Ares
Modelarz-
Postów
2 319 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Treść opublikowana przez Ares
-
Adamie ,tak oczywiście można zrobić ale w praktyce to jednak troche problem. Jeśli ktoś chce klasyka i eksploatuje pojazd kilka razy w roku to ok. Ale jak chcesz normalnie jeździć i odnowić niekoniecznie dokładnie na oryginalnych częściach to kłopot bo konserwator zabytków musi się zgodzić na każdą większą zmianę: w praktyce podobno nie sprawdzają ale można trafić na jakiegoś nadgorliwca i wtedy 4 tyś. kary za choćby przechowywanie w nieodpowiednich warunkach. Ja bardziej myślałem o wsk jako motocyklu do zwykłej jazdy w sezonie a że to prosta konstrukcja to naprawiałbym sobie wszystko w domu . Na białych blachach rzeczy typu np.malowanie lub wymiana amortyzatorów , lampy jakaś przeróbka przejdzie a na żółtych nie bardzo. W każdym razie to ryzyko.
-
Robercie koledzy powyżej dobrze radzą i tego się trzymaj ale... zdarzają się piny które się kiepsko lutują. Miałem podobny przypadek z kablami pakietu lipol a tam za bardzo nie było jak przygrzać. Także jedyne co przychodzi mi do głowy to może wymień grot w lutownicy na miedziany: kawałek miedzianego pręta naostrzyć w stożek. Dużo lepsza przewodność cieplna i łatwiej nabrać cyny na grot. Lutując nie żałuj kalafoni: im więcej tym lepiej! Powinno się w końcu udać. Aha, delikatne przeszlifowanie dremelkiem pina może pomóc ale to w ostateczności bo zdrapiesz złoconą powłokę a to zawsze jest gorzej niż jak jest normalne połączenie. Pozdrawiam i powodzenia
-
Mam taką, pisałem tutaj kiedyś o tym i również po około 20 latach stania w szopie u wujka po kilku kopnięciach odpaliła? Szkoda że nie mam do niej papierów bo bym odnowił i jeździł. Te sprzęty są nie do zdarcia. Wiadomo że jak ktoś lubi prędkość to nie będzie zadowolony ale dla ludzi mających sentyment lub do nauki podstaw mechanili jak znalazł
-
Być może na zdjęciu tego nie widać ale kadłub jest wzmocniony od dołu tzn. ma więcej laminatu na podłodze niż na ściankach bocznych. Dzięki półeczce na pakiet dotaktowo jest sztywny i odporny na skręcanie. Trudno to opisać i dopiero jak się trzyma w ręce to czuć że jest ok. Obecnie nie widzę już żadnej potrzeby wzmacniania : masa niepotrzebnie wzrośnie a podłoga jest naprawdę mocna i sztywna. No a ścianki wiąże półeczka. Twój pomysł jest ciekawy: wykorzystam być może w przyszłości. Generalnie w środku jest już ciasno i z ledwością wszystko wchodzi tak więc nawet gdybym chciał nie ma miejsca na dodatkowe wzmocnienia. Model jest przeznaczony do normalnych lądowań i nie przewiduje tzw. dzidowania na punkt. Do takich lądowań z pewnością wymagałby wzmocnienia o którym piszesz. A i model to typowy niewielki motoszybowiec termiczny z lekkim napędem o masie znacznie <1000g także to co innego niż np. przyciężkawe modele z Topmodel. Oczywiście to prototyp i pierwszy kompozyt tak więc ewentualne słabe punkty poprawię w kolejnym kadłubie. Ale myślę że do normalnej ekspoatacji będzie wystarczająco mocno. Pozdrawiam Dzięki za dobre słowo. Oczywiście priorytetem jest Virgo. Uwięź wydaje mi się być fajna. Posiadam wolny motorek 4cm i myślę aby go zastosować. W książce P. Zawady jest model chyba nazywa się Junior na silnik 5,6cm więc myślę że mój motorek do nauki latania po kręgu i podstaw akrobacji do takiego modeli mógłby być. Model jest trochę większy od klasycznych szkolniaków na 2,5 cm i to chyba tylko lepiej. Jak zacznę coś robić to popytam w odpowiednim dziale. Myślę że doświadczenie z pilotowania samolotów rc zdecydowanie pomoże, ale absolutnie nie wyeliminuje nauki latania. Trzeba będzie praktycznie zaczynać od początku. Zresztą nie wiadomo czy się spodoba? No i mam chorobę lokomocyjną więc nie wiem jak się zachowa mój błędnik. Ludzie różnie piszą choć większość twierdzi że nie ma zawrotów głowy. Uwięź jest o tyle dobra że nie trzeba dużo miejsca do latania oraz przy obecnych przepisach łatwiej polatać nawet na lotnisku aeroklubowym niż wysoko i daleko np. motoszybowcem. Choć nasza sekcja na lotnisku dysponuje naprawdę pięknym fragmentem murawy. W obecnym pogłębiającym się kryzysie nie wiadomo też jak będzie w przyszłości z kosztami modelarstwa rc..... być może (obym się mylił) uwięź będzie jedyną alternatywą. Oczywiście mam świadomość że modele rc są ciekawsze jednak mamy na forum kolegów którzy latają i rc i c/l i twierdzą,że uwięź też ma swój urok. Ale narazie skupiam się nad Virgo. Pozdrawiam.
-
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Model wygląda jak nowy! Naprawdę pięknie go odnowiłeś. -
Tak Jarku to prawda , choć model buduję już drugą zimę i wypada dokonać oblotu wiosną. Oczywiście jak chyba większości z nas brakuje mi czasu i budowa modelu jest z tzw. doskoku i nieregularna dlatego prace postępują powolutku. Ja mam dużo modeli i nie mam parcia aby szybko budować . I tak jak kończę jeden model zaraz rozpoczynam budowę następnego , cały czas na modelarni ruch . To lubię najbardziej. Fakt faktem Virgo to pierwszy mój model budowany technologia worka próżniowego i z laminatowym kadłubem co wymaga przemyśleń aby choć jako tako w miarę prawidłowo to zbudować. Modele budowane klasycznie i metodami które znam nieco szybciej schodzą z taśmy produkcyjnej mojej modelarni? Mam nadzieję ,że model poleci dobrze i ,że będę zadowolony: nie oczekuje cudów bo to model treningowy i rekreacyjny a i ja mam skromne wymagania tak więc nie musi być zaraz nie wiadomo co. Jeśli chodzi o masę to porównując do współczesnych konstrukcji mój model pewnie będzie ciężki ale to nie do końca jest wadą , ponieważ ze względu na pracę zmianową często latam w różnych warunkach wtedy gdy mam czas a nie kiedy jest idealna pogoda. W związku z tym jak trochę wieje albo jest turbulentnie model o wiekszej masie jak wiadomo lepiej sobie poradzi. A takich wietrznych dni u mnie, na Zachodzie Polski jest raczej więcej niż mniej. Odbije się to czkawką w słabych warunkach termicznych przy bezwietrznej pogodzie no ale coś za coś. Mnie bynajmniej odpowiadają założenia projektu i moim celem jest oblot na wiosnę. Być może za jakiś czas jak już opanuję technologie VB i lepiej poznam laminaty zbuduję model wyczynowo- rekreacyjny typu F5J np. coś typu Supra, ale to też do polatania dla przyjemności : na zawody jeździć nie mam absolutnie mozliwości. Generalnie bardzo lubię budować modele i zimową porą to dla mnie największa przyjemność . Zaskoczę Was ale planuję również wrócić nieco do korzeni modelarstwa i chciałbym nauczyć się latać modelami akrobacyjnymi na uwięzi: silniki spalinowe mam , nawet linki są gdzieś kupione lata temu a nigdy nie wykorzystane. Może zbuduje prosty model i zobaczę jak to się lata na "sznurkach": zalety to taniosć , prostota i można mieć w d....(wiadomo gdzie), ULC z jego wspaniałymi przepisami. Latanie na uwięzi może być ciekawym uzupełnieniem hangaru modelarza RC. Kiedyś sprawdzę to napiszę Wam moje odczucia.
-
Ostatnio wylaminowałem wzmocnienie kadłuba w miejscu mocowania śrub do montażu skrzydła. Zastosowałem kawałki tkaniny węglowej. Wkleiłem również półkę mocującą pakiet która pełni jednocześnie funkcję wręgi usztywniającej kadłub. Węgiel powinien być położony na etapie laminowania kadłuba ale nie pomyślałem wtedy i tym więc zostało to dolaminowane. Wytrzymałość kompozytu przez to będzie w tym miejscu mniejsza no ale trudno. Masa tego co na fotkach 125g. Czy to dużo? Nie wiem ale model ma sporą pow.nośną a ja też nie walczę z każdym gramem. Przymierzyłem tez pakiet: planuję stosować 2 rodzaje , 3S 2200 i 3S 1300mAh. Będzie dotatkowy balast na bardziej wietrzne dni. Na zdjęciu to ten większy pakiet. No i kupiłem serwa do lotek HS-65 z karbonowymi zębatkami .Parę fotek z ostatnich dni:
-
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Bardzo ładnie i pożytecznie: taki recykling modelarski. Po co bez przerwy kupować nowe jak można zregenerować . A starsze konstukcje są niejednokrotnie lepsze od tych nowych jednorazówek. Pozwól ,że zasugeruję jedną rzacz bo mam duże doswiadczenie w lataniu i budowie tej wielkości i klasy modeli: nie wiem czy jest sens montowania podwozia w tak małym modelu, chyba ,że zależy Ci na startach z ziemii choć w małych modelach bywa to trudne i trzeba się wykazać sporym refleksem . Taki model wspaniale wystartuje z ręki a lądowanie na brzuchu to żaden problem. Wystarczy ustawić śmigło tak aby się zatrzymywało poziomo i nie ma prawa sie złamać. Latałem tak podobnym modelem około 7 sezonów na jednym śmigle i nic się nie działo. A bez podwozia model będzie lżejszy i zmniejszą się opory. Oczywiście wszystko zależy od tego co kto planuje i co się każdemu podoba , niemniej jednak myslę,że to co napisałem warte jest przemyślenia. Model odnowiłeś wspaniale i na ostatnim zdjęciu prezentuje się bardzo dobrze. Ładna sylwetka. -
Trudno nie przyznać Tobie racji. Nie ma co kombinować tylko trzeba kupować to co jest dostępne , segregować i co lepsze wybierać na kluczowe elementy w modelu a odpady wykorzystywać na mniej istotne części. Innej opcji obecnie chyba nie ma. Ja też kupiłem Panamę w modelesklep. i wygląda tak samo jak Twoja. Niestety niektóre deseczki są wypaczone i wyglądają jak powichrowany fornir. Trzeba przebierać. A może ktoś zna sposób na prostowanie cienkiej balsy?
-
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Dodam jeszcze ,że tendencja do zakręcania samolotu w lewo spowodowana jest również opływem powierzchni bocznej kadłuba i statecznika pionowego przez strumień zaśmigłowy W przypadku modelarskich silników powietrze atakuje lewą strone statecznika pionowego co powoduje zakręt w stronę lewą , dlatego wykłon w prawo (patrząc z tyłu) kompensuje tą tendencję. Z tego powodu samoloty posiadające podwójne usterzenie pionowe umieszczone na końcach st.poziomego nie wymagają wykłonu osi ciągu. -
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
W takim razie źle zrozumiałem : Pisałeś Zbyszku o tym konkretnym typie modelu? Ano jeśli tak, to rzeczywiście może warto spróbować na zero. Być może suma kilku czynników powoduje że nie jest potrzebmy wykłon. Nie mam takiej wiedzy aby to zrozumieć i wyjaśnic ale czasami niektóre kombinacje kształtu, profilu i proporcji powodują że model zachowuje się inaczej niż się tego spodziewamy. No i dużo zależy od umiejętności, jak pilot dobry to sobie poradzi. A przypominasz sobie Zbyszku jakie wartości kątów były na planach? Tak z ciekawości. Trochę mnie to zaintrygowało. -
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Z reguły skłon/wykłon jest wymagany. Być może są modele gdzie tego typu zabieg jest zbędny choć ja nigdy nie spotkałem takowego. Wartości podane powyżej przez Grześka wydaja się właściwe na początek. Wykłon to nawet można zastosować 2 stopnie jeśli model jest górnopłatem. Zdecydowanie nie polecam robić na zero. Bardzo utrudni to pilotaż . Polecieć, poleci ale po co się męczyć w locie? -
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Bardzo starannie pracujesz. Widać starą dobrą szkołę modelarską. Powodzenia -
To z pewnością.
-
Grzesiek......z tego co piszesz wynika ,że raczej nigdy nie zbudwoałeś żadnego modelu. A jeśli wierzysz w to co piszesz to proponuję spróbować zrealizować to w praktyce zobaczysz wtedy jak jest naprawdę. Bez urazy ale nie przesadzaj bo nawet marzyć trzeba o rzeczach realnych.
-
Jarku nie boisz się dawać takich niskobudżetowych serw do takiego fajnego modelu? Jakoś nie mam zaufania do tanich serw: nigdy nie wiesz czy nie padnie po kilku lotach.....
-
TRENER - Modela - rozp. 1270 - Made in Czechoslovakia
Ares odpowiedział(a) na Zefirek temat w Modele spalinowe
Działaj , ładnie to wychodzi remontuj i powodzenia bo model dobry. -
Michale , to Twój magazyn? Zajmujesz się handlem drewnem balsowym?
-
BENJI - sentymentalny powrót do przeszłości
Ares odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Modele spalinowe
Aha , rozumiem. A pancerne płaty są jak najbardziej. Styro pokryte po całości balsą klejone na soudal natarcie z twardej balsy + pokrycie folią. Nie do zajechania. Oczywiście w miarę zdrowego rozsądku. Rzeczywiście Twoje skrzydło po oklejeniu będzie wyglądało jak konstrukcyjne , jednak te zapadnięcia zniekształcą nieco profil. Ale jeśli ci to nie przeszkadza to spoko, rozumiem. W końcu to samolot a nie wyczynowy szybowiec. -
Ano czasem tak bywa. Najważniejsze ,że model powstaje a teraz jak pisałeś w F2B moda na elipsy to trzeba spróbować takiego obrysu pomimo czasochłonności budowy. Obrys trapezowy masz w Sztylecie tak więc będzie ciekawe porównanie własności lotnych obu modeli. Pozdrawiam i kibicuję.
- 74 odpowiedzi
-
- budowa modelu f2b
- kszczech
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
BENJI - sentymentalny powrót do przeszłości
Ares odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Modele spalinowe
Myślałem ,że już odpuściłeś Bardzo starannie budujesz. Rozumiem ,że płat będziesz ażurował? Nie wiem czy to się opłaca ,bo tego styropianu jest tam mało . Nie lepiej było całość pokryć balsą a wtedy płat byłby pancerny i odporny na wszelkie uszkodzenia.? Pozdrawiam i kibicuję bo latam między innymi podobnymi modelami. -
Zainteresowanie tematem znikome ale ja mimo wszystko regularnie wrzucam relację . W wolnych chwilach staram się pomalutku coś działać. Dziś przemyślałem położenie regulatora i wykonałem lekką półeczkę do jego zamocowania. Virgo jest modelem treningowo rekreacyjnym dlatego kadłub jest stosunkowo szeroki właśnie po to aby łatwo było upchać wyposażenie. Półka ta ma równiez za zadanie usztywnienie przedniej części kadłuba więc jest również elementem przenoszącym siły dlatego użyłem balsy oklejonej cienką sklejką. Dopiero po wykonaniu i wklejeniu wszystkich elementów wewnątrz kadłuba będzie szpachlowanie i malowanie. Chodzi o to aby był on już usztywniony co zapobiegnie pękaniu szpachli i przede wszystkim lakieru. Przednia część kadłuba jest moim zdaniem zrobiona dobrze ,choć gdybym robił to jeszcze raz dałbym o jedną warstwę tkaniny więcej , albo wzmocniłbym boczne ścianki rowingiem węglowym. No ale to moje początki w kompozytach i w kolejnych kadłubach będzie mam nadzieję jeszcze lepiej. Tak to wygląda ( obok widoczny silnik oraz regulator):
-
Jacku , elektryfikacja w naszym hobby to nic złego. Jesteśmy amatorami i pasjonatami a moce jakie generują nasze silniki są niczym w porównaniu z energią zużywaną w tej chwii na świecie. Albo pakiety: to co mają modelarze jest niczym w porównaniu z górami śmieci produkawanymi przez naszą cywilizację. Tak więc my jesteśmy jak najbardziej "do pominięcia " jeśli chodzi o szkodzenie środowisku. Cała ta ekologia o której wspomniałeś to jedna wielka ściema: jedyny bożek do jakiego się modlą współcześni przedsiębiorcy to pieniądz......tylko to się dla nich liczy nawet kosztem zniszczenia środowiska naturalnego i ludzkości. Oni nie uznają żadnej świętości ani umiaru , będą się bogacić w nieskończoność. Tak jak na tym memie który wstawiłeś : widać absurd "czystej energii" z wiatraków. To jest zwyczajnie niepoważne ale niestety duży procent ludzi w to wierzy.
-
Mam , i również polecam .
-
Jasne, to powszechne zjawisko w tanich markach serw. Fachowo to nazywa się duża histereza?Zerowe położenie dźwigni jest różne. To bardzo przeszkadza w elektroszybowcach gdzie programuje się mechanizacje płata i dokładność wychyleń ma znaczenie. Miałem takie sytuacje. Z tańszych w miarę dobrych serw proponuje hs 65. Nie są najtańsze ale przyzwoite jakościowo. Niestety te bardzo tanie serwa są byle jak robione i niepewne. Można co najwyżej dać do prostego wolnego piankowca.
