



-
Postów
4 416 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
49
Treść opublikowana przez RomanJ4
-
Może tym? http://www.instalki.pl/programy/Download/Windows/tworzenie_muzyki.html
-
Obawiam się, że takiego cuda inżynierowie jeszcze nie wymyślili. Albo pozostał tylko pięknym projektem.
-
http://allegro.pl/helikopter-9958-9958-03-serwo-prawe-servo-czesci-i1953188197.html#tabsAnchor A to widzieliście? Niestety kolegom którzy nie prowadzili takiej działalności wydaje się czasem, że cena przesyłu powinna być ułamkiem ceny towaru. nawet jeśli ta druga to grosze. Kolega Artur częściowo to wyjaśnił. Po trzecie ceny usług pocztowych są zryczałtowane (najczęściej wagowo od-do gram - taka stawka, itd) czy przesyłamy towar za 100 czy za 1,50 zł nie ma znaczenia- stawka ta sama. A jako składnik wliczony do ceny, byłby pokrzywdzeniem tych którzy odbierają towar osobiście (jeśli jest taka możliwość). Wielcy usługobiorcy często mogą sobie wynegocjować upusty, więc mogą mieć taniej. Nie chcę tu wypowiadać się za firmę, bo nie znam konkretów, ale tak ma zapewne większość. Sam nieraz za duperelkę wartą 3zł płacę z porto 20, bo nagle potrzebne, a jechać osobiście to jeszcze więcej wyjdzie :idea: no niestety tak już jest i najwyżej możemy.. nie korzystać :|
-
Zawsze można wiertłem (można bez problemu w sklepach z narzędziami dostać z gradacją co 0,1mm), ale dedykowany rozwiertak (a właściwie wiertło z rozwiertakiem) zapewnia prowadzenie czyli centryczność otworu, co przy wierceniu zwykłym wiertłem należałoby dokładnie ustawić. Oczywiście trzeba by do tego użyć przynajmiej wiertarki stołowej z możliwością przykręcenia imadła do jej stołu, więc taki rozwiertak jest rozsądną alternatywą dla kogoś, kto nie dysponuje zapleczem maszynowym.
-
Adaptery http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=932617 http://www.mecoa.com/acc/adaptors/index.htm
-
Znam właściciela stacji. Cena "hurtowa" jaką musi zapłacić w Płocku jest nawet wyższa, niż w ich własnych orlenowskich stacjach(!). Pokazywał mi faktury. Damping?
-
To może lepiej zaprząc model do ciągnięcia roweru.. O!
-
Gdybyśmy spalali ropę wydobywaną i przetwarzana u nas, to warto protestować, ale jak kupujemy u obcych to piłka jest krotka - albo kupujesz po naszej cenie albo spadaj. Raczej protestujmy przeciwko marnotrawstwu pieniędzy z budżetu na bzdury, pomniczki, przepłacanie za autostrady, topienie potężnej kasy w bzdurnych szkoleniach bezrobotnych (budżet powiatowego PUP u nas na prowincji to bodaj 26mln zł!) itp, a nie będzie trzeba podnosić akcyzy.
-
bristol beaufighter
RomanJ4 odpowiedział(a) na mariuszwez temat w Modele wielosilnikowe i łodzie latające
Myślę, że przy takiej spodziewanej masie całości to i tak nadmiar wytrzymałości. Konstrukcyjne na takim się sadzają i wytrzymuje Jedyne co jest pod znakiem zapytania to czy zamocowanie w gondolach nie będzie za "małopowierzchniowe". -
Parametry podobne, ta druga dodatkowo LiFe (ale być może że w pierwszej tego nie napisali, bo wygląda na to, że maja tę samą elektronikę).
-
To pozostaje zamiana prop-savera na piastę zaciskaną, np taką http://www.modelarski.com/produkt-Piasta_do_%C5%9Bmigie%C5%82_sta%C5%82ych_4mm_M6,4497.html
-
ja kiedyś znalazłem takie użytkowe bezszczotki http://www.ferret.com.au/c/ERNTEC/Faulhaber-Linear-and-Motion-Controllers-from-ERNTEC-p20532 http://www.ferret.com.au/c/ERNTEC/World-s-smallest-2-phase-stepper-motor-n702576 http://www.ferret.com.au/c/ERNTEC/Faulhaber-Miniature-Motor-Drives-from-ERNTEC-p20536
-
Zwłaszcza stacje lutownicze, ponieważ mają możliwość kontrolowania temperatury grota, co ma wpływ na jakość spoiny zwłaszcza przy SMD. Transformatorówki takiej cechy nie posiadają, ale są niezastąpione w domowych naprawach ze względu na szybkość działania oraz to, że nie trzeba czekać aż ostygnie po pracy aby spakować czy schować. Ich wadą w lutowaniu większych elementów jest to, że grot ma małą pojemność cieplną i albo trzeba długo grzać element (co jest bardzo niewskazane przy lutowaniu ogniw w pakiety, czy elementów połączonych z plastikami) albo lut "się maże" i nie zapewnia pełnego wytrzymałego połączenia. A najlepiej mieć oba rodzaje.
-
Może się przyda.. http://heli.waldorf.pl/viewtopic.php?t=3702
-
Nasi już dawno pokazują co potrafią. Nie tak dawno na jakimś prestiżowym międzynarodowym festiwalu dostali główną nagrodę za film "Katedra"..
-
Byłem kiedyś zafascynowany tym samolotem, marzyłem aby go zrobić, ale to było ładnych trzydzieści parę lat temu, a ja miałem lat naście. Jako że niezmiennie mieszkam w małej miejscowości gdzie oprócz sklepu GS-u wtedy nic więcej nie było, a do najbliższego "sklepu modelarskiego" w postaci Składnicy Harcerskiej było kilkadziesiąt km (w której poza paroma listewkami i tak nic nie było) to spełzło ono na niczym. Tym przyjemniej jest oglądać jak kolega obleka w realne kształty moje dawne marzenie, w czym będę koledze niezmiennie kibicował. Trzymam kciuki i pozdrawiam, Roman
-
Może tu coś dobierzesz http://www.lasiogrod.pl/index.php?cPath=36_38 http://www.greentools.pl/263-gazniki-i-membrany?gclid=CKLDrJS92awCFcyIDgodQxNGqQ
-
tych to już raczej ciężko byłoby wychować. O ile nie wychowa ich samo życie (a to potrafi czasem bardzo skutecznie okiełznać narowy)Ameryki tu nie odkryję, twierdząc, że dzieciaki będą rozrabiać (w szerokim pojęciu) tylko na tyle, na ile im my (dorośli niby) pozwolimy. Tyle, że trzeba zacząć od najmłodszych lat i gremialnie wszyscy, a nie kiedy są już "starymi koniami" i tylko przez niewielu. Oglądaliście z pewnością kiedyś taki program "Super niania" czy jakoś tak.? Z wieloma tam pokazanymi metodami ja bym się nie zgodził, ale w wielu pokazanych tam przypadkach manto w pierwszym rzędzie spuściłbym rodzicom. Bo dziecko musi wiedzieć konkretnie, gdzie jest granica swobody, a jej przekraczanie będzie konsekwentnie dyscyplinowane. I nie mam tu na myśli zaraz bicia, żeby było jasne, bo można uprzykrzyć życie różnymi metodami. Tylko trzeba być konsekwentnym, wtedy jak się taki młody delikwent sparzy kilka razy na początku, to potem już nawet nie próbuje. U mnie to zawsze działało, i do tej pory, choć już dzieciaki dorosłe i nie ma dawno powodu zabraniać im czegokolwiek, potrafią np. zapytać czy mogą wyskoczyć tu czy tam, co nieraz wywołuje zdziwienie u naszych znajomych. A dla nich to zupełnie normalne.. I tak powinno być (wg mnie..), bo "wychowanie bezstresowe" i traktowanie dziecka jak dorosłego, czyli danie wielu praw, bez egzekwowania przynależnych temu obowiązków, nie udało się jeszcze w żadnym kraju. Co widać po tym co się dzieje ostatnio choćby w Skandynawii..
-
Nie ma złych dzieciaków, tylko czasem zajęcia brak...
-
Ale znajdą się tacy , co dają się za te bzdury pokroić (albo raczej skroić)
-
Jak interesują Cię Kolego silniki poszperaj tu http://www.modelenginenews.org/suppliers.html#c3 http://modelenginenews.org/ http://www.conleyprecision.com./online_videos.htm http://www.conleyprecision.com./ http://www.craftsmanshipmuseum.com/howellv4.htm http://www.minimodelengines.com/Display.htm
-
hmm.. a Kamasutry czasem nie czytałeś..??
-
Ławoczkin 1/6 - czyli jak wyrzucać model bez podwozia
RomanJ4 odpowiedział(a) na Tochy temat w Filmy modelarskie
To może by zamiast kosiarki... O! Wszak wg niektórych, przerobione "bombowce" mogą nawet drzewa.. -
Myślę że to coś w rodzaju Dejavu. Te liczby które teraz dostrzegasz były tam (na płotach, reklamach i w innych miejscach) zawsze, i gdzieś w Twojej podświadomości to odnotowałeś, tylko teraz z jakiegoś powodu, zacząłeś na nie zwracać świadomą uwagę. Sam zresztą to sobie uświadomiłeś. A że czasem przypadkowo za nimi kryją się jakieś wydarzenia (jak ten dłużnik), to zdają się utwierdzać Cię w tym przekonaniu. Tak myślę.. :roll:
-
Czy takie jeszcze u nas istnieje.. ? ;D Wielekroć jadąc za jakimś benzyniaczkiem, tak zajeżdża toluenem, że nos wykręca..