-
Postów
1 289 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
15
Treść opublikowana przez czarobest
-
Dobra pewnie racja , co prawda miało to być raczej jako wzór, bo wiadomo że każdy pociągnie i podłączy ledy trochę inaczej itp. ale może faktycznie łatwiej będzie tak. Użyłem adresowalnych ledów WS2812B pojedynczych - o takich, oraz na podwoziu listwy po osiem - takie. Ich połączenie jest bardzo proste, bo wystarczy zasilić, ja zrobiłem to prosto z BEC ustawionego na 6V i tu uwaga, z niego zasilam też odbiornik z którego wtyczką od serwa zasilam Arduino i podaje mu sygnał z kanału, ponieważ mam BEC na 6V to na przewodzie plusowym przylutowałem szeregowo dwie diody Zenera żeby zbić napięcie, bo 6V to za mało żeby zasilać z wewnętrznej przetwornicy ale za dużo na 5V . Warto dać kondensatory, w skrzydle od razu to zrobiłem - na schemacie nie ma, ale przed nimi jest jeszcze 2200uF i Servo na tej samej linii zasilania. I tak samo przy podwoziu, po wtyczce do niego dałem 2200uF i w ten sposób działają prawidłowo, bez niego mrugały, czy nie reagowały na polecenia . Poza zasilaniem idzie linia danych tak jak jest na nich napisane, sygnał z Arduino dajemy do Din później do następnego modułu z Dout znowu do Din, nic prostszego . Nie pamiętam który moduł w podwoziu mam obrócony, ale to bez znaczenia, bo najwyżej przy niektórych pętlach trzeba by odwrócić zliczanie. Czemu zrobiłem tak zamiast na jednym kablu? Bo wygodniej w kodzie (jak widać posegregowałem sobie to miejscami w modelu), oraz mniej kabli do ciągnięcia bo nie musiałem robić powrotnych . Schemat podrzuciłem też do linku i zmieniłem go na katalog. Aha, użyłem jeszcze soczewek (a właściwie dopiero to zrobię w niektórych miejscach), widać to gdzieś na poprzedniej stronie ze statecznikiem i generalnie właśnie głównie chodzi o niego oraz o skrzydła, dzięki temu widać światło prawie od boku Leda i mogłem zrobić tego beacona z tylko dwóch i do tego ładnie to wygląda . O takie 60 stopni - LINK. Schemat taki nieładny, ale nie mam za bardzo programu ani nic do ładniejszych . PWM RC w sensie sygnał z odbiornika do sterowania.
-
Zobaczymy, lotnisko mamy w Łodzi takie, że dadzą radę, a jeśli w nie nie trafię to i tak by były szkody i myślę że akurat owiewki by przetrwały . A najwyżej je usunę. Bardziej boję się o całe mocowanie ledów na podwoziu, bo to może się rozwalić przy kraksie która wygnie podwozie, ale mówi się trudno i muszę myśleć, że nie będzie szybko takiej okazji .
-
Żeby nie było to coś napiszę, bo się niecierpliwię i chciałbym już tu wrzucić lot, ale jak pisałem w chatboxie nie mogę, bo niestety uwaliłem serwo w skrzydle i mimo, że zamówione na początku grudnia to jeszcze do mnie nie przyszło . Jak przyjdzie serwo, mam nadzieję w tym tygodniu, to jak pogoda pozwoli wybiorę się z nim na lotnisko. Obfotografuję w bardziej przestronnym miejscu, nagram film z całą sekwencją ledów oraz oczywiście mam nadzieję nagram oblot . No i właśnie napisałem szybko trochę kodu i zrobiłem sobie troszkę trybów do świateł, pewnie część uzna, że bez sensu, ale po pierwsze mam teraz model którym mogę zastąpić choinkę , a po drugie prezentuje się to fajnie i mi się podoba, będzie "bajerancko" . Okazało się, że miałem tylko problem z jedną listwą na podwoziu i dopiero wlutowanie kondensatora 2200uF po wtyczce do podwozia naprawiło migotanie czy złe sterowanie pojedynczymi ledami. Z takich ciekawszych rzeczy to zadowolony jestem z tego jak udało się zrobić symulację beacona na stateczniku pionowym, kombinowałem przekształcaniem funkcji i to co jest daje naprawdę fajny efekt. Tryby to wyłączone, przejście przez kolory "tęcza" (tu też całkiem udało mi się to ładnie napisać ), losowe kolory w losowym czasie, "światła policyjne" - dobra to po prostu tak mi przyszło do głowy, a miałem wolny zakres , i takie obrysowe przejście kolorami. Do tego oczywiście standardowe oświetlenie ze światłami nawigacyjnymi i stroboskopami podczas tego "obracający się" beacon i ewentualnie światła na podwoziu regulowane od 0 do 100% z paroma krokami. Więc jeśli ktoś będzie chciał skorzystać czy podpatrzeć to kod do Arduino wrzucam tutaj: https://github.com/CezaryHanczak/WicherekLights I taka mała zajawka (jak pisałem, zdjęcia i filmy porobię na lotnisku): Wled.mp4 Sam model bez świateł już mi się bardzo podoba, podwozie z owiewkami też uważam za dobry krok, to samo profilowane stateczniki. Więc już jestem bardziej niż zadowolony . Poważyłem i waga gotowego do lotu (ale bez paliwa) wyszła 1110 gramów, nie wiem jakim cudem ale trafiłem idealnie z założeniami , jest to mniej niż 100 gramów więcej od poprzednika który był budowany bardziej klasycznie, tutaj z tym podwoziem, profilowanymi statecznikami czy prawie pełnymi kesonami uważam, że jest bardzo dobrze biorąc pod uwagę znacznie większą sztywność praktycznie wszystkiego i prawdopodobnie lepsze właściwości lotne. Daje to obciążenie 43 gramów/dm² czyli jak dla mnie bardzo dobrze . No i mogę już chyba podziękować wszystkim którzy pomagali od aerodynamiki po konstrukcje czy inne uwagi, czy to tu czy na priv, także bardzo dziękuję każdemu .
-
Nie jestem Mirek, ale powszechnie znany fakt jest taki, że nasza galaktyka wypowiedziała już bitwę Andromedzie i już za około 4 miliardy lat dojdzie do starcia, a być może do wojny dołączy też M33 . Nie no sorry, nie chciałem tu za bardzo dołączać, ale po prostu chciałem napisać, że niezły kosmos dzieje się w tym wątku i nie wiem kto już pisze serio, a kto nie . Chociaż nie wiem czy powinienem się śmiać ?.
-
Zagadka - Futaba traci link z 7955TG i 4 x NiMH
czarobest odpowiedział(a) na Chuck Yeager temat w Aparatury RC
Ja stosuję tak jak kiedyś nauczył mnie Andrzej @AMC jeszcze kondensatory ceramiczne w obudowie SMD przy BECu, łatwo taki wlutować bezpośrednio do nóżek przy samym kondensatorze elektrolitycznym (najlepiej Low ESR). I w taki sposób np. w Wicherku mam przy BECu 4700uF elektrolityczny + tantalowy EDIT: raczej ceramiczny (nie pamiętam już jaki bo to jeszcze z poprzedniego Wicherka). I do tego w płatach (bo serwa kawałek oddalone) przy serwach po 2200uF. Jest jeszcze troszkę dodatkowych małych do cyfrowych ledów i kolejny 2200uF elektrolityczny + 22uF tantalowy przed 16 ledami w podwoziu, bez nich potrafiły mrugać czy źle sterować kolorami. To nic nie znaczy, ale po wyłączeniu zasilania dioda na BECu świeci jeszcze kilka sekund . Więc moim zdaniem warto zawsze za BECem dorzucić jakiś większy elektrolityczny kondensator low ESR i ceramiczny, a i przy bardziej oddalonych serwach nie zaszkodzi czegoś dołożyć. -
O kurczę czy to jest prawdziwy BOXER w którym tłoki naprawdę się "boksują"? Swoją drogą podoba mi się i ten pierwszy, choć też nieco mnie boli, bo takiego OSika FS20 to bym chciał (ale nie szukaj mi Jarku, bo teraz nie da rady ). Ciekawe jak pracują, bo wynalazki fajne .
-
Hmm czyli nawet producent oznacza to jako prawo-obrotowy, ciekawa sprawa, bo sądziłem że raczej normą jest, że śmigła mamy prawe i to lewo-obrotowe silniki są tymi "innymi" .
-
Po tym jak Paweł napisał, że nic z powyższego też chciałem napisać, że może kręci się w drugą stronę przez to "R", tylko jednocześnie przez to mi to nie pasuje, w końcu standardowo silniki kręcą się w prawo . Chyba, że ktoś uznawał, że patrzy się od przodu i tak sobie oznaczył np. w dwusilnikowym modelu.
-
Moim zdaniem właśnie nie , przecież po to zarabiamy pieniądze żeby z nich korzystać . Oczywiście to wszystko zależy od zarobków i sytuacji, ale jeśli nie brakuje nam nic do życia, ewentualnej rodzinie również, a do tego cześć odkładamy to 5% nie jest wielką częścią jeśli jest to jedyne hobby. Ale to trudno tak procentowo wyliczyć, bo wszystko zależy od wielkości zarobków. Bo skoro nie wydamy na hobby to na co? Przecież o to chodzi żeby czerpać przyjemność, a jeśli nasze hobby daję przyjemność to warto w nie inwestować. Mnie byłoby głupio wydawać miesięcznie spore sumy na np. papierosy, ale na hobby, które dodatkowo rozwija, zdecydowanie nie. A zresztą nasze hobby to i tak nie jest tragedia, popatrzmy choćby na motoryzację. Niektórzy startują np. w rajdzie Dakar gdzie wpisowe to kilkadziesiąt tysięcy, nie mówiąc o reszcie i nic z tego nie mają (no nie takie nic, bo w końcu mają przygodę i się spełniają ). Zresztą amatorskie rajdy tak samo, skarbonka bez dna, ale daje przyjemność . Więc uważam że po to ciężko się pracuje żeby czerpać z tego później przyjemność i móc kupić sobie np. fajny silniczek . Co prawda jeszcze lepiej jak i praca sprawia przyjemność, ale nie zawsze jest tak dobrze. Co prawda może nie powinienem się wypowiadać, bo jeszcze się uczę i nie muszę utrzymywać rodziny czy płacić za mieszkanie, ale coś tam zarabiam przez internet i większość z tego po prostu wydałem na modelarstwo jak aparatura czy spora część silników . I nie żałuję, bo w końcu co mi z kasy na koncie, chodzi o to żeby mieć z niej przyjemność - a to też nie taka kasa żebym mógł odkładać/inwestować.
-
Dlatego najlepiej wziąć coś lepszego , albo coś z HobbyKing - Zippy czy Turnigy(one idealne nie są, ale będą lepsze niż te z Aliexpress, co zresztą możesz zobaczyć w tym wątku ) albo od razu SLS, Tattu czy inne Gensy, bo dużo tego nie miałem, ale warto. Nie muszą być wtedy jakieś wysokprądowe do tego modelu i 25C raczej starczy.
-
Buzzer jakikolwiek tak na prawdę, to w nim dobierasz sobie kiedy ma "pikać" - coś takiego. Ja zazwyczaj ustawiałem na 3.4V i jak zaczynał pikać to lądowałem, chyba że będziesz miał telemetrię to wtedy można kontrolować to z radia . A kupiłeś już ten pakiet? Bo brzmi troszkę chińsko, a akurat pakiety warto według mnie brać lepsze . Do tego od razu bierz z XT-60 a nie T-plugiem - moim zdaniem dużo wygodniejsze. Jeśli silnik nie będzie brał więcej niż te 20A to starczy Ci nawet ten najsłabszy czyli 25C (bo to oznacza maksymalnyp prąd 25 * 1.3Ah (1300mAh) = 32.5A) tyle, że w tańszych akumulatorach może być to grubo przekłamane.
-
Jasne, dlatego też mimo wszystko bardzo dziękuję . Słucham, słucham, być może lekko źle mogło być odebrane to nie zważanie na wagę, nie chodzi o to że totalnie na to nie patrzę, ale też akurat w tym modelu nie liczę każdej dziesiątki grama . Spoko, statecznik poziomy jest w tym sporo lżejszy niż w poprzedniku, a w tamtym akurat lekko doważałem tył kilkoma gramami , serwa od ogona są tam gdzie kończy się sklejka od "mordki", a akumulator mniej więcej w środku ciężkości - będzie dobrze . Oczywiście, że napiszę a i na pewno będzie film i sprawdzę prędkość żeby porównać z obliczeniami . Nie przekroczę na pewno, a tak spokojny przed oblotem nie byłem jeszcze nigdy . Coś tam też porobiłem, obkleiłem płaty i polutowałem troszkę rzeczy w kadłubie. Niestety dość niewiele się udało, ale na zachętę zdjęcie podwozia z owiewkami - jestem zadowolony .
-
A no warto . Teraz kusi żeby spróbować "dokręcić" go do 30 000RPM, ale nie tak łatwo dostać inne śmigło i małą ilość paliwa z większą ilością nitro . Akurat to jakaś skórka, tyle że przy pierwszym odpaleniu troszkę sobie wymroziłem tuż za śmigłem, bo fabrycznie sprężynka była przełożona przez jej blokadę do końca iglicy i nie trzymała na bogatej mieszance więc troszkę robiłem to sam i chyba stąd tak to się uwidoczniło . I teraz wszyscy myślą, że to silnik .
-
Trudny wybór, ale stwierdzam że dobry , w Stanach jest tego raczej jeszcze dość sporo . Jak się uporam ze wszystkimi planami to może, tylko jeszcze trzeba poćwiczyć na Coxowym "CzarDrillu" bo z tego co widzę ma ciut podobną charakterystykę co ten model (polecam opis pod filmem, który zacytuję) ?:
-
Tak, w dalszym ciągu są dobre , dlatego też odpaliłem mojego TeeDee .010 i niczego nie żałuję . Na początku popracował około 2 minuty na "wolnych" obrotach a później dałem mu rozwinąć skrzydła i na obrotomierzu pojawiły się szalone liczby . Co ciekawe wcale nie jest taki głośny jak się spodziewałem, do tej pory uszy bolały mnie po Coxie Space Bug Jr. (którego wrzucałem tu jakiś czas temu) a kręcił się tylko do 15 000 RPM - może miałem akurat taki dzień, bo dzisiaj nie czułem dyskomfortu, a wręcz była to muzyka dla uszu . Na filmie po kolei, pierwszy start tego silnika, chwila wolnych obrotów i pełna moc. Zapraszam : Paliwko 20% nitro, śmigło 3 x 1.25, maksymalnie około 27 800 RPM .
-
Tak pisałem na poprzedniej stronie i tego się na razie trzymajmy .
-
No to powiedzmy, że to jest Wicherek modyfikowany . Co do masy, wiem co sobie pomyślisz, ale aż tak bardzo się o nią tutaj nie martwię, dodaję i tak sporo przez światełka czy choćby te owiewki na koła, które jak pisałem oporu pewnie nie zmniejszą , ale oczywiście zgadzam się, że im mniej tym lepiej . W każdym razie w końcu maluję i liczę, że w przyszłym tygodniu model będę mógł uznać za skończony i zabierać się za kolejny (oraz oczywiście latać tym) .
-
ULTIMATE NAC 6mm depron
czarobest odpowiedział(a) na miro-er1 temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Fajnie, że zaczynasz . Jak sobie wydrukujesz, będziesz miał pierwsze materiały to z relacjami ogarniesz wszystko bez problemu . W tym przypadku ponieważ jest goły wałek to nie jest to związane tyle ze śmigłem co z piastą do niego, jako że zaczynasz to pewnie lepiej wykorzystać coś takiego jak prop-saver i musisz po prostu kupić go z otworem właśnie 3mm. Teoretycznie 4 kanałowe starczy (lotki na rozgałęźniku) bo do tych serw dochodzi jeszcze sterowanie silnikiem jako kolejny kanał . Myślę że obecnie jednak bez problemu znajdziesz tanie radia z większą ilością, bo szczerze mówiąc 4 kanały to później robi się trochę mało . Ja pianki kleiłem raczej klejem polimerowym, pistolet na gorąco jest dla mnie średnim rozwiązaniem. Jeśli chodzi o połączenie serwa ze sterami, na orczyk (ta dźwignia dodana do serwa) możesz założyć bowden (drut w plastikowej otoczce idący w kolejnej plastikowej rurce) zaginając go w odpowiedni sposób lub używając "baryłki" i później poprzez popychacz drut prowadzisz do steru gdzie montujesz koniec drutu do dźwigni na sterze np. poprzez snapy. Depron i EPP to nieco inne materiały, EPP jest fajne, w przeciwieństwie do depronu można kleić klejem cyjanoakrylowym czy malować farbami z puszki bez ryzyka rozpuszczenia. Jednak mi trudniej się szlifuje i chyba jeśli porównać takie same grubości to EPP jest bardziej giętkie. Ja Ultimate robiłem z depronu. (Aha i ja mam doświadczenie z "modelarskim" depronem, nie wiem jak z innymi) Jeśli Ci się nie śpieszy to możesz silnik kupić z Chin - EMAX 2822 + piasta prop saver Ewentualnie mógłbym polecić taki silniczek jeśli trzeba po taniości (a nie są złe) - Racerstar BR2212 1000Kv on ma piastę w zestawie, jeśli chcesz prop-savera to trzeba dokupić chyba pod wał 3.17mm. Do obu silników regulator 20A starczy, oczywiście od razu z BEC'em . Odnośnie budowy zajrzyj na tę stronkę, sporo tam jest - http://motylasty.pl/warszt_4.html -
Chciałem raczej usłyszeć "odpalaj" . Głowiczki już nie spalę, a poza tym są dostępne. Ja niestety czerpię radość z odpalania i "działającego" silnika, a nie leżącego jako rzeźba .
-
Takie cudeńko przyszło do mnie zza oceanu i powiększyło moją "Coxową rodzinkę" . Nieużywany, nie widział nawet paliwa, ale sam silnik bez pudełka itp. Wersja nowsza z czarnymi plastikami i nie koloryzowanym karterem na złoto. Pewnie przedstawiać nie trzeba, ale jest to Cox Tee Dee .010 czyli 0.16cm³, więc chyba najmniejszy seryjnie produkowany motorek, przez to Cox PeeWee spadł na drugą pozycję najmniejszych . No i walczę ze sobą czy go odpalić, bo z taką myślą go kupiłem. Cena była chyba bardzo okazyjna stąd decyzję podjąłem w sekundę . Jednak teraz mam pewne wątpliwości, choć raczej to zrobię i mam nadzieję, że nikomu nie podpadnę , przecież nie zamierzam nigdy ich sprzedać, więc jakaś utrata wartości nie ma dla mnie znaczenia, a moje podejście jest troszkę inne niż większość kolekcjonerów i najzwyczajniej dla mnie bardziej wartościowa jest rzecz z której mogę skorzystać (tak np. będąc milionerem, nie mógłbym kupować aut do kolekcji i nimi nie jeździć choć tam to już raczej jest jako inwestycja co zmienia lekko postać rzeczy). Blokuje mnie tylko to, że jest to jednak dość rzadki motorek, ale z drugiej strony wielu ma nówki sztuki w pudełkach (jak Andrzej @kaszalu) to ja chyba mogę sobie odpalić . Dobra, pora na fotki, resztę chowam w spoilerze, bo troszkę nacykałem, tłoczek też pokazałem .
-
Wydaje mi się, że jest całkiem modne, dalej dużo osób lata tylko akurat takie spalinowe średniaki i maluchy trochę wygasły. Rozumiem, sam doskonale pamiętam moje pierwsze próby z biednym OSem 10LA i dosłownie pamiętam zapach i pierwsze terkotanie. Ale nie było to tak dawno. Wycie bez tłumika też kojarzę, głównie z Coxami jak TeeDee przy 21k obrotach . Elektryki mają tak na prawdę same zalety i rozsądek powinien nakazywać na nie przejść, jednak spaliny maja to coś, co mi nawet trudno wytłumaczyć, mogę wziąć silnik do ręki i się nim po prostu zachwycać, nie mówiąc o odpalaniu, ale tego chyba nie zrozumie nikt z poza zapaleńców . Elektryczny tego czegoś nie ma. Chyba nie ma lepszej rekomendacji dla spalin niż takie wspomnienia mimo, że troszkę odchodzimy od tematu więc nikt się chyba nie poskarży . No to ja jestem starszy o rok od Twoich początków z modelarstwem . Dokładnie 5 lat temu budowałem swój pierwszy model Toto-0, a ze spalinami mam do czynienia od pierwszego Wicherka zbudowanego w połowie 2017 roku . Wysłane przy użyciu Tapatalka
-
Powiem tak, ja się niestety nie wychowałem na spalinach (w sensie w ich czasach), bo zacząłem dopiero niedawno, ale się zaraziłem z pomocą wielu kolegów z forum . Czy era przemija? Tutaj trudno mi stwierdzić, dalej dostępnych jest sporo silników nawet tych małych i cały czas ludzie z nich korzystają nie mówiąc o używanych. Choć fakt, młodych osób nie jest chyba zbyt dużo, a jeśli już to nie zawsze chcą spalinki, zresztą i starsi korzystają z zalet elektryków i tak np. kiedy pojawiałem się w Łodzi na lotnisku, większość oczywiście była starsza ode mnie, byłem sam ze spaliną (chociaż byłem rzadko, bo wirus pokrzyżował plany i może ktoś by się pojawił) i moje modele były nielicznymi z własnoręcznie budowanych drewniaków. Jednak gdyby nie elektryki to pewnie nie wszedłbym w modelarstwo, bo spaliną bym się bał , w dodatku trudniej wstawić do piankolota . Myślę że nie ma co się zastanawiać tylko kupować spaliny i korzystać, bo na pewno nie zabraknie . A czemu nie? Świec na pewno nie zabraknie, paliwa też, a że nikt inny nie lata? Ich strata . A firmy robią właśnie coraz mniej silników, bo sprzedają się one coraz gorzej. Swoją drogą na szybko poza OS'sami które linkowałem: Tutaj chyba da się zamówić https://www.eifflaender.com/engines (wiem, wiem samozapłony, czyli jeszcze większy "zabytek") Jak trzeba 4T to oczywiście jest Saito, trochę żarówek jeszcze jest https://www.saito-mfg.com/english/itemlist1.html Jeszcze jakieś Enye są https://www.rcjapan.net/index.php?main_page=index&cPath=85_79_752&zenid=53u2rcl235lir58b9duuf87td2 Novarossi http://www.novarossi.it/2012/index.php/en/products/plane-engines-rex.html MP-Jet ma takie maluchy https://mpjet.com/shop/gb/902-engines-061 A z maluchów jeszcze dużo Coxów - https://coxengines.ca/engines/ czy tu http://www.exmodelengines.com/home.php?cat=279 A raczej to nie wszystko . EDIT: Zobacz jeszcze tu - https://technohobby.com.ua/engines/
-
Tutaj masz obecnie produkowane motorki 2T i najbliżej będzie 46 AX II, https://www.os-engines.co.jp/english/line_up/engine/air/aircraft/airindex.htm Co ciekawe nie tak dawno wydali dwie .11 jedna na 80-lecie więc chyba nieco limitowana i dość droga (z jenów wychodzi mi jakieś 1600 zł ?), ale drugi motorek to normalna wersja więc nie jest jeszcze aż tak źle z maluchami .
-
Yamade planowałem jednak do Madmana Evo (lub coś w podobie) ale najpierw trzeba by nauczyć się latać . Ale jeszcze muszę kupić na to wszystko hangar i taki Wicherek 50 na łóżku mi się już nie zmieści ?. Lakier to takie coś https://allegro.pl/oferta/fresh-lakier-bezbarwny-st3000-vhs-100ml-50ml-9932154099 i bardziej opłaca mi się (co już zrobiłem) zamówić taki komplet niż sam utwardzacz choć nie wiem co z tym co mam mogę zrobić. Jak by co już sprawdzony, maluje mi się nim dobrze, jest fajny błysk i jest odporny na paliwo, malowałem nim maskę, kabinkę i owiewki serw w "CzarDrillu" - https://pfmrc.eu/topic/81419-czardrill-spalina-600mm-rozpiętości/?do=findComment&comment=758686
-
Tak, kojarzę Wicherka z EDF . A wiesz, że jak napisałeś o tym Wicherku to dosłownie też pomyślałem o Yamadzie (tylko ta 91AC trochę za duża )? Ale nie, mam już niestety pomysł na kilka modeli do przodu (i taki jeden w trakcie budowy od bardzo długiego czasu ?), a tempo takie sobie więc na razie one i silniki . Kurczę szkoda, że tak wyszło z tym lakierem, bo chciałbym już podejść do oblotu w weekend, a tak to raczej się nie wyrobię .
