Andrzej68IX Opublikowano 13 godzin temu Opublikowano 13 godzin temu Temat na czasie bo czas Wielkanocnych cudów przy instrybutorach nastał. W ubiegłym roku poszalałem trochę po Europie moim 3 letnim autem (nie podejmujemy tematu jakim). Myślę, że 3 letni okres użytkowania nowego autka spowodował już właściwe ułożenie/dotarcie się silnika w związku z tym chcę przejść do zużycia benzyny. Przez 3 lata użytkowania samochodu w kraju, bardzo częste długie trasy autostradami (z ograniczeniami prędkości) NIGDY nie zdarzyło mi się przejechać na baku zatankowanym pod korek więcej niż 800km. Zawsze to było 780/791/785km itp. Jakież było moje zdziwienie gdy podczas drugiego tankowania w niemczech wyświetliło mi 813km. Kolejne tankowanie 823km! Nadmieniam, że dałem cylindrom zdrowo się przewietrzyć bo być może nie wszyscy wiedzą że niemcy (niektórzy mają uczulenie) to kraj gdzie na większości autostrad (nie dyskutujemy na ten temat) nie ma limitów prędkości/ można legalnie prowadzić po 2 piwach/nie obowiązują światła – to taka ciekawostka. I teraz przeskoczę do czasów słusznie minionych (duże Fiaty, Polonezy itp.). W tamtych czasach przy wyjeździe z PL na zachód za chlebem kominek czarny, okopcony. Po kilku miesiącach ten sam Polonez zyskiwał mocy, zawory nie grały, zwiększał się zasięg, rura wydechowa była jasna/szara nie czarna jak przed wyjazdem. Pamiętacie? Pojawiały się wtedy nieśmiałe zapytania o jakość naszych paliw ale przedstawiciele CPN uspokajali, że: dbamy o standardy, najwyższa jakoś, klient naszym panem itp. itd. Dlatego nieśmiało zapytam co w tej chwili dzieje się że paliwo (tankuję tylko na żółtych i zielonych stacjach benzynowych) jest tak podłej jakości że tracę na zasięgu samochodu od 20-30km (ktoś kto nigdy nie był za granicą tego nie uświadczy -wiem, wiem zakazać wyjazdów). Myślę, że w tym miejscu wchodzi temat - EKOLOGIA. Wyobraźcie sobie że setki tysięcy samochodów tankujących dzisiaj paliwo przejeżdża na zbiorniku paliwa 30km więcej. Może ktoś z corpo mi to wyjaśni, tylko proszę nie: ………………….. Życzę Wam wszystkim Szczęśliwych Świąt Wielkanocnych. P.S O zielonej strzałce na skrzyżowaniu w DDR-ach w następnej dyskusji. 2
RomanJ4 Opublikowano 12 godzin temu Opublikowano 12 godzin temu 24 minuty temu, Andrzej68IX napisał: Może ktoś z corpo mi to wyjaśni, 24 minuty temu, Andrzej68IX napisał: przedstawiciele CPN uspokajali, że: dbamy o standardy, Tylko czy tożsame z niemieckimi..? Kupując w 2004 roku nową Toyotę Awensis zrobili mi (na gwarancji w serwisie dealera) zmianę "mapy wtrysków" na nr 2 (bez ingerencji mechanicznej), po której silnik był mocniejszy i... oszczędniejszy. Na moje pytanie do szefa mechaników dlaczego fabryka nie wgrywa tej lepszej wersji od razu, odpowiedział - ubezpieczają się tak przed ew. awariami ze względu na jakość polskiego paliwa... No comments. Swego czasu jeździłem do Niemiec różnymi samochodami, i zawsze po zatankowaniu po tamtej stronie silniki lepiej pracowały... 1
a74BACK Opublikowano 12 godzin temu Opublikowano 12 godzin temu Roman, to nie był efekt "placebo"? Kiedyś wlałem do silnika jakiś wyciszasz i też wydawało mi się, że jest ciszej, ale decybelomierz tego nie potwierdził. Na benzynie 98 też wydaje mi się, że silnik równiej pracuje, ale to ma jeszcze jakieś uzasadnienie
samolocik Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu Nie ma co wyjaśniać. Od setek i więcej lat liczy się tylko to, kto na kogo będzie pracował... - ta zasada obowiązuje we wszystkich relacjach od rodzinnych do międzynarodowych. I teoretycznie byłaby to normalne, gdyby nie rosnąca w kosmos pazerność.
dariuszj Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu A jak mierzysz ile przejeżdżasz na pełnym baku?
ahaweto Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Przed wielu, wielu laty pojechałem na reklamację do Niemiec swoją Fiestą 1,6D (jedynką). W drodze powrotnej zatankowałem do pełna na stacji Aral. Nie poznałem swojego samochodu. Tak mi się dobrze "grzało" że z rozpędu objechałem Berlin od południa. W tym co pisze Andrzej coś w tym chyba jest. A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? 1
RomanJ4 Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu 10 godzin temu, a74BACK napisał: Roman, to nie był efekt "placebo"? Nie był, to nie tylko moje wieloletnie doświadczenie, ale także zawodowych kierowców z którymi miałem do czynienia. Czy tak jest dzisiaj - nie wiem, nie byłem za zachodnia granicą samochodem od 2018r. 2 godziny temu, ahaweto napisał: A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? Wracając kiedyś z Bremy przed polska granicą wstąpiliśmy ze wspólnikiem do Aldiego by kupić jakieś łakocie dla dzieciaków (wyjazd był służbowy i nie było wcześniej na to czasu). W sklepie była grupka Polaków z których prawie każdy kupował proszek. Zapytałem jednego czemu tu kupują, przecież taki sam mamy w polskich sklepach, w dodatku tańszy? Odpowiedział mi: weź pan kup jeden i sam się dowiesz dlaczego. I rzeczywiście. Była nawet kiedyś w parlamencie EU dyskusja nad dwoma standardami jakości w "starej" i "nowej" Unii... 1
Andrzej68IX Opublikowano 1 godzinę temu Autor Opublikowano 1 godzinę temu 2 godziny temu, ahaweto napisał: A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? Adamie pisząc o proszkach do prania użyłeś złego słowa „pamiętacie” – to się dzieje teraz w tej chwili. W ubiegłym roku padł u nas duży zakład (nie dyskutujemy na temat wielkości) produkujący „niemiecką chemię”. Cała załoga (bodajże 150 osób) zostało poproszonych o wyłączenie maszyn i przejście do dużej hali. Tam dowiedzieli się , że właśnie zostali zwolnieni. Nie pozwolono im wrócić na stanowiska pracy – prosto do szatni i za bramę. Kilka dni przed tym faktem wymienioną całą Security! Nie da się opisać stanu psychicznego tych zwolnionych pracowników tym bardziej że NIC nie zapowiadało tej tragedii. Mój sąsiad również pracował w tym zakładzie i co jakiś czas kupowałem u niego chemię niemiecką (tak myślę). Pracownicy chyba mieli jakąś dodatkową zniżkę na te produkty bo było taniej niż w przyzakładowym sklepiku. Ale zdarzały się okresy kiedy sąsiad odmawiał mi zakupu towaru mówiąc : bo teraz produkujemy na wschód (kraina, Łotwa, Estonia …..) Czyli Adamie kupując w TEJ CHWILI w jakimkolwiek markecie w Polsce proszki do prania nie wiesz czy to jest chemia niemiecka, chemia polska, chemia wschodnia a wszystko to może być produkowane jest w jednym i tym samym zakładzie! Życzę Wesołych Świąt. 1
Rekomendowane odpowiedzi