powoli wracam do budowy ,,KRASNOLUDKA,, (przecież zbliża się wiosna). Część elementów modelu przygotowana do frezowania. Listwy kadłuba (sosna 5x10mm + balsa 5x10mm będą sklejone razem w jedną podłużnicę kadłuba) wycięte i się wyginają. Kadłub ma być dzielony za spływem płata. Cdn. Przykład elementu z naniesionymi mostkami pod ploter frezujący. Dokładna obróbka listewek. VID_20260211_181720.mp4 Profilowanie listewek - wyginanie A tym ma to być klejone
-
Dzięki za miłe słowa i wsparcie. Z tą sztywnością maszynki i dokładnością jej pracy to sam jestem ciekaw jak to wyjdzie. Cały czas coś tam dłubię w temacie. Ostatnio wykonałem uniwersalną oprawkę do narzynek trapezowych - ma wymienne tulejki stabilizujące prowadzenie narzynek dla różnych średnic gwintowanych śrub. Ale tak trochę się ,,waham,, (jak ten Baca) - która śruba byłaby lepsza? Z gwintem Tr18, czy może lepiej Tr20? Co do lotniska, to i owszem - równolegle wykonuję elementy do budowy COBOLTA.
-
Troszkę w temacie przybyło. Powierzchnie ramienia wrzeciona lekko splanowane (oczywiście przy pomocy tokarki). Dorobiłem też przykręcane zamknięcie z przodu ramienia i je splanowałem. Całość spasowana z wrzecionem ale jeszcze wrzeciono nie przyspawane. Wspawane będzie dopiero po dokładnym ustaleniu osi wrzeciona od prowadnic osi ,,Z,, (ramię ma lekki zapas długości). Po prostu, gdybym wspawał wrzeciono do ramienia, to trochę komplikowałoby zamocowanie całości w uchwycie tokarki i splanowanie całości na właściwą długość. Teraz w pierwszej kolejności muszę wykonać oś ,,Z,, razem z kolumną. Tak się jeszcze zastanawiam nad śrubą trapezową - Tr18 czy może lepiej Tr20? A tak to wygląda:
-
Tak, to prawda. Chociaż w moim przypadku wiąże się to z mniejszym zakresem ruchu osi Z wynikającym z określonej już długości prowadnic liniowych. No ale jak to się mówi - ,,coś za coś,,🤔.
-
Tak, wiem o tym. Wypełnienie wszelkich pustych przestrzeni wpływa na tłumienie różnych drgań i wibracji. Sporo informacji na ten temat jest np. na forum cnc.info.pl lub na forach zagranicznych. Niemniej myślę, że na sztywność konstrukcji takiej maszyny ma w głównej mierze odpowiedni dobór materiałów i ,,przewidziana-przemyślana,, konstrukcja (sam się zastanawiam, czy mi się to uda). Wypełnienie ich żywicą z odpowiednimi frakcjami kruszywa pośrednio oczywiście też.
-
Tak. Sztywność ma bardzo duże znaczenie. Tak się przyglądam zamieszczonemu przez Ciebie rysunkowi i myślę, że gdybym dołożył jeszcze trzecią płytę stalową w środku z wykonanymi rowkami T-owymi to mogłoby to być coś podobnego. Ew. taką płytę mogę też wykonać z dwóch części. Temat do przemyślenia🤔. Tylko gdzieś tam w głowie kłębią się myśli związane ze sztywnością całości. Wiadomo, że im więcej po drodze w danej osi przybywa różnych dodatkowych, pośrednich elementów, tym ze sztywnością może być różnie🤔. Dochodzi wtedy jeszcze sposób umieszczenia silnika elektr. napędu wrzeciona. Cały ten zespół musi się obracać wraz z wrzecionem. No i jeszcze jak ciężar całego takiego zespołu wpłynie na trwałość wózków liniowych osi Z. Może lepiej zastosować wtedy 6szt wózków zamiast 4szt?
-
Wyrazy współczucia
-
Tak, myślałem o tym i prawdę mówiąc nadal myślę. Na ten czas chcę najpierw dokończyć zespół wrzeciono-ramię bez wspawywania do płyt osi Z. Następnie zamierzałem przygotować kolumnę z osią Z. Ale wracając do pozycjonowania ramienia z wrzecionem myślałem też o czymś takim jak na przedstawionym poniżej zdjęciu. Chodzi mi też o to, aby było to w miarę proste w wykonaniu. A tak swoją drogą to Możesz coś podpowiedzieć?
-
Płaskowniki ramienia wrzeciona zespawane - górna i dolna powierzchnia przefrezowana (przetoczona w tokarce).
-
Delikatnie do przodu. Płaskowniki ramienia zostały ,,poszczepiane,, i przewiercone do końca otwory pod wrzeciono. Oczywiście nie mogłem się oprzeć aby tak na szybko nie skonfigurować tego układu. Tak swoją drogą, to coraz bardziej dojrzewa we mnie myśl aby wrzeciono jednak przyspawać do ramienia. Wiem że przykręcane wrzeciono dałoby mi większą uniwersalność ale jest to w końcu maszyna amatorska. Teraz czeka mnie spawanie na gotowo, delikatne splanowanie wszystkich powierzchni, wspawanie wrzeciona i dorobienie z przodu przykręcanego dekielka-zamknięcia. Tak się zastanawiałem, czy w domowych warunkach możnaby wykonać odpuszczanie naprężeń. Czy dałoby coś to, gdybym to podgrzał i pozostawił w tym środowisku do powolnego stygnięcia? A tak to na dziś wygląda:
-
Założyłem kiedyś podobny wątek. Może coś pomoże w podjęciu decyzji. W swojej wymieniałem i akumulatorki i elektronikę w pakietach ale niewiele to pomogło. Ja ostatecznie ten niebieski, dalekowschodni wynalazek przerobiłem na zasilanie z zasilacza DC12V i na razie działa. Pozdr
-
Tak. Liczę się z tym.
-
Troszkę czasu minęło, ale prace powoli posuwają się dalej. Ostatnio pofrezowałem na wymiar (na tokarce) elementy ramienia wrzeciona. Ramię będzie spawane z płaskowników gr. 10mm i będzie miało w przekroju wymiary 115x90mm. Po obróbce na wymiar elementy zukosowałem w miejscach do spawania. Z przodu całość ma być zamknięta przykręconym śrubami wpuszczanym dekielkiem. Miałem to zrobić tak, że po spawaniu miałem rozwiercić do końca te częściowo nawiercone na fi95mm otwory. Następnie w nich chciałem umieścić wrzeciono i całość od środka przyspawać. Ale tak sobie myślę, czy nie byłoby lepiej nie wspawywać wrzeciona na stałe a może lepiej po wpuszczeniu w otwory fi95 przykręcić wrzeciono z czterech stron do korpusu ramienia - tak, jak widać to mniej więcej na moim prowizorycznym rysunku - sorki, ale nie opanowałem rysunków w 3D. Myślę że byłoby to bardziej uniwersalne rozwiązanie (w razie potrzeby możliwość ew. wymiany wrzeciona). Obawiam się tylko utraty sztywności takiego rozwiązania. Co o tym myślicie? Propozycja przykręcanego śrubami wrzeciona. Wewnątrz korpusu byłby dekielek wspawany i do niego byłoby przykręcane wrzeciono (nie widać tego na zdjęciu).
-
Dzięki za ocenę. Tak, od czasu do czasu przedostanie się jakaś ,,zabłąkana iskierka,,. O takich osłonach bardziej szczelnych też myślałem, ale robiło się to trochę za bardzo rozbudowane. Zamiast tego dorobiłem tę naklejkę. Na razie tak zostanie. Kolejne tematy czekają. Aktualnie na ,,tapecie,, jest mini frezarka. A - zapomniałem, przecież są jeszcze modele.
-
Witam po kolejnej przerwie. Temat szlifierki na razie uważam za zakończony. Maszynka pracuje chociaż jak na dzisiaj nie udało mi się jej opanować w 100%. Sama maszyna pracuje - szlifuje ładnie - jestem z niej zadowolony. Regulacja prędkości liniowej pasa (regulacja obrotów) zrealizowana na falowniku działa. Natomiast wystąpił problem z licznikiem obrotów silnika (licznik indukcyjny). Prawdopodobną przyczyną są zakłócenia spowodowane pracą falownika. Sam licznik obrotów po bezpośrednim podłączeniu zasilania pracuje prawidłowo. Tak samo po ,,kręceniu,, osią silnika np. wkrętarką - licznik wskazuje płynnie obroty w miarę zwiększania obrotów silnika. Ale przy jednoczesnej pracy falownika i licznika niestety nic z tego nie wychodzi. Myślę że będzie potrzebny jakiś filtr 1 fazowy. Nie jestem fachowcem-elektrykiem ale myślę że będę musiał określić harmoniczną pracy falownika i dobrać odpowiedni filtr. Tak swoją drogą, to właściwa praca licznika obrotów pozwoliłaby mi bardziej precyzyjnie określić wartość - prędkość liniową pasa ściernego dla różnych rodzajów szlifowanych materiałów. A może koledzy mają jakieś pomysły na ten problem? A tak to wygląda: Budowa regulowanych, przegubowych dźwigni panelu sterującego. Wysuwana na prowadnicach skrzynka elektryczna z falownikiem i innymi podzespołami elektr. o Komunikaty na wyświetlaczu indukcyjnego licznika obrotów po załączeniu falownika. Sprawdzane były dwa różne typy liczników. Szlifierka w trakcie prób. A tak to działa. Sam byłem ciekaw jaka będzie droga iskier przy tych osłonach. VID_20260116_222826..mp4
-
Hota D6. Posiadam coś takiego i jestem z niej zadowolony. Moją kupiłem w sklepie w Polsce https://allegro.pl/oferta/hota-d6-dual-channel-smart-charger-2-dc325w-15a-dla-lipo-nimh-bateria-gv-17762336461 Podwójna inteligentna ładowarka HOTA D6 15A DC650W z wbudowanym portem Micro USB do akumulatorów Lipo LiIon NiMH kompatybilna z iPhone Samsung - AliExpress 26 Jest też w wersji z wewnętrznym zasilaczem sieciowym, ale wiadomo - jest trochę droższa.
-
Witam Kolega poszukuje nowy pierścień tłoka DA 50R/DA 100 Nr tel 780152388 Pozdr
-
No to stopniowo wyjaśniają się moje wątpliwości. Myślałem wcześniej o czymś takim, jak na zdjęciu poniżej. Po prostu myślałem wytoczyć specjalną oprawkę narzynki z tulejką stabilizującą-prowadzącą z minimalnym luzem. A jak takie gwinty wychodzą odnośnie jakości. Czy nie są np. jakieś postrzępione, czy po narzynce nie mają np. zbytniego luzu itp.? Ciekaw jestem czy dałbym radę tymi metodami wykonać śrubę posuwu osi ,,Z,,. Te komplety narzynek i gwintowników które posiadam to: 12x2 lewy, 14x2 lewy oraz 20x3 prawy. Ew poszukam jeszcze 18x2 bo myśle, że taki by mi najbardziej pasował. Ewentualnie ta 20-stka. Jeszcze pomyślę. Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowego, szczęśliwego i spokojnego Nowego Roku🍾🥂😊.
-
Twoje radyjko jak na tamte czasy było z pewnością też westchnieniem niejednego modelarza👍. Tak jak piszesz zdobycie wielu rzeczy modelarskich graniczyło niekiedy z cudem. Do tego niektóre ceny były dla części ,,naszej braci,, nie do przeskoczenia. Ale za to jest co wspominać😊. Pozdrawiam - Grzegorz
-
Jeszcze tak dla informacji. Otóż kiedyś z ,,rozpędu,, zakupiłem takie oto gwintowniki i narzynki do gwintów trapezowych. Czy da się czymś takim naciąć w miarę normalne gwinty? Wiem że można kupić gotowe gwintowane pręty i nakrętki z trapezowym gwintem ale ciężko jest dostać takie gwinty o określonych skokach. Czy ktoś już ich używał i może się wypowiedzieć?
-
Jak to się mówi ,,jak szaleć, to szaleć,, to i odbiornik również sam popełniłem😊. W tamtym czasie fabryczne miałem tylko serwa. Serwa też kusiły aby zrobić je samemu (zgromadziłem nawet w tym celu sporo mikro silniczków i małych zębatek) ale ostatecznie mi ,,przeszło,,🤦♂️. Pozdrawiam
-
Miało być gwintowanie i skręcanie dekielków po Nowym Roku no ale wyszło ,,jak zwykle,, czyli przed Nowym Rokiem. Gwinty jednak M6. Teraz muszę wykonać ramię wrzeciona. Myślę zrobić je spawane z 4szt płaskowników stalowych gr.10mm - 2szt 10x100mm i 2szt 10x90mm. Tak, aby w przekroju było 120x90mm. Długość takiej gotowej belki - ok.260mm Ładnie sprawdzają się też pogłębiacze z pilotem. Nie mogłem się oprzeć aby nie przymierzyć jakiegoś narzędzia. Ramię wrzeciona spawane z płaskowników stalowych.
-
Akurat te płytki robiłem w czasach gdy dostępne były już specjalne markery. Ale wcześniej to różnie bywało. Czasami niezbyt rozbudowane płytki były nawet skrobane rysikiem🤦♂️. Ale czego to się nie robiło dla osiągnięcia celu🙂. Dzięki😊. Tak, z obudową wzorowałem się na Futabie. Kąkretnie bardziej na FC-18.
-
Po prostu cudo👍😊
