Jump to content
hawranek

Silniki WEBRA

Recommended Posts

Witam. Zastanawia mnie czy na forum są jeszcze osoby którzy pracują na tych silnikach WEBRA. Jestem w posiadaniu kilku silników o pojemności 3.5ccm, 6.5ccm i 10ccm. Silniki kiedyś pracowały w ślizgach FSR. Historia ich do końca jest mi nie znana ale to pozostałość po modelarni która zakończyła swoja działalność a ja zostałem spadkobiercą jako ostatni z zawodników tej klasy. Obecnie zajmuję się ale tylko sprzętem elektrycznym. Zastanawiam się nad co z tym sprzętem zrobić.Zajmuje mi miejsce a ja raczej do spalinek już nie wrócę wiek nie ten i zdrowie. Szkoda tak wyrzucić te kilkanaście silników do kosza. Musze tu nadmienić że dwa silniki zamontowane są do ślizgów to jest 3.5ccm i 6.5ccm ale dawno nie były odpalane tak samo inne silniki. Kilka silników ma łoża .Są również rury rezonansowe ale nie wiem do jakich silników o jakiej pojemności. Ręczę za pochodzenie że nie pochodzą z jakiś kradzieży czy innej formy pochodzenia.Jest też rodzynek z Rosji nowy nigdy nie odpalony RADUGA 10ccm ale już lotniczy. Zdjęcia załączę jak to wydobędę z worków foliowych. Co myślicie co z tym zrobić????

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może być początek nowej kolekcji motorków :) .

Jeżeli są w tym zbiorze Webry 3,5, to mogę znaleźć dla nich nowych właścicieli juniorków w klasie FSR Standard, bo do tego tylko można użyć te silniki w dzisiejszych czasach.

Jakbyś tam gdzieś znalazł Webrę 1,8, albo choć sam wał , to tez jestem zainteresowany.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, Dziękuje za podpowiedzi i odpowiedzi. Tak jak obiecywałem zrobiłem kilka fotek tym silnikom. Sam zauważyłem że rewelacji w tym nie ma ale na dawce części może coś się przyda. Będę wysyłał  foto dla kolegów na pocztę ci co napisali do mnie i złożyli ofertę zaopiekowaniem się tym sprzętem. Slizgi na foto  są w dobrym stanie i nie próbowałem na siłę kręcić wałem wiadomo kilkanaście lat to przeleżało wiec to do przemycia. Jeżeli będą potrzebne dokładniejsze to wyślę a może nawet film.


Witam, Dziękuje za podpowiedzi i odpowiedzi. Tak jak obiecywałem zrobiłem kilka fotek tym silnikom. Sam zauważyłem że rewelacji w tym nie ma ale na dawce części może coś się przyda. Będę wysyłał  foto dla kolegów na pocztę ci co napisali do mnie i złożyli ofertę zaopiekowaniem się tym sprzętem. Slizgi na foto  są w dobrym stanie i nie próbowałem na siłę kręcić wałem wiadomo kilkanaście lat to przeleżało wiec to do przemycia. Jeżeli będą potrzebne dokładniejsze to wyślę a może nawet film.

post-9323-0-51002400-1574245213_thumb.jpg

post-9323-0-55912600-1574245227_thumb.jpg

post-9323-0-15869200-1574245237_thumb.jpg

post-9323-0-30541700-1574245255_thumb.jpg

post-9323-0-64707000-1574245264_thumb.jpg

post-9323-0-02262700-1574245281_thumb.jpg

post-9323-0-60800300-1574245295_thumb.jpg

post-9323-0-95411500-1574245307_thumb.jpg

post-9323-0-95238300-1574245325_thumb.jpg

post-9323-0-53855600-1574245337_thumb.jpg

post-9323-0-55363900-1574245353_thumb.jpg

post-9323-0-57902500-1574245365_thumb.jpg

post-9323-0-26129300-1574245379_thumb.jpg

post-9323-0-04139500-1574245391_thumb.jpg

post-9323-0-58130500-1574245405_thumb.jpg

post-9323-0-40780700-1574245428_thumb.jpg

post-9323-0-93509100-1574245441_thumb.jpg

post-9323-0-19309500-1574245453_thumb.jpg

post-9323-0-23476300-1574245469_thumb.jpg

post-9323-0-65976200-1574245487_thumb.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Totalna złomiarnia oprócz MVVSa, "Chińczyka" i Radugi.

Jeżeli Kolega chce się tego MVVSa pozbyć, to ja go chętnie przyjmę. Jeżeli moja propozycja wzbudzi zainteresowanie to proszę o kontakt na skrzynkę. Omówimy warunki sprzedaży.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Andrzej ; trzeba bylo napisac tak : piekna kolekcja , ale zainteresowany jestem TYLKO  MVVSem ......

 

Po tej "zlomiarni" nie licz na znizke   :D  :D  :D 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie te motorki są, każdy widzi :). Więc ściemniał nie będę.

Na pewno, niektóre z nich można doprowadzić do stanu używalności,ale że to są silniki, które były używane w latach siedemdziesiątych o osiemdziesiątych ubiegłego wieku, więc ich czas jako silników zawodniczych już bardzo dawno minął.

 

Jedynie Webry 3,5 mogłyby być ewentualnie użyte do FSR STD a i to pewnie trzeba w nie włożyć dużo pracy żeby  je uruchomić.

Można co najwyżej jakoś co poniektóre wyczyścić i postawić na półce jako eksponaty.

 

Silniki są w wersji wodnej, więc lotnikom i tak się nie przydadzą, więc to tez zawęża ich zastosowanie. A łódkarze już dawno ich nie używają, więc ich wartość jest znikoma

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Silniki są w wersji wodnej, więc lotnikom i tak się nie przydadzą, więc to tez zawęża ich zastosowanie. A łódkarze już dawno ich nie używają, więc ich wartość jest znikoma

Bardzo dalece idące stwierdzenie, wszystkie części oprócz karteru z płaszczem wodnym pasują idealnie do wersji lotniczych gdyż są identyczne, a co do samego płaszcza wodnego to bardzo łatwo jest go zdemontować i mamy już silnik nadający się do samolotu...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat z Webrami tak jest, że są silnikami uniwersalnymi.

I nawet z płaszczem wodnym da się je zainstalować w samolocie. Też będą pracować.

 

Jenak dla mnie zdejmowanie płaszcza wodnego, to jest zwykłe niszczenie silnika, który po zdjęciu tego płaszcza traci całkowicie swoją wartość gdyż zaczyna wyglądać jak obrzyn . Jego wartość kolekcjonerska jest warta tyle co części w tym silniku.

Więc ja bym odradzał zdejmowanie płaszczy w tych silnikach.

Bo jako wodne mają przynajmniej jakąś wartość dla kolekcjonerów.

Mogą być także dawcami części dla tych motorków które wciąż są na chodzie.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:D szkoda że ja tego sam nie napisałem ale nie wiedziałem co mam w "worku". Po rozpakowaniu mogłem to wywalić do śmieci. Pomyślałem że jak jest zainteresowania jeszcze tymi motorkami to się zapytam. Nie napisałem że to cudo gdyż wiadomo ile to ma lat ale jako jeszcze ktoś na tym lata lub pływa to jako dawcy bebechów może się przyda. Prawda w tym że to złomowisko i ja nie chcę jakiejś tam kasy za te rzeczy. A za te silniki nie śmigane możemy się przecież dogadać choć już chętni napisali na priva. Może czas zakończyć dyskusję i pozbyć się złomu. to co napisaliście to macie racje sam latałem na 6.5ccm PYLON raczej za wiekszej pojemności się nie brałem ślizgi tak, lotnicze nie. dziękuję za opinie i porady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co to za modelarnia była we Włocławku? I kto był instruktorem?

Kiedyś bardzo dawno temu, pamiętam, że na zawody FSR przyjeżdżali zawodnicy z Włocławka i z Płocka. Ale od bardzo dawna nikt się z tych stron nie pojawił.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś pływałem w FSR i stare silniki nigdy nie trafiały do śmieci. Młodzi mieli za zadanie wyczyścić by można było silnik przekazać na" emeryture w szafie chwały". . Dodatkowo to był odsiew tych ze słomianym zapałem ...Teraz wszystko trafia do śmieci albo na złom. Gdzieś po drodze ludzkość zgubiła kierunek rozwoju chyba

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie kiedyś działały modelarnie we Włocławku, nie będę wymieniał nazwisk ale ta modelarnia działała pod wsparciem Zakładów Azotowych Włocławek to był główny sponsor.. Nie będę wspominał historii ale są ludzie w Polsce co pamiętają nasze osiągnięcia w modelarstwie to tyle dla zapytania o modelarnie z modelami FSR..

Tomek dziś mamy inne czasy silniki miały części sam kupowałem w Austrii sklep w Wiedniu. Jak tylko się zaczeła zawierucha wszystko się zawaliło modelarnie padały a dorobek inni rozkradali a to co ocalało to właśnie widać.Nie ma czyszczenia i mycia silników stan wszystkiego jest opłakany. odchodzą modelarze starszej daty bez pamięci o nich resztę zostawiam do przemyślenia.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki, nie mówmy o tym "złomiarnia". Dla nas, modelarzy w dojrzałym wieku, może nie przedstawiają one wielkiej wartości. Ale dla bardzo młodych modelarzy, którzy każde kieszonkowe przeznaczają na listewki i paliwo, to jest prawdziwy skarb! Jest tu na forum kilku zapalonych, bardzo młodych, spaliniarzy, dla których takie silniki, to świetny poligon doświadczalny. Szkoda, że nie uczestniczą w tej dyskusji :(

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie dla tego młodzi nie uczestniczą w dyskusji,że po prostu brakuje wiedzy lub chęci do odnawiania silniczków. 

Łatwiej, szybciej, wygodniej jest zamontować i uruchomić nowego Os-Max'a. Tym bardziej że nawet tu, na forum, jakże często czytali: "radugę, mds, czy asp nawet, odstaw na półkę, kup Os'a i lataj".

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisałem "złomiarnia" patrząc na to z mojego punktu widzenia, czyli skrzywienia zawodnika na tzw "wyczyn".

Na pewno z tych silników można zrobić coś co będzie działać.

 

A co do silników spalinowych to po prostu duch w narodzie ginie.

Młodzi jak już w ogóle chcą coś tworzyć w modelarstwie na silniki spalinowe patrzą jak na dziwolągi.

 

Kiedyś alternatywy nie było, albo "spalinka" albo "rakieta" i nic poza tym.

A teraz mamy "elektrykę" i "spalinka" przegrywa.

Bo spalinki trzeba się nauczyć, nabrać doświadczenia itd.

A w "elektryce" naciskamy guziczek i działa.

I samolocik lata :)

I dlatego u młodych adeptów silniki spalinowe są w odwrocie.

A jak już któremuś z młodych uda się spalinowy motorek uruchomić, to się cieszy jak dziecko i na forum o tym zaczyna pisać, co już niejednokrotnie się zdarzyło :)

Starzy modelarze, którzy mogą przekazać wiedzę powoli odchodzą, modelarni nie ma i sytuacja jest, jaka jest.

I nie ma się co łudzić,że będzie inaczej.

 

Dokładnie kiedyś działały modelarnie we Włocławku, nie będę wymieniał nazwisk ale ta modelarnia działała pod wsparciem Zakładów Azotowych Włocławek to był główny sponsor.. Nie będę wspominał historii ale są ludzie w Polsce co pamiętają nasze osiągnięcia w modelarstwie to tyle dla zapytania o modelarnie z modelami FSR..

Tomek dziś mamy inne czasy silniki miały części sam kupowałem w Austrii sklep w Wiedniu. Jak tylko się zaczeła zawierucha wszystko się zawaliło modelarnie padały a dorobek inni rozkradali a to co ocalało to właśnie widać.Nie ma czyszczenia i mycia silników stan wszystkiego jest opłakany. odchodzą modelarze starszej daty bez pamięci o nich resztę zostawiam do przemyślenia.

Ale kto tam rządził w tych modelarniach to Kolega nie napisał.

Ostatni raz widziałem na zawodach zawodników z Włocławka w latach osiemdziesiątych i nazwiska mi już uleciały z pamięci, a chętnie bym sobie tą pamięć odświeżył :).

A co do stanu tych silników, to nie tylko w tym przypadku tak się zdarzyło, że są w stanie  przedagonalnym.

Kilka razy trafiał w moje ręce majątek po rozwiązaniu modelarni i było podobnie, bo silniki wyglądały nawet jeszcze gorzej.

I jak takie silniki trafią w dobre ręce, to może się zdarzyć, że otrzymają drugie życie.

I niech trafią w dobre ręce :)

A MVVS do mnie (mam nadzieję) ;)

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.