mar_io
Modelarz-
Postów
773 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez mar_io
-
Nie neguje Twojej wiedzy, czy doświadczenia na temat silników modelarskich. Fajnie że masz w tym doświadczenie i możesz się nim podzielić. Uwierz mi nie jesteś jedyny, który takie rzeczy robi i się na tym zna. Ja o tej konwersji pomyślałem w celu sprawdzenia, eksperymentu bardziej i zaspokojenia mojej ciekawości na ten temat. Mam stanowisko pomiarowe oraz zaplecze potrzebne do wykonania takiej operacji. Jeśli się na nią zdecyduję bądź uznam że jest to warte zachodu to pochwale się wynikami i moimi odczuciami. Jeśli nie to sprzedam silniki i wymienię je na benzynę. Oferta jest spora masz rację. Szczególnie wśród tanich silników - DLE czy RCTG. W tej małej pojemności nie będę na pewno szukać niczego lepszego. Zgodzę się z tym że przeróbka może faktycznie średnio się opłacać. Nie sprawdzałem ile takie silniki żarowe, o których piszę są warte... Pewnie z 300-400zł także jak doliczysz moduł jakiś gotowy to faktycznie średnio to wygląda.
-
Nie zgadzam się z Tobą, ale nie będę rozwijać tego tematu, bo w archiwum było już to opisane. Powiem tylko że stopień sprężania ma tutaj marginalne znaczenie. Problemem jest mieszanka powietrzna przy przeróbce, gaźniki silników żarowych (modelarskich) nie potrzebują aż takiej przepustowości jak w przypadku benzyny ze względu na bogatszy rodzaj paliwa. Tutaj może być problem i przy przeróbce silnika żarowego na benzynowy bez modyfikacji gaźnika (doprowadzenia większej ilości powietrza w stosunku do paliwa) będzie odczuwalny spadek mocy. W silnikach ST gaźniki mają trochę inną konstrukcję jak w OS. Generuje to nadzieję że sama przeróbka zakończy się tylko modułem i świecą (upraszczając) bez ruszania gaźnika. Ale to wynika nie z faktu iż jest to dwutakt. Tutaj się zgadzam że jest to lepszy pomysł na przeróbkę. Zanim cokolwiek przerobię to zrobię test silników/silnika na nitro oraz na benzynie przy pomiarze ciągu w stosunku do obrotów na tym samym śmigle wraz z pomiarem temperatury. Zaplecze mam także to nie problem. Generalnie ja nie mam parcia na przeróbkę. Mogę sprzedać silniki i kupić po prostu gotowca za tysiaka i problem z głowy. Ale z drugiej strony jeśli moduł kosztuje 200zł to może warto spróbować. Ośmielam się twierdzić że taki stary OS oraz nawet ten nie cieszący się dobrą opinią ST będą i tak trwalsze i lepiej wykonane niż chińczyk.
-
Witajcie, Od pewnego czasu chodzi mi po głowie niecodzienny sposób na pokrycie modelu mam jedną makietę do odbudowania i zastanawiam się nad pokryciem modelu w sposób, który kiedyś widziałem i śledziłem na YT. Nie wiem czy to dobry pomysł i się sprawdzi stąd zakładam ten post bo może ktoś z Was próbował. Mianowicie model pokryty balsą, jest pokrywany bardzo rzadką warstwą caponu z rozpuszczalnikiem. Potem szlifowany aby uzyskać możliwie gładką powierzchnię. Później na to idzie w kawałkach taka taśma samoprzylepna: https://allegro.pl/oferta/tesa-63652-samoprzylepna-tasma-aluminiowa-50mm-25m-10665216947?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_content=wybrane&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_dio_pla_dom_budownictwo_ml_bdg2_a2_ref&ev_adgr=Budownictwo_ml_bdg2_a2_ref&gclid=Cj0KCQjw5auGBhDEARIsAFyNm9HVuQajrcuwSDQ1OyrNa8JXADxZas_9-C-AdLSZEM3KQ7fbIIBO9zAaAu6hEALw_wcB Oczywiście na zakładki. To nie oracover więc jest trochę zabawy z wygładzaniem folii itd... na tej folii robi się wszystkie szparunki (nity, krawędzie, detale przy użyciu robienia "wgnieceń" w miękkiej balsie pod nią). Imituje to aluminiowe pokrycie modelu. Folię potem w miejscach gdzie będą inne kolory delikatnie się matuje i później maluje farbami odpornymi na działanie benzyny. Tak to wygląda na YT akurat tam autor ma model już albo oklejony jakąś inną folią i na nią nakłada tą tesę lub czymś pomalowany. Generalnie do gładkiej balsy nie powinno być różnicy: Co myślicie o takim pomyśle?. Może ktoś z Was zastosował taki lub podobny patent?. Generalnie właśnie mam do oklejenia model w taki kolor aluminiowy stąd zastanawiam się nad takim rozwiązaniem. Nie wiem jedynie jakich potem farb użyć aby benzyna ich nie zmyła. Problemem może być w moim przypadku jeszcze to że skrzydła mam konstrukcji klasycznej (żeberka, kesony itd...) folię musiałbym kleić pomiędzy żeberkami. Dzięki za sugestie.
-
O bezpośrednim drukowaniu na odwrocie folii, na samej folii nie wydrukujesz raczej chyba że masz jakiś specjalny atrament. Ja drukuję lustrzane odbicie napisu na odwrocie folii samoprzylepnej oracal. Ale tak jak mówię jest z tym mnóstwo zachodu zarówno technicznego jak i potem wycinania samego. Mam starą drukarkę firmy brother na niej się udaje czasami, jednak na nowszych już jest spory problem. Stąd ten temat bo nie zawsze można nawet po "modelarsku" wyciąć tak ładnie napisy. Szablony to dobry pomysł, jednak ja z niego zrezygnowałem w przypadku folii samoprzylepnych. Ostatnie 100szt kartek samoprzylepnych A4, które kupiłem miały tak mocny klej że marszczyły i zostawiały ślady na kolorowej folii. Używam ich do naklejania elementów przeskalowanych planów modelarskich na sklejkę i balsę. Jednak wtedy bardzo delikatnie je naklejam na balsę tylko aby wyciąć i potem okleić od materiału. Jak jest problem no to jakiś rozpuszczalnik wtedy angażuję do pomocy.
-
Problem nie jest wykonanie odbicie. Tylko wydruk wzoru do wycięcia na np. oracalu na zwykłej drukarce. Podwija takie folie, trzeba to kleić do karki zwykłej, cuda na kiju. Jeśli wycinasz "w powietrzu' to nie ma problemu ale widziwiate wzory czy czcionka jakaś pochyła to już problem.
-
Chyba zostawię tego os 120 w spokoju z uwagi na to że jednak jest to dość stary silnik i nie będę go chyba ruszać. Ale mam jeszcze ST2300 i tutaj widzę że łatwiej i chyba nawet z lepszym skutkiem udałoby mi się go przerobić na benzynę. Gaźnik w moim odczuciu nie będzie nawet wymagał żadnych przeróbek jak tam jakieś szlifowanie czy powiększanie dolotu. Chyba się skuszę i spróbuję, tym bardziej że ma fajny tłumik typu pitts, może to ładnie chodzić. Musze poszukać tylko jakiegoś zestawu CDI i będę kombinować.
-
Ładnie to wykończyłeś, kadłub i skrzydła po wykonaniu tych wszystkich detali w jakiej technologii malowany? Czy jeszcze to czymś oklejałeś?
-
No właśnie, pamiętaj że niektóre naklejki są wielokolorowe i wielowarstwowe. Ja wycinałem z Oracalu, jest to dość gruba folia i niestety przy grubości krawędzi napisu rzędu 1mm ciężko jest to ładnie zrobić. Poza tym przygotowane naklejki w programie graficznym trudno jest na domowej drukarce w lustrzanym odbiciu przenieść na spód takiej folii jak np. oracal i potem wyciąć. Proste wzory owszem, ale skomplikowane to już faktycznie zabawa jak w modelarstwie kartonowym.
-
Dzięki za materiały do lektury. Przeczytałem posty, jednak nie ze wszystkim się zgadzam. Paliwo nitro w silnikach żarowych umożliwia pracę tego silnika (mocną pracę) przy stosunkowo niedużej ilości mieszanki powietrznej. Inaczej jest w benzynach tam gaźniki muszą mieć większą przepustowość aby nadrobić spadek mocy wynikający z różnicy stosunku mieszanki spalania benzynowego. Co do chłodzenia to mam mieszane uczucia, skłaniam się do tego iż w tak małych pojemnościach i przy lataniu zwykłym modelem (nie akro jakimś 3d) nie ma to znaczenia. Zastanowię się czy jednak nie przerobić silników na PB, kto wie może się zdecyduję. Muszę przeanalizować opłacalność takiej konwersji.
-
Witajcie, Chciałbym zapytać czy macie namiary na jakąś sprawdzoną firmę, która jest w stanie wyciąć wg wysłanego wzoru w formacie np PDF. Naklejki na model z folii samoprzylepnej wraz z ich wycięciem bez tła. Chodzi mi o np. naklejki na kadłub itd.. gdzie nie ma tła, bądź ewentualnie tło jest przeźroczyste, czyli wydruk na folii przeźroczystej. W mojej okolicy niestety ciężko rozmawia się z firmami drukarskimi i nie chcą one robić takich "małych" zamówień.
-
Okej, byłoby fajnie. Nie wiem czy to nie jest dobra opcja do starych silników. Można nadać im drugie życie. Nie wiem tylko jak to w praktyce wygląda, chłodzenie to jedno, druga sprawa to moc. Benzynowe silniki mają znacznie większe gaźniki. Chodzi o doprowadzenie większej ilości powietrza by osiągnąć podobną moc jak żarowe. Nie wiem czy tutaj nie będzie poważnego ograniczenia.
-
Chciałbym jeszcze zapytać przy okazji tego silnika, czy ktoś z Was przerabiał taki silnik 2T bądź 4T na benzynę?. Problemem może być chłodzenie cylindra - żarowe mają mniejszą powierzchnię chłodzenia. Ale zastanawiam się czy ma to aż takie znaczenie w przypadku takich pojemności. Chodzi mi po głowie taka conversja silnika 20cc na benzynę. Mam jeszcze inny 2t takiej pojemności.
-
Złamana na bok, masz na myśli równolegle do podłoża?.
-
Podłączę się trochę pod temat. Wiadomo anteny odbiornika jak są dwie (pasmo 2.4Ghz) pod kątem 90 stopni, a co z anteną nadajnika jak jest starego typu (łamana?). Pod kątem prostym czy równolegle do podłoża? Trochę zgłupiałem czytając archiwalne posty nt ustawiania anten. W hitec jest napisane że antena nadajnika ma być pionowo. A patrząc na modelarzy to różnie latają jedni mają faktycznie postawione pionowe, jedni równolegle, generalnie najnowsze radia to są pozbawione tego problemu bo anteny są zintegrowane z obudową.? Dzięki za odpowiedź.
-
Faktycznie to jest racja. Będę musieć coś takiego kupić. Puki co to od konserwuję ten silnik, przejrzę, odpalę i zobaczę czy go zostawię czy pójdzie pod młotek i będę szukać jakiejś małej benzyny.
-
Szukałem, do tego niestety nie znalazlem. Jest do nowszych fs120 tych już z połączonymi pokrywami zaworów.
-
Przemyśl dobrze sprawę silnika i środka ciężkości. Ten model lubi być dociążony. Lepiej wrzuć tam większy (cięższy) silnik niż odwrotnie. Inaczej możesz mieć potem problemem.
-
Dodam o braku zainteresowania promowaniem przez Aerokluby poszczególnych sekcji. Samolotowa i szybowców jakoś jescze daje rade, a co z resztą?. Jak nie ma wsparcia od źródła to pozostają tylko pasjonaci i ew prywatne (lub częściowo prywatne) modelarnie. Taki off od piły
-
To kolanko to akurat najmniejszy problem. Gwint sprawdzę przy okazji. Nakretka u mnie jest przekładana od strony tłumika. Także ona zostaje muszę wymienić samo kolanko bo ma pęknięcie. Tłumik i nakretka zostaje oryginalna. Chciałbym zdobyć do niego instrukcje fajny jest ten silnik bo już klasyczny. Nie umiem puki co zdobyć informacji czy ew części podejdą od nowszej wersji, o której pisałem, jak z ustawiniem luzow itd.. Pozdrawiam
-
Dokładnie o to mi chodzi. Nie wiem czy rozmiar tych kolanek jest dla silników O.S znormalizowany czy nie. Opowiedz coś o tym silniku....
-
Witajcie, Posiadam silnik już nazwijmy to klasyczny marki OS 120 4T (z oddzielonymi pokrywami zaworów). Silnik ten wszedł do produkcji gdzieś w połowie lat 80'tych. Szukam informacji nt tego silnika. Jest tego mało w necie. Generalnie silnik jest kompletny chciałbym, nie wygląda na uszkodzony. Na pewno nie był używany od jakiegoś czasu i wymaga przeglądu przed uruchomieniem. Zastanawiam się nad tym czy go zostawić czy jednak kupić jakąś małą benzynę rzędu 20ccm. Jeszcze zobaczę, ale w każdym razie chciałbym zapytać kolegów, którzy może ten silnik użytkowali o jakieś wskazówki nt regulacji. Może ktoś posiada instrukcję do tych silników? Jeśli zdecyduję się go zostawić a nie sprzedać to na pewno zrobię mu przegląd, sprawdzę oringi i ew luzy na łożyskach. Boję się trochę o dostępność części np tych maleńkich orignów od popychaczy> Niby pasują z nowszej wersji tj. os fs 120 se, ale też nie wiem czy jest to do potwierdzenia, opieram się na forum z USA. Chciałbym również zapytać o materiał, z którego zrobiony jest kolektor idący od głowicy do tłumika. Ma pęknięcie i chciałbym go za kolankiem uciąć i zrobić jakąś wstawkę, ew w zależności jaki to materiał to przyspawać tigiem bądź od nowa zrobić taki kolektor. Chodzi mi tutaj o typ materiału. Dzięki za pomoc. Poniżej foto poglądowe silnika:
-
No właśnie, ja zrobiłem błąd że tego nie zrobiłem. Tym bardziej że lekko mi model wyszedł ok 1600g, także mogłem sobie na to pozwolić. Widzę teraz swój błąd. Przy jakimś następnym szybowcu na pewno tak zrobię. Będę jednak też celować w coś większego ok 3-4m. Jednak tam mimo wszystko jest więcej miejsca i nie trzeba tak kombinować. Szukałem nawet ostatnio jakiegoś kitu w skali właśnie >3m pod motoszybowca, ale nie znalazłem nic fajnego. Nawet o klasycznej konstrukcji. Może pójdę w oldgliders, zobaczymy.
-
Niestety chłopaki podzielam Wasze zdanie, dziś jest o wiele więcej pilotów niż modelarzy. No ale cóż takie czasy. Ktoś to ma pieniądze "bądź sponsora" w postaci rodzica, który funduje wszystko co chce młody adept modelarstwa, nigdy nie zwiąże się z tą pasją jak ktoś kto żyje tym na co dzień. Smutna ale prawdziwa przeze mnie zaobserwowana prawda. Dotyczy to zarówno modelarstwa hobbystycznego jak i sportowego. Nie ma nic złego w tym jak ktoś kupuje modele ARF ale w szoku jestem jak ktoś nie potrafi wytłumaczyć fizyki lotu samolotem, sam latając modelem za kilka tys zł. Porażka, dawniej nie do pomyślenia.
-
Masz rację, zgadzam się z Tobą, nie narzekam na stosunek ceny do jakości. Jednakże coś to jest produkowane w ilościach masowych, dla celów zarobkowych powinno być jednak trwałe. Jakbym sam zrobił formę i wykonał kadłub to mógłbym mieć pretensje dla samego siebie że coś źle wykonałem na etapie projektowania czy produkcji. Nadmienię także że stosowanie w formach maksymalnie cienkiej tkaniny w stosunku do wypełnienia żelkotem czy czego oni tam używają to jest chamska oszczędność. Zewn warstwa popęka a pod oderwaniem pod paznokciem zostaje sucha tkanina. Ja zdecydowałem się początku na wyklejenie od środka kadłuba laminatem, tym samym jego wzmocnieniem w miejscu gdzie na pewno "puści" po uderzenie w osi silnika. Wiem że to mały model, więc nie narzekam, ale mogli się bardziej postarać.
