-
Postów
167 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Ostatnia wygrana darod07 w dniu 18 Września 2024
Użytkownicy przyznają darod07 punkty reputacji!
Reputacja
130 ExcellentO darod07
- Urodziny 07.07.1974
Informacje o profilu
-
Płeć
Mężczyzna
-
Skąd
Rumia
-
Imię
Darek
-
Obstawiam, że tak było w planach lub na zdjęciach oryginału. Nie ma innego wytlumaczenia😜
-
Dla zainteresowanych tematem dorzucę linki do 3 filmów odnoszących się konkretnie do Hangar 7 i całego procesu: od zdobywania wraków i ich rekonstrukcji w Brisbane aż po testy w powietrzu. Pierwszy film zrobiony przez Alana Grahama:
-
Odświeżę wątek odnośnie modelu A6M3 z Tainan Kokutai numer V-190 jako ciekawostkę historyczną: Tak się złożyło że z przyczyn zawodowych odwiedziłem Brisbane w Australii. Tam w czasie II wojny w miejscu zwanym Eagle Farm Field zbudowano halę montażową Hangar 7 do której pod nadzorem ATAIU (Allied Technical Air Intelligence Unit) przewożono wszystkie zdobyczne wraki japońskich samolotów nadających się do rekonstrukcji i testowania w powietrzu. Między innymi wrak samolotu, który odzwierciedla mój model, został tam użyty do zbudowania latającego egzemplarza. Przed przyjazdem do Brisbane postanowiłem żeby odwiedzić to miejsce. Niestety, jak dowiedzialem się z dostępnych w necie informacji Hangar 7 jest zamknięty dla osób postronnych. Nawiązałem więc kontakt z osobą mieszkającą w Brisbane, której bardzo spodobał się mój model na podstawie fotek opublikowanych na fb. Okazało się że p. Alan Graham jest związany z tym miejscem i działa na polu lokalnym aby podtrzymać pamięć o Hangar 7. Zaoferował że załatwi klucze do hali i oprowadzi mnie a także opowie o tym co się tam działo w czasie II wojny. Niestety hala jest pusta ale i tak spędziłem fantastyczny dzień w towarzystwie Alana, którego wiedza zarówno odnośnie tego miejsca jak i lotnictwa japońskiego mnie zadziwiła. Parę fotek z wczorajszego spotkania pokazujących jak to wyglądało kiedyś i obecnie:
-
https://youtu.be/gMLPfrCJkcM?si=UZQHoKyCFBAixsxz
- 1 216 odpowiedzi
-
- 5
-
-
- Trójmiasto
- ESA
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Typowy objaw rozbieżnego ustawienia ustawienia pływaków. Szacun że pomimo tego udało Ci się wystartować. A już oblatywać model z wody pierwszy raz i to zimą....kłaniam się w pas za odwagę. Przesunięcie redanu do SC sprawi że model szybciej wejdzie na redan i nie będzie tendencji do robienia kaczek przy starcie i po lądowaniu. Start (tylko pod wiatr, przy bocznym cyrkiel murowany)dobrze zaczynać przy zaciągniętym sterze wysokości i oddawać w miarę nabierania prędkości. Jak model wejdzie na redan czyli w ślizg, wysokość powinna być już w neutrum i samolot powinien sam łagodnie oderwać się od tafli wody. Poprawne lądowanie koniecznie z fazą wytrzymania i tak jak pisze Robert najlepiej w ostatniej fazie zaciągnąć wysokość żeby tylna część pływaków, ta za redanem, dotknęła wody pierwsza. Życzę udanych lotów z wody, satysfakcja z okiełznania dodatkowego żywiołu w naszym hobby znacznie większa niż latanie z suchych lotnisk. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
-
Jak zwykle super foty 👍.
- 1 216 odpowiedzi
-
- Trójmiasto
- ESA
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Piękna robota. Stosujesz gotowe washe modelarskie czy sam robisz? Akrylowe, olejne?
-
Super fotorelacja no i szacun że miałeś chęć przyjechać kawał drogi popatrzeć na zawody w tak wietrzną pogodę. Rozumiem że w przyszłym sezonie pojawisz się na F4H-P z Wilgą bo jak widziałeś nie taki diabeł straszny z tymi zawodami 😉
- 1 216 odpowiedzi
-
- Trójmiasto
- ESA
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy kamuflaż będzie na podstawie kolorowego profilu z pierwszej strony tego wątku czy może na podstawie zdjęć? Jakie farby stosujesz?
-
Całkowita racja. No i jest znacznie szybciej, co najmniej 2 frezowane w czasie 1 wypalanego.
-
Jeszcze taki filmik popełniłem:
-
Ten sam, wymieniłem wał i parę uszkodzonych elementów. Zapalił od pierwszego machnięcia. W modelu sporo szczegółów i elementów z przeszczepu po poprzednim. Notebene elementy oryginalnego V-190 (cała sekcja ogonowa począwszy od kabiny pilota)wraz z dwoma innymi samolotami zdobytymi na lotnisku Buna w 1942 r. posłużył do budowy latającego samolotu testowanego później przez amerykanów. To fotka tego samolotu:
-
-
Prawdziwy rarytas wśród latających modeli RC. Pięknie się prezentuje na niebie no i pilotaż też na najwyższym poziomie. Brawo. Zamień dwutakty na czterotakty i będzie bajka, chociaż dwie "kosiarki" zawsze też lepiej brzmią od jednej.
-
Z obliczeń wynika, że będzie miał jakieś 14.5kg gotowy do lotu czyli 400g lżej od poprzednika. Serwa wysokości z ogona przesunąłem do środka w okolicach SC, to jest 380g mniej ołowiu w masce. Ta wersja nie ma długich luf km w skrzydłach oraz nie bedzie bocznych rur wydechowych po bokach. To niby niewiele ale ziarnko do ziarnka...Model ma ciut powiększoną rozpiętość o 2cm z każdej strony, do tego prostokątne końcówki skrzydeł więc obciążenie powierzchni nośnej też będzie mniejsze.
