Jump to content

Reanimacja starych motorków - nie tylko samolotkami człowiek żyje


Paweł Prauss
 Share

Recommended Posts

Zanim go nabyłem to miałem okazję sprawdzić organoleptycznie...według mojej najlepszej wiedzy to oryginał z epoki, a co lepsze w idealnym stanie, po wyczyszczeniu spróbuję go uruchomić, a jakby tego było mało to mam zamiar zamieścić tu na tym forum filmik z tego epokowego wydarzenia 🙂

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Pawel , pytalem sie jaki ma numer seryjny twoj silnik  -podalem numer Mojego silnika  a ty nie !  wiec cos jest nie tak z twoim motorkiem  - mam rowniez Repliki a one nie maja numeru seryjnego !

wiec repliczka za 25   juro ? ...

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Janeczek napisał:

Pawel , pytalem sie jaki ma numer seryjny twoj silnik  -podalem numer Mojego silnika  a ty nie !  wiec cos jest nie tak z twoim motorkiem  - mam rowniez Repliki a one nie maja numeru seryjnego !

wiec repliczka za 25   juro ? ...

 

Spokojnie to nie piekarnia 🙂

 

Twoje pytanie widziałem, ale żadnego, a tym bardziej tego silniczka nie noszę na stałe w kieszeni i nie jest możliwa moja natychmiastowa odpowiedź w tej kwestii... Tam gdzie go przechowuję będę dopiero w najbliższą niedzielę późnym wieczorem i wtedy udzielę stosownej odpowiedzi - jeśli oczywiście nie zapomnę :-)) Jedno czego jestem w tej chwili pewien to fakt, że numer seryjny jest tam nabity...  Wiesz również pewnie, że silniczków w mojej kolekcji jest tyle, że nie jestem w stanie wszystkich numerów zapamiętać...

Odnosząc się do drugiej części Twojego wpisu, uważam że nawet repliczka tego konkretnie silniczka i dodatkowo w stanie w jakim się znajduje warta jest tych a nawet sporo większych pieniędzy 🙂

AAA i jeszcze jedno, chętnie obejrzałbym zdjęcie Twojego egzemplarza, zresztą pewnie nie ja jeden 🙂

Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, d9Jacek napisał:

OK, ale po co Ci replika jak masz oryginały ?

Wiesz jak to jest, silniczków nigdy za wiele 🙂

Poza tym pisząc o zdjęciach, które każdy z tu zaglądających z ciekawością obejrzy, myślę nie tylko o sobie :-)))

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pawel, tutaj jest wielu "majacych", ale jakos niewielu chcacych pokazac co maja 😉

 

Nie martw sie jednak, NIKT na 100% nie ma tego boxera za 1 000 000 euro, ktorego zalatwilem Ci za EUR 50 😂

Gdyby sie ktos pytal o nr seryjny, to nie ma, bo 1000% jest sam na swiecie., 

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
W dniu 17.03.2023 o 09:47, Janeczek napisał:

Pawel , pytalem sie jaki ma numer seryjny twoj silnik  -podalem numer Mojego silnika  a ty nie !  wiec cos jest nie tak z twoim motorkiem  - mam rowniez Repliki a one nie maja numeru seryjnego !

wiec repliczka za 25   juro ? ...

I tu pojawia się moje pytanie, a mianowicie czy żadna replika nie miała numeru?

W dniu 17.03.2023 o 14:05, d9Jacek napisał:

wiem, wiem.....niestety😃

mówisz i masz 

HPIM3292.JPG

HPIM3293.JPG

HPIM3295.JPG

A dlaczego on taki zardzewiały?

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Paweł Prauss napisał:

Na moich motorkach jej nie uświadczysz, nawet jak nabędę jakiś z ogniskami rdzy to szybko się jej pozbywam...

 

Niestety ognisk korozji nie da się pozbyć. To ,że są niewidoczne nie znaczy, że ich nie ma. Pamiętasz Pawle takie porzekadło z czasów PRL-u? "Mówi rdza do rdzy - Poloneza czas zacząć". Ja pamiętam jak w ramach praktyk studenckich moi koledzy ze specjalności "pojazdy mechaniczne" przygotowywali na Żeraniu karoserie Polonezów do malowania. Wszystkie były już "zaczęte"- niektóre bardzo!

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, stan_m napisał:

 

Niestety ognisk korozji nie da się pozbyć. To ,że są niewidoczne nie znaczy, że ich nie ma. Pamiętasz Pawle takie porzekadło z czasów PRL-u? "Mówi rdza do rdzy - Poloneza czas zacząć". Ja pamiętam jak w ramach praktyk studenckich moi koledzy ze specjalności "pojazdy mechaniczne" przygotowywali na Żeraniu karoserie Polonezów do malowania. Wszystkie były już "zaczęte"- niektóre bardzo!

Walka z korozją to jak walka z wiatrakami, czasem udaje się jednak na dobre jej pozbyć.

To o czym piszesz świadczy jedynie o niewłaściwym procesie technologicznym, bo kto maluje zardzewiałą blachę? No chyba że plan pięcioletni trzeba wykonać... Ale takie rzeczy na szczęście tylko w słusznie minionych czasach. Wolny rynek brutalnie zweryfikował to dziadostwo i partactwo - polonezy z niego na zawsze wypadły...

Koroduje oczywiście wszystko co może, prędzej czy póżniej, wystarczy stworzyć odpowiednie warunki i masz korozję - więc chodzi o to aby po prostu nie dać jej szans.

A jako ciekawostkę przytoczę tutaj słowa jednego z moich znajomych, który twierdzi, że globalnie korozja powoduje większe straty niż pożary i po głębszym zastanowieniu muszę mu przyznać rację.

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Paweł Prauss napisał:

Koroduje oczywiście wszystko co może, prędzej czy póżniej, wystarczy stworzyć odpowiednie warunki i masz korozję - więc......

wykonawca tej repliki lutował elementy gaznika na kwas, nie dopełnił  warunków neutraliazacji resztek tego kwasu lub zrobił to malo starannie, Silniki przechowuje w  zamknietych woreczkach strunowych po uprzednim  natryśnoiieciu ich specjalnym preparatem  antykor. No ale widocznie nie do końca zadzialało..Nalot jest tylko powierzchniowy, więc  spokojnie fosforanowanie  pomoże

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.