Jump to content
Grzechu113

Kaczka po Francusku

Recommended Posts

Canard teoretycznie powinien być na zero, ale parę razy wylądował na nosie i się pozmieniało. Generalnie to lata jak skrzydło więc trym na canardzie zależy od wychylenia lotek. Wydaje się bardziej stabilny przy większych wychyleniach. Tylko opory rosną. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję i jestem pod dużym wrażeniem .... że dobrze lata i bardzo dobrze wygląda :-)

Oglądając film ma się wrażenie, że model leci do tyłu ale jak już jest taśma to wiadomo gdzie się przymierzyć do ataku :D  ;) 

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Exu
      Drodzy Państwo przed Wami: Szybki, nieugięty i skromny - Ripslinger
       
      "Legendy się nie rodzą, są stworzone... znany całemu światu jako wzór wszelkich cnót, i wielki mistrz"
       
       
       
      Przed przeglądaniem zdjęć proszę koniecznie obejrzeć Trailer wielkiego mistrza:
       
       
       
      Tym krótkim wstępem przedstawiam Wam szybką budowę modelu ESA Spitfire Mk IX od znanego na forum, Marka Rokowskiego z http://napolskimniebie.pl/
      Cena modelu 140 zł 
      Wyposażenie (to co było w szufladzie) pewnie też coś koło 150 zł - 250 zł 
       
      Silnik: Emax GF2215-20
      ESC: Turnigy sentry 25A
      Serwa: 3x Tower-pro SG-92R
      Pakiety: Redoxy 1300mah - tak puchną... ale za 56 zł do modelu takiej klasy gdzie co lot może być kret, nie widzę sensu kupować nic innego, a mocy na całą walkę im starcza. 
      Odbiornik: FrSky X4R
      SC - w moim przypadku wypada na 6 cm od krawędzi. (oczywiście dolnopłaty wyważamy kołami do góry)
       
      Model początkowo miał być w malowaniu pustynnym, ale mój egzemplarz w zestawie nie posiadał odpowiedniego oznaczenia i miał jedno skrzydło troszkę krótsze od drugiego, różniej grubości i szerokości natarcie a tym samym profil natarcia wyglądał troszkę inaczej na jednym i drugim, jednym słowem trafił mi się jakiś po przejściach. Nie myśląc dużo, po poprawkach... postanowiłem zaszaleć i tak zrodziła się legenda ?
      Logo na modelu Ripslinger jest to wydrukowane zdjęcie na zwykłej kartce, zwykłą drukarką i przyklejone do modelu za pomocą CA - trzyma jak złe.  
       
      Nie będę się tu rozpisywał, model daje radę, lata szybko, za to bardzo lubi walić się w korek przy niższych prędkościach trzeba uważać.
      W modelach typu ESA najważniejsze jest zabawa, prostota, łatwość budowy, i odbudowy. Jak z kolegą zderzyliśmy się w powietrzu to zamiast smutku i rozpaczy, przybiliśmy sobie piątki i uchachani poszliśmy po to co zostało z naszych nowych modeli, celem szybkiej odbudowy i dalszej zabawy. 
      A krety zdarzają się bardzo szybko, dłużej kleiłem po lekkim krecie model niż latałem, baaa CA dłużej schnie niż nasze niektóre loty, a lot trwał całe 13 sekund. Zobaczcie licznik aparatury lot zaczął się od 6 minuty. ? 
       
      Co by nie było, jest to na pewno bardzo relaksująca zabawa i w końcu można wyżyć się na kolegach za te ich wszystkie podśmiechujki. ?
       
       

       
       
       
       
       
    • By TBaki
      Witam.
      Zaczynam relacje z budowy modelu który uważam za jedną z najpiękniejszych konstrukcji jakie przyniosła WW1.
      Mowa o samolocie LFG Roland DVI. Jeden jedyny egzemplarz jaki ocalał na świecie znajduje się w Muzeum Lotnictwa w Krakowie

      Nie powstało ich za wiele ze względu na wymagającą konstrukcję kadłuba który jak na tamte czasy był bardzo opływowy jednak wymagał fachu od budowniczych.
       
      Model został wycięty przez Marka Rokowskiego napolskimniebie.pl.
       
      Zacznijmy od wagi


       
      Zaczynam od sklejenia przedniej części kadłuba. (użyję Soudal 66A)

       
      Zastosuję tu sprawdzone rozwiązanie z mojego modelu Albatrosa DV czyli umieszczę większość bebechów w przodzie kadłuba.
      Zaczynam od "kółka" i wycięcia przegrody silnika (tego prawdziwego i modelarskiego :-))


    • By RyżyKoń
      Zbudowałem sobie nową zabaweczkę  na nowy sezon. "Gloster Gladiator Mk II". Oglądałem w dziale modele średniej wielkości temat "Gloster Gladiator- Na Polskim Niebie" . Nie wiem czy nasz kolega dokończył model , czy zrezygnował ale mnie zaciekawił. Małe jest piękne  pomyślałem i zadzwoniłem do Marka z " napolskimniebie" pytając go czy wyciąłby dla mnie taki model tylko w wielkości ESA. Nawet nie macie pojęcia jakie samoloty ma Marek w swojej pracowni , poczynając od nielotów takich jak " Aresnal Delanne 10" i Żubr !!!!! a kończąc na nigdzie nie pokazywanych myśliwcach japońskich. Zgodził się po namyśle ,  po tygodniu przyszły pianki , o pięknej wadze i kształcie. Tutaj wychodzi przewidywalność i długowzroczność Marka . Otrzymałem wycięty kadłub +rdzeń. Jeżeli ktoś chce może mieć samolot w kształcie cygara , wystarczy skleić kadłub ze skrzydłami wzmocnić węglem i na wojenkę . Jeżeli ktoś chce się trochę pomęczyć i mieć samolot o pięknych kształtach , a taki  jest Gladiator , wystarczy skleić kadłub z rdzeniem i otrzymamy materiał rzeźbiarski. Trzeba pościnać nadmiar eppe  wyrównać papierkiem i mamy kształty zbliżone do oryginału. Tak uczyniłem .Następnie wybrałem nadmiar pianki ze środka i wkleiłem dwa serwa . Dwa , bo kto latał dwupłatowcem wie doskonale jak ważny jest ster kierunku. Skrzydła . Wzmocniłem górne dodatkowym węglem , bo to ono jest najbardziej narażone na uszkodzenia w walce . Następnym elementem ważnym w tym samolocie to podwozie . W moim Karasiu i JU-87 , podwozie jest mocowane w skrzydłach. Nie zawsze ląduję na asfalcie i czasami jest problem , który kończy się uszkodzeniem skrzydła. W Gladiatorze podwozie wychodzi z kadłuba , to bardziej fajne rozwiązanie . Zrobiłem , wkleiłem w gruby kadłub i wydaje mi się , że będzie ok, to znaczy dużo bardziej wytrzymałe niż na skrzydłach. Skrzydła dodatkowo zamocowałem na wspornikach  które wprowadziłem w kadłub tworząc dużą wytrzymałość całej konstrukcji. Dalej to już bułka z masłem. silnik , elektronika , karabiny /na magnesy demontowane do walki/, malowanie. Koniec!!!!!
       
      Niestety waży z całym wyposażeniem 472 gramy, /dodatkowe serwo, ciężki silnik, kółko ogonowe/  szkoda. Wiem ,ze można go przerobić ale nie mam sumienia go / na tą chwilę/ przerabiać. Może po oblocie. Pozdrawiam wszystkich .
      Marek




















    • By karambolis8
      Hej.
       
      Mam Fw-190 ESA z napolskimniebie, ale to chyba jakiś wczesny wypust i stateczników nie mam z EPP, a z jakiegoś dziwnego białego tworzywa, którego kleje się nie bardzo trzymają. O takiej komorowej strukturze

      Przy byle gorszym lądowaniu stateczniki się odklejają co jest mocno upierdliwe.
       
      Przechodząc do meritum. Chciałbym je wymienić na EPP, ale natrafiłem na problem nadmiaru wyboru.
      http://eppshop.eu/pol_m_Plyty-EPP_GRUBOSC-Z-_Grubosc-10mm-154.html
      Czy najlżejsza gramatura 30g/l będzie OK?
       
      Pozdrawiam,
      Adam
    • By zywasmierc
      Dzień dobry, wiosna się zaczęła, więc i studenci poświęcają więcej czasu na integrację na polu. Ostatnio w trakcie tej integracji zupełnie przypadkiem wyszedł pomysł zrobienia "eskadry" myśliwców ESA i  stąd się bierze moje pytanie, czy gdzieś jestem w stanie dostać jakieś sprawdzone plany na model ESA(mile widziana IIWW, jeden płat i jeden silnik, rozpiętość około 1m i stosunkowa konstrukcja). W planach jest także ich budowa, więc kupno modeli zupełnie nas nie interesuje.
       
      Życzę miłej reszty dnia, dziękuję
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.