witold_pi Opublikowano Sobota o 07:47 Opublikowano Sobota o 07:47 usunięcie tylnego łozyska w PAW iu 😞 Po moczeniu w wd40 i brunoxie, myjce UD, przy 220 st C ani drgnie. Macie jakiś pomysł?
Mikołaj 1977 Opublikowano Sobota o 09:00 Opublikowano Sobota o 09:00 Godzinę temu, witold_pi napisał: usunięcie tylnego łozyska w PAW iu 😞 Po moczeniu w wd40 i brunoxie, myjce UD, przy 220 st C ani drgnie. Macie jakiś pomysł? Podgrzej go zwykłą opalarką .
Andrzej68IX Opublikowano Sobota o 10:31 Opublikowano Sobota o 10:31 Nie wiem jak wygląda ten Twój problem ale może to pomoże https://www.youtube.com/watch?v=du29ykHFu5k
Grzesiek Opublikowano Sobota o 13:22 Opublikowano Sobota o 13:22 5 godzin temu, witold_pi napisał: usunięcie tylnego łozyska w PAW iu 😞 Po moczeniu w wd40 i brunoxie, myjce UD, przy 220 st C ani drgnie. Macie jakiś pomysł? Zrób Witek fotke.Ja stawiam silnik ma kuchenke gazową na metalowej płycie i grzeje.Potem biorę o deske puk karterem i łożysko samo wypada.A pytanie z kad wiesz że karter miał 220⁰ ?Tyle to pewnie miał piekarnik lub inne ustroistwo, co nie znaczy że silnik mial tyle.
witold_pi Opublikowano Sobota o 13:27 Autor Opublikowano Sobota o 13:27 piekarnik miał oraz termometr laserowy z oleju poszedł dym pukałem a raczej waliłem w deskę bukową
witold_pi Opublikowano Sobota o 19:45 Autor Opublikowano Sobota o 19:45 zrobione, 250 stopni i parę razy walnięte łozysko od tyłu, nie wiem, czy przednie, które było OK nadaje się ponownie do zamontowania (niestety nie mam takiego w swoich zapasach)
Grzesiek Opublikowano Sobota o 20:15 Opublikowano Sobota o 20:15 Ja nigdy po przegrzaniu przy demontarzu nie używam tych samych.I jak bedziesz zakładał nowe to proponuje łożysko dać do zamrażalnika na ok 30min a karter podgrzać.Wpadnie jak masło,i w ten sposób nie niszczysz pasowania w gniezdzie pod łożysko.
witold_pi Opublikowano Sobota o 20:43 Autor Opublikowano Sobota o 20:43 mam praskę 1tona 🙂 ona da radę wcisnąć
AndrzejC Opublikowano Niedziela o 08:08 Opublikowano Niedziela o 08:08 Z tą wymianą łożyska może być problem bo silnik chyba ma łożyska calowe. Mam podobny problem z silnikiem OLIVER TIGER w którym także są zastosowane łożyska calowe. Chciałem w nim tak jak kolega, wymienić łożyska na nowe i niestety musiałem zreanimować stare bo nie znalazłem odpowiednich nowych pasujących do mojego motorka. Uważaj też na oryginalne śrubki i nie pogub ich bo one też mogą być calowe. Może być problem z dobraniem nowych. Pewnie gdzieś znajdziesz, ale na pewno nie szybko. Co do sadzenia łożyska na prasie, to bym odradzał. I owszem żadna fabryka przy montażu silników nie zawraca sobie głowy podgrzewaniem karterów czy wsadzaniem łożysk do zamrażarki bo to tzw dziecinada byłaby. Do osadzania łożysk czy panewek mają specjalne przyrządy, które gwarantują dokładność i powtarzalność. W sumie można wytoczyć odpowiedni trzpień, ale przy jednym łożysku prościej jest jednak podgrzać karter. A.C.
witold_pi Opublikowano Niedziela o 08:53 Autor Opublikowano Niedziela o 08:53 łozyska są na szczęści metryczne, śruby głowicy też, imperialna jest od mocowania gaźnika, wszystko bardzo ciasno spasowane. Korbowód jest prymitywny z jednego kawałka alu bez mosiężnych panewek i bez otworu smarującego. Nie wiem czy czop też się nie zatarł https://allegro.pl/produkt/6802-2rs-c3-pfi-lozysko-kulkowe-proste-jednorzedowe-15x24x5-9ba240c9-750a-45c7-ac4a-940da9210604?offerId=17896086399 czy to coś warte czy chiński szmelc szukałem C3 1
AndrzejC Opublikowano Niedziela o 17:32 Opublikowano Niedziela o 17:32 Kolego Witku, ja myślę,że nie umyłeś tego motorka zbyt dokładnie i stąd te problemy z wyjęciem łożyska... Jakbyś umył jak piszesz w myjce, to czyste łożysko wyszłoby bez problemu. Zdjęcia pokazują, że poszedłeś na łatwiznę.🙂 Jak pisze nasz GURU silnikowy ADRIAN te PAWy były nie do zajechania... i to były bardzo technicznie dobrze wykonane silniczki. W sumie nie musisz szukać jakiegoś super łożyska bo każde w tym przypadku się nada i nawet nie musi być C3, bo oni w tamtych czasach z czasów produkcji tych motorków cieszyli się,że w ogóle mają takie łożyska, które mogli zastosować. W sumie jeżeli ten motorek ma trafić do kolekcji na półkę, to umyć stare i włożyć z powrotem, bo kiedyś nawet po nas też znajdą się miłośnicy tej wymierającej KASTY silnikowców i będą drążyć temat. Mniej więcej jak teraz drążą tematy np Celtów albo innych...Ale będą. Więc umyj to łożysko, ale teraz na prawdę porządnie i wsadź go z powrotem do Twojego silniczka. I niech tak zostanie, bo i tak jak myślę niczego już nie będzie napędzał🙂 I ZERO WD 40 bo śmierdzi i to zwykłe świństwo jest. BRUNOX osobiście sprawdziłem za radą Kolegi Jarka z północy i uważam, że jest OK do naszych motorków. Jeden z moich nieużywanych leżał zakonserwowany w Brunoxie przez ponad rok. I JEST OK. A kiedyś różnie bywało... Zwłaszcza z tymi afterunami co w sklepach modelarskich sprzedają. A.C.
witold_pi Opublikowano Niedziela o 17:39 Autor Opublikowano Niedziela o 17:39 Pod nowe łożysko to muszę drapać to spalone g bo myjka na nic i pasta do polerowania lakieru samochodowego (innej nie mam), oryginalnie tylne łożysko ma fimy NACHI więc się postarali, przednie no name
AndrzejC Opublikowano Niedziela o 17:49 Opublikowano Niedziela o 17:49 Jak masz porządną myjkę, to użyj odpowiedniej chemii do mycia w myjkach. Jak mam naprawdę brudny motorek, to go wrzucam do starej frytkownicy i trochę go gotuję w rycynie, mniejsze na garnku na kuchence Są takie i czynią cuda. Mam to sprawdzone...Kiedyś o tym było na tym forum. Ale myjka też w sumie musi być porządna. Ja mam psim swędem taką z najwyższej półki i ona MYJE, ale do naszych celów każda trochę lepsza np z TEMU czy innych na pewno się nada. A.C.
witold_pi Opublikowano Niedziela o 17:57 Autor Opublikowano Niedziela o 17:57 myjka z lidla. Mam psa więc jak go nie denerwuje to jest ok. Czytałem o gotowaniu silników z rycyny w płynie chłodniczym na bazie glikolu 🙂 Moja córka już się wczoraj wkurzyła na smród w domu z kuchenki na 250 st. C. Paw przy OS MAX to PRYMITYW ale działa. Próbowałem założyć nowe łożysko na wał na próbę (mam zwykłe EZO) ale nie wchodzi nawet po polerce wału. Albo robią to tak idealniena wcisk, albo tolerancja jest na OKO.
AndrzejC Opublikowano Niedziela o 18:22 Opublikowano Niedziela o 18:22 Myjka z Lidla nawet ani protezy, ani okularów teściowej nie umyje. Teraz zakup w miarę porządnej myjki nie jest taki wielki, ale poznasz co miodu smak jak sobie kupisz Pogadaj z Kolegą Michałem mike217 , który tu czasem zagląda. Michał się zna co do chemii i nie tylko o niej. I wg mnie jeden z debeściaków na tym forum i pisze co wie z doświadczenia własnego. A.C
jarek996 Opublikowano Niedziela o 19:12 Opublikowano Niedziela o 19:12 Chcesz puscic PAWia w powietrze, czy na polke?
witold_pi Opublikowano Niedziela o 19:21 Autor Opublikowano Niedziela o 19:21 Do oldtimera albo na deskę, DO PONOWNEGO URUCHOMIENIA 🙂 . Ktoś go wcześniej odpalał i zostawił taki syf, jakiego jeszcze nie widziałem bo nawet najabrdziej zawalona enya dała się łatwo wyczyścić. Tu syfu mniej ale nie był prawie nie do usunięcia . Na OSa potrzebowałem pół godziny do godziny , tu już poszło dobrych 10h z czego samego piekarnika ze 2. Ale sie uparłem uruchomić tego ...
mike217 Opublikowano Niedziela o 19:49 Opublikowano Niedziela o 19:49 No aż do warsztatu się ruszyłem .. używam takiej myjki , jest co prawda spora bo 6 litrowa ale myję w nie gaźniki od zaburtowych silników a te bywają nie małe . Ma grzanie co jest kluczowe i timer . Można temperaturę mycia ustawić do 60 stopni . Chemię która jest na zdjęciu używam od kilku lat . Niebieska jest do wszystkiego ale uwaga , aluminiowe odlewy potrafią ściemnieć .. dlatego do aluminium używam tej alu flush . Czasami jak jest spory syf a uwierzcie gaźniki potrafią być ta brudne że nie da się uwierzyć , stosuje zwykłą ropę . Mycie w myjce gaźników jest kluczowe bo są takie niektóre , że nie ma już dostępu do kanałów obiegowych głównie tych od dawki na wolnych i przejścia w obroty .. ( Honda ) ultradźwięki wtedy potrafią to odetkać i domyć bo przekroje są małe i nawet małe narosty powodują że silnik przy szybkim dodaniu gazu przydycha .
Rekomendowane odpowiedzi