Początkowo planowałem by lotki były częścią profilu, jednak w tamtym momencie nie miałem pod ręką balsy 1mm by okleić odcięte od rdzenia lotki dlatego też zdecydowałem się na dołożenie lotek w formie płaskiej płytki.
Tak, to powiększone Zagi . Co tyle waży hmmm...silnik 310g , zbiornik z paliwem 200g , akumulator Nimh 4xAA 150g (istotny dla wyważenia) , serwa 2xstd + micro na przepustnice+ odbiornik około 100g...daje to 760g, czyli samo skrzydło waży 940g. Cięciwa na środku ponad 400mm przy rozpietości 1750mm, gruby profil i twardy styropian sprawia że rdzeń waży ponad 200g , lotki to sklejka topolowa 3mm pełna, winglety to sklejka 3mm wyażurowana i oklejona oracoverem, na środku skrzydła jest wzmocnienie ze sklejki stanowiące łoże silnika i biegnące aż do węglowego dzwigara, przez całe skrzydło biegnie rura węglowa 6mm, od spodu skrzydło ma dużą płetwe z ażurowanej sklejki do wyrzutu i jako płoza do lądowania. Winglety są mocowane śrubkami M3 , których gniazdo stanowią wklejone na końcach rdzenia aluminiowe rurki z gwintowanymi tulejkami. Doświadczenie z poprzedniego skrzydła pokazało mi co powinno być pancerne m.in winglety przy tak dużym skrzydle często są narażone na zahaczenie nimi podczas załadunku i transportu ( wytrzymują wpadki a awaryjnie mogę je ściągnąć) .Uznałem,że nie ma sensu walczyć z wagą na siłe- model ma dużą powierzchnię , lata jak gazeta i ładnie szybuje, obawiam się że lżejszy byłby tylko niepotrzebnie czuły na wiatr