Jump to content

KillSwitch - oddam do przetestowania


Zycior
 Share

Recommended Posts

Witajcie

 

Korzystając z kilku wolnych chwil skleciłem kolejne urządzenie ułatwiające Nam życie. Po podgrzewaczu świec, włącznikach rc jedno i dwukanałowych przyszła kolej na kill switcha.

Urządzenie nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie ma żadnych wodotrysków poza kontrolą poprawności odebranej ramki. Zrezygnowałem z wydziwianego programowania, ustawienia punktu włączenia - wyłączenia, gdyż większość z Nas ma wystarczająco "skomputeryzowane" radio aby móc ustawić sobie odpowiednie parametry bezpośrednio w nadajniku.

Oczywiście, jak przystało na takie urządzonko, strona odbiornika oddzielona jest optycznie od zasilania układu zapłonowego.

Jak we wszystkich moich urządzeniach, część cyfrowa przystosowana jest do odbiorników HV i mozna ją zasilać do napięcia 8,4V

 

post-14694-0-27040400-1478722595.jpg post-14694-0-97697500-1478722602.jpg

 

Tradycją już się stało, że oddaję szanownym kolegom kilka urządzeń, w celu przetestowania i wyrażenia swoich opinii. Tak więc jeżeli któryś z Was chętny jest przetestować owe ustrojstwo proszę o PW.

 

Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Mogę mieć jakieś uwagi? Patrząc na twoją płytkę - obróciłbym transoptor o 90 stopni w prawo. W ten sposób będzie można odsunąć od siebie masy części "wysokonapięciowej" oraz "niskonapięciowej". Teraz jest tam wąska szczelina o szerokości jakichś 10-12 milsów, co może powodować problemy. Jeśli w trakcie produkcji powstanie tam jakieś niewidoczne zwarcie, miedziowy "włosek" schowany pod warstwą maski, to nie wykryjesz go, ponieważ nawet nie przyjdzie ci do głowy go szukać - urządzenie będzie działało poprawnie, a masy będą zwarte, co może (ale nie musi) mieć swoje konsekwencje. Zauważ, że na wielu płytkach w takich i podobnych sytuacjach nawet frezuje się rowki. Zyskuje się w ten sposób pewność izolacji galwanicznej i dodatkową separację za pomocą szczeliny powietrznej. Nie namawiam cię do tego frezowania rowków w wyłączniku zapłonu, ale radziłbym odsunąć masę od masy. Przy współczesnej technologii takie zwarcia zdarzają się rzadko, jednak zyskanie pewności, że ich nie ma zmusza do zakupu usługi testowania elektrycznego płytek, co podwyższa koszt. Oczywiście - co producent, to inny standard, ale to już na marginesie.

 

Inna uwaga jest taka bardziej ogólna. Nie będę załączał schematów "bezprocesorowych" wyłączników zapłonu, które mam na dysku, ponieważ bez trudu można je znaleźć za pomocą Google. Skoro nie wykorzystujesz możliwości procesora, to po co ci on na płytce? Wiem, wiele osób nie ma pojęcia jak działa np. NE555 i mówią, że łatwiej im użyć procesora, ale to nie jest powód, aby nie zbudować urządzenia, które i nie wymaga programowania, i jest odporne na błędy programisty, i działa od razu po zmontowaniu (bez żadnych dodatkowych czynności), i na koniec - żeby nauczyły się czegoś nowego. Nie twierdzę, że ty nie wiesz jak działa NE555 - to uwaga bardzo ogólna. Do określenia czy przebieg mieści się w przedziale pewnych ram czasowych wystarczy zwykły układ czasowy - nie trzeba procesora i programu. Ma to tę zaletę, że nigdy się nie zawiesi i kosztuje dosłownie grosze, wielokrotnie mniej niż procesor. Gotowe urządzenie jest też bardzo tanie w produkcji i ma podwyższoną - w porównaniu z ATtiny - odporność na zaburzenia emc. Dlatego namawiam do zmiany koncepcji na bardziej niezawodną i tańszą.

 

Masz rację. Nie ma sensu dodawanie jakichś dziwnych funkcji programowania punktów załączenia, fail safe itd. Umożliwia to praktycznie każda aparatura. Zresztą, fail safe zrobisz też bez problemu na wspominanym NE555 (brak transmisji wyłączy zapłon). Popieram koncepcję i rozwiązanie, ale jakoś nie pasuje mi w tym procesor ;).

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Jacku, koncepcja użycia mikroprocesora do KillSwitch'a fakt, jest dość kontrowersyjna. masz całkowitą słuszność, że w takim przypadku należy zastosować układ o zwiększonej odporności. Jednakże, dobrze zaprojektowany układ, może spełniać takie założenia. Zyskiem z takiego rozwiązania może być przykładowo zdolność do łatwego przeprogramowania układu.

Twoje uwagi co do płytki dotyczące rozsunięcia ścieżek i ułożenia elementów, powiększyłbym także o ochronę przez zwarciem dla przewodów "przylutowanych" ponad masą (prawa i lewa strona płytki) - takie rozwiązanie jest dość karkołomne. Sugerowałbym Autorowi, otwory przelotowe w miejscach łączenia przewodów i wyprowadzenie ich z drugiej strony płytki.

 

Początki z projektowaniem płytek zawsze są trudne. Ale pomysł zacny.

Link to comment
Share on other sites

 

Twoje uwagi co do płytki dotyczące rozsunięcia ścieżek i ułożenia elementów, powiększyłbym także o ochronę przez zwarciem dla przewodów "przylutowanych" ponad masą (prawa i lewa strona płytki) - takie rozwiązanie jest dość karkołomne. Sugerowałbym Autorowi, otwory przelotowe w miejscach łączenia przewodów i wyprowadzenie ich z drugiej strony płytki.

 

Początki z projektowaniem płytek zawsze są trudne. Ale pomysł zacny.

Każda innowacyjna działalność czynna jest cenna i wysoko notowana. Niedoskonałość prototypu to rzecz normalna - ile to poprawek wnieśli konstruktorzy "Łosia" już w trakcie produkcji wstępnej ? 4000 zdaje się czy jakoś tak... 

Rafał, testuj odważnie, jakby co to zapiszesz się z automatu do klubu Otto Lilienthala ("... Trzeba ponosić ofiary".) ;) . Przyłączam się do powyższych sugestii Kolegów o wprowadzenie udoskonaleń, zwłaszcza izolacji WN optoizolowanych obwodów oraz wyprowadzenia przewodów z płytki.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za cenne uwagi.

 

 

 

Twoje uwagi co do płytki dotyczące rozsunięcia ścieżek i ułożenia elementów, powiększyłbym także o ochronę przez zwarciem dla przewodów "przylutowanych" ponad masą (prawa i lewa strona płytki) - takie rozwiązanie jest dość karkołomne. Sugerowałbym Autorowi, otwory przelotowe w miejscach łączenia przewodów i wyprowadzenie ich z drugiej strony płytki.

 

Problem ten zauważyłem kiedy dotarły do mnie pierwsze prototypowe płytki, czekam na dostawę poprawionych gdzie właśnie wyeliminowałem masę pod przewodami oraz przeprojektowałem (przy okazji zwiększyłem odległość między obiema masami) okolice transoptora.

Między innymi dlatego Panowie, którzy mieli otrzymać próbki jeszcze ich nie mają (za co przepraszam).

 

Jacku, masz rację. Wykorzystanie np. ne555 jest rozsądnym pomysłem no i banalnie tanim. Zastosowałem procesor z 2 powodów - po pierwsze mam ich b. dużą ilość w niewielkiej cenie, po drugie od dłużeszego czasu robię włączniki rc głównie dla wędkarzy, a oni czasem mają dziwne wymagania - np. odtąd dotąd ma nie świecić, później znowu ma świecić a gdzieś tam zgasnąć - łatwiej mi zaprogramować to w procesorze niż tłumaczyć każdemu z osobna jak ustawić krzywe w nadajniku czy jak skonfigurować przełączniki - wędkarze chcą podłączyć i ma działać. Wsad mam przetestowany przez naście (jak nie dziesiąt) osób, jest failsafe, watchdog, bod, do tej pory nie miałem z nim problemów więc nie szukałam innych rozwiązań.     

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Z góry przepraszam za długą bezczynność w temacie. Trochę szpitala, trochę pracy i jak u większości z nas niewiele czasu. 

Zgodnie z Waszymi sugestiami (oczywiście słusznymi) przebudowałem płytkę, nie skorzystałem z Waszej rady aby wiercić płytkę gdyż mam nieco inne, już sprawdzone rozwiązanie na wyprowadzenie przewodów.

Od początku stycznia switch lata dosyć intensywnie w modelu, jak do tej pory nie odnotowano żadnych niepokojących objawów.

Tak więc z dużym poślizgiem, ale włączniki wysyłam do osób którym to obiecałem.

 

post-14694-0-39471600-1485379339_thumb.jpg

post-14694-0-65749900-1485379364_thumb.jpg

post-14694-0-10866500-1485379371_thumb.jpg

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

I właśnie po to, buduje się prototypy. Zdecydowana poprawa i dużo lepiej się prezentuje wersja produkcyjna.

Jak produkcyjna wyszła od drugiego strzału, to dobrze jest  :).

A przy okazji - sorki za trochę OT - znacie jakiegoś wykonawcę PCB o w miarę niedużym koszcie technologicznym uruchomienia serii płytek dwustronnych z metalizacją i SM ? Albo chociaż bez metalizacji...

Wystrugałem do Twin Stara taki prościutki, ale potrzebny może nie tylko mnie układzik do obsługi kilku urządzeń pokładowych jednym kanałem RC. Na wyjściu tradycyjnie MOSFET-y parami N+P - obsługa zarówno od strony masy (N) jak i od plusa zasilania (P). Układ rozróżnia progowo przedziały czasów impulsów PPM, w efekcie czego suwaczkiem lub pokrętłem w nadajniku można wybrać kolejno na przykład : poz.1 : światła podstawowe przyciemnione ; poz.2 : flash'y przyciemnione ; poz.3 : św. podst. pełna jasność ; poz.4 : flash'y pełna jasność (dzienna) ; poz.5 : oświetlenie pasa ; poz. 6 : podwozie - otwarcie.

To sekwencja przykładowa, ale prawdopodobnie realna do pierwszych prób. 

Na razie zrobiłem to bez procesora, wybór sekwencji można wykonać PR-kami. A to dlatego, że nie mam płytek do montażu próbnego w rastrze 1,27 (50 mils). Nie za bardzo też kumam sprawy programowania Atmelków i im podobnych dobrodziejstw, więc poleciałem na zabytkach OA. No działa... 

Ale myślę, że to mogłoby być przydatne nie tylko mnie, więc co Wy na to ?

Atmelek musiałby dawać na wyjściu 7 poziomów napięć, najlepiej progowo przełączanych kolejno w ślad za sygnałem PPM. Chyba, że wziąć jakiegoś takiego, co to na sześciu nóżkach poda kolejno - prostsza sprawa byłaby.

Link to comment
Share on other sites

Andrzeju, dla jednego z naszych kolegów robiłem włącznik "sekwencyjny", każde kolejne przekroczenie progu 1,5ms załacza kolejne wyjście, może to być obsługiwane chwilowym przełącznikiem.

Co do płytek, ja swoje robię w www.fabrykapcb.pl. Ceny mają bardzo przystępne, na stronie masz kalkulator gdzie wyliczysz ile zapłacisz za płytkę.  

 

https://youtu.be/6geb7Y57EFg

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Fachowcy zbudowali trzy: Olimpic, Gigantic i Titanic. Za to amatorzy, zbudowali tylko jedną arkę :D

Marcin - dzięki  :) !

Tomek - dzięki  :) !

Dotychczas zlecałem projekty do wykonania PCB pewnej profesjonalnej i renomowanej firmie w Wawce. Jakość faktycznie kosmiczna (wcale nie żartuję, płytki stamtąd pracują na "Alfie"), ceny całkiem znośne jak na taki poziom. Ale opłacalność dopiero przy większych zamówieniach, gdyż za uruchomienie procesu uiszcza się osobno niezależnie od całej reszty. Więc jedna płytka też może kosztować... dużo  ;). A że tam zawsze  ludkowie są obłożeni robotą po szyję, to i poczekać czasem troszkę trzeba...

Pytanie za 100 punktów - czy ktoś z Was ogarnia programowanie małych mikrokontrolerów ? Opisane w poprzednim wpisie urządzonko dałoby się udoskonalić do stopnia wyższej użyteczności, tak aby z jednego kanału obsługiwać kilka obwodów bardziej niezależnie, nie sekwencyjnie. Ale bez procka trudność, mozół, gabaryty i koszty wytworzenia większe chyba i stąd moje pytanie ;).  

Link to comment
Share on other sites

A konkretnie o jakim mikrokontrolerze mówisz? 

Nie mam na myśli żadnego konkretnego, tylko taki najprostszy (czyt.: najtańszy), który poradzi sobie z zadaniem. Jak na mikrokontrolery - trywialnym.

Nie znalazłem mimo poszukiwań handlowego takiego urządzenia. Są sterowniki czterech funkcji z załączaniem od strony masy (mosfety N), co już ogranicza nieco bardziej wyszukane instalacje, ale one nadają się na Boże Narodzenie do choinki, do samolotu już mniej, chyba że z napisem "Disco Polo" na kadłubie  ;).

Pytanie pierwsze : jak wiele nadajników posiada pstryczek monostabilny (samopowrotny) i suwaczek bądż pokrętełko, znaczy potencjometr, któremu można przydzielić jeden kanał do obsługi i zmiksować z tym pstryczkiem ? Ze średniej półki to chyba wiele - podpowiecie coś ?

 

Pewnie już się domyślacie, jak to może działać :) ...

 

A tak w ogóle, to zaśmiecam wątek Marcinowi. Mam nadzieję, że mi wybaczy a Tomek przeniesie to całe OT do nowego tematu, jakby co  ;).

 

Zasada zewnętrzna zamyślona jest taka, że pstryczek robi za przerzutnik T na wybranym w/w potencjometrem urządzeniu. Oczywiście lepiej byłoby od strony funkcjonalnej, gdyby potencjometr zastąpić przełącznikiem wielopozycyjnym, ale to nie jest konieczne. Sześć lub nawet siedem podzakresów da się wyróżnić optycznie na pokrętle lub suwaku, pięć jak sądzę bez patrzenia na nie. Obwód w samolocie, któremu chcemy zmienić stan (z ON na OFF lub odwrotnie, przy czym nie musi to oznaczać tylko włącz/wyłącz, możliwe są stany pośrednie) wybieramy suwaczkiem czy tam pokrętełkiem , klik pstryczkiem i już. Następny klik to powrót do poprzedniego stanu. 

 

Hmm... Opisać dokładniej tu czy przenosimy ? 

 

Da się to zrealizować na kilku kostkach C-MOS i OA, ale prockiem chyba będzie korzystniej - i to właśnie jest drugie pytanie  ;).

 

Wydaje mi się, że jednak obsługa sekwencyjna pewnych zestawów urządzeń pokładowych - jak np. ten opisany wcześniej zestaw oświetlenia i podwozia - może być wygodniejsza, a już na pewno szybsza i mniej absorbująca uwagę pilota. Toteż dobrze byłoby, gdyby mikrokontroler zapewniał obie opcje do wyboru przełącznikiem (klik) na samym modułku, dla jasności sygnalizowane LED-em wielobarwnym, który potwierdzi też obecność prawidłowego zasilania.

 

Marcin - PW, jakby co... a chyba "coś" ;)  :)  

Link to comment
Share on other sites

Czy dobrze zrozumiałem? potencjometrem czy suwakiem ustawiamy funkcję jaka ma być zrealizowana a przełącznikiem chwilowym zatwierdzamy ten wybór (włączamy bądź wyłączamy) ?  

Link to comment
Share on other sites

To jest dobry pomysł Andrzeja, w teorii wygląda ciekawie. Najlepiej jakby potencjometr miał przełącznik i przeskakiwał o pewną rezystancje. Tylko geniusz może to zaprojektować a mamy tutaj takiego, a jego konstrukcje działają świetnie.

Link to comment
Share on other sites

http://www.zycior.hs1.linux.pl/index.php?strona=oferta/switch2ch_V2

 

Tutaj jest podobne rozwiązanie - tyle, że ją tu tylko 2 wyjścia. Jeżeli o coś podobnego chodzi Andrzejowi to w zasadzie program mamy gotowy. Aktualnie program wykrywa tylko 2 stany, impuls poniżej 1,5ms oraz powyżej 1,75ms (jak mnie pamięć nie myli). Nie ma problemu aby np. wykrywać stany pośrednie, czyli np. ciągły impuls od 1 do 1,2ms wybrane zostało wyjscie 1, impuls od 1,2 do 1,4 ms wybrane wyjscie 2,itd. Impuls powyżej np. 1,75ms aktywuje bądź dezaktywuje wyjście wybrane stanem potencjometru.

 

Poczekajmy jednak na Andrzeja, czy faktycznie to chodziło mu po głowie.      

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.