Jump to content
Leszekm35

Modele seagull

Recommended Posts

Naprawie poniewaz sie odkleila tylko ... Ale jak by sie to w locie stało to już bym nie miał co zbierać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciesz się ze na ziemi... No u mnie na szczęście gondole silnikowe sam sklejalem i wklejalem tak ze to na pewno nie wyskoczy. Czy twój przypadek nie podchodzi pod reklamację?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciesz się ze na ziemi... No u mnie na szczęście gondole silnikowe sam sklejalem i wklejalem tak ze to na pewno nie wyskoczy. Czy twój przypadek nie podchodzi pod reklamację?

Nie udowodnie im tego ze stalo sie to z winy producenta a nie mojej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda ze widelo nie masz...

 

Wysłane z mojego HTC Desire 820 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej ,a to ciekawa przygoda ;) .A nie oglądałeś wręgi przed przykręceniem silnika ? nie poprawiałeś fabryki CA .Miałeś sporo szczęścia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawie poniewaz sie odkleila tylko ... Ale jak by sie to w locie stało to już bym nie miał co zbierać

No dokładnie miałeś szczęście , że na ziemi .....

 

No z tym poprawianiem fabryki Rafał ma rację . Teoretycznie model powinien być tak zrobiony żeby w nim nie grzebać i nie poprawiać. Ale doświadczenie pokazuje , że tu trzeba wzmocnić i tam tym bardziej chińczyki :)

Zresztą w śmigłowcach mam to samo połowę odpowiedzialnych śrub rozkręcam i skręcam na nowo na kleju od momentu jak w jednej 450tce odpadły mi łopaty w locie . No i wiadomo co się stało z modelem myślałem , że mnie szlag trafi. Więc morał taki zaglądajmy wszędzie wzmacniajmy i dopiero latajmy :)  Mój yak 54 za nim poleciał przeszedł porządną kosmetykę zanim go wziąłem na lotnisko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej ,a to ciekawa przygoda ;) .A nie oglądałeś wręgi przed przykręceniem silnika ? nie poprawiałeś fabryki CA .Miałeś sporo szczęścia...

Oglądałem ale przód tylko, od srodka nie było za bardzo jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oglądałem ale przód tylko, od srodka nie było za bardzo jak.

A poza tym , że ta wręga odpadła to jak ogólnie wygląda wykonanie tego modelu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wykonanie nawet ok, ale folia gruba i slabo nalozona 0 starania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś mi kiedyś powiedział tak :,,Chińczycy mają małe rączki i dają mało kleju bo ma być szybko i oszczędnie, a jak się trafi dobry dzień to i model dobry, ale potem chińczyk szuka nowej roboty bo kleju nie umiał szanować  ;),,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś mi kiedyś powiedział tak :,,Chińczycy mają małe rączki i dają mało kleju bo ma być szybko i oszczędnie, a jak się trafi dobry dzień to i model dobry, ale potem chińczyk szuka nowej roboty bo kleju nie umiał szanować  ;),,

i tak właśnie to wygląda Łukasz heheh Ale tak jak napisałeś nie wszystko jest złe zdarza się i dobre:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega na lotnisku latał modelem EDGE 540. To ja dla odmiany napiszę, że  latał całkiem dobrze co nie oznacza, że nadaje się do 3D bo tego nikt u nas nie potrafi. Folia była dobrze położona, konstrukcja solidna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega na lotnisku latał modelem EDGE 540. To ja dla odmiany napiszę, że  latał całkiem dobrze co nie oznacza, że nadaje się do 3D bo tego nikt u nas nie potrafi. Folia była dobrze położona, konstrukcja solidna.

To jest jak z samochodami jedni dane marki chwalą inni na te same narzekają . Myślę , że nie ma reguły jak się trafi ...Oby się trafiały modele jak najlepiej wykonane. Wiadomo nie każdego stać na zakupy modeli z górnych półek więc kupujemy te tańsze :) No tylko wiadomo czasami trochę trzeba ulepszyć fabrykę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega na lotnisku latał modelem EDGE 540. To ja dla odmiany napiszę, że  latał całkiem dobrze co nie oznacza, że nadaje się do 3D bo tego nikt u nas nie potrafi. Folia była dobrze położona, konstrukcja solidna.

A widzisz ,u nas latały3/lata1 sztuki takieg Edga . Wszystkie łączyła jedna cecha ,były ponad standardowo ciężkie jak i aby fajnie latać potrzebowały większej prędkości.Jak najbardziej kręciły podstawową akrobację i na pierwszy rzut oka całkiem przyzwoite modele.

Różnicę dopiero dostrzega się po przesiadce na coś "firmowego" ;) .

Patrząc na firmę seagull definitywnie bym jej nie przekreślał , utrzymuje się na rynku ,oferując nowe malowania modeli ,powiększają paletę -makiet ,akrobaty.

Być może wraz rozwojem ,pójdą też nowsze rozwiązania ,poprawa jakości,redukcja masy i z czasem firma będzie liczyć się na rynku nie jako niskobudżetowe ,ładne kolorystycznie ,średnio latające modele a równe innym uznanym firmom.

Pamiętamy przecież koreańskie marki samochodowe KIA ,Hyundai. Kiedy wkraczały na rynek to patrzono na nie z politowaniem ,rdzewiały ,słaby design, a obecnie biją rekordy w rankingach niezawodności i sprzedaży ;) .

Ale seagull to wietnam ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

ExtremeFlight tez skladaja małe rączki wiec Panowie po co te dyskusje

Kwestia ile chcesz wydac na model bo roznica w cenie moze byc nawet 200%

Albo kupisz tani model i bedziesz go poprawial albo porzadny ktory sie odwdzieczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dyskusja tak sobie ;) ,tym bardziej że w temacie..

No Jarek niby tak, kwestia ile chcesz wydać to jedno ale co za to oczekujesz to drugie.

Nie ma znaczenia kto składa te modele...Pilot Rc też jest składany w Chinach ale to amerykańska firma podobnie jak EF .Myślę że tam oprócz jakości i nadzoru  mają doświadczenie setkami lotów zawodników,przeprowadzają testy i te modele latają ! są dopracowane ,lekkie a jednak wytrzymują katowanie bez problemu.Czy seagull też testuje ? czy zrzyna ,kopiuje ,sam opracowuje ,korzysta z opinii zawodników -takie ciekawe pytania...? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jarek dyskusja zawsze jest potrzebna można w niej brać udział lub nie po to jest forum żeby dzielić się opiniami wrażeniami i problemami  :) Jeśli chodzi o jakość dokładnie wszystko jest robione w chinach mało co nie jest. Jeśli chodzi o dyskusję weźmy pod uwagę użytkownika modelarza którego nie stać dać 100% więcej za model który jest firmowy. Moje odczucie jest takie choćby na forum jeżeli ktoś mi powie nie kupuj tego bo to dziadostwo nie lata i tak dalej okej trudno no to nie kupię modelu bo na droższy mnie nie stać. Ale jak są opinie też pozytywne to zawsze jest ta nadzieja , że jak kupie tańszy to też polatam. :) Mogę jeszcze dodać z punktu prowadzenia warsztatu samochodowego czasy dobrych marek się skończyły teraz głównie płacimy za firmę.Marki mniej znane tańsze tak jak zasugerował Rafał z czym się w 100% zgadzam wybiły się niesamowicie i potrafią być mniej awaryjne niż te marki najpopularniejsze. Wiem to po częściach też które montuję mogę powiedzieć , że w wielu przypadkach tańsze produkty wytrzymują więcej niż markowe 2 razy droższe . Obserwuję te zmiany od kilku lat , płacimy za nazwę nie za jakość . Mam klientkę która jeździ po fabrykach w chinach które produkują części samochodowe i to co się słyszy to przechodzi ludzkie pojęcie jak są wykonywane przez nich "markowe produkty" i w modelach jest podobnie także cena nie zawsze idzie w parze z jakością i na odwrót :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat posiadam Zlina z seagula, który pomimo intensywnej eksploatacji jakieś dwa trzy lata temu nadal świetnie daje radę i liczę że w tym roku jeszcze da mi sporo radości. Zanim go ulotniłem, wziąłem do serca rady kolegów z forum i poprawiłem wszelkie dostępne miejsca klejenia. Sam model był bardzo starannie wykonany i oklejony. Niczego w sumie, poza moimi wgniotkami, nie poprawiałem. Za to mam też dwa modele z renomowanych niby firm i kląłem nad nimi jak szewc. Zarówno wietnamskie ( czyli seagull)  rączki jak i chińskie robią dla markowych firm europejskich.  Także nie potępiałbym w czambuł seagull ale i nie zachłystywał się ,,firmówkami,,. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat posiadam Zlina z seagula, który pomimo intensywnej eksploatacji jakieś dwa trzy lata temu nadal świetnie daje radę i liczę że w tym roku jeszcze da mi sporo radości. Zanim go ulotniłem, wziąłem do serca rady kolegów z forum i poprawiłem wszelkie dostępne miejsca klejenia. Sam model był bardzo starannie wykonany i oklejony. Niczego w sumie, poza moimi wgniotkami, nie poprawiałem. Za to mam też dwa modele z renomowanych niby firm i kląłem nad nimi jak szewc. Zarówno wietnamskie ( czyli seagull)  rączki jak i chińskie robią dla markowych firm europejskich.  Także nie potępiałbym w czambuł seagull ale i nie zachłystywał się ,,firmówkami,,. 

I tu Piotrek trafiłeś w sedno właśnie to miałem na myśli pisząc powyższy post. Fajnie że zlin się dobrze sprawuje w sumie to sam się nad nim zastanawiałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdzimy tego Zlina na pikniku w Radawcu ... ;)  (będzie Piotrze ? piknik oczywiście) :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.