Jump to content

Delfin 500 - bo od czegoś trzeba zacząć.


Vesla
 Share

Recommended Posts

Witam

 

No i złapało mnie a wydawało się, że będę odporny.

Ostatni kontakt z szybowcami miałem w aeroklubie latając xxxxx lat temu na Bocianie, a tu masz.

Latam sobie ostatnio moim piankowym PZL 26 gdy nagle spostrzegłem, mewy które wystartowały z ziemi i kręcąc się po spirali idą kominem w górę.

Chwilkę później byłem już pod nimi i na zdławionych obrotach silnika wykręcałem wysokość na prądach wznoszących.

Nawet się nie obejrzałem jak model bez większych problemów osiągnął jakieś 100m a silnik cały czas był na jakieś 30-40% Taka moc od biedy wystarcza na lot prosty ale bez możliwości wznoszenia.

a tutaj TERMIKA!!!

Mewy odleciały nad w kierunku promenady paskudzić na czyjeś auta, na do widzenia pokazały mi "środkowe pióro" a ja zastałem sam patrząc na mój model i zastanawiając się jak by było fajnie mieć teraz szybowiec.

No i zachorowałem ponownie na szybowce.

 

Wybaczcie ten przydługi wstęp.

Dotychczas budowałem piankowce i hybrydy konstrukcyjno-piankowe, teraz postanowiłem zbudować typowo konstrukcyjny (balsowy) model, właściwie dwa. Jeden to będzie Wicherek drugi to Delfin 500 w wersji motoszybowiec. Oba samoloty zaprojektowane przez Wiesław Schiera.

 

Modele mają za zadanie być dla mnie szkółką w budowie i eksploatacji takich konstrukcji.

Oblot planuję na lato 2018 tak więc powoli trzeba się brać za budowę.

Podoba mi się też możliwość zmiany konfiguracji szybowca zależnie od planowanych zastosowań. Prawdopodobnie nie wybuduję wszystkich elementów tej układanki i ograniczę się do kilku wersji: acro, termiczna i może zboczowa (mam tutaj kilka ciekawych miejsc do latania na zboczu).

 

Mam w związku z tym do kolegów pytanie, w planach Delfina zastosowano profil modyfikowany E193, na różnych forach trafiłem na propozycję zastosowania np. SD7034.

Co o tym sądzicie? Warto zmieniać profil czy pozostać przy oryginalnym. Nie planuję być "purystą" i trzymać się ściśle planów, drobne zmiany materiałowe i konstrukcyjne są wskazane. Jakkolwiek chcę pozostać przy projekcie Delfin 500 zamiast budować inny szybowiec. Książkę i plany mam, powoli zapoznaję się z konstrukcją wkrótce pierwsze cięcia.

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem, że jesteś prawdziwym modelarzem (podziwiam!). W opisanej sytuacji (mewy w niskim kominie - coś pięknego!) nie dałbym rady czekać do przyszłego roku, wszedłbym na hyperflight i popatrzył na modele z kategorii F3-RES - fajne konstrukcyjne (!!!) szybowce wyczynowe. No i latałbym jeszcze tego lata (chcę zdążyć na lipiec, początki opisu w "Szybowcach").

Link to comment
Share on other sites

Pomysł zacny ale tak bardzo jak chcę latać tak samo chcę budować. Na teraz mam zwykłe silnikowe latawce a czas budowy szybowca będzie przeznaczony na pogłębianie wiedzy.

Link to comment
Share on other sites

Wiesiek,

 

Skoro juz naprawde musisz budowac Delfin 500  :D, to polecam zmiane profilu.  W dzisiejszych czasach raczej modelarze trzymaja sie z daleka od profili Eppler'a.  Byly dobre ~40 lat temu ale jego model babla laminarnego nie dziala za dobrze przy malych liczbach Re,  SD7034 chyba lepszy ale czemu az taka duza strzalka ugiecia=duzy sila nosna = duzy opor.  Bedzie to model jednego komina termicznego, tego pierwszego, jesli do niego dolecisz :lol: .  Opisal to juz Patryk Sokol tutaj:

 

http://pfmrc.eu/index.php?/topic/66002-xflr5-clcd-vs-masa-modelu/?p=650875

 

Poniewaz umiesz juz latac, proponuje inne profile Selig np S3010,3014, 3016 (sprawdzony w prostym modelu 20 lat temu), 3021 lub niedawno odkryty MVR22, ale jeszcze nie sprawadzony.  Napewno jest wiecej innych.

 

Czolem

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Domyślam się, że decyzja o wyborze Delfina już zapadła... Próba przekonania Cię, że jest to ślepa uliczka - jest bez sensu ?

Argumenty "ZA", które przytoczyłeś, na innym forum mogłyby brzmieć:

".... postanowiłem zbudować Syrenkę 101 ! Kultowy samochód, na którym motoryzacyjne doświadczenie zdobywały dziesiątki tysięcy Polaków. Mam dokumentację, warsztacik przydomowy.  Jak spawać - opisane szczegółowo w internecie. Silnik z motopompy, mały, prosty w obsłudze, wręcz prymitywny. Najbardziej urzekły mnie w tej konstrukcji drzwi otwierane do tyłu, które kapitalnie ułatwiają wsiadanie do samochodu, proste, lekkie fotele, które po przyjeździe na łączkę można łatwo zdemontować i użyć zamiast leżaków, dźwignia biegów w desce rozdzielczej znacznie podnosząca bezpieczeństwo. Nie od rzeczy będzie możliwość szybkiego demontażu silnika i zamocowanie go do pompy celem, np: szybkiego ugaszenia pożaru warsztaciku. Wartość tego pomysłu podnosi jego uniwersalność: po zmianie opon można wziąć udział w wyścigach samochodowych a po zmianie kół, na np: 20" - wziąć udział w rajdach przeprawowych......"

Brzmi to drwiąco. Wiem. Ale moim celem, nie była drwina sama w sobie, tylko próba uzmysłowienia wartości użytych argumentów. Ponieważ to przerabiałem - uwierz mi, że wartość tych argumentów w obu przypadkach jest podobna.

Chcesz budować Delfina - buduj !

Ale: - na termikę - zbyt ciężki ! Na zbocze - zbyt wiotki i delikatny !  Do akrobacji - zbyt lekki i wiotki i nie te proporcje !  Pętelki - zrobi większość modeli, nawet Jaskółka 80 - ale cóż to za akrobacja ?

Profil, choć niezły, jednak bardzo trudny  do odtworzenia. Potrzebuje wierności odtworzenia przy tych cięciwach na poziomie 0,1 mm - jeśli ma pokazać, co na nim można osiągnąć. W tych małych "Re" zachowuje się niespecjalnie - jeśli dokładnie odtworzony. Jeśli niedokładnie - zupełnie "chimerycznie" !

Model zaprojektowany poprawnie, metodą "statystyczną", zachowuje się w locie prawidłowo. Natomiast zastosowane rozwiązania konstrukcyjne z uwagi na uniwersalność czy łatwość adaptacji - dość słabo sprawują się w codziennej eksploatacji. Można to oczywiście wszystko powzmacniać i nafaszerować węglem ? Ale chyba nie o to chodzi ?

Model został zaprojektowany z wszystkimi ograniczeniami konstrukcyjnymi i transportowymi autora !  Wyróżniał się pomysłowością na tle komunistycznej szarzyzny.

Na zawody Old Timerów - już się chyba kwalifikuje ? Ale ładniej na niebie prezentuje się Wicherek "S" ! Z wszystkimi ograniczeniami codziennej eksploatacji ! Jak trafisz na odpowiednie zbocze i odpowiednie warunki - Wicherek też sobie poradzi ! Natomiast próba zmuszania go do istniejących warunków czy oczekiwań pilota przez balastowanie, dokładanie uszu, zmiana statecznika - do niczego nie prowadzi ! Tzn: efekt tych zmian jest mizerny ! Lepiej wyciąć sobie (rozumiem, że masz takie możliwości) 2-3, różne modele. Jeżeli chcesz latać w miarę często, w przygodnym terenie - kadłub laminatowy to podstawa.

Rozpisałem się - a tu obowiązki czekają....

Pozdrawiam - Jurek

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Andrzeju i Jerzy, dziękuję za informacje. Wydaje mi się, że wiem już gdzie szukać profilu.

 

Jerzy nie odebrałem tego jako drwinę a czytając ubawiłem się setnie Twoimi opisami celnie to ująłeś! Zdaję sobie sprawę z tego, że Delfin jest konstrukcyjnie w przedpotopowy i dlatego wspomniałem, że nie będę trzymał się ściśle planów i dopuszczam odstępstwa. Zrobię syrenkę po tuningu :-) Nie chciałbym rezygnować z Delfina mimo jego niedoskonałości, może uda się go zmodyfikować na tyle, że powstanie Delfin II. Plany Wicherka S też posiadam. Zresztą samego Wicherka chciałbym zbudować. Tych planów jest zawsze więcej niż możliwości.

Może kadłub z laminatu to dobry pomysł i do tego zbudowanie wersji do konkretnego zadania np. tylko termika lub zbocze.

 

Co do wycinania części to robię wszystko ręcznie (taki warsztat) czyli dokładność w okolicach 0,5mm (w najlepszym wypadku).

Laminatowe wykonywałem maski silnika i owiewki podwozia (też niewiele).

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Z profili, to wziąłbym jeszcze pod uwagę: AG-24, AG-35, AG-40,  HN-1036, LHK (tu jest mnóstwo do wyboru, do koloru, w zależności od przeznaczenia), MH-30, MH-43, SD-7037, cała rodzina HQ/W. Zwłaszcza HQ/W 225/9 a na końcówce HQ/W 225/8 ? Na zbocze - D-7515 ?? Jest bardzo fajny artykuł w Soaring Digest (chyba nie pokręciłem pisowni ?) na temat tych profili, bo jest ich cała rodzina.

A z modeli ? Popatrz na to:

post-186-0-35740300-1496754349_thumb.jpg

Ostatnio jestem zafascynowany uniwersalnością HAI-1 Evo.... Do tego stopnia, że właśnie walczę z kolejnym, wyraźnie większym - Tiger Hai. Ale to trochę co innego ? Ale za to są wycinanki !

 

post-186-0-75899500-1496754894_thumb.jpg

post-186-0-75566500-1496754968_thumb.jpg]

 

Pozdrawiam - Jurek

post-186-0-45562500-1496754422_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

No to mam już trochę informacji i będę mógł brać się za planowanie konstrukcji a właściwie zmian konstrukcyjnych. Pozostanę przy ogólnym projekcie i wyglądzie Delfina, podoba mi się jego sylwetka.  Wiem, że jest wiele i lepszych konstrukcji.

Postaram się wykonać go jak najlżej żeby nadawał się do termiki, bez efektów specjalnych w stylu zmieniane końcówki czy usterzenie. Nie będę się martwił jak będzie miał słabsze osiągi, jak już pisałem to ma być dla mnie "szkoła jazdy" więc szybowiec nie musi być z górnej półki.

Postaram się zamieszczać relację na bieżąco.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

. Pozostanę przy ogólnym projekcie i wyglądzie Delfina, podoba mi się jego sylwetka.  Wiem, że jest wiele i lepszych konstrukcji.

 

Świetnie, gratuluję, przede wszystkim samozaparcia. Budujmy polskie, pewnie gorsze, konstrukcje :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Jerzy Markiton

Wcale nie dałem przykładów z górnej półki. Średnia niższa ?

Ag- 35, 36,37 - to profil pod żeberka. Pozostałych AG w wykonaniu klasycznym, żeberkowych - raczej bym się obawiał. HQ/W 225 - to profil do mechanizacji płata raczej. Małe ugięcie środkowej - powinien radzić sobie lepiej w przelotach a słabiej w krążeniu niż HQ/W 2,5. Te profile zdaje się, są predysponowane pod żeberka (większa grubość w okolicy lotki, klapy) ale i tak keson (przynajmniej) - obowiązkowo. Również obowiązkowo - szablony nosków, jak już to Andrzej pokazywał przy okazji Mosquita...  Jeśli masz dostęp do plotera to wytnij sobie helling do montażu. 1-1,5 płytki balsy nie robi raczej problemu a wielu unikniesz w trakcie montażu.

Miłej zabawy !

- Jurek

Link to comment
Share on other sites

Świetnie, gratuluję, przede wszystkim samozaparcia. Budujmy polskie, pewnie gorsze, konstrukcje :D

Niefortunnie to napisałem. Miałem na myśli lepsze bo nowsze i lepiej dopracowane. Nigdy nie twierdziłem, że polskie konstrukcje są gorsze, zresztą buduję modele głównie Polskich samolotów. (wystarczy popatrzeć na stopkę w poście).

 

 

Również obowiązkowo - szablony nosków, jak już to Andrzej pokazywał przy okazji Mosquita...  Jeśli masz dostęp do plotera to wytnij sobie helling do montażu. 1-1,5 płytki balsy nie robi raczej problemu a wielu unikniesz w trakcie montażu.

Miłej zabawy !

- Jurek

 

Szablony nosków będą. Dostępu do plotera nie posiadam, zostaje żmudne wycinanie i szlifowanie metodami tradycyjnymi. :-)

Robię teraz nowe skrzydło drewniane do JD-2 Adepcia, Tak więc mam poligon doświadczalny.

Link to comment
Share on other sites

Jak to mówią zasiadam w pierwszym rzędzie i kibicuję. Gratuluję podejścia do modelarstwa. Zbieram literarurę W. Schiera i jak tylko przestanę rozbijać swój piankolot zaczynam od klasyki :)

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak jak stema pisze. Mam zamiar go zmodyfikować. Nie będzie możliwości zmiany konstrukcji. Wybiorę jedną wersję: ST (rozp. Ok 2500mm) do lotów rekreacyjnych i termicznych. Pozostanę przy skorupowej konstrukcji kadłuba ale będzie wzmocniona podłużnicami i wręgami. Pozbędę się zastrzałów i zmienię zamocowanie skrzydeł (bagnety). Planuję hamulce aerodynamiczne (zobaczymy). Możliwe, że zrezygnuję ze wzniosu. Wzmocnię zamocowanie ogona. Pozbędę się "klocka" w części dziobowej robiąc miejsce dla silnika. Materiały będę stosował klasyczne (czyt. Drewno itp.) postaram się jednak zejść z masy. To wstępne przemyślenia po zapoznaniu się z projektem.
To nie koniec zmian.
skrzydła będą jako całe płaty, osobno lewy i prawy w projekcie oryginalnym dokładało się końcówki. Pozwoli mi to zamontować lotkę na właściwym miejscu a klapy pozostawić klapami. Mam w kilku samolotach klapolotki i wiem jak upierdliwe potrafią być gdy na podejściu do lądowania chcesz skręcić lotkami zamiast sterem kierunku.
Zmianie ulegnie profil o czy pisałem na początku. Jeszcze nie zdecydowałem jaki.

Pozostawię oryginalną linię sylwetki. Podoba mi się.

Link to comment
Share on other sites

Do rekreacji to może służyć każdy szybowiec, ale do termiki to MUSISZ robić lekko, tym bardziej, że planujesz tylko 2,5 m.

Ja nie rezygnował bym ze wzniosu. Uważam, że lekki wznios jest korzystny.

Co do dokładanych końcówek to nie wiem ..., a może jednak na słabsze warunki przewidzieć dokładane końcówki i zwracam uwagę, że taka końcówka może mieć lotkę spinaną/sprzęganą z lotką podstawową.

Pomyśl.

Może tak zaprojektuj, aby w przyszłości model można było w prosty sposób rozbudować?

 

ED: jeżeli piszesz, że pozostawiasz klapy to poco jeszcze hamulce? (Masa)

Link to comment
Share on other sites

Czytasz mi w myślach. Właśnie chciałem się zapytać o przydatność wzniosu w termice. Bo co to jest wznios i po co go robić to wiem :-)

Zresztą ta termika to takie gdybanie ale będę szedł w tym kierunku.

Twoją propozycję co do skrzydeł przemyślę. Chciałem zrezygnować z możliwości przebudowy w celu pozostawienia jednorodności konstrukcji.

Z hamulcami to się faktycznie zagalopowałem. Wynik myślenia liniowego: szybowiec- termika- hamulec.

Link to comment
Share on other sites

Szybowiec, przede wszystkim musi dobrze krążyć (chyba że robisz model do latania po lini prostej). Aby szybowiec lepiej krążył, trzeba zrobić wznios na skrzydle, dobrze jest też dodać zwichrzenie geometryczne i wersji wypas aerodynamiczne.

Dodatkowo Delfin ma dość duże współczynnik stabilności co powoduje że, zmuszenie go do latania jak chcesz będzie ciut cięższe.

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.