Skocz do zawartości

Motylasty

Modelarz
  • Postów

    1 711
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Treść opublikowana przez Motylasty

  1. Fajny deproniak - się mi podoba. Chyba wrócę do budowy modeli. Też jestem za zmianą księcia na króla.
  2. Nieśmiertelny temat A i Becie się oberwało. Owoż latam ( czasem polatuję, a czasami LATAM ) Betą drugi sezon. Ot dla zabawy, z nudów, jak zwał tak zwał i do dzisiaj nie wymieniłem tego feralnego dźwigara, nie zmieniłem silnika, śmigła i ....... No i nic, jakoś Beta się nie połamała wbrew temu co na tym i na innych forach piszą. Pogoń za mocą, za wzmocnieniami to nie temat "czasów ostatnich". Zaczynałem RC 25 lat temu i już wtedy mój serdeczny kumpel przerabiał każdy zestaw, a poprawiał wtedy wszystkich, znaczy GRAUPNERA, SIMPROPA , ROBBE. Każdy model przerabiał, dawał dwa razy większą spalinę, zaraz za tym musiał model przelaminować. Po tym okazywało się że silnik znów jakiś nie taki, znaczy za słaby i tak gonił całymi latami za swym ogonem. Opamiętanie przyszło po kilku sezonach walki. Rozwaga, trochę podstawowych wiadomości i ...... myślenie. Bo modelarstwo to sztuka, głownie sztuka myślenia.
  3. OO dziady a ja na te okoliczność drugą modelarnie zrobiłem Qrde fajne te kolejki.
  4. Się pochwalę. Do mnie przyszła wczoraj 8 - ka.
  5. Film z oblotu u mnie na blogu : http://motylasty.blogspot.com/2016/09/toto-26-gniot-cz2.html Dokumentacja ( plany ) w przygotowaniu.
  6. Setup : silnik GOLDEN POWER A2204-1400kV regulator 10A Red Brick pakiety 300mA Nanotech lotki - Hitec HS55 usterzenie - serwa 3,7g śmigło 8 x 4,3 SF cięgna lotek - węgiel, wahliwość to termokurczka.
  7. Bim Ber ( ToTo-25 ) odszedł do krainy wiecznych łowów. Właściwie to sam go tam wysłałem. Człek czasami głupieje, wydaje mu się że to już, że to ten moment. Mnie się też wydawało, że zrobię pętle dookoła filaru podtrzymującego dach hali sportowej. Zawadziłem i ..... poszedł w klepkę. http://motylasty.blogspot.com/2016/08/koniec-z-bim-brem.html Przeto postanowiłem szybko kolejny model halowy uskutecznić. Oki projekt modelu wygląda tak. Wycinanka z depronu. Waga tych elementów to 44 gramy. Wstępnie poskładałem wszystko do kupy. Rozpiętość modelu to 84 cm, długość ( bez silnika ) 95 cm. Wzmocnienia laminatowe pod serwa, powklejałem wszystkie dźwigary, popychacze, płat gotowy. Kadłub usztywniony i wzmocniony podwójnymi płaskownikami węglowymi 05 x 3 x 1000 Usterzenie poziome, dźwigar też z tego samego węgla. Wzmocnienie przodu kadłuba. Stateczniki pionowy. Wreszcie aerograf i malowanie. Po malowaniu składanie do kupy, wpierw kadłub, potem wklejanie prętów, doklejenie płata, wklejenie góry kadłuba itd. Tradycyjnie. Wszystko UHU-Porem Napędy z linek kevlarowych. Statecznik poziomy wymagał usztywnienia. Od góry i dołu na płasko wklejone płaskowniki 0,5 x 1,5. Montaż silnika, reglera i wreszcie w szpilkach Fotki przed samym oblotem, już na lotnisku. Waga z pakietem 300 mA 160 gram.
  8. Bo to jest model tej meblościanki o której myślisz
  9. Panda bez lotek jest powiedzmy nudnawym modelem. Natomiast z lotkami to radość dla duszy. Obecnie jestem na etapie dość dużej przeróbki Pandy. Od samego początku latam nią z lotkami, budowa : http://motylasty.pl/totopasp.html Nie zastanawiaj się tylko od razu wkładaj do niej lotki. Filmy z lotkowego latania : http://motylasty.blogspot.com/2016/07/panda-sport-firmy-multiplex-przerobka-i.html
  10. Foty tu ( na samym dole artykułu ) : http://motylasty.blogspot.com/p/warsztat.html
  11. Oki , jutro zrobię ...... foty modelarni celem sprawdzenia czy się nadaje.
  12. No musiałbym modelarnię posprzątać I modele poupychać na stojaku. A trochę tego jest.
  13. Dopiero teraz zauważyłem ten tekst. Owoż sam zakupiłem tego Emaxa i to co jest wpisane w specyfikacji można między bajki włożyć. Pomiary na siłowni wykazały że na śmigłach 8x4 i 8x4,3 SF uzyskany ciąg statyczny oscylował u mnie w granicach 220-240 gram, czyli daleko do wspomnianych 310. fakt pobór prądu był bardzo fajny. Silnik wrócił do .... pudełka i czeka aż uda mi się zbudować model o wadze w granicach 130 g. Przy wadze modelu oscylującej około 160 gram da się zrobić zawis, ale wyjście z zawisu i dynamiczny ratunek nie wchodzą w grę.
  14. Czekam z wielką ciekawością na jakieś foto z latania. Model Ci wyszedł bardzo fajnie.
  15. Plany gotowe. Dla zainteresowanych. Oczywiście format PDF: 15 kartek : http://motylasty.pl/modeldok/toto25p4.pdf 1 kartka : http://motylasty.pl/modeldok/toto25p1.pdf
  16. Też jestem zwolennikiem papieru, ciężko na "kiblu" siedzi się z laptopem, czy tez tabletem Minimum rok pracy, to minimalne minimum Piszę dużo, na stronie, na forach, na blogu, dla MODELMOTORU. Pomysł jest, ale o czym to miałoby być ? O budowie modeli, a co z teorią ? , zanudzać ?, dawać masę wzorów i "mądrych słów", wykłady z aerodynamiki ? Nie zajmuję się budową i projektowaniem modeli zawodniczych. gdzie właśnie teoria i obliczenia są fundamentem. Tworzę w oparciu o metody statystyczne, ale nie wiem czy to jest dobra droga. A może wpierw jakieś badanie potrzeb ?, badanie rynku. Wychowany jestem na "starym i nowym testamencie" Schiera, oraz na białej serii z lat 80-tych. Sam nie wiem, a może jest to doskonały temat do dalszej dyskusji, pomysł by zebrać kilku ludzi i wspólnie coś stworzyć. Bo prawdą jest że zastój w tym temacie jest ogromny. Tylko dwie gazety na rynku, zero książek. A wystarczy spojrzeć na "cichych głupków", znaczy modelarzy plastikowych. Co miesiąc kilkanaście nowych tytułów, poradników, albumów itd. Nie licząc samych miesięczników.
  17. Łośqrde Dzięki za takie słowa. Fakt od jakiegoś czasu myślę nad wydaniem czegoś tam. Nie wiem tylko czy w formie papierowej, czy może elektronicznej. Materiałów mam już całą masę. Trzeba to tylko poskładać do kupy Wejście do drukarni też by się znalazło, akurat tak się składa, że istniejące na polskim rynku wydawnictwo OKRĘTY WOJENNE ( http://www.okretywojenne.pl/ow/katalog/ ) to dzieło szwagra, znaczy brata żony. Więc jakiś tam fundament jest.
  18. Walka z Halnym zaowocowała pomysłem popełnienia nowego modelu. Rysunki na szybko w Corelu, byle był jakiś plan do wydruku. Założyłem sobie model bardziej żwawy od poprzednika, z lepsza reakcją na lotki i ciaśniej zapinający pętlę. Materiał - depron biały. Rysunek wstępny. I od razu wycinam elementy. Klejenia węgla na UHU Pore, boczne podłużnice tym razem mocno wcięte w usterzenie. Płaty po obrysie postanowiłem usztywnić też węglem, dlatego też płaskownik 0,5 x 3 mm został wzdłuż rozcięty z pomocą skalpela. Ułatwi to jego wygięcie i zaoszczędzi te kilka setnych grama na wadze. Wklejałem z pomocą żywicy 5 minutowej. Na płacie. Przód też wzmacniam węglem, aby szpary pod wzmocnienia miały stosowną grubość poszerzam je z pomocą paska papieru ściernego. Pewne elementy modelu wzmacniane są przekładkami laminatu. Dwie warstwy tkaniny laminowane pomiędzy szybami żywicą 5 minutową. Z tego wycinam potrzebne mi elementy, w tym przypadku "wzmocnienie" głównego węzła modelu. Elementy kadłuba, widać też wzmocnienia laminowane pod mocowanie pakietu. Zawiasy usterzenia i lotek robione na UHU Por, opiszę dokładnie tę metodę w innym miejscu. Dodam tylko tyle że klej "neutalizowany" jest po wyschnięciu z pomocą talku. Aerograf w ruch, nie chciało mi się wymyślać niczego spektakularnego. Zaczynam powoli składać wszystko do kupy zaczynając od sklejenia kadłuba. Elementy sterowe, popychacze i inne zrobiłem z węgla 0,5 x 3. Wkleiłem płat, wkleiłem serwa i zabrałem się za uprętowienie całości. Pręty kadłubowe 0.8 zamiast 1 mm, pręty skrzydłowe 1,5 mm. Oczywiście mówimy o średnicach. Usterzenie z bliska. Napęd lotek - bez luzów z pomocą termokurczek. Podwozie tylne - pręt 0.8 wklejony głęboko w kadłub, z obu stron laminat usztywniający. Łoże silnika - cieniutki laminat + pręty szklane. Przód kadłuba przed wklejeniem łoża dodatkowo usztywniłem rowingiem węglowym dosłownie wprasowanym z pomocą żywicy 5 minutowej. Elementy podwozia głównego, pręty 1,5 mm, ośki z drutu bowdenowego 0,8, do tego płytki laminatowe dla usztywnień. Płytka większa, do której będą wiązane golenie wklejona pod głównym węzłem kadłuba. Płytki mniejsze pod skrzydłem zabezpieczają płat w przypadku mocnego lądowania. Silnik przykręcony do łoża. Od du...py strony. Całość. I sesja ....... w szpilkach przed oblotem. Z pakietem 350 mA na pokładzie jakieś 159-160 gram. Jak lata ? Jak marzenie w mojej zupełnie amatorskiej opinii. Filma z oblotu zamieściłem : http://motylasty.blogspot.com/2016/05/toto-25-bim-ber-cz2-oblot-modelu-w.html
  19. Gratuluję udanego oblotu.
  20. Do nie dawna pojęcie moje o modelarstwie halowym ograniczało się do wiedzy, jak mniej więcej wygląda hala sportowa Samych zaś pilotów modeli halowych traktowałem jako "dzieci gorszego boga", bo co to za sztuka latać praktycznie tylko dzięki silnikowi. Nic bardziej błędnego. Co prawda popełniłem dwa powiedzmy halowe modele, ale jakoś mnie to nie bawiło. Jeden to był Star3D : http://www.motylasty.pl/totost3d.html A drugi to Suka 26 : http://www.motylasty.pl/totosu2e.html Star poszedł "do ludzi", praktycznie przygodę z lataniem halowym rozpocząłem Suką. Suka okazała się za ciężka, non stop "waliłem" w glebę a raczej klepkę. Ale mnie wciągnęło i to totalnie. Postanowiłem zaprojektować, zbudować i nauczyć się latać na lekkim modelu depronowym. Wyposażenie jakie miałem to silnik z Suki dokładnie jest to : http://www.buddyrc.com/golden-a2204-14-1400kv-brushless-motor.html Dwa serwa 4 gramowe, jedno serwo 6 gramowe HS55, regulator 10A Red Brick i trochę oryginalnego białego depronu 3 mm, a nie zielonego paskudztwa pod panele. Co ważne, chciałem by sama sylwetka była jednak podobna do tradycyjnego samolotu a nie do jakiegoś deskolota. Rysunki powstały w Keczupie. Rozpiętość 91 cm, zakładałem wagę w granicach 160 g. do lotu. Model gotowy wygląda następująco. BUDOWA MODELU TOTO-24 HALNY Wszystkie elementy wyciąłem z deprony 3 mm Na fotografii widać podłużne ażurowane panele, miały usztywniać kadłub, ale z nich później zrezygnowałem. Wpierw powklejałem płaskowniki węglowe 0,5 x 3 w płaty, lotki, usterzenie i boki kadłuba. Przy okazji ażurowanie wykonywałem z pomocą kawałka rury pozyskanej z karnisza do firan odpowiednio przyciętej i zaostrzonej Mam kilka takowych rur i rurek z parasoli o różnych średnicach. Doskonale się sprawdzają w tej roli. Przód modelu wzmocniony i dodatkowo wlaminowałem kawałki tkaniny w miejscu mocowania pakietu, reglera. Elementy modelu pomalowałem aerografem i farbkami do modeli plastikowych PACTRA. Skleiłem płat z kadłubem. I zabrałem się za "uprętowienie" modelu. Główny węzeł został dodatkowo wylaminowany celem wzmocnienia. Spód po "oprętowieniu" i wycięciu otworów pod serwa. Łoże silnika zostało wycięte z laminatu ( płytka elektroniczna po wytrawieniu miedzi ). Wklejone 4 kołki z węgla. Wkleiłem serwa, wkleiłem łoże, dokleiłem górę kadłuba. Szczegóły napędu lotek. Przód modelu po zmontowaniu całości. Kółka wycięte z kawałka EPP i pomalowane. Napęd kierunku i wysokości zrealizowałem z pomocą linki wędkarskiej kevlarowej zanabytej w sklepie wędkarskim. Wszystkie klejenia UHU-POREM i żywicą 5 min., pręty wklejane HOT GLUTEM. Model gotowy do lotu. I wreszcie oblot. Dokonał go Achim. Znacząco powiedział po locie - ok. Achim lata outdoorowo dużymi modelami i indoorowo. Tu jego wyczyny : http://motylasty.blogspot.com/2016/02/latanie-halowe.html Warto zobaczyć co potrafi. Model idzie jak po sznurku. Waga z pakietem 2S 350mA - 158 g. Filmy z latania na moim blogu. http://motylasty.blogspot.com/2016/03/toto-24-halny-cz1.html Widać na nich zarówno samo oblot jak i późniejsze moje próby. Na dzień dzisiejszy jestem po kilkunastu lotach tym modelem. Lata mi się nim doskonale i pomimo strachu przed rozbiciem, a raczej późniejszą naprawą czy też budową nowego modelu od podstaw widzę wyraźną różnice pomiędzy modelami z EPP a depronu na korzyść tego drugiego. Oczywiście moje doświadczenie w takowym lataniu na ten moment jest raczej znikome, cały czas się uczę. Ale daje to bardzo dużo i każdemu kto ma dostęp do jakiejkolwiek hali, czy też podobnego obiektu polecam taką naukę pilotażu. Dokumentację modelu udostępnię.
  21. Opis : http://motylasty.pl/warszt_3.html#warsztat7
  22. Co to aerograf i do czego służy każdy wie. A co to takowego stojak i do czego służy, chyba też każdy wie. Fabryczne swoje kosztują i wyglądają mniej więcej tak. Postanowiłem z tego co pod ręką wystrugać sobie samemu takiego stojaka. Do dyspozycji miałem kawałek rurki PCV o średnicy 20 mm. Piłka, cyjanopan, papier ścierny, śruba M4 i pół godziny czasu. Jako podstawki użyłem stojaka laboratoryjnego ze złomu chemicznego. Ciężki, żeliwny i stabilny. Oczywiście można użyć innej podstawki. Fotki chyba wyjaśniają o co biega.
      • 1
      • Lubię to
  23. Kupiłem ten zastaw dla 9 letniego syna. Praktycznie nic nie przerabiałem, a lubię przerabiać. Uwagi i opinie zamieściłem u siebie : http://motylasty.pl/totopion.html
  24. Może u mnie coś znajdziesz, już trochę piankowców naprawiałem. Naprawa modeli ------> http://motylasty.blogspot.com/p/warsztat.html
  25. Dla niedowiarków, że to lata daję Wam w dobroci swej przeogromnej rysunki wzorców do wycięcia, a takoż i wypociny moje w Sketchupie, jak kto ciekaw. Plan wycinanki w PDF-ie - 21 arkuszy A4 do sklejenia. http://motylasty.pl/modeldok/toto23p4.pdf Rysunki Sketchupowe ( wersja 8 ) http://motylasty.pl/modeldok/toto23bs.skp
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.