witold_pi Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu Uważam , że jeśli od kilkudziesięciu lat silniki projektują inżyniery nie licząc mniej masowej produkcji silników projektowanych przez osoby "bez wykształcenia" to jeśliw oryginale były łożyska bez osłon to chyba wynika z czegoś więcej niż "bo są tańsze", "na oko lepiej się smaruje" i nie ma co kombinować. 2
MASK Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu W dniu 4.06.2026 o 14:26, ahaweto napisał: (...) Po rozebraniu silnika wyjaśniła się przyczyna urwania czopa. Na wał od stronyskrzyni korbowej zostało założone łożysko z osłonkami. To była przyczyna zatarcia i urwania czopa korbowodu. Czop jest smarowany olejem który (wytrąca się ?) z paliwa i smaruje klawiaturę oraz czop i sworzeń tłoka i korbowód następnie jego nadmiar jest usuwany z silnika dyszą która która znajduje się w korpusie pod rozrządem. Właśnie te osłonki w łożysku blokowały przepływ oleju do skrzyni korbowej. Dodam jeszcze że osłonki są z obu stron łożyska. Adamie, kłopot w tym, że smarowanie odbywa się w drugą stronę. Olej dostaje się do skrzyni korbowej przez nieszczelności pomiędzy tłokiem a tuleją, stamtąd wędruje dalej. Tak więc to nasze polskie łożysko urwanemu czopowi nie winne, nawet jeśli jest z uszczelniaczami, i to po obu stronach. ------ Chłopaki, jeśli chodzi o zmniejszanie objętości skrzyni korbowej, to Harry Higley przeprowadził kiedyś eksperyment montując, zamiast tzw. dekla, tuleję z tłokiem pozwalającym na zmianę jej objętości. Eksperyment, jego zdaniem, miał minimalny wpływ na osiągi silnika. Szczegółów jednak nie znam. Może ktoś powtórzyłby eksperyment, żeby rozwiać wątpliwości?
Rekomendowane odpowiedzi