Skocz do zawartości

Viper

Modelarz
  • Postów

    3 066
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Treść opublikowana przez Viper

  1. Viper

    Symulotnictwo

    Widziałeś jakie fajne moduły wzorowane na Viperze i Hornecie robi winwig? https://eu.winctrl.com/view/shopping.html Taki ICP to by mi się przydał do kompletu, wtedy w zasadzie niczego nie musiałbym obsługiwać myszką w kokpicie lub klawiaturą.
  2. Viper

    Symulotnictwo

    Te himalajskie lotniska to wyzwanie czy dla samolotów czy śmiglaków, warto
  3. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Oglądałem wasze Panowie relacje i w dniu dzisiejszym również otworzyłem sezon rowerowy, szybka pętelka po W-wie, nieco ponad 35km, dobrze że biegałem, to nie jest bardzo źle, acz do pełnej formy trochę brakuje. Unikałem zimy by nie ryzykować przewrotek i kontuzji i w drodze powrotnej zahaczyłem o mój ulubiony Las Kabacki, bo ostatnio miałem małą przerwę w bieganiu i najpierw błoto, a potem zmrożony nierówny mokry śnieg, istne lodowicho, na szczęście znacznie zwolniłem, ale i tak nieźle fiknąłem, połozyłem się z rowerem pięknie na boku, na szczęście bez strat w sprzęcie i elemencie żywym
  4. Viper

    Symulotnictwo

    Himalaje to jest to, więc na tej samej promocji dokupiłem krajobraz z Himalajami, właśnie do latania Lamką. Jak będę miał chwilę wolnego, ustawię XP pod gogle to się pochwalę.
  5. Viper

    Symulotnictwo

    Widzę że MFS Cię pochłonął Podobno po ostatnich patchach i wprowadzenie przez NVidię DLSS 4.5 ten nowy MFS zaczyna być wreszcie latalny (trochę to trwało ). Ja jednak pozostanę przy XPlane, drugi cywilny mi chyba nie jest potrzebny, zwłaszcza iż tak najwięcej frajdy daje mi Falcon BMS. Nie jestem jakimś wielkim fanem helików, ale nie mogłem się oprzeć i przed Świętami na promocji zakupiłem bardzo dobrze oceniany model Lamy: Bardzo ciekawy helik, z ogromnym zapasem mocy (turbina pochodząca z większego helika, w Lamie ograniczono jej moc), stąd też i świetne możliwości. Oczywiście wykorzystałem promocję, kupiłem, ale XPlane czeka na ustawienie gogli, więc jeszcze osobiście nie testowałem. Przypomniało mi się, a`propos realizmu, czy też łatwości w lataniu w goglach. Tankowanie w powietrzu wydaje się ciut prostsze, tzn. cała zabawa z wachlowaniem przepustnicą i bardzo delikatnym operowaniem drągiem i pedałkami pozostaje ta sama, ale jakby czucie przyklejenia się do brzucha tankera i widoczność świateł sterujących pozycją na brzuchu tankera (Viper nie nadziewa sondą do tankowania kosza spuszczanego z tankera, tylko podlatuje pod tankera i operator bomu do tankowania jakby nadziewa Vipera - wlot tankowania za kabiną pilota) jest lepsza i jakby łatwiej utrzymać pozycję. Skuś się na Falcona BMS, sposoba Ci się A z tym nagrywaniem filmów, kiedyś pewnie się uda, ale nadal w wolnej chwili cyzeluję ustawienia gogli, pod DCS-a nadal nie zoptymalizowałem, więc jakby opanowanie nagrywania jeszcze poczeka.
  6. Viper

    Symulotnictwo

    Znowu po dłuższej przerwie przyjemnie mi się lata w Falcona BMS w goglach, ustawiłem całą komunikację w grze na hotasa + wskazywanie wzrokiem opcji z kółka nastaw komunikacji, rewelka, pełna komunikacja bez odrywania rąk od hotasa. Podejście do lotniska i komunikacja najpierw ze zbliżaniem, potem wieżą, a na końcu ziemią przy tłoku w powietrzu super dodaje realizmu To samo ze skrzydłowym, AWACSem lub tankerem czy innymi elementami
  7. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Czy złamanie czy porządne stłuczenie to potrafi boleć tak samo i tak samo długo, pocieszające jest, że za jakieś dwa trzy miesiące minie Ja w zeszłym roku obiłem klatkę na wingu, nie diagnozowałem się, bo to w sumie nie miało sensu i nie zmieniłoby postępowania, ale nawet znalezienie pozycji do spania było czasem uciążliwe, ale oczywiście jak wiało, nie było mnie to w stanie zniechęcić od wingowania. Więc wariat jesteś, bo jakbyś spadł z tego roweru to mogłoby być jeszcze gorzej , ale w sumie Cię rozumiem
  8. UUuu trochę nie zaglądałem, a Patryk już "świeci" Brawo, ja mam przerwę, w mrozy nie chciało mi się siedzieć w modelarni, bo mam tam po prostu zimno, więc zabrałem się za modele papierowe, ale odwilż się zaczęła, więc niedługo wrócę do Iskry.
  9. Ooo jakoś przegapiłem ten wątek, a po latach też zabrałem się za papier w przerwie pomiędzy innymi. Ja ostatnio kleję Musashi ze starego już antycznego prawie GPM w skali 1:300 (obecnie jesli chodzi o okręty prym wiedzie 1:200, niby modele bardziej okazałe, więcej szczegółów można oddać, ale wymiary... dlatego wolę mniejsze w 1:300, których obecnie jest jak na lekarstwo). Poprzedni okręt z Małego Modelarza zbudowałem pewnie z 40 albo i 40 kilka lat temu (ale czas leci ) Jeśli chodzi o kleje to ja polecam nieśmiertelny butapren, zwłaszcza do klejenia dużych powierzchni, a do mniejszych klej poliuretanowy (jak poniżej): https://allegro.pl/oferta/klej-do-pcv-skory-gumy-obuwia-pu-falco-100ml-tuba-18040653681?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_content=bpg&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_dio_przemysl-biuro_pla_ss_ps&ev_adgr=_dio_przemysl-biuro_ps&ev_campaign_id=22382720792&gad_source=1&gad_campaignid=22382720792&gbraid=0AAAAAD24kbMU7gSE7a6c7SJR3AVpeU7gq&gclid=EAIaIQobChMI5qvh5pTykgMVnFmRBR3P4zwhEAQYASABEgJe4vD_BwE albo też ten (taki trochę wikolopodobny, trzeba uważać jak w przypadku wszystkich klejów na bazie wody by nie nasączyć za mocno i by nie zmienić wymiarów części, ale klei dobrze i daje przezroczystą spoinę): No i oczywiście współczesne modelarstwo papierowe nie może się obyć bez szpachli i farb Ja używam podobnie jak w modelach plastikowych Mr Surfacer 1200, albo nawet lepiej 1500 i farb akrylowych Tamiya lub Gunze (bo takie mam). A to mój Musashi, a w zasadzie jak to się kiedyś mówiło o czekoladzie - wyrób Musashipodobny Te zacieki to szpachla, malowanie jeszcze przede mną.
  10. Zasiadam i będę z zainteresowaniem śledził. Firma znana i zaufana, kupiłem u nich wycinankę i plany Zero Zirollego (niestety jeszcze czeka na budowę, ale się doczeka )
  11. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Na szczęście aktywności jest sporo i można dobrać coś dla siebie. Ja staram się biegac po lesie i słucham odgłosów lasu, więc zdecydowanie mi się nie nudzi. Na rowerze jazda w jednym kierunku i z powrotem po tej samej trasie też jest nudna, tylko że zwykle trwa dłużej, dlatego trzeba zmieniać trasy i to jest klucz w walce z nudą, a nie rodzaj aktywności
  12. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Też kiedyś tak miałem, aż odkryłem metodę interwałową Gallowaya. Wymagane dobre buty (bo stawy już starsze , dlatego też tak lubię bieganie po lesie lub śniegu- dodatkowa warstwa amortyzująca), licznik tętna (to tętno decyduje o tempie), dobry plan teningowy i systematyczność, a z tym na początku, dopóki się nie wejdzie w rytm jest najgorzej. Biegam co drugi, trzeci dzień tak by był czas na regenerację i można powiedzieć że wyniki się pojawiają w miarę niewiele wysiłkowo i bezkontuzyjnie (tfu, tfu by nie zapeszyć ) Plan na ten rok jest taki by kontynuować bieganie, może wreszcie uda mi się przebiec 20 km, swego czasu 14 km kilka lat temu zrobiłem i był czas gdy dyszkę 3xtygodniowo biegałem w miarę relaksacyjnie i oczywiście dołączyć rower gdy warunki na drogach poprawią się, no i oczywiście wingfoil w każdej wolnej, wietrznej chwili
  13. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    A ja przebiegłem w styczniu po lesie 75 km (oczywiście nie na raz, a w ciągu 10 aktywności ). Ślisko, a ponieważ pracuję łapami, więc nieco może nawet nazbyt ostrożnie podchodzę do jazdy na rowerze w takich warunkach. Ale z takiego mojego prywatnego przelicznika (jakoś zdecydowanie mniej się męczę na rowerze niż biegając) wychodzi że dałoby to około odpowiednik 500 km na rowerze (plus minus), więc będę gotowy, a nie bezkondycyjny jak już warunki się poprawią Ale podziwiam Panowie waszą determinację i wyniki.
  14. Cywilnych kilka było, ale ta relacja jest mocno subiektywna i ograniczona, co ja poradzę, że bardziej podobają mi się militaria (głównie okręty i samoloty, co pewnie widać ) Ale następnym razem, obiecuję, zwrócę uwagę i pofocę również cywilne. A co do kolei to tak się zastanawiam, że chyba rzeczywiście nie zauważyłem.
  15. Byłem, w innym miejscu niż poprzednie edycje i pod tym względem dramat, dojazd pokomplikowany, a dodatkowo totalny brak miejsc do parkowania, więc jeśli ktoś z organizatorów przypadkiem czyta, to podziękowanie za organizację, ale lokację możnaby było zmienić. A sama wystawa bardzo ciekawa, modeli może jakby z roku na rok ciut mniej, ale poziom wysoki. Gratulacje dla wszystkich wystawców, po kazdej takiej imprezie nabieram zapału na dłubanie. Czasem aż trudno uwierzyć jakie cudeńka mogą powstać z kartonu A oto fotki
  16. Skoro jest zapotrzebowanie to postaram się ciekawsze modele pstryknąć
  17. Jutro (sobota 31.01.2026) i pojutrze (niedziela 1.02.2026) odbędzie się w Warszawie kolejna edycja wystawy i konkursu modeli papierowych - Kartonowa Syrenka 2026. Szczegóły w linku: https://modelezkartonu.pl/event/kartonowa-syrenka-2026/ Zdecydowanie rekomenduję, byłem już kilka razy i teraz też się wybieram.
  18. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Uuuu nieźle, to ja może pomyślę o tej lajtowej wzdłuż wybrzeża. Podobno to fajna traska, a i w sierpniu mam zawsze więcej luzu. Dzięki za linka
  19. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Gratuluję, ja dziś odespałem kilka poprzednich dni i pobiegałem po lesie po jeszcze większym śniegu, na szczęście już trochę ubitym.
  20. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Z tym bezpieczeństwem rowerów i hulajnóg (zmora w miastach), że to niby nie za duża prędkość to bym jednak polemizował. Może inaczej, przy każdej aktywności można sobie zrobić kuku, zwłaszcza jak zabiera się za nią osoba o słabej kondycji i koordynacji bez żadnego treningu poprzedzającego, a nawet i doświadczonym potrafi się coś przydażyć. Każda aktywność ma swoje specyficzne rodzaje, czy lokalizacje urazów, więc nie do końca porównania z punktu widzenia mniejszego, czy większego zagrożenia są adekwatne. Aktywności wszelkie są zdecydowanie prozdrowotne, ale jak ze wszystkim, bez względu na poziom zaawansowania zdrowy rozsądek trzeba wykazać i tam gdzie jakieś środki ochrony są dostępne, to je stosować. Ale motocykl w warunkach śnieżnej zimy to jednak brak i rozsądku i instynktu samozachowawczego.
  21. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    To ja do tego miksa co można robić ze śniegiem dodam jeszcze bieganie Wczoraj mimo mrozu i śniegu, a gdzieniegdzie wyłażącego spod śniegu lodu trening zaliczony. Bardzo lubię biegać po ubitym sniegu zwłaszcza w lesie, dodatkowa warstwa amortyzująca dla stawów, ale po świeżo spadłym też biegam, co prawda przypomina to trochę bieganie po piasku. Rafał zazdroszczę nartek, przez większość życia wyznawałem zasadę, że sezon zimowy bez nart i snowboardu to sezon stracony, acz w tym zobaczymy czy mi się uda gdzieś wyskoczyć, może marzec/kwiecień dzień dłuższy, słonko, a na lodowcu śnieg przynajmniej teoretycznie powinien być
  22. Viper

    PZL P11c 1:5

    Piękna robota, bardzo dziękuję za filmik z nitowania. Co to za glut, jakiś wikol?
  23. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Widać że Szanowny Pan nie słyszał o górce szczęśliwickiej Stok pokryty igielitem, zimą zdarzało mi się tam jeździć po śniegu, a latem po igielicie Fajna relacja, jak zwykle
  24. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Może to i dobry pomysł, jakoś śnieg to mi się zawsze kojarzył jednak z nartami i snowboardem, nie rowerem, ale czemu nie, spróbuję
  25. Viper

    Nasze Pedałowanie ...

    Gratuluję, piękny wynik Ja poprzedni rok słabiej, trochę usprawiedliwia mnie, że w każdą wolną wietrzną chwilę pędziłem na wingfoila. Ostani raz pływałem/latałem 28.12, przy temperaturze powietrza około 2 stopni i lodzie przy brzegu. Od kilku dni W-wa zasypana śniegiem, co prawda dziś trochę topnieje, więc biegam po śniegu po lesie by przygotować kondycję między innymi pod kątem rowerku. Fajne fotki, jakby koniec zimy/początek wiosny
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.