Skocz do zawartości

Stearman

Modelarz
  • Postów

    470
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez Stearman

  1. Tak się zastanawiałem nad przewodami pakiet-regulator-silnik. Wyczytałem, że właściwie jest przedłużyć przewody regulator-silnik pozostawiając oryginalną długość przewodów pakiet-regulator. Ponieważ oryginalne przewody są jak zawsze bardzo krótkie, znaczy, że regulator musi być blisko pakietu... a pakiet mam pod drugim pilotem. Oznacza to, że przewody regulator-silnik musiałbym przedłużyć do 440mm.... czy to nie za dużo? A może umiejscowić regulator w środku odległości i wydłużyć proporcjonalnie tak samo oba przewody?
  2. Skoro takie rozwiązanie gdzieś już było.... to czemu nie wykorzystać zrobić wg tego samego pomysłu... Zapisane na listę do wykonania
  3. Zobaczę jak wychodzi rozkład masy i jak dużą masę należy przemieścić by uzyskać SC w optymalnym miejscu dla każdej z konfiguracji....
  4. Podejrzewam, że dla zabawy w czasie jednego lotu będę chciał kilka razy zmieniać geometrię skrzydeł... testować, próbować. Pomysł z akumulatorem niezły, ale jak pomyślę że te grube kable od akumulatora miały by się zaginąć i prostować bo przemieszcza się akumulator... to mnie skręca ? Jednak wyzwanie jest i jął będę znał rozklad mas to będę wiedział ile tak naprawdę trzeba by przesunąć akumulator. Dodam tylko, że to nie będzie napęd EDF z potężnym ciężkim akumulatorem 6S, ale zwykłe 3S i naped śmigłowy typu park flyer... Ale tak dla zabawy i testów roważę taką koncepcję zmiennej masy.... ale to bardziej tak jak w starych pasażerskich iłach było, że dla wyważenia samolotu miały zbiorniki balastowe na wodę, 3 tony dla zrównoważenia silników... ? ale woda... ciecz... w sumie łatwo ją przepompować z dziobu na ogon... cienką rurką... ze strzykawki do strzykawki.... nacisk tłoka od serwa zmiany geometrii... tak to widzę... Ciekaw jestem jak by lepiej latał, czy z kompensacją masową czy trymerowaniem steru wysokości....? ? Jest faza projektowa... I można popuścić wodze fantazji ??
  5. Sprawdzałem jak to działa w innych modelach i znalazłem opis, który mówił, że trzeba ustawić MIX steru wysokości i zmiany geometrii skrzydeł. Gdy skrzydła się składają (CG przesuwa się do przodu) należy skompensować przesunięcie CG poprzez dodanie ok. 5% (1/4 wychylenia) steru wysokości do góry. Jeżeli silniki zrobię ze zmienną geometrią to pewnie zmienię ką pracy silników, jeśli będą stałe to będę kontrował sterem wysokości. Co do prędkości, to tak na wyczucie, nie za szybko, nie za wolno..... Waży ok 280g... z czego 55g to serwo. Nie jest to chyba, aż tak dużo by na tym etapie się przejmować.. zobaczę jak wyjdzie reszta. Zmianę geometrii skrzydeł postaram się rekompensować wychyleniem steru wysokości, bo jakaś przesuwana masa.. musiała by być spora i mieć duży skok.
  6. Postanowiłem, że podstawa do projektowania będzie oczywiście system zmiennej geometrii skrzydeł. Jak pokonam to rozwiązanie to reszta już pójdzie z górki. Mój F14 ma mieć rozpiętość 1300mm, to tak za dużo, żeby wykorzystać rozwiązanie z parkflayerów, a za mało by pakować aluminiowe dźwigary i łożyska. Potrzebowałem, pośredniego rozwiązania... mojego. Bo lubię, gdy rzeczy po prostu robią swoją robotę, prawidłowo, nie na pokaz i nie na raz - gdy wszystko działa tylko podczas oblotu, bo potem model idzie na półkę. Tak więc... wymyśliłem swoje rozwiązanie zmiany geometrii skrzydeł. Nic odkrywczego, ale myślę, że wytrzymałego, sprawnego i w miarę o rozsądnej masie. Jak zawsze zaczynam od kupki wydruków... Układ będzie oparty na trójkącie, jako dźwigary rurki węglowe fi6, mocowania jako wydruk 3D, a powierzchnie cierne z laminatu płytek elektrycznych 1.6mm grubości (jeszcze nie usunąłem miedzi ;)) Boczne mocowanie, nasada skrzydła sklejana z wydruków. Pucek obrotowy zawierający otwór na dźwigar skrzydła z rurki węglowej fi6, dźwigni do serwa z płaskownika aluminiowego 10x2, zagiętego tak by przenosił siły od dźwigni obrotu. Płaszczyzna wydruku, gdzie będzie sklejenie głównego, styropianowego płatu skrzydzła nie ma ścianki. Daje to doskonałe połączenie dla kleju poliuretanowego PET-G -> Styropian Ostatecznie otrzymujemy całkiem fajną i lekką nasadę skrzydła. Wszystko napędza jedno mocne serwo MG 996R i popychacze M3. Pomysł jest taki, by jako bazę w modelu stanowiły dwie podłużnice z listewki 6x6, które będą stanowiły główny stelaż modelu. Do niego będą mocowane skrzydła, tak by łatwo było je zdemontować.. choć nie trzeba do transportu. Myślę, że będzie ok Działa poprawnie... więc mogę ruszać dalej z projektowaniem F1.mp4 F3.mp4
  7. Dzisiaj dokończyłem usterzenie ogonowe. Udało się wykonać popychacze. Działają poprawnie. Będę powoli przesuwał się do przodu, zacznę dokańczać dziób Orlika SteryOgon.mp4 Musze wykończyć kopyta na wytłoczki kabiny i zamontować sinik
  8. Naklejki zamawiam na allegro, link do aukcji: https://allegro.pl/oferta/wydruk-na-folii-samoprzylepnej-z-obrysem-naklejki-5218854720 Trzeba wysłać plik naklejek w formacie 1:1, tu akurat na białej folii, można tez na przeźroczystej w zależności co się chce zadrukować bo białego koloru nie drukują. Za 22,50 + wysyłka mam 3 formatki A3 naklejek - czyli na dwa Orliki i jeszcze zostaje miejsca na wypełnienie grafiką Wydruk przychodzi w jednym kawałku bez rozcinania, więc wycinam je z arkusza sam, to nie kłopot. Folia nie jest za gruba, cienka w sam raz. Co najważniejsze, po naklejeniu naklejki na styropian prasuję ja dość gorącym żelazkiem i idealnie wtapia się w styropian (podobnie jak zwykła cienka taśma pakowa, aż widać strukturę bąbelków styropianu jak przy kalkomanii). W zasadzie to "stempluje" naklejkę żelazkiem i dociskam - NIE przesuwam, żelazkiem po naklejce, to niepotrzebne i mogą powstać fałdy, nie sprawdzałem. Przy metodzie "stemplowania" (dociskam żelazko na 1-2 sekundy w jedno miejsce) wydruk nie zmienia się, nie traci kolorów i bardzo mocno trzyma styropianu. Jakość wydruku nie jest może porywająca, ale wystarczająca dla modelu.
  9. Wydaje się cienki, ale ma chyba średnicę 1,5mm i jest to drut sprężynowy, twardy. Wolny kawałek drutu między połówkami jest dość krótki, a po zalaniu klejem poliuretanowym, dodatkowo został unieruchomiony w sterach. Jak sprawdzałem po wyschnięciu to obie połówki chodziły razem, a sztywność jednej względem drugiej wystarczająca.... tak na moje oko... powinno być dobrze, ale zawsze mogę dokleić taki sam drut pod spodem płatów. Sprawdzę dokładnie jak już założę popychacze.
  10. Prac przy ogonie ciąg dalszy, skoro wszystko spasowane to przyszedł czas na wklejenie w stery zawiasów i dźwigni. Wkleiłem stery do ogona... i wygiąłem pręt spinający obydwie połówki steru wysokości. Wstępnie przykleiłem pręt klejem na gorąco w kilku miejscach a potem zalałem klejem poliuretanowym. dla pewności, że będzie równo obie połówki "spiąłem" szpatułkami na czas klejenie. Wyszło dobrze.... teraz cięgna i będzie można sprawdzić wychylenie sterów. Wiem, że naklejki nie latają i że to prototyp, ale jakoś tak lubię te pocieszne detale Ponieważ przyszły naklejki do orlika, to nie mogłem się powstrzymać ... Pomalowałem wnętrze przedniej kabiny i pilota ma dziwnie, przestraszone spojrzenie... ? Dla mnie wygląda bardzo fajnie i ciekawie, warto było zamówić naklejki. Czarno-białe szablony wyglądały dobrze, kolorowe naklejki jeszcze lepiej Naklejki drukowane na folii, po naklejeniu, delikatnie poprawiam żelazkiem by dobrze "wkleiły" się w styropian.
  11. Po wklejeniu statecznika pionowego mogłem wkleić płetwę górną statecznika i dolną. Obie płetwy wykonałem z depronu 6 mm grubości. Dolna płetwa niestety nie ma żadnych wsporników wewnętrznych, będzie trzymała się na taśmie, którą okleję dolna płetwę. W sumie to prototyp, zobaczę jak wyjdzie z masa i wywazeniem, najwyżej zrobię ja w przyszłości drukowaną i będzie mocniejsza Zakleiłem dolne rozcięcie depronem. Trochę szpachli, szlifowania i ogon gotowy do malowania... Po przymiarce ze sterami wygląda jak rasowy Orlik Powoli kończę kadłub... jeszcze połączenie połówek steru wysokości, dźwignie... i można powoli myśleć o skrzydłach....
  12. Dzięki uprzejmości kolegi z forum dane udało się przepuścić przez ecalca'a i okazuje się, że różnica położenia CG w pełnym rozłożeniu skrzydeł i gdy sa złożone jest znaczna... w moim przypadku wynosi prawie 40mm. Teraz wiem gdzie celować z środkiem masy modelu, wyważę go z rozłożonymi skrzydłami do startu i lądowania, a złożone będą pracować z korekcją steru wysokości. Gdyby kogoś to interesowało to graficznie wygląda to tak.... pola CG odpowiadają zapasowi CG range (static margin 15%-10%) czyli w przodzie do oblotu....
  13. Przestudiowałem ze dwa projekty i da się oszacować gdzie ma być CG ale chciałem policzyć może bardziej dokładnie....
  14. Przyszedł czas na kolejny projekt, a ponieważ u mnie to ciągła nauka powoli i spokojnie zaczynam gromadzić dane. Jak w tytule, zamierzam zbudować model kultowego myśliwca F-14 Tomcat w wersji z napędem klasycznym. Ponieważ bardzo lubię ten samolot, mam nadzieję, że to będzie ciekawa przygoda z happy endem i na koniec nadal będę lubił ten samolot Założenia projektu tak na początek: Konstrukcja styropianowa + wstawki drukowane w 3D Rozpiętość maksymalna: 1300mm Waga do lotu: minimalna Napęd: dwa silniki klasy 2212 1400kV zasilane z pakietu 3S ze śmiłgem 7'x5'x3 Silniki ze zmiennym wektorem ciągu +-25 stopni w płaszczyźnie pionowej Skrzydła oczywiście składane Podwozie: jeszcze nieokreślone Reszta.. zobaczy się Na początek zastanawiam się.... jak wyliczyć środek aerodynamiczny (AC) czegoś takiego... Jeśli się nie mylę, to przy złożonych skrzydłach AC przesuwa się do tyłu i lot poziomy trzeba korygować sterem wysokości (zaciągając delikatnie nos do góry). Jak policzyć położenie AC, położenie punktu neutralnego (NP) i środka ciężkości (CG) dla konfiguracji podstawowej z rozłożonymi skrzydłami? Ze złożonymi to prawie "delta". Może już ktoś przez to przeszedł i podpowie co nie co?
  15. Prace nad ogonem trwają. Polutowałem przewody serw i przeprowadziłem je do przodu. Sprawdziłem, działają Teraz spokojnie można brać się za statecznik pionowy. Statecznik obsadzony jest na pionowej rurce węglowej, jest wydrukowany i ma swój dźwigar więc wystarczy krótki bagnet i mocne przyklejenie podstawy. Podstawa z przodu przymocowana jest "szpatułką" i obsadzona częściowo w styropianie. Obrysowałem kształt podstawy, wybrałem styropian i wkleiłem. Bagnet i "szpatułka posżły na klej epoksydowy, resztę wypełni klej poliuretanowy. Daje to naprawdę sztywne i mocne połączenie kadłub - statecznik. Wyszło lepiej i mocniej niż się spodziewałem. Teraz przyjdzie czas na płetwę dolna i górne łukowe połączenie statecznik kadłub.
  16. Udało się oczyścić sklejenie ogona do kadłuba. Bez uszkodzeń, serwa nie zalane klejem, działają poprawnie, mżna ruszać dalej Można teraz dociąć ster kierunku. Sam statecznik pionowy jest wydrukowany, więc za dużo pracy przy nim nie ma. Statecznik ma swoje sloty na zawiasy, pozostaje tylko dociąć sam ster. Przygotówka steru została wycięta ze styropianu na ploterze. Podobnie jak przy sterze wysokości, płat steru kierunku wzmocniłem płaskownikiem węglowym 3x0.5mm. Wystający "ząb" steru kierunku wkleiłem jako klocek z mocniejszego XPS'u. Wszystko ładnie się zgrało, profil steru współgra ze statecznikiem. Element gotowy, statecznik można wkleić do kadłuba
  17. Szczerze to ja w tym modelu zrezygnowałem z Soudal 66A, z uwagi na to, że jest drogi, dlugo wiąże, i zawsze w butelce zostaję dużo zaschniętego kleju. Teraz używam kleju CHEMOLAN B w wersji 40. To praktycznie ten sam klej co Soudal tylko o połowę tańszy. Wersja 40 oznacza krótszy czas wiązania i schnięcia niż Soudal, który nim zaczął wiązać to sporo czasu minęło. Wersja Chemolan 40 jest akurat, nie za szybką, nie za wolna. Śprawdzilem i jestem bardzo zadowolony. Cały Orlik jest nim sklejony. Też jak z Soudal, najlepiej wylać z butelki trochę kleju do pojemniczka i od razu zatkać butelkę by klej się nie utleniał i tężał. Ja używam jednorazowych kieliszków, ale każdy ma swój sposób. Ważne by nie wietrzyć butelki. Chemolan w różnych wersjach jest dostępny na allegro beż problemu. Ja polecam tę 40. To naturalne zjawisko bo kleje typu Soudal czy Chemolan opierają się na wsiąkaniu w klejony materiał. Bez problemu klej przenika przez pory styropianu, gorzej z wydrukami 3D z plastiku. Dlatego ja stosuje dziurawienie, perforacje płaszczyzn jakie sklejam że styropianem. Tak jak przy wklejaniu ogona Orlika. Trzeba mieć to na uwadze projektując czy drukując części. Czasem perforacja, czasem brak warstwy górnej czy dolnej by klej związał się z wypełnieniem wydruku. Tak wyglądają bomble perforacji prawidłowo sklejonego wydruku i styropianu... Widać te "grzybki" których nie usunąłem. Co do kleju Chemolan to dodam, że mam wrażenie, że po wyschnięciu nie jest tak twardy jak Soudal co ułatwia jego usuwanie i szlifowanie beż utraty wytrzymałości... kto szlifował połączenia styropianowe sklejone Soudalem wie o czym mówię... szlifuje się wszystko wokół, ale nie klej ? Chemolan 40 jest ok.
  18. Generalnie klej poliuretanowy typu Soudal 66A, ale pieni się tak "obficie" bo oczywiście przesadziłem z ilością kleju. Było to celowe działanie by dokładnie wypełnił przestrzeń i usztywnił połączenie ogon-kadłub. Czy nie za bardzo przesadziłem i czy nie skleił tego czego nie powinien.. okaże się po obrobieniu sklejenia.
  19. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że jeśli chodzi o jakość tych serw to czyta loteria. Dlatego by mieć możliwość ich w miarę prostej wymiany, gorący klej używam od zewnątrz, w miejscu gdzie jest do niego dostęp. Jak serwo zawiedzie, po prostu wezmę lutownicę, podgrzeję klej, osunę ile się da, a potem wyjmę serwo. Dlatego zostawiłem luz na kablu by je swobodnie wyjąć i przelutować na nowe. Ale faktycznie masz rację, w skrzydłach wklejam serwa i jak trzeba je wymienić to jest zabawa... no ale tam inny dostęp i walka o masę... Przekonałem się też, że jak to serwo działa poprawnie, to już będzie działać. Sprawdzam je przed montażem jak pracuje i jeśli coś mnie niepokoi, jakieś przerwania, dziwne odgłosy, nierówna praca po prostu biorę inne. To w końcu mocno budżetowe serwo, o jakości pracy, precyzji wolę nie pisać
  20. Skoro wiem już co zrobić z owiewką kabiny wziąłem się za wykończenie ogona... Do ogona przykleiłem drukowane obsadzenie bagnetu statecznika pionowego, które jednocześnie jest gniazdem serwa steru kierunku. Zadbałem o prostopadłość bagnetu do powierzchni statecznika. Bagnet to rurka węglowa fi3, która na tym etapie jeszcze nie jest wklejona. Gniazdo serwa steru wysokości jest tak dobrane, by kabel przeprowadzić ku przodowi. Wewnątrz jest sporo miejsca na "upchanie" przewodu, gdyby trzeba było kiedyś wymienić serwo. Ponieważ serwo jest dość ścisło obsadzone w gnieździe odciąłem "uszy" mocowania, serwa postanowiłem je zablokować klejem na gorąco. Wystarczy kapeczka, a serwo jest zablokowane, a w przypadku konieczności wymiany będzie je łatwo wyjąć. Gniazdo serwa steru kierunku to prostokątna tuba otwarta od spodu - oczywiście gdyby trzeba było wymienić serwo. Wykonałem odpowiednie wycięcia w tym elemencie. Zamysł jest taki by serwo z zamontowaną dźwignią (uszy obcięte) wsuwało się od spodu aż do zablokowania i zabezpieczone klejem na gorąco. Nadmiar przewodu złożony pod serwem w razie konieczności wymiany serwa. Ogarnąłem przewody, wkleiłem bagnet, okleiłem serwa by klej się do nich nie dostał. Zrobiłem kilka otworów lutownicą w ściance wydruku by klej lepiej przylegał.... I zachowując odpowiednie kąty i odległości przykleiłem ogon do kadłuba. No nie żałowałem kleju Na razie na surowo bez obróbki wygląda to tak Odetnę nadmiar kleju, oszlifuję i zobaczymy, czy wszystko będzie dobrze, tak na pierwszy rzut oka wygląda ok. Jakiś taki.. spory zaczyna się robić ten Orlik
  21. Dzisiaj miałem trochę więcej czasu i postanowiłem wypróbować koncepcję z dzieloną kabiną i dostępem do akumulatora. Owiewka kabiny będzie się składała z 3 części: pierwszego pilota - owiewka stała, drugiego pilota - owiewka wyjmowana by był dostęp do akumulatora i trzecia część tworząca bazę z zamkiem dla tej wyjmowanej. Wszystkie trzy części formowane próżniowo z PETG. Do przymiarki wykonałem wytłoczki z kopyt zgrubnie przygotowanych, jak widać szyby są matowe, załamane miejscami, to wina kopyt które są "surowe" spod drukarki, bez wygładzania i szpachli. Chodzi o złożenie i sprawdzenie koncepcji. Chyba będzie dobrze, udało się wszystko złożyć i wygląda... nieźle. Teraz mogę spokojnie wykończyć kopyta i zrobić wytłoczki końcowe. wszystko naprawdę dobrze pasuje Tak wygląda wstępnie złożona kabina... Owiewka drugiego pilota jest zdejmowana by był dostęp do akumulatora... I mam dostęp do akumulatora... Można już robić owiewki na gotowo Model zaczyna nabierać charakteru choć jak bedzie pomalowany będzie jeszcze lepsze wrażenie robił. cdn...
  22. Zawiasy 16x32 wchodzą z lekkim luzem. Te "kieszonki" mają głębokość 20mm, szerokość 18mm i szczelinę 1.4mm. Luz wystarcza by dwa zawiasy na jednej połówce wyosiować. Jak przyjdzie ich czas to wkleję je klejem epoksydowym. Bardzo fajne rozwiązanie, gdy zawias ma pewne mocowanie w kadłubie.
  23. Udało mi się dopasować ostateczny kształt naklejek. Nie jest to makieta, ale po prostu miły akcent Mogę myśleć teraz o reszcie elementów kabiny, owiewce i dostępie do akumulatora.... Po drobnym przerywniku z elementami kabiny, dokańczam moduł ogona. Zrobiłem wybranie w kadłubie na przelot, tam gdzie będzie przechodził pręt łączący obie połówki steru wysokości. Połówkę steru wzmocniłem usztywnieniem z płaskownika węglowego 3x0.5mm. Orlik ma ster wysokości z wystającą częścią końcową. Tę część wyciąłem z XPS, jest mocniejszy i lepiej spisze się jako drobny element styropianowy. "Klin" przykleiłem UHU POR i obrobiłem. Dodałem wzmocnienie z tego samego płaskownika węglowego usztywniające połączenie i wystającą końcówkę. Na samym spływie wkleiłem też kawałek płaskownika bo to już bardzo cienki element. Symetrycznie wykonałem druga połówkę steru, każda z nich będzie na dwóch zawiasach. Muszę wykombinować drut łączący obie połówki steru... fi 1.6mm chyba wystarczy.... cdn...
  24. Nim dokończę ogon, musiałem zaplanować wyposażenie kabiny, bo może zamówię jakieś naklejki na deskę rozdzielczą nim przejdę do szyb. Wyciąłem ze styropianu kostki tablic przyrządów i zagłówki siedzeń, pilot wydrukowany w 3D. Nawet fajnie się spasowało, troche oddaje ducha Orlika
  25. Powoli sklejam statecznik poziomy. Końce statecznika też są wydrukowane w 3D. Każdy waży swoje... 15g, ale ma już slot na wklejenie zawiasu i pozycjonuje rurkę węglową fi3 jako dźwigar. Na początek wkleiłem dźwigar i końcówki statecznika w jednej płaszczyźnie. Potem wkleiłem styropianowe wypełnienie. Dla wzmocnienia dodałem jeszcze płaskownik węglowy 4x0.5, usztywni trochę statecznik. Lekka szpachla i będzie OK. Ster wysokości będzie wykonany z dwóch oddzielnych paneli LH i RH. Połączę je drutem przechodzącym przez kadłub. Muszę teraz wykonać kanałem poprzeczny w ogonie i wpasować płaty steru.... cdn...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.