Skocz do zawartości

Ares

Modelarz
  • Postów

    2 319
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez Ares

  1. Ares

    F9F-4(P) PANTHER 1:4,2

    Myślę ,że można było w tego typu płacie zastosować zbieżny dźwigar z jednokierunkowej tkaniny węglowej wklejony pod pokrycie . Taki dźwigar musi być dosyć dużej szerokości aby objętość rdzenia pomiędzy pasami dźwigarami była duża i stabilizowała całość. Choć w tego typu płatach jak napisał słusznie Stanisław pokrycie przenosi główne siły.
  2. Ares

    Virgo RC vb

    Danielu , zaznaczam ,że nigdy nie robiłem renowacji kadłuba kompozytowego ale na podstawie własnych doswiadczeń myślę ,że ta szpachla byłaby dobra. Trzeba by tylko zedrzeć farbę , zmatowić całość i wtedy położyć szpachlę a potem szlifowanie, położenie farby i polerka.
  3. Ares

    Virgo RC vb

    https://allegro.pl/oferta/szpachlowka-w-sprayu-400-ml-na-bazie-akrylu-12805379998 Znalazłem .Tylko jak kupowałem była jeszcze nieco tańsza Mam nadzieję ,że ceny w końcu się ustabilizują bo jak dalej tak pójdzie trzeba będzie wrócić to najtańszych modeli: styropian , taśma klejąca i sklejka owocówka. No może na drobne balsowe elementy będzie jeszcze człowieka stać..... Ale wracając do tematu: szpachla jest fajna, tylko jak to akryl bardzo intensywnie pachnie i wszędzie osiada ten pył więc polecam dobrze zabezpieczyć miejsce gdzie ją nakładasz. Bardzo dobrze się szlifuje , lepiej niż te tanie samochodowe w puszce.
  4. Ares

    Virgo RC vb

    Dzięki, szpachlówka jest jakaś niemiecka w sprayu kupiona na Allegro. Nie pamiętam nazwy muszę zobaczyć, to wrzucę fotkę puszki. Jest to szpachlówka akrylowa. Generalnie jest bardzo dobra tzn. bardzo skutecznie kryje choć jak to ze sprayem bywa jest mało wydajny.
  5. Ares

    Virgo RC vb

    Witam , po przerwie: Virgo cały czas jest budowane jednak brak czasu i drobne kłopoty niestety zwalniają robotę i nie pozwalają na więcej . Ostatnimi czasy wkleiłem półkę mocowania serw , zamontowałem bowdeny do napędu ogona , wkleiłem dźwignie w ogonie oraz odciąłęm klapy. Zawias z delaminażu sprawdza się znakomicie pozwalając na duże wychylenia w dół ( do buterflaya jak znalazł) Do góry można również spokojnie 3 - 4mm wychylić klapę , co się przyda w fazie lotu "prędkość" . Dziś pomalowałem kadłub szpachlówką w spreju a jutro będzie wstępne szlifowanie i ponowne pryśnięcie bo już widać ,że brakuje troszkę na burtach . Jak zwykle wrzucam garść fotek jak to wszystko wygląda. Bardzo podoba mi się technika VB choć wbrew pozorom wymaga dużo pracy i wykończenia całości. Koszta w sumie również wysokie w porównaniu do modeli drewnianych i piankowych . No ale trudno porównywać bo tutaj własności lotnę są znacznie lepsze. Myśle ,że na początku nie warto pchać sie w węgiel bo jest bardzo drogi a do rekreacji w zupełności wystarczy model szklany, lokalnie wzmocniony włóknem węglowym ( nawet jeśli to jest F3K). Przypuszczam ,że korzystnie będzie stosować keson z węgla bo bardzo to wzmocni płat na skręcanie ale również wzrośnie trwałość bo natarcie zawsze wali po badylach i trawie więc w przypadku szklanego płata będzie bardzo dużo wgniotek . Chciałbym również zaznaczyć ,że mój model jest elektroszybowcem rekreacyjnym i celowo nie stosuję tutaj skomplikowanych rozwiązań . Wiadomo ,że z masą trzeba walczyć ale ja tutaj również nie przesadzam , ponieważ model to prototyp a zresztą w mojej okolicy ciągle wieje i nawet budując super lekki model musiałbym ciągle latać z balastem........także konstrukcja będzie raczej na średnie warunki . Być może powstanie jeszcze jeden płat z węglowym kesonem i lżejszymi serwami i to będzie wersja na bezwietrzną pogodę. Jesli model będzie dorze latać to za rok dla śmiechu wystartuję w pucharze Polski F5J w Zielonej Górze założenie to nie być ostatnim? Narazie to tyle :
  6. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie....
  7. Napiszę swoje zdanie na ten temat: Samochody elektryczne obecnie to kit i wciskanie ludziom czegoś co wcale nie ma nic wspólnego z ekologią. A co z utylizacją akumuatorów ? Ile trzeba zwiększyć produkcje energii w elektrowniach gdyby elektryki weszły na dobre , tzn. masowo? Ktoś na tym zarabia to się ludziom pcha bubel. Dobre to to będzie za np. 50 lub 60 lat pod warunkiem ,że ten pożal się Boże współczesny "wolny świat" tyle przetrwa......?
  8. Ares

    DLG w Warszawie

    Faktycznie jest jak wczesną wiosną? Ja już od dłuższego czasu spoglądam w stronę DLG....... Narazie jestem na etapie marzeń i planowania bo model koniecznie chcę zbudować samodzielnie. Perspektywa porzucania DLG jest całkiem obiecująca?No i spróbowałbym czegoś nowego. Latajcie, a ja zawsze chętnie oglądam fotki i kibicuję Wam szczerze?
  9. Ares

    DLG w Warszawie

    Podziwiam zapał ,że nawet zimą trenujecie. Mnie brak motywacji jak nie ma słońca, więc latam tylko latem. Także powodzenia drodzy koledzy i dobrze ,że nie odpuszczacie!
  10. Oj Jurek nie marudź? (oczywiście żartuję) F3k też jest fajne, ale wiadomo że 4metrowy żaglowiec termiczny robi większe wrażenie niż mały model. To kwestia skali. Jednak F3k moim zdaniem jest chyba jedyną konkurencją dla "ludu pracującego" gdyż jak Czarek napisał można latać i nawet wygrywać stosunkowo prostym modelem z worka. Nie trzeba silnika, akumulatorów a do latania wystarczy mały kawałek terenu. Wiadomo że jak wieje to przy tych ob. pow. nośnej i profilach do wolnego latania ciężko się przebić pod wiatr no ale to normalne. Osobiście mieszkając w małej miejscowości często latam na niedużch łąkach lub nieużytkach położonych wokół mojej wsi. Tak jest najwygodniej i najtaniej. Czasem jeżdżę na lotnisko do Leszna i Przylepu ale to tak z sentymentu bo robić 65km żeby polatać kilka godzin? Trochę drogo. Paliwo, auto się niszczy... Generalnie lekkie elektroszybowce i ewentualnie rzutki( mam w planach) dla takich ludzi jak ja są jak znalazł. F5j jest drogie... Nie ma co nawet używany rozbitek swoje kosztuje?
  11. No masz racjęNależę do sekcji modelarskiej na lotnisku w Przylepie więc zawody oraganizuje można by rzec nasz klub. Masz rację. Ja niestety pracuję w weekendy i nie mam jak wziąć wolnego ( czytaj : nie dostanę) także jak termin zawodów wypada wtedy gdy mam wolne to jadę pokibicować. Natomiast nie wiem czy do końca jest sens startować bardzo prostymi modelami ....być może jest ale to raczej walka z samym sobą i swoimi rekordami. W sumie kończę budować model elektroszybowca 1800mm płat na MH-32 w technologii worka próżniowego klapy mam , lotki są.......może by tak spróbować wystartować dla śmiechu w F5J ? Tylko nie szydźcie ze mnie zbyt mocno?
  12. Jurku , istnieją dwie przyczyny determinujące czy dany modelarz startuje w zawodach: pieniądze i czas. Bez tych dwóch rzeczy nie polatasz zawodniczo w żadnej klasie. Obecnie chyba tylko F3k pozostało w miarę realną klasą "dla każdego" natomiast reszta już wymaga solidnych inwestycji. Oczywiście to zależy od punktu widzenia co dla kogo jest drogo . Generalnie zwykły przeciętniak pracujący na etacie ( a takich ludzi jest w sumie najwięcej) nie ma szans wystartować. Sprzęt musi być fabryczny ,bo modele budowane w domu w dzisiejszych czasach nie mają racji bytu do sprzętu z form. Tak to często bywa , jak pracodawca robi problemy z urlopami to również o zawodach można zapomnieć. Generalnie w tej chwili zawody są skierowane do ludzi posiadających własną działalność i to rozkręconą co by można było się często wyrwać z roboty. Spawarki to już elita i pilotażowo i finansowo Ja z wielką sympatią śledzę zawody , szczególnie F5j ( te są najczęściej w mojej okolicy) i cieszę się bardzo ,że startujecie bo dzięki temu jako kibic mam możliwość zobaczyć rywalizację. A z F3B to tak jak napisałeś: rozłożenie holi , bloczków , wyciągarek jest problemem choć to bardzo ciekawa i chyba najtrudniejsza dla modeli i pilotów klasa miniaturowago szybownictwa Ja osobiście gdybym mógł z pewnością startowałbym w zawodach regularnie bez względu na wyniki
  13. Zdążysz spokojnie. Grunt to być systematycznym. Mnie tego brakuje i przez to ciągle mam tyły Też walczę aby wiosną oblatać elektroszybowca. Najbardziej nie lubię programować nadajnika bo zawsze nie pamiętam co , gdzie jest w menu
  14. Ares

    MOJE LATAJĄCE MASZYNY

    Mam zbyt małe umiejętności pilotażowe, wykonawcze i finansowe aby zajmować się tą dziedziną modelarstwa ale jest to niewątpliwie najtrudniejsza i elitarna klasa modelarska. Dla najlepszych. Ten dźwięk turbiny jest niesamowity! Realizm lotu na najwyższym poziomie.
  15. Ares

    Na poprawę Humoru

    Ciarki przechodzą.......właściciel lub użytkownik takiego samolotu ( chyba Cirrus) okazuje się kompletnym ignorantem i nieodpowiedzialnym człowiekiem. Komu teraz dają licencję?
  16. Model widaź jeszcze z dobrej lekkiej balsy wykonany A poważnie już pisząc to pięknia robota. Na wiosnę z pewnością oblot?
  17. Ares

    PELIKAN firmy Art-Model

    Jeżeli chcesz montować na planach to takie różnice są zdecydowanie za duże.Proponuję potraktować te plany jako poglądowe a rysunki montażowe zdrobić samemu ołówkiem na papierze: szczególnie do skrzydeł i kadłuba . Tu zaznaczę ,że kszałt kadłuba może być niedokładnie odwzorowany , nic się nie stanie ale bardzo dokładnie trzeba zrobić kąt zaklinowania płata względem osi kadłuba i kąt zaklinowania statecznika pozomego według osi kadłuba. W modelach tego typu to będzie z reguły skrzydło około plus 2 lub 3 stopnie a statecznik z pewnością zero stopni. Pilnuj tych dwóch parametrów abyś nie popenił dużych błędów. Rysunki do skrzydeł są bardzo proste i proponuję do montażu narysować nowe: korzyść jest taka,że gdybyś chciał budować ponownie masz nieuszkodzone plany a rysunki warsztatowe wykonujesz za każdym razem nowe. Ja zawsze tk robię a zbudowałem od podstaw już kilkanaście modeli zdalnie sterowanych.
  18. Ares

    PELIKAN firmy Art-Model

    Jarek jak patrzysz na plan to linie muszą sie pokrywać np. spód kadłuba musi być w lini prostej i wszystkie linie na planie muszą "trafiać" jedna w drugą. Czy zrobisz zakładkę czy skleisz taśmą to nie ma znaczenia, liczy się geometria całości.
  19. Ares

    PELIKAN firmy Art-Model

    Plany musisz skleić tak aby linie z jednej i drugiej kartki się stykały i dokładnie tworzyły linie proste. Najlepiej położyć na równym twardym blacie za pomocą długiej linijki ustawić formatki i skleić taśmą samoprzylepną. Na foto słabo widać ale chyba trzeba przyciąć formatki.
  20. Mnie odstrasza w EDF wielkość pakietów. Gdybym chciał polatać EDF o rozp. około 1200mm ( takiej wielkości modele preferuję) to musiałbym wziąć kredyt na kupno pakietów Baterie 4s - 6s są drogie , zwykły model może latać na mniejszych bateriach ale trzeba przyznać ,że odrzutowiec ( nawet elektryk) robi wrażenie i kogo na to stać powiniem próbować. Vampire piękny: oglądałem film z linka.Super!
  21. Tak , rozumiem .Myślałem ,że mieszkasz w Olsztynie "od zawsze" Mnie od dziecka interesowały samoloty a mogłem je dosyć często obserwować w związku z tym ,że mieszkaliśmy kilkanascie kilometrów od radzieckiego lotniska wojskowego w Szprotawie. Jak miałem 12 lub 14 lat tata zabrał mnie na wycieczkę do Leszna na lotnisko: wtedy złapałem bakcyla na dobre , obrócz tego pierwszy raz zobaczyłem modele latające RC i postanowiłem sobie ,że też będę latał. Na poczatku rodzice niezbyt poważnie brali moje deklaracje ale jak już zobaczyli ,że mi nie przechodzi to zaczęli mnie wspierać. I tak już ponad 20 lat bez przerw buduję , latam ,czytam i marzę i uważam ,że mam najpiękniejsze hobby jakie można sobie wymyślić. Wielki sentyment mi pozostał do lotniska w Lesznie i często w sezonie tam bywam , choć niestety nie ma już Aeroklubu leszczyńskiego i CSS leszno tylko lotnisko zostało sprzedane Urzędowi miasta i teraz jest firma jako właściciel lotniska.........nie muszę pisać co to oznacza: komercja. Zamożni ludzie wykupują działki i stawiają sobie hangary z prywatnym sprzętem lotniczym a na amatorów i modelarzy raczej krzywo patrzą.Narazie jeszcze nas nie wygonili ale co będzie dalej trudno powiedzieć. Póki co mogę wchodzić na teren lotniska z czego bardzo się cieszę i korzystam spacerując i podziwiając samoloty oraz nieliczne już niestety szybowce . Krzysztofie , Twoje modele są bardzo ładne a to co niedokończone będzie dobrym zajęciem i wyzwaniem na emeryturze więc wszystko gra. Na zdjęciu na którym sterujesz modelem widzę nadajnik Sanwa SD 6G? Bardzo dobre radio : pewny duży zasięg i niezawodna praca: posiadam wersję SD5G i 2 szt. SD 10G . Wspaniała aparatura choć o odbiorniki w Polsce już trudno i są drogie. Mało ludzi lata na sanwach a szkoda bo są naprawdę jakościowo dobre i niezawodne. Aby troszkę ożywić forum a i się pochwalić swoim dorobkiem, wrzucę kilka fotek swoich modeli: zdjęcia mają już parę lat ale modele istnieją nadal i cieszą właściciela. Prawie wszystkie (oprócz pianek EPP: Heron , Easy Glider ) wykonane całkowicie od podstaw .
  22. No to masz bardzo ładne wspomnienia i będąc młodym miałeś barwne życie , fajnie: teraz jest co wspominać. Moje wspomnienia nie są aż tak efektowne ale lata kiedy byłem nastolatkiem i zaczynałem swoją przygodę z modelarstwem lotniczym to najpiękniejszy czas mego życia. Czas kiedy zapał i siła marzeń były silniejsze od umiejętności. Pierwsze modele swobodie latające , potem Wicherek 15 w wersji szybowcowej sterowany radiem 2 kanałowym ......ileż było radości ,że poleciał a jak złapał lekką termikę to już w ogóle było cos niesamowitego. Od początku w mojej lotniczej przygodzie towarzyszył mi"Modelarz" i dlatego szkoda ,że już nie wychodzi. A może kiedyś uda się w Polsce wydać choćby kilkustronicową broszurę w formie miesięcznika? Fajnie by było choć to raczej tylko marzenie..... Teraz w dorosłym życiu również jako modelarz jestem zadowolony i spełniony: buduję modele od podstaw , latam nimi w różnych ciekawych miejscach , jest dobrze choć jedyne co mi doskwiera to natrętne uczucie niepewności jutra i braku stabilności w tym pokręconym i zdegenerowanym "wolnym demokratycznym świecie". Czasem już nie umiem wręcz planować czegokolwiek no bo jak skoro wszystko się tak szybko zmienia i to na gorsze. Jedno wiem na pewno: dokąd tylko dam radę i dopóki starczy funduszy będę budować modele i nimi latać a także jeździć na lotnisko , bo to najpiękniejsza rzecz w moim życiu i nie zamieniłbym jej za żadne bogactwa i skarby świata. Tak , wspomnienia są piękne. Krzysztofie jako doświadczony modelarz pamiętasz zapewne tory modelarskie w Olsztynie do modeli na uwięzi? Ciekawe czy coś się z tego ostało .....
  23. Bo widzisz, w każdych czasach można spotkać uczciwych ludzi. Widać nie każdy jak niektórzy sądzą milicjant był zbirem i bandytą. A lok i modarnie aeroklubów były bardzo fajne i jest teraz chociaż co wspominać. ?
  24. Sławku , być może Ciebie nie do końca dotyczy zjawisko o którym toczy się rozmowa. Chodzi właśnie o to ,że zaczyna być tak ,że zanika tzw. klasa średnia i społeczeństwo jest albo bardzo zamożne albo bardzo biedne ( biednych przybywa) Dla osób mających nadmiar gotówki znających dobrze języki obecny system i organizacja świata ( nie piszę o ustroju bo nie o to w mojej wypowiedzi chodzi) jest wspaniały : rzeczywiście niesamowicie bogata oferta sklepów modelarskich , akcesoriów miejsc do latania itp. ..... no ale co z osobami mającymi niższe dochody ( a takich zaczyna być coraz więcej) ? Czy tzw. zwykli ludzie drepczący codziennie do zwykłej etatowej pracy nie mają prawa do niczego prócz pracowania 12h dla wzbogacenia swojego pana? Wielka niesprawiedliwość ogarnęła świat i nie chodzi tu o ustrój , bo gdy żle się dzieje nie ma znaczenia w jakim systemie żyjemy. Moim zdaniem potrzeba obecnie trochę nazwijmy to sprawiedliwości i przede wszystkim uczciwości . Też bardzo lubię te starsze egzemplarze .Myślę ,że merytorycznie rzeczywiście były bogatsze choć te nowe równeż lubiałem czytać. Podziwiam i zazdroszczę znajomości języka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.